netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

lektor języka - przesuwanie granic?

21 odpowiedzi1 644 wyświetleniazałożony przez olena96, 30.07.2022

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » lektor języka - przesuwanie granic?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1 Ostatnio edytowany przez olena96 (2022-07-30 22:41:15)

Temat: lektor języka - przesuwanie granic?

hej, chciałabym opisać pewną sytuację, ponieważ nie daje mi to do końca spokoju. Otóż mam  wrażenie, że mój lektor języka zachowuje się troszkę dziwnie wobec mnie. Ogólnie jest dość przyjaznym człowiekiem dla ludzi, serdecznym itp. Jednak często na zajęciach się na mnie patrzy, albo szuka mnie w tłumie i rozmawiając z kimś też potrafi zerkać. Często gdy gdzieś przechodzi to się na mnie patrzy i uśmiecha. Jak do mnie coś mówi to też najczęściej z dużym uśmiechem, pare razy go przyłapalam też na tym, że stał i mi się przyglądał. Pomyślałam, że mnie lubi chociaż czasem bywało to dla mnie niezręczne. Potrafi też dużo śmieszkować ze mną, albo się droczyć. Ostatnio kiedy rozmawialiśmy i coś mu opowiadałam to powiedział do mnie coś w stylu'' to ty tam bylaś?' zatakło mnie, bo do nikogo się tak nie zwraca,( mowimy sobie na Pan- Pani i tak jest z każdym na zajęciach) poczułam się jakbym była jakąś znajomą, zdziwiona na niego spojrzałam, a on mnie odrazu przeprosił. Zastanawiam się, czy serio się przejęzyczył czy stara się mnie wybadać jak zareaguje i przesuwa granice. Co myślicie?

2

Odp: lektor języka - przesuwanie granic?

Czy naprawdę trzeba Tobie napisać, że spodobałaś mu się?

3

Odp: lektor języka - przesuwanie granic?

I tu mamy do czynienia, z typowym kobiecym tekstem. Nic nie wiadomo, a wiadomo. A przede wszystkim chodzi o kręcenie karuzeli.

4

Odp: lektor języka - przesuwanie granic?
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Czy naprawdę trzeba Tobie napisać, że spodobałaś mu się?

A Tobie naprawdę trzeba pisać, że facet zachowuje się nieprofesjonalnie?

Sprawia, że jego klientka czuje się niezręczne. Niech schowa swojego fiutka z powrotem do majtek i skupi się na swojej pracy.

5

Odp: lektor języka - przesuwanie granic?
M!ri napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Czy naprawdę trzeba Tobie napisać, że spodobałaś mu się?

A Tobie naprawdę trzeba pisać, że facet zachowuje się nieprofesjonalnie?

Sprawia, że jego klientka czuje się niezręczne. Niech schowa swojego fiutka z powrotem do majtek i skupi się na swojej pracy.

Mnie się wydaje, że faceci tego nie ogarniają, że kobiety często musza borykać się z różnymi rodzajami podrywu, także w miejscach, gdzie oczekują profesjonalnego podejścia. Takie im się to wydaje normalne.
Jakby kiedyś trafili np, na uczelniach na różnych profesorków i doktorków, którzy przez 70% czasu zajęć gapią się na nich jak wół na malowane wrota, albo takich których awanse odrzucasz i później wyzłośliwiają się podczas kół i egzaminów, to zrozumieliby jakie to dyskomfortowe w łagodniejszej wersji aż do poczucia prześladowania.

6

Odp: lektor języka - przesuwanie granic?

A dla mnie to jest takie ogromne wyolbrzymianie. To całe szukanie wzrokiem, jakieś patrzenie, uśmiechanie się, ja tego nie odbieram ani jako podryw ani jako brak profesjonalizmu. Gość jest miły, zagada, bo jest jego uczennicą i właściwie tyle. Kojarzy ją, to się uśmiechnie, czy popatrzy. Cała reszta to wytwory wyobraźni.
Na zajęciach zapewne patrzy trochę na każdego, szukanie wzrokiem w tłumie jest bardzo subiektywnym odczuciem, tak samo to patrzenie w czasie rozmow, bo zawsze można zawiesić na chwilę spojrzenie nawet na ścianie obok, jak się z kimś rozmawia.
Jedyne ten tekst "na Ty" rzucony, ale gość zaraz przeprosił, więc pewnie po prostu się przejęzyczył, bo go wciagnęła rozmowa. Niech kamieniem rzuci ten, komu się coś takiego nigdy nie zdarzyło.
Dla mnie Autorka szuka dziury w całym. Albo szuka potwierdzenia, bo facet jej wpadł w oko.

