netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Brak pewnosci siebie

12 odpowiedzi4 848 wyświetleńzałożony przez Marylin, 22.05.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Brak pewnosci siebie

Witam, hmm...w sumie nie wiem jak mam zacząć... Moze powiem ze tak naprawdę nie potrafię nazwac swojego problemu. Chodzi o to ze czuje sie maksymalnie wynisczona wewnetrznie, bardzo boli mnie żołądek,chyba nabawilam sie jakies nerwicy ze wzgledu na moj ciezki charakter...jestem zbyt emocjonalna,to tez przeklada sie na moje zycie w domu,w szkole,co najgorsze w zwiąku z mężczyzną którego kocham... Po prostu wykańczam sie....w szkole liudzie "lubią mnie" tylko jak potrzebują pomocy, wiedzą ze jestem typowa altruistka i nigdy nie odmowię, przez to czesto czuję wykorzystywana....Bo tak naprawdę gdy ja potrzebuję czegos od innych,nikt mi tej pomocy nie udzieli. W domu wciaz są kłótnie z rodzicami. Mama od bardzo dawna,nie wiem juz nawet ile to trwa,zawsze porownuje mnie do mojej ciotki. Ona jest taka czarna owcą w rodzinie...Wszyscy nie cierpia jej wrecz,uwazaja za niespełna rozumu i obcują z nią tylko na etapie "czesc czesc". Jej zdarzyla sie ciezka historia w zyciu-rodziła dziecko w wieku 17 lat, ojciec tego dziecka wcale nic do niej nie czuł i ozenil sie z nia przez sąd i troche z łaski....Za cztery lata od tego momentu ona po kolejnej kłótni z męzem wyszłą w nrwach na ulice z dzieckiem i los tak chciał...szarpnela małą w złości i ta wpadla wprost pod nadjezdzajacy samochód....Nie przezyła. Ciotka od tej pory nie ma dzieci. Zyje jak kazdy innny człowiek ale przez to zdarzenie wszyscy maja ja za najgorszą w całęj rodzinie... Ja....co tu duzo kryc, jestem podobna do niej i wygladu i tez mam emocjonalną duszę....Dlatego moi rodzice wciaz mnie z nia porównują, wrecz mowia ze jestem taka sama jak ona. Ze zrobie tak samo jak ona i skoncze tak samo. Jestem sobą....jestem sobą. Nie chce by mnie w zyciu spotkalo cos takiego...ale...teraz w kazdej sytuacji myslę co będzie. Jestem od roku z chlopakiem. Na poczatku tego zwiazku bylismy tak szczesliwi ze ja zapomnialam o tym problemie i czulam sie jakby innym czlowiekiem...taka wyzwolona...ale po pewnym czasie...gdy zdarzy sie miedzy nami jakakolwiek klotnia ja od razu uderzam w łzy. On tego nie nawidzi....mowi mi wtedy rzeczy,ktorych ja absolutnie nie oczekuję! Kiedys usłyszałam ze jestem nikim,  zawsze gdy płaczę mowi zebym sie zamkneła....denerwuję sie tym jeszcze bardziej...tydzien temu powiedział ze jestem nierozgarnieta i niedorobiona. Boze....ja chcialabym zeby w trudnej chwili podszedł,powiedział cicho zebym sie uspokoiła,ale nie....on woli mnie przymknąć w taki sposob. Ale ja wiem ze to moja wina. Moja,bo zawsze wtedy mam przed oczami tą ciotke i wrecz nie robie nic zeby nie stawac sie nią...tylko odwrotnie-czekam kiedy w koncu zadję w ciażę,przerwę szkołę i zdarzy sie cos gorszego jeszcze jmoze nic jej sie zdarzylo. Chce sie opanowac ale ta mysl mi nie daje spokoju....To jest takie zycie w ktorym mam jakby przepowiedzianez gory kim będę i ze nic nie osiągnę....Mimo wszystko staram się uczyć jak najwiecej...mam marzenie zeby wykłądac literaturoznawstwo na uczelni, kocham język polski....kiedys bylam fotomodelka i gralam w teatrze. Ale teraz czuję się brzydka i do niczego. Brak mi pewnosci seibie,czasami zeby sie juz nie dreczyc płaczem,ze nie dostaję od zycia tego,czego oczekuję mam mysli zeby juz skonczyc ze sobą....ale nie...czekam czekam na nastepny rozdzialy mojego,albo jej zycia....bo ja sama nie potrafię sobą sterowac....
Napisalam o tym tutaj bo mam juz dosc tego bólu najbardziej w okolicach mostka,czasami gdy opisze to co czuje jest lepiej.

