Hej..Od 6 lat interesuje się rodzinami królewskimi Europy i pisze nawet bloga na ten temat. Moi rodzice ani rodzeństwo tej pasji nie akceptują. Moja siostra twierdzi nawet, że cofam się w rozwoju bo interesuje mnie też historia (polskie królowe) bardzo mi przykro przez to. Jak dostanę list od księżnej Kate itd to się ze mnie śmieje. Siostra mówiła też, że sobie chłopaka nie znajde a znalazłam. I smutno mi, że nie akceptują tej pasji i się śmieja i każą zająć czymś innym. Oceny mam bardzo dobre. Kiedyś chciałabym wydać książkę fabularna na temat jednej z królowych, ale boje się że mnie ludzie wezmą za idiotkę albo wyśmieją. ciągle tylko mówią że to dziecinada. Czuję się niewystarczająca ![]()
Podobne tematy
Hej..Od 6 lat interesuje się rodzinami królewskimi Europy i pisze nawet bloga na ten temat. Moi rodzice ani rodzeństwo tej pasji nie akceptują.
Po co ktoś miałby kiedykolwiek akceptować czyjąś pasję tego pokroju?
Czy w ogóle jest wymagana akceptacja do takich rzeczy?
Mamo mam 42 lata i lubię sobie zjeść serek wiejski
Synu, nie akceptuję tego co sprawia przyjemność Twoim kubkom smakowym.
Tak to widzę.
Jak dostanę list od księżnej Kate itd to się ze mnie śmieje.
Trzymam kciuki.
A czemu wymagasz, aby inni akceptowali Twoja pasje? Pytanie, czemu tej akceptacji szukasz? Chyba pies jest głębiej pogrzebany....
Gdyby to był np. alpinizm, motocrossy czy łażenie po grotach to rozumiem, że najbliżsi powinni jakoś wyrazić swoje zdanie o tym, bo to i niebezpieczne i kosztowne zainteresowania, ale fiksacja na punkcie królowych, historii raczej jest niegroźna,a wręcz powiedziałabym imponująca jak ktoś bardzo dużo wie z takiej specyficznej dziedziny.
Na Twoim.miejscu nie zwazalabym na głupie docinki innych (może Ci po prostu zazdroszczą, że jesteś specjalistka w wybranej gałęzi historii) i dalej poszerzała swoją wiedzę. Swoją wartość trzeba budować w swojej głowie, a nie na podstawie czyichś wyobrażeń, "chceń" czy oczekiwan.
Szczerze mówiąc, gdy przeczytałam o braku akceptacji dla Twojej pasji, to myślałam, że to będzie jakaś burleska albo poker. Czego tu można nie akceptować?
Ile masz lat? Wspomniałaś o ocenach, więc pewnie jesteś bardzo młoda. Może rodzina traktuje to trochę tak, jakbyś była fangirl jakiegoś zespołu czy czegoś tam. Blog, maile, wielkie plany - zależy, jak to przedstawiasz; mogą się podśmiewać, nie widząc w tym przyszłości, bo uważają Cię za jedną z wielu dziewczyn, które straciły głowę dla kogoś znanego.
Hej..Od 6 lat interesuje się rodzinami królewskimi Europy i pisze nawet bloga na ten temat. Moi rodzice ani rodzeństwo tej pasji nie akceptują. Moja siostra twierdzi nawet, że cofam się w rozwoju bo interesuje mnie też historia (polskie królowe) bardzo mi przykro przez to. Jak dostanę list od księżnej Kate itd to się ze mnie śmieje. Siostra mówiła też, że sobie chłopaka nie znajde a znalazłam. I smutno mi, że nie akceptują tej pasji i się śmieja i każą zająć czymś innym. Oceny mam bardzo dobre. Kiedyś chciałabym wydać książkę fabularna na temat jednej z królowych, ale boje się że mnie ludzie wezmą za idiotkę albo wyśmieją. ciągle tylko mówią że to dziecinada. Czuję się niewystarczająca
Pasje ludzie mają, bo ich jakaś dziedzina fascynuje, a nie po to, żeby zyskać cudzą aprobatę.
To Twoje niskie poczucie własnej wartości jest Twoim prawdziwym problemem, a nie brak akceptacji Twoich zainteresowań.
Olać rodzinę.
I mówię to z perspektywy osoby, która ma masę hobby, a najczęściej się spotyka z pytanie "poza wydawaniem pieniędzy, to co z tego masz?"
Cieszy Ciebie to? - rób swoje. ![]()
Jesteś wystarczająca. Nie rodzina o tym decyduje co ma być twoją pasją, tylko ty. Życie jest po to by sprawiać sobie przyjemności, bo kto inny, jak właśnie ty, wie najlepiej co cię ucieszy, zaciekawi. Jakieś docinki potraktuj jak takie wieśniaczo- rodzinne docinki, które nie świadczą o tobie, a bardziej o złośliwości twojej rodziny. Potraktuj to jako wyzwanie, które sprawia, że jesteś ponad ich wredotę. W wielu rodzinach są tacy znawcy cudzego życia, sami nie potrafią się sobą zająć, ale innym chętnie wytkną jak najwięcej się da.
Moja rodzina nie akceptuje mojej pasji do podróżowania.
Hej..Od 6 lat interesuje się rodzinami królewskimi Europy i pisze nawet bloga na ten temat. Moi rodzice ani rodzeństwo tej pasji nie akceptują. Moja siostra twierdzi nawet, że cofam się w rozwoju bo interesuje mnie też historia (polskie królowe) bardzo mi przykro przez to. Jak dostanę list od księżnej Kate itd to się ze mnie śmieje. Siostra mówiła też, że sobie chłopaka nie znajde a znalazłam. I smutno mi, że nie akceptują tej pasji i się śmieja i każą zająć czymś innym. Oceny mam bardzo dobre. Kiedyś chciałabym wydać książkę fabularna na temat jednej z królowych, ale boje się że mnie ludzie wezmą za idiotkę albo wyśmieją. ciągle tylko mówią że to dziecinada. Czuję się niewystarczająca
Najwyraźniej twoja rodzina zawezyla swoje horyzonty i są ludźmi którzy wydaje się im że to co jest dla nich obce lub zasługujące na wyśmianie to będą tak to odbierac wszyscy. A więc nie warto takim ludziom mówić o tym czym się interesujemy o swoich pasjach czy marzeniach bo od nich wsparcia nie otrzymasz co więcej będą próbowali wmówić ci, że to nie jest właściwa droga. Pamiętaj że to co cię interesuje to jest to twoje i nikt ci tego nie zabierze nie bierz zdania innych pod uwagę bo przeważnie osoby które krytykują to zazdroszczą że ktoś widzi coś więcej i ma perspektywy. Jeśli lubisz takie zagadnienie jeśli chcesz iść w tą stronę to dlaczego patrzysz na zdanie siostry? czy ona jest priorytetem ? Myślę że kiedyś zrozumie swój błąd i to że problem nie jest w tym co robisz i czym się interesujesz tylko w tym że nie potrafi tego zaakceptować . Warto też poszukać osób o podobnych pasjach ! Na pewmo sporo jest takich osób. Poszukaj na grupach o takich schematach tam na pewno oprócz informacji i poszerzania w tym temacie wiedzy to otrzymasz wsparcie. Nie warto ograniczać się do zdania rodziny oni za ciebie życia nie przeżyją