7

Odp: lektor języka - przesuwanie granic?

Z opisu wynika, że Autorka nie robi nic innego, tylko obserwuje tego faceta.
To takie nieprofesjonalne.

8 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2022-07-31 11:52:01)

Odp: lektor języka - przesuwanie granic?
noben napisał/a:

Z opisu wynika, że Autorka nie robi nic innego, tylko obserwuje tego faceta.
To takie nieprofesjonalne.

Chodzi o brak profesjonalizmu lektora przecież, a nie autorki.

Ona powinna w czasie zajęć gadać z koleżanką obok czy siedzieć znosem w telefonie?

9

Odp: lektor języka - przesuwanie granic?
olena96 napisał/a:

hej, chciałabym opisać pewną sytuację, ponieważ nie daje mi to do końca spokoju. Otóż mam  wrażenie, że mój lektor języka zachowuje się troszkę dziwnie wobec mnie. Ogólnie jest dość przyjaznym człowiekiem dla ludzi, serdecznym itp. Jednak często na zajęciach się na mnie patrzy, albo szuka mnie w tłumie i rozmawiając z kimś też potrafi zerkać. Często gdy gdzieś przechodzi to się na mnie patrzy i uśmiecha. Jak do mnie coś mówi to też najczęściej z dużym uśmiechem, pare razy go przyłapalam też na tym, że stał i mi się przyglądał. Pomyślałam, że mnie lubi chociaż czasem bywało to dla mnie niezręczne. Potrafi też dużo śmieszkować ze mną, albo się droczyć. Ostatnio kiedy rozmawialiśmy i coś mu opowiadałam to powiedział do mnie coś w stylu'' to ty tam bylaś?' zatakło mnie, bo do nikogo się tak nie zwraca,( mowimy sobie na Pan- Pani i tak jest z każdym na zajęciach) poczułam się jakbym była jakąś znajomą, zdziwiona na niego spojrzałam, a on mnie odrazu przeprosił. Zastanawiam się, czy serio się przejęzyczył czy stara się mnie wybadać jak zareaguje i przesuwa granice. Co myślicie?

To nic nie znaczy, wiem, bo lata temu przeżyłam coś takiego, wkręciłam sie, w znaczeniu, że cos jest na rzeczy, ze mu się spodobałam, zabawne to też był lektor big_smile. Koniec końców okazało się, że facet miał już dawno partnerkę, a ogólnie był kontaktowy, miły, uczynny, a ja się niepotrzebnie wkręciłam, bo się miło uśmiechał, patrzył i patrzył - sama wiesz jak oni patrzą wink

10

Odp: lektor języka - przesuwanie granic?

Te kobiety nic nie rozumiejo no. Chodzi o to, że gość podoba się autorce, nie odwrotnie.

11

Odp: lektor języka - przesuwanie granic?
Be. napisał/a:

Te kobiety nic nie rozumiejo no. Chodzi o to, że gość podoba się autorce, nie odwrotnie.

To niech się odpodoba
Bo się ona wkręci i niepotrzebnie.

12 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2022-07-31 14:57:54)

Odp: lektor języka - przesuwanie granic?