2

Odp: Brak pewnosci siebie
Marylin napisał/a:

ale po pewnym czasie...gdy zdarzy sie miedzy nami jakakolwiek klotnia ja od razu uderzam w łzy. On tego nie nawidzi....mowi mi wtedy rzeczy,ktorych ja absolutnie nie oczekuję! Kiedys usłyszałam ze jestem nikim,  zawsze gdy płaczę mowi zebym sie zamkneła....denerwuję sie tym jeszcze bardziej...tydzien temu powiedział ze jestem nierozgarnieta i niedorobiona. Boze....ja chcialabym zeby w trudnej chwili podszedł,powiedział cicho zebym sie uspokoiła,ale nie....on woli mnie przymknąć w taki sposob. Ale ja wiem ze to moja wina.

Dziewczyno, obudź się i zostaw tego idiotę! Choćbyś lamentowała miesiąc bez przerwy to gdyby on cię naprawdę kochał to nie powiedziałby ci tych wszystkich przykrych rzeczy! Boże mój, jak można powiedzieć swojej dziewczynie, że jest niedorobiona... szanuj się kobietko i zostaw tego infantylnego pajaca.
Z twojego postu wnioskuję, że jesteś śliczną (fotomodelka), mądrą dziewczyną (zainteresowania językiem polskim) i masz swoją pasję (teatr). Walcz o swoje i nie daj sobie nigdy wmówić, że jesteś nic nie warta. Porozmawiaj z rodziną. Powiedz, że nie życzysz sobie porównań do nikogo, bo jesteś sobą a nie swoją ciotką czy kimkolwiek innym. I że nie życzysz sobie ciągłego wytykania wad, bo każdy ma jakieś i takie jest nasze święte prawo, ideały nie istnieją.

3

Odp: Brak pewnosci siebie

Marylin -STOP!
Wiesz... ubierz jakis dres i pobiegaj pol godziny - do utraty tchu. Pooddychaj, odpocznij i znowu...
Wroc do domu, wlacz kompa, przeczytaj uwaznie wszystko to co napisalas ale z nastawieniem, ze to nie Ty, ze to ktos inny... Pomysl co bys tej osobie doradzila i zastosuj to do siebie. Od pierwszego razu nie poskutkuje ale kilkakrotne powtorki dadza efekt.
A tak na serio, chlopak jest wybitnym egoista, zostaw go natychmiast, bo nawet sie nie obejrzysz, jak wykonczy Cie psychicznie a w zasadzie pomoze Ci dokonczyc dziela samozniszczenia.
Masz teraz bardzo destruktywne mysli..
Ale przy tym ambitne plany i wspaniale zainteresowania - sprobuj sie skupic glownie na tym. To da Ci odskocznie od dnia codziennego, od tych przytykow i niesprawiedliwosci. Nie przypuszczam zeby rozmowa z rodzicami cos dala - te typy tak maja, mialam takie osoby w rodzinie i to wlasnie one sa niereformowalne.
Przed Toba wszystko co najlepsze - musisz sama o to zadbac. Szkoda, ze nie masz wsparcia w rodzinie, w najblizszych. Przyklad Twojej ciotki jest tragiczny a nie zly, wiesz... czasem tak jest, ze jesli ktos Ci mowi, ze Ty to NA PEWNO zrobisz cos zle, skonczysz zle, to czasem tak wlasnie sie dzieje - nastepuje realizacja oczekiwanych przez najblizszych zachowan. Wiec moze po prostu powiedz NIE. NA przekor rodzinie badz soba, zawalcz i z nimi i ze soba - o siebie. Przeciez jestes tego warta, prawda?
Piszesz, ze kiedy Ty oczekujesz wsparcia od szkolnych kolezanek, nie otrzymujesz go.. machnij reka na takie kolezanki. Nie sa warte tego, by byc z Toba - Ty jesli chcesz, mozesz nadal im pomagac ale nie musisz akurat z nimi dzielic swoich trosk, smutkow i radosci.
Mysle, ze chodzac na spacery (zwlaszcza gdyby towarzyszyl Ci piesio....), do biblioteki, czy ja wiem gdzie jeszcze, mozesz poznac inne osoby.
Chlopak... Szczurunia ma racje. Musisz sie szanowac. Nigdy nie mysl - to moja wina. Wina ZAWSZE lezy po obu stronach - skoro jest reakcja, to wczesniej musiala byc akcja. To chyba logiczne, prawda?
Rodzice.. sprobuj moze odmiennej metody - tak macie racje, jestem do niczego i skoncze jak ciotka, jestem takim zerem, ze nawet nie macie komu wybaczac itd ... Czasem takie dziwne zachowanie zwraca uwage i zmusza do refleksji - czy na pewno mamy racje?
Hmmm... Wierze, ze uda Ci sie uporzadkowac swoje zycie i wyjsc na prosta, jestes silna dziewczyna z charakterem.
Pozdrawiam smile

