Czuję się oszukany - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czuję się oszukany

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

Temat: Czuję się oszukany

Od miesiąca spotykałem się z dziewczyną poznaną przez znajomych. Były wyjścia na długie spacery, czy do lokalu. Spędzaliśmy ze sobą po kilka godzin przynajmniej raz w tygodniu. Na ostatnim spotkaniu przytuliłem ja i czułem jakiś dystans. Gdy następnego dnia napisałem kiedy znowu się widzimy odpisała, że na razie wyjeżdża i da znać. W końcu postawiłem sprawę jasno i spytałem kim dla niej jestem? Odpisała, że... kolegą. Myślałem, że to oczywiste, że gdy dwoje dorosłych ludzi regularnie się umawia to dąży do czegoś więcej. Czyli te spotkania były dla niej sposobem na nudę w nowym mieście. Jak uniknąć podobnych sytuacji?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czuję się oszukany

Spotkania miesięczne. Czemu czujesz się oszukany gdy odpowiedziała ze jesteś kolegą? To że się ,,dąży" nie oznacza ze po miesiącu jesteś miłością czyjegoś życia.
Ludzie spotykają się z różnych powodów, chociażby dlatego ze nie mają nic lepszego do roboty, bo chcą wyjść,, do ludzi", chcą z kimś pogadać, . Czasem szukają partnera, a do tego potrzebna jest weryfikacja kolegów.
Miesiąc znajomości to jest na tyle mało ze dziewczyna bez opowiadania Ci się ma prawo wyjechać
Jest jakiś problem w podtrzymaniu znajomości za pomocą komunikatorów?

3

Odp: Czuję się oszukany
wrzosiec napisał/a:

Spotkania miesięczne. Czemu czujesz się oszukany gdy odpowiedziała ze jesteś kolegą? To że się ,,dąży" nie oznacza ze po miesiącu jesteś miłością czyjegoś życia.
Ludzie spotykają się z różnych powodów, chociażby dlatego ze nie mają nic lepszego do roboty, bo chcą wyjść,, do ludzi", chcą z kimś pogadać, . Czasem szukają partnera, a do tego potrzebna jest weryfikacja kolegów.
Miesiąc znajomości to jest na tyle mało ze dziewczyna bez opowiadania Ci się ma prawo wyjechać
Jest jakiś problem w podtrzymaniu znajomości za pomocą komunikatorów?

Oj tam, oj tam, robisz z autora wariata.
Przecież wiadomo, że zarówno autor, jak i ta dziewczyna spotykali się że sobą, by być razem i oboje wiedzieli o tym doskonale.
Ty natomiast sugerujesz autorowi, że robi z igły widły i że dalej powinien produkować się w tej znajomości, bo niby po miesiącu to normalne, że dziewczyna traktowała go jak kolegę, a po dwóch albo trzech kolejnych miesiącach nagle ja olśni.
Nonsens. Ona dobrze wiedziała o co chodzi w tych spotkaniach.
Autorze, jeśli na dodatek fundowałes jej te wyjścia, to naprawdę trafiłeś jak kula w płot.

Jak uniknąć czegoś takiego w przyszłości?
No ciężko tak jednoznacznie odpowiedzieć, bo pewne rzeczy po prostu widzi się od samego początku. Idzie wyczuć czy podobasz się komuś, czy nie
Trzeba pracować nad rozwojem swojej inteligencji emocjonalnej, ponieważ łatwiej odczytasz różne znaki, które ktoś zupełnie mimowolnie daje Ci przecież.
Dobrze, że zapytałeś ja wprost, bo nie wiadomo, jak długo jeszcze tak by się z Tobą bujała.
Z ciekawości zapytam - płaciła chociaż za siebie?

4

Odp: Czuję się oszukany
marolek12 napisał/a:

Myślałem, że to oczywiste, że gdy dwoje dorosłych ludzi regularnie się umawia to dąży do czegoś więcej.

Myliłeś się.


marolek12 napisał/a:

Jak uniknąć podobnych sytuacji?