A co mi tam, jak Rossanką, podzielę się dawną historią z czasów studiów. Do tego przystojnego wykładowcy ustawiał się zawsze wianuszek studentek. On zawsze z każdą porozmawiał, wszystko tłumaczył po kilka razy, a jednocześnie był wymagający czyli dystans był.Nie można powiedzieć, że nie miał swoich ulubionych studentek, z którymi częściej rozmawiał.No, ale wszyscy wiedzieli, że ma dziewczynę w innym mieście. Lubił inteligentne studentki,którym nie musiał za dużo tłumaczyć i często się zdarzało, że w czasie wykładu patrzył właśnie w tę stronę, gdzie spodziewał się uwagi i pewności, że w próżnię nie mówi.A właśnie miał takie ogniste spojrzenie, że niejednej się wydawało, że się w niej zakochał:)A jak któraś plotła głupstwa, to też się tak dziwnie w nią wpatrywał. No, i jeszcze było wiele niuansów, które pozwalały niektórym dziewczynom myśleć, że coś do nich czuje, ale nie będę tu się rozgadywać. W rzeczywistości miał taki trochę pogardliwy, trochę żartobliwy sposób bycia.
Tak, że autorko, trzymaj się mocno ziemi.

13

Odp: lektor języka - przesuwanie granic?

A ja akurat małam takie doświadczenie, że nie dało się ukryć, że prowadzący już pierwsze zajęcia się we mnie wpatruje. On prawie nie spuszczał mnie z oczu. Nawet jak się odwrócił żeby coś pokazać, to od razu odwracał się, żeby złapać mój wzrok. Wszyscy się od razu zorientowali i obserwowali to mnie, to jego. Nie wiedziałam co z sobą począć. Studiowałam w systemie indywidualnej organizacji semestru i od razu wiedziałam, że z nim na pewno nie chcę mieć żadnych indywidualnych uzgodnień odnośnie zaliczeń, nadrabiałam zajęcia z zaocznymi byle nie trafić z nim sam na sam.

14

Odp: lektor języka - przesuwanie granic?
MagdaLena1111 napisał/a:

A ja akurat małam takie doświadczenie, że nie dało się ukryć, że prowadzący już pierwsze zajęcia się we mnie wpatruje. On prawie nie spuszczał mnie z oczu. Nawet jak się odwrócił żeby coś pokazać, to od razu odwracał się, żeby złapać mój wzrok. Wszyscy się od razu zorientowali i obserwowali to mnie, to jego. Nie wiedziałam co z sobą począć. Studiowałam w systemie indywidualnej organizacji semestru i od razu wiedziałam, że z nim na pewno nie chcę mieć żadnych indywidualnych uzgodnień odnośnie zaliczeń, nadrabiałam zajęcia z zaocznymi byle nie trafić z nim sam na sam.

Mogę ci tylko współczuć.

15

Odp: lektor języka - przesuwanie granic?
MagdaLena1111 napisał/a:

A ja akurat małam takie doświadczenie, że nie dało się ukryć, że prowadzący już pierwsze zajęcia się we mnie wpatruje. On prawie nie spuszczał mnie z oczu. Nawet jak się odwrócił żeby coś pokazać, to od razu odwracał się, żeby złapać mój wzrok. Wszyscy się od razu zorientowali i obserwowali to mnie, to jego. Nie wiedziałam co z sobą począć. Studiowałam w systemie indywidualnej organizacji semestru i od razu wiedziałam, że z nim na pewno nie chcę mieć żadnych indywidualnych uzgodnień odnośnie zaliczeń, nadrabiałam zajęcia z zaocznymi byle nie trafić z nim sam na sam.


Ale to nie jest wątek o Tobie.
Z tego co tu opisano jasno wynika, że to raczej Autorka jest zainteresowana facetem, a nie na odwrót, więc te Twoje rzężenia o tym jaki on zły, nieprofesjonalny i be są jak kulą w płot.

16

Odp: lektor języka - przesuwanie granic?
noben napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

A ja akurat małam takie doświadczenie, że nie dało się ukryć, że prowadzący już pierwsze zajęcia się we mnie wpatruje. On prawie nie spuszczał mnie z oczu. Nawet jak się odwrócił żeby coś pokazać, to od razu odwracał się, żeby złapać mój wzrok. Wszyscy się od razu zorientowali i obserwowali to mnie, to jego. Nie wiedziałam co z sobą począć. Studiowałam w systemie indywidualnej organizacji semestru i od razu wiedziałam, że z nim na pewno nie chcę mieć żadnych indywidualnych uzgodnień odnośnie zaliczeń, nadrabiałam zajęcia z zaocznymi byle nie trafić z nim sam na sam.