4

Odp: Brak pewnosci siebie

innych słowa nie mają na Ciebie żadnego wpływu póki w nie ,nie uwierzysz.

5

Odp: Brak pewnosci siebie

Gdzieś podswiadomie juz dawno wiem,ze nie powinnam być taką...mówią,ze jak sie ma miekkie serce to trzeba miec twardą dupe. To prawda. Jesli chodzi o mojego chłopaka to juz kilka razy probowałze mną zerwać....a ja wtedy....Matko, sama nie potrafię uwierzyc ze ogarnia mnie szczyt desperacji,ale nie potrafię tego zahamować... Kiedy on zaczyna mowic ze juz nie moze trwac w tym zwiazku to ja rzucam se mu do kolan,doslownie,klecze przed nim i proszę,błagam przez rzewny płacz zeby został....

6 Ostatnio edytowany przez atam (2010-05-22 21:41:49)

Odp: Brak pewnosci siebie

Marylin....
Dziecko, to po prostu porazajace co piszesz...
Ja nie zartuje, wysilek fizyczny czesto pomaga wrocic do rownowagi psychicznej. Na serio - zacznij regularnie cwiczyc -fitness, bieganie, ostra gimnastyka - na ile Cie stac. Obawiam sie, ze Twoj problem jest na tyle powazny, ze powinnas poszukac dobrego psychologa.
Nie bede pisac bzdur w stylu - szanuj sie i nie  powinnas sie tak ponizac. Mysle, ze jestes w takim stanie, ze NIC do Ciebie nie dociera.
Mimo to, sprobuje - przeczytaj 10razy to co napisalam - wysilek fizyczny, wizyta u psychologa i... absolutne STOP dotychczasowemu stylowi zycia.
Co chcesz osiagnac w tym chorym zwiazku?
Co chcesz osiagnac przez zamykanie oczu na rzeczywistrosc?
Co chcesz osiagnac przez samoponizenie?

Obejrzyj sie wstecz - czy zawsze taka bylas?
Przeciez za Toba sa szczesliwe dni i lata.
Czy przed Toba tylko TO? Pogarda dla samej siebie?
Az tak bvoisz sie samotnosci i odrzucenia?
Czy cena jaka placisz jest tego warta?

Ubierz dres i w droge.
Wrzuc do plecaka nadzieje i wiare.
Nie boj sie byc sama - to nowe i piekne doznanie. Pozwol sobie na pelne poznanie.
Milosc - ta prawdziwa, dopiero przed Toba.
To co masz teraz... to zalosne.
Czy o tym marzylas?

7

Odp: Brak pewnosci siebie

Dziękuję. Tak, podejmę te walkę o samą siebie. Musi się udać. Nie jestem sama. Mój chłopak nei odezwał sie do mnie cały dzien i ja też nie zadzwoniłam cały dzien. I to już traktuje jako sukces. Choc wiem,ze za chwilę,gdy położę się spać,zapłaczę do poduszki,wiem....ale pod jakimś względem, jednak jestem z siebie dumna. I nie chodzi mi o niego....żeby pokazywać mu Pan Bóg wie co. Nie ma dla mnie w miłości, mojej, mojej własnej milosci do niego, chęci udowodnienia swej wyższości, bo takie cele tylko poniżają, skracaja wartosć człowieka. Pomodlę się o siłę. To czyni cuda. Dziękuję,ze anonimowe osoby potrafią anonimowo wesprzeć.

8

Odp: Brak pewnosci siebie

Boże, Marylin, to że masz problem ze swoją samooceną, to jedno. A wstrętny, toksyczny facet to drugie. Powiedz mi, Twoja samokrytyka jest na tyle wysoka, że wiązesz się z mężczyną, który Cię nie szanuje i potrafi mówić takie rzeczy?!