Czytać sygnały. Patrzeć, czy jest symetria zainteresowania, starań, inicjatywy.

5

Odp: Czuję się oszukany
ulle napisał/a:
wrzosiec napisał/a:

Spotkania miesięczne. Czemu czujesz się oszukany gdy odpowiedziała ze jesteś kolegą? To że się ,,dąży" nie oznacza ze po miesiącu jesteś miłością czyjegoś życia.
Ludzie spotykają się z różnych powodów, chociażby dlatego ze nie mają nic lepszego do roboty, bo chcą wyjść,, do ludzi", chcą z kimś pogadać, . Czasem szukają partnera, a do tego potrzebna jest weryfikacja kolegów.
Miesiąc znajomości to jest na tyle mało ze dziewczyna bez opowiadania Ci się ma prawo wyjechać
Jest jakiś problem w podtrzymaniu znajomości za pomocą komunikatorów?

Oj tam, oj tam, robisz z autora wariata.
Przecież wiadomo, że zarówno autor, jak i ta dziewczyna spotykali się że sobą, by być razem i oboje wiedzieli o tym doskonale.
Ty natomiast sugerujesz autorowi, że robi z igły widły i że dalej powinien produkować się w tej znajomości, bo niby po miesiącu to normalne, że dziewczyna traktowała go jak kolegę, a po dwóch albo trzech kolejnych miesiącach nagle ja olśni.
Nonsens. Ona dobrze wiedziała o co chodzi w tych spotkaniach.
Autorze, jeśli na dodatek fundowałes jej te wyjścia, to naprawdę trafiłeś jak kula w płot.

Jak uniknąć czegoś takiego w przyszłości?
No ciężko tak jednoznacznie odpowiedzieć, bo pewne rzeczy po prostu widzi się od samego początku. Idzie wyczuć czy podobasz się komuś, czy nie
Trzeba pracować nad rozwojem swojej inteligencji emocjonalnej, ponieważ łatwiej odczytasz różne znaki, które ktoś zupełnie mimowolnie daje Ci przecież.
Dobrze, że zapytałeś ja wprost, bo nie wiadomo, jak długo jeszcze tak by się z Tobą bujała.
Z ciekawości zapytam - płaciła chociaż za siebie?

2 razy zapłaciła, a kilka razy tylko spacerowaliśmy. Może zmyliło mnie to, że między spotkaniami trochę pisaliśmy. W sumie codziennie. W takim razie jej się po prostu nudziło.

6

Odp: Czuję się oszukany
marolek12 napisał/a:

(...) Jak uniknąć podobnych sytuacji?

Na spotkania chodzić z tabliczką "Dążę do czegoś więcej."

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

7 Ostatnio edytowany przez ulle (2022-07-30 16:47:05)

Odp: Czuję się oszukany
marolek12 napisał/a:
ulle napisał/a:
wrzosiec napisał/a:

Spotkania miesięczne. Czemu czujesz się oszukany gdy odpowiedziała ze jesteś kolegą? To że się ,,dąży" nie oznacza ze po miesiącu jesteś miłością czyjegoś życia.
Ludzie spotykają się z różnych powodów, chociażby dlatego ze nie mają nic lepszego do roboty, bo chcą wyjść,, do ludzi", chcą z kimś pogadać, . Czasem szukają partnera, a do tego potrzebna jest weryfikacja kolegów.
Miesiąc znajomości to jest na tyle mało ze dziewczyna bez opowiadania Ci się ma prawo wyjechać
Jest jakiś problem w podtrzymaniu znajomości za pomocą komunikatorów?

Oj tam, oj tam, robisz z autora wariata.
Przecież wiadomo, że zarówno autor, jak i ta dziewczyna spotykali się że sobą, by być razem i oboje wiedzieli o tym doskonale.
Ty natomiast sugerujesz autorowi, że robi z igły widły i że dalej powinien produkować się w tej znajomości, bo niby po miesiącu to normalne, że dziewczyna traktowała go jak kolegę, a po dwóch albo trzech kolejnych miesiącach nagle ja olśni.
Nonsens. Ona dobrze wiedziała o co chodzi w tych spotkaniach.
Autorze, jeśli na dodatek fundowałes jej te wyjścia, to naprawdę trafiłeś jak kula w płot.