Ale to nie jest wątek o Tobie.
Z tego co tu opisano jasno wynika, że to raczej Autorka jest zainteresowana facetem, a nie na odwrót, więc te Twoje rzężenia o tym jaki on zły, nieprofesjonalny i be są jak kulą w płot.

Jeśli nie zauważyłaś, to wyjaśnię, że dołączyłam tu do wcześniejszych opisów doświadczeń innych osób.
Jak widać różne osoby mają różne doświadczenia w podobnej do autorki sytuacji, a ona może sobie z tego coś wyciągnąć, jeśli będzie miała ochotę. Tak to generalnie wygląda na forum, że ludzie dzielą się swoimi doświadczeniami i poglądami, które często są pochodną własnych doświadczeń.

A z autorki opisy wynika, że ona na pewno jest zainteresowana opisywanym lektorem, ale być może jest to zainteresowanie reaktywne na skutek jego zainteresowania, albo zupełnie od czapy sobie coś wkręciła. Tego nie wiemy. Ale on nie tylko się w nią wpatruje, ale przełamuje formę, w jakiej uczestnicy tego kursu/szkolenia(?) zwracają się do siebie i szuka z nią kontaktu. Czy próbuje być tylko przyjazny i na chwilę się zapomniał, też nie wiemy.

17

Odp: lektor języka - przesuwanie granic?

Dzięki za odpowiedzi, ale nie - nie jestem zainteresowana swoim lektorem i napewno nie będę. I nie wydaje mi się, abym sobie coś wkręciła, tylko takie są realne fakty, które przedstawiłam w swoim wpisie. Nie zamierzam przekraczać żadnej granicy, ani też nie chce aby On to robił, bo na pewno nic z tego by nie było, dlatego nie chce kwasów, i wolałabym być traktowana dość neutralnie.

18 Ostatnio edytowany przez Bbaselle (2022-07-31 17:56:04)

Odp: lektor języka - przesuwanie granic?
noben napisał/a:

Z opisu wynika, że Autorka nie robi nic innego, tylko obserwuje tego faceta.
To takie nieprofesjonalne.

zgadzam się - z opisu autorki wynika tylko to ze ona ciągle musi obserwować tego kolesia żeby wiedzieć i widzieć ze to on ja niby obserwuje.

Ostatnio kiedy rozmawialiśmy i coś mu opowiadałam to powiedział do mnie coś w stylu'' to ty tam bylaś?' zatakło mnie, bo do nikogo się tak nie zwraca,( mowimy sobie na Pan- Pani i tak jest z każdym na zajęciach) poczułam się jakbym była jakąś znajomą, zdziwiona na niego spojrzałam, a on mnie odrazu przeprosił.

Serio nie widzę w tym nic z przesuwania granic - zwykła rozmowa , koles pewnie w podobnym wieku to twojego to się zagalopował lekko i od razu przeprosił, nic więcej żadnych ukrytych zamiarów.
Jak człowiek za miły i bardziej otwarty to pewnie 'smali cholewy do mnie', jakby cos odburknął i poszedł to temat by się pewnie nazywał - mój lektor mnie chyba nie lubi.

i wolałabym być traktowana dość neutralnie.

podaj przykłady tego jak cię traktuje NIE neutralnie

19

Odp: lektor języka - przesuwanie granic?
olena96 napisał/a:

hej, chciałabym opisać pewną sytuację, ponieważ nie daje mi to do końca spokoju. Otóż mam  wrażenie, że mój lektor języka zachowuje się troszkę dziwnie wobec mnie. Ogólnie jest dość przyjaznym człowiekiem dla ludzi, serdecznym itp. Jednak często na zajęciach się na mnie patrzy, albo szuka mnie w tłumie i rozmawiając z kimś też potrafi zerkać. Często gdy gdzieś przechodzi to się na mnie patrzy i uśmiecha. Jak do mnie coś mówi to też najczęściej z dużym uśmiechem, pare razy go przyłapalam też na tym, że stał i mi się przyglądał. Pomyślałam, że mnie lubi chociaż czasem bywało to dla mnie niezręczne. Potrafi też dużo śmieszkować ze mną, albo się droczyć. Ostatnio kiedy rozmawialiśmy i coś mu opowiadałam to powiedział do mnie coś w stylu'' to ty tam bylaś?' zatakło mnie, bo do nikogo się tak nie zwraca,( mowimy sobie na Pan- Pani i tak jest z każdym na zajęciach) poczułam się jakbym była jakąś znajomą, zdziwiona na niego spojrzałam, a on mnie odrazu przeprosił. Zastanawiam się, czy serio się przejęzyczył czy stara się mnie wybadać jak zareaguje i przesuwa granice. Co myślicie?

A jest taka możliwość, żeby zmienić lektora?
Do śmieszkowania i droczenia potrzebne są dwie strony i może wystarczy jak dasz mu do zrozumienia, że cię to nie bawi?

20

Odp: lektor języka - przesuwanie granic?
Lady Loka napisał/a:

A dla mnie to jest takie ogromne wyolbrzymianie. To całe szukanie wzrokiem, jakieś patrzenie, uśmiechanie się, ja tego nie odbieram ani jako podryw ani jako brak profesjonalizmu. Gość jest miły, zagada, bo jest jego uczennicą i właściwie tyle. Kojarzy ją, to się uśmiechnie, czy popatrzy. Cała reszta to wytwory wyobraźni.
Na zajęciach zapewne patrzy trochę na każdego, szukanie wzrokiem w tłumie jest bardzo subiektywnym odczuciem, tak samo to patrzenie w czasie rozmow, bo zawsze można zawiesić na chwilę spojrzenie nawet na ścianie obok, jak się z kimś rozmawia.
Jedyne ten tekst "na Ty" rzucony, ale gość zaraz przeprosił, więc pewnie po prostu się przejęzyczył, bo go wciagnęła rozmowa. Niech kamieniem rzuci ten, komu się coś takiego nigdy nie zdarzyło.
Dla mnie Autorka szuka dziury w całym. Albo szuka potwierdzenia, bo facet jej wpadł w oko.

Predzej to drugie. Nie zauważyłam oburzenia Autorki a raczej potrzebę potwierdzenia ze to przesunięcie granic nie jest przypadkowe  wink
Do smieszkowania trzeba dwojga tak więc jeśli Autorka sama daje sygnały, że jest to ok to gosc w to dalej brnie. Gdyby dala czytelny sygnał zdystansowania to sprawa wyglądałaby inaczej. Ale coś mi się zdaje, że jej pasuje taki układ że ona niby nie wie o co chodzi i jest zaskoczona ale spoufalenia nie blokuje.
W zachowaniu tego faceta nie widzę tez nic mega zdrożnego co mialo wogole jakies znamiona "wyciagania fiutka". Nie prawi Autorce jakis komplementów, nie stawia w niezręcznej sytuacji na zajęciach czy poza nimi, nie szuka kontaktu fizycznego ani nie nagabuje na spotkania czy telefony. No może i mu się podoba i sobie zerknie czasem. To coś obraźliwego? A może poprostu polubił ją a przez to ze razem smieszkują to stała się dla niego mniej anonimowa w tej grupie. To chyba normalne że w otoczeniu wielu osób odruchowo szuka się wzrokiem znajomej przyjaznej twarzy. Stąd też może to przejęzyczenie z powiedzeniem "Ty" a nie "Pani".

21

Odp: lektor języka - przesuwanie granic?

Ja latami chodziłam do szkół językowych, miałam do czynienia z lektorami, potem też na studiach i tam było to normalne, że ludzie się witają na korytarzu, że zamieniają kilka słów, uśmiechają się do siebie, taka jest kultura za granicą.

22

Odp: lektor języka - przesuwanie granic?

Może przysuwa się, może nie. Podobnych sytuacji miałam kilkanaście, jak nie więcej - nigdy nic z nich nie wyniknęło.

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » lektor języka - przesuwanie granic?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026