Dlaczego żadna z osób, która się wypowiedziała,  nie zwróciła na to uwagi? Czyżbym to tylko ja była taka "odkrywcza"?
Głupotą nie są słowa:"szanuj siebie". Szacunek do samego siebie jest najwyższą wartością. Nie szanujesz siebie, inni tez tego nie robią.
Dałaś się stłamsić, uzależniłaś się od człowieka, który tak na prawdę nie akceptuje Twojego problemu i zamiast Ci pomóc, jeszcze bardziej dołuje. Zostaw wszystko, co uniemożliwia Ci rozwijanie swojej kobiecości i pewności siebie, zacznij zmieniać swoje nastawienie do świata nawet w banalnych sytuacjach. Pamiętaj- co się nie zabije, to Cię wzmocni.

9

Odp: Brak pewnosci siebie

cóż mogę powiedzieć...rozstalismy się dzisiaj. Płączę cały dzień....ale mam nadzieję,ze jakos to będzie. Miłość jest bardzo silna, kocham go ponad wszystko, tego nie da sie tak łatwo strawić mimo,ze czułam sie źle.

10

Odp: Brak pewnosci siebie

Marylin smile
Czy naprawde uwazasz, ze to milosc? Moze tak bardzo pragniesz byc kochana... moze tak bardzo boisz sie odrzucenia?
Nie dzwon, wyplacz sie i daj czasowi czas - jest Ci trudno, wierze. Nawet jesli myslisz, ze swiat zawalil Ci sie na glowe, to pewnie TERAZ tak jest - ale uwierz, to minie. Minie ten zly czas, tylko JAK go przetrwac? Nie wiem - musisz sama znalezc najlepsza dla siebie odskocznie. Moze poszperaj w szufladzie i wyciagnij zdjecia z czasow, kiedy bylas fotomodelka - przypomnij sobie siebie z tego czasu.
Zajmij sie czymkolwiek, byleby nie roztrzasac kazdej chwili, ktora minela. Glowe odwroc do przodu - tam masz patrzec, w przyszlosc wink
Trzymam kciuki - jestes silna i wiem, ze sobie poradzisz
Usmiech, usmiech, usmiech - nawet przez lzy

11 Ostatnio edytowany przez sunshine (2010-05-27 13:04:18)

Odp: Brak pewnosci siebie

Moja droga... widzę, że jesteś młoda(ja też) i wiesz, co miałam sytuacje w której czułam się podobnie... i wtedy przez chłopaka mama miała ze mną problemy i w bezsilności przy każdej kłótni powtarzała "jak ojciec" "skończysz jak on" (Mój ojciec jest alkoholikiem, zostawił nas jak miałam 6 lat, teraz mieszka u swojej matki... nie ma nic oprócz zapomnianych dzieci) Chłopak był właśnie takim elementem jak ten Twój... Ja wielce zakochana potrafiłam wyjść z domu o 1 w nocy i iść do niego kilka kilometrów piechota i zostawać do rana na każde jego zawołanie byłam jak służebnica ;/ On wcale nie był wdzięczny. W końcu skończyłam tą farsę. Było ciężko ale się opłaciło. Od roku jestem wolna i szczęśliwa i chyba właśnie po tym czasie przyszedł czas na szczęśliwy związek wink
Myślę, że głównym problemem jest chłopak... Z rodzicami można zawsze jakoś sobie poradzić, bo myślę, że oni kochają Cię bez względu na to kim jesteś;) Nie łam się ich gadaniem, mówią tak w złych chwilach. Jeśli jest naprawdę źle zaprowadź ich do psychologa... razem rozwiążecie ten problem wink pozdrawiam i życzę powodzenia

Jedno pytanie może nie doczytałam ale gdzie w tym wszystkim mowa o jakimś przyjacielu, przyjaciółce?? masz kogoś takiego?

12

Odp: Brak pewnosci siebie

Nie. Nie mam nikogo takiego. Ale nie chcę też opowiadać koleżankom o tym co dzieje sie u mnie.... plotka rozchodzi się szybciej niż prawdziwe wartości i wiem,ze mogłoby powstać coś czego nie chcę. Cięzko  nosić takie brzemię na sobie,gdy chcę czuć sie potrzebna lecz z moich chęci wynika samo narrzucanie się. nie jestem spokojna. ale podejmuję nad sobą pracę.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026