Jak uniknąć czegoś takiego w przyszłości?
No ciężko tak jednoznacznie odpowiedzieć, bo pewne rzeczy po prostu widzi się od samego początku. Idzie wyczuć czy podobasz się komuś, czy nie
Trzeba pracować nad rozwojem swojej inteligencji emocjonalnej, ponieważ łatwiej odczytasz różne znaki, które ktoś zupełnie mimowolnie daje Ci przecież.
Dobrze, że zapytałeś ja wprost, bo nie wiadomo, jak długo jeszcze tak by się z Tobą bujała.
Z ciekawości zapytam - płaciła chociaż za siebie?

2 razy zapłaciła, a kilka razy tylko spacerowaliśmy. Może zmyliło mnie to, że między spotkaniami trochę pisaliśmy. W sumie codziennie. W takim razie jej się po prostu nudziło.

Wychodzi więc na to, że faktycznie spotykała się z Tobą dla zabicia czasu. Może ma jakiś chwilowy kryzys w jakimś swoim osobistym związku i Ty podpasowales jej jako czasoumilacz, mniej myślała o byłym?
Może liczyła na to, że ktoś zobaczy ja z nowym facetem i doniesie temu byłemu?
Może robiła sobie zdjęcia z Tobą, żeby potem wykorzystać je celem wzbudzenia w kimś zazdrości?
Myślę, że raczej jej się podobałes z wyglądu, bo inaczej unikalaby wyjść z Tobą w publiczne miejsca, żeby nie robić sobie obciachu.
Tak czy siak masz po prostu jakąś tam życiową lekcję, z której mogłeś nauczyć się, że pozory mylą.
Najbardziej prawdopodobnym powodem dlaczego spotykała się z Tobą, to chęć zabicia czasu, żeby nie siedzieć w domu i nie rozmyślac o jakimś facecie, z którym jej się nie uklada.
Nie odzywaj się do niej więcej. Strata czasu i energii.

Odp: Czuję się oszukany

Oszukany.....hahaha. Autorze oszukałeś sam siebie. W swojej wyobraźni stworzyłaś fałszywy obraz i teraz pretensje.
Dziewczyna nie dawała żadnych sygnałów byś mógł liczyć na coś więcej.....

9 Ostatnio edytowany przez blueangel (2022-07-30 17:41:06)

Odp: Czuję się oszukany

jak dopiero po miesiacu ja przytuliles to sie nie dziw, ze jestes kolaga. chodziliscie na spacery to czemu nie wziales ja na jednym z takich spacerow za reke? jak sie siedzi na lawce to byla okazja, zeby ja objac. moze nie od razu jakos nachalnie, np najpierw kladac te reke na lawke za nia i przy braku jakiejs negatywnej reakcji to juz normalnie objac, potem moze nawet przytulic.

sam zrobiles z siebie kolege. moge dopytac, ile masz lat?


nieczesto spotyka sie napawde super faceta. dla mnie super to charakter, osobowosc, jakies pasowanie do siebie i takie tam. ja znajomosci koncze zazwyczaj po 1-2 randkach, w jednym z moich watkow pouszylam jednego, z ktorym sie spotkalam z 4, bo mi hormony zabuzowaly xD ale tak super super, zeby mozna bylo cos budowac to zdarzylo mi sie raz. i tez dalam sobie czas, ale on tak sie zabieal jak do jeza, ze nie czulam w koncu nic wiecej niz do kolegi. a szkoda.


dopiero po latach spotkalam znowu kogos, z kim warto. normalnie sie z kims spotykam i patrze co bedzie, o ile cos. nie wykluczam np przyjazni. ale on od poczatku postawil sprawe jasno, ze go interesuje zwiazek. od poczatku sie zachowuje jak moj facet. no i dotyk tez byl. aboslutnie nic seksualnego , ale jest roznica niz gdybys byla z kolega. rozumiesz?

a przy tym pierwszym to tez juz na ktorejs tam randce zaczelam sie zastanawiac, kiedy mnie w koncu pocaluje czy chociaz weznie za reke. spotykalismy sie normalnie na miescie. na z moze 15 zaprosil mnie do siebie, wiec moze cos planowal, ale dla mnie to juz bylo za pozno, bo byl dla mnie tylko kolega. zakonczylam wtedy znajomosc.

10 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-07-30 17:54:56)

Odp: Czuję się oszukany
blueangel napisał/a:

jak dopiero po miesiacu ja przytuliles to sie nie dziw, ze jestes kolaga. chodziliscie na spacery to czemu nie wziales ja na jednym z takich spacerow za reke? jak sie siedzi na lawce to byla okazja, zeby ja objac. moze nie od razu jakos nachalnie, np najpierw kladac te reke na lawke za nia i przy braku jakiejs negatywnej reakcji to juz normalnie objac, potem moze nawet przytulic.

sam zrobiles z siebie kolege. moge dopytac, ile masz lat?


nieczesto spotyka sie napawde super faceta. dla mnie super to charakter, osobowosc, jakies pasowanie do siebie i takie tam. ja znajomosci koncze zazwyczaj po 1-2 randkach, w jednym z moich watkow pouszylam jednego, z ktorym sie spotkalam z 4, bo mi hormony zabuzowaly xD ale tak super super, zeby mozna bylo cos budowac to zdarzylo mi sie raz. i tez dalam sobie czas, ale on tak sie zabieal jak do jeza, ze nie czulam w koncu nic wiecej niz do kolegi. a szkoda.


dopiero po latach spotkalam znowu kogos, z kim warto. normalnie sie z kims spotykam i patrze co bedzie, o ile cos. nie wykluczam np przyjazni. ale on od poczatku postawil sprawe jasno, ze go interesuje zwiazek. od poczatku sie zachowuje jak moj facet. no i dotyk tez byl. aboslutnie nic seksualnego , ale jest roznica niz gdybys byla z kolega. rozumiesz?

a przy tym pierwszym to tez juz na ktorejs tam randce zaczelam sie zastanawiac, kiedy mnie w koncu pocaluje czy chociaz weznie za reke. spotykalismy sie normalnie na miescie. na z moze 15 zaprosil mnie do siebie, wiec moze cos planowal, ale dla mnie to juz bylo za pozno, bo byl dla mnie tylko kolega. zakonczylam wtedy znajomosc.

Ta... problem jest taki, że to wszystko zależy... Dla jednej dziewczyny jakiś większy ruch będzie wymagany na pierwszej randce. Jak nie to, nie będzie drugiej. Inna poczeka może do 2-3. Inna w ogóle nie będzie chcieć i jak coś spróbujesz, to zakończy znajomość, bo za szybko. I weź tu bądź mądry tongue I jeszcze musisz mieć pewność, że spotkanie jest randką dla obu stron. Bo jak koleżanka przyszła tylko dla rozmowy, a się spróbuje coś zrobić, to nie będzie fajnie i skończy się jakimś liściem albo posądzeniem o molestowanie.


Ja ostatnio też myślałem, że spotkanie jest randką. Nawet miałem ochotę spróbować pocałować w policzek na drugim spotkaniu. I dobrze, że tego nie zrobiłem. Bo się okazało, że chciała tylko porozmawiać. A jak jakiś czas później z ciekawości spytałem jakby się zachowała, gdyby do tego doszło, to powiedziała, że dostałbym w ryj xD

11

Odp: Czuję się oszukany

A nie mogło po prostu być tak, że przez ten miesiąc ona patrzyła, czy to to? I stwierdziła, że jednak nie? To, że ludzie spotykają się w celu potencjalnego związku nie oznacza, że koniecznie w ten związek muszą wejść.
Moim zdaniem ona w niczym Autora nie oszukała. Spotykała się z nim, nie zatrybiło, Autor chciał konkretu, to mu dała konkret.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Konto zawieszone.

12 Ostatnio edytowany przez marolek12 (2022-07-30 20:05:59)

Odp: Czuję się oszukany
blueangel napisał/a:

jak dopiero po miesiacu ja przytuliles to sie nie dziw, ze jestes kolaga. chodziliscie na spacery to czemu nie wziales ja na jednym z takich spacerow za reke? jak sie siedzi na lawce to byla okazja, zeby ja objac. moze nie od razu jakos nachalnie, np najpierw kladac te reke na lawke za nia i przy braku jakiejs negatywnej reakcji to juz normalnie objac, potem moze nawet przytulic.

sam zrobiles z siebie kolege. moge dopytac, ile masz lat?


nieczesto spotyka sie napawde super faceta. dla mnie super to charakter, osobowosc, jakies pasowanie do siebie i takie tam. ja znajomosci koncze zazwyczaj po 1-2 randkach, w jednym z moich watkow pouszylam jednego, z ktorym sie spotkalam z 4, bo mi hormony zabuzowaly xD ale tak super super, zeby mozna bylo cos budowac to zdarzylo mi sie raz. i tez dalam sobie czas, ale on tak sie zabieal jak do jeza, ze nie czulam w koncu nic wiecej niz do kolegi. a szkoda.


dopiero po latach spotkalam znowu kogos, z kim warto. normalnie sie z kims spotykam i patrze co bedzie, o ile cos. nie wykluczam np przyjazni. ale on od poczatku postawil sprawe jasno, ze go interesuje zwiazek. od poczatku sie zachowuje jak moj facet. no i dotyk tez byl. aboslutnie nic seksualnego , ale jest roznica niz gdybys byla z kolega. rozumiesz?

a przy tym pierwszym to tez juz na ktorejs tam randce zaczelam sie zastanawiac, kiedy mnie w koncu pocaluje czy chociaz weznie za reke. spotykalismy sie normalnie na miescie. na z moze 15 zaprosil mnie do siebie, wiec moze cos planowal, ale dla mnie to juz bylo za pozno, bo byl dla mnie tylko kolega. zakonczylam wtedy znajomosc.

28. Wcześniej przytulałem ja na przywitanie i pożegnanie stąd myślałem, że to oczywiste, że traktuje to jako randki. Stąd moje zaskoczenie, gdy stwierdziła, że od początku byłem kolega.

13 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2022-07-30 20:04:06)

Odp: Czuję się oszukany
Lady Loka napisał/a:

(...) Moim zdaniem ona w niczym Autora nie oszukała. Spotykała się z nim, nie zatrybiło, Autor chciał konkretu, to mu dała konkret.

Rzecz w tym, że według autora jego opinie są obowiązujące wszystkich. Konsekwencją tego myślenia są obydwa wątki: w tym bohaterka oszukała go, bo niezgodnie z jego oczekiwaniem, traktowała go jak kolegę, bohaterka poprzedniego rozczarowała go, bo podczas pierwszego (!) spotkania - w parku - (on nazwał je randką) przyszła nieumalowana, z włosami związanymi w kitkę, w dżinsach i bluzie.


Zdanie o przytulaniu jest kolejnym dowodem tego, o czym napisałam. hmm

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

14

Odp: Czuję się oszukany
Wielokropek napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

(...) Moim zdaniem ona w niczym Autora nie oszukała. Spotykała się z nim, nie zatrybiło, Autor chciał konkretu, to mu dała konkret.

Rzecz w tym, że według autora jego opinie są obowiązujące wszystkich. Konsekwencją tego myślenia są obydwa wątki: w tym bohaterka oszukała go, bo niezgodnie z jego oczekiwaniem, traktowała go jak kolegę, bohaterka poprzedniego rozczarowała go, bo podczas pierwszego (!) spotkania - w parku - (on nazwał je randką) przyszła nieumalowana, z włosami związanymi w kitkę, w dżinsach i bluzie.


Zdanie o przytulaniu jest kolejnym dowodem tego, o czym napisałam. hmm

Cóż traktowała go jak kolegę, powiedziała, że jest dla niej kolegą, bo kim innym miał być dla niej facet po miesiącu znajomości? Partnerem? Miłością życia?

Ja jakoś nie wiem, z mężem spotykałam się 3 miesiące zanim doszło do jakiegokolwiek dotyku i nie świadczyło to o tym, że wsadziliśmy się we friendzone.  Ja za to uważałabym na gości, którzy szybko lecą z dotykiem, bo zwykle zależy im na seksie, a nie relacji.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Konto zawieszone.

15

Odp: Czuję się oszukany

Przeoczyłam wcześniej.

marolek12 napisał/a:

(...) Wcześniej przytulałam ja na przywitanie i pożegnanie stąd myślałem, że to oczywiste, że traktuje to jako randki. Stąd moje zaskoczenie, gdy stwierdziła, że od początku byłem kolega.

To wiele wyjaśnia. Nawet wszystko. big_smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

16 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-07-30 20:09:52)

Odp: Czuję się oszukany
Lady Loka napisał/a:

Ja jakoś nie wiem, z mężem spotykałam się 3 miesiące zanim doszło do jakiegokolwiek dotyku i nie świadczyło to o tym, że wsadziliśmy się we friendzone.  Ja za to uważałabym na gości, którzy szybko lecą z dotykiem, bo zwykle zależy im na seksie, a nie relacji.

Ja się nie znam w ogóle niestety na randkach, związkach, itp. Ale jak czytam w necie, to pierwszy dotyk/pocałunek (nie licząc zwykłego przytulenia się jako przywitanie) zalecają mniej więcej najpóźniej podczas 2-3 randki, bo inaczej jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że dziewczyna się znudzi i da sobie spokój z gościem.


Wielokropek napisał/a:

To wiele wyjaśnia. Nawet wszystko. big_smile

Bardzo dużo tu tematów, gdzie autor ma problem z określeniem płci tongue

17

Odp: Czuję się oszukany
jakis_czlowiek napisał/a:

(...) Bardzo dużo tu tematów, gdzie autor ma problem z określeniem płci tongue

Niestety, to prawda.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

18

Odp: Czuję się oszukany

ale ja przeciez nie mowie, ze mialby sie calowac na pierwszej. dla mnie to tez byloby za szybko. jednak spotykali sie przez miesiac. po kilka godzin. a on przytulal ja na przywitanie i pozegnanie. ja tak sie witam z kolezankami i kolegami. troche to jednak przymalo.

ale tak, ze to nie byly randki to watpie i ja, ze nie zatrybila. kobieta zawsze czuje, ze sie podoba i ze chodzi o cos wiecej, gdy tak wlasnie jest. pewnie godzila sie na te spotkania, ale nie bylo tego czegos. moze by bylo, gdyby kolega jednak sie odwazyl zrobic jakis krok. oczywiscie nie musialoby byc chemii i tak. czasem tak bywa i mowi sie trudno, ze to jednak nie TO. chyba kazdy przez to pzechodzil. napewno jednak zwiekszylby swoje szanse albo przynajmniej szybciej by sie przekonal, ze traci czas. i nie twierdzilam tez, ze mialby to zrobic ni stad ni zowad, ale wy jednak testujecie najpierw, na ile mozecie sie posunac, a kobieta wyznacza granice.

19

Odp: Czuję się oszukany
Wielokropek napisał/a:

Przeoczyłam wcześniej.

marolek12 napisał/a:

(...) Wcześniej przytulałam ja na przywitanie i pożegnanie stąd myślałem, że to oczywiste, że traktuje to jako randki. Stąd moje zaskoczenie, gdy stwierdziła, że od początku byłem kolega.

To wiele wyjaśnia. Nawet wszystko. big_smile

To po prostu literówka, która poprawiłem

20 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-07-30 20:19:08)

Odp: Czuję się oszukany
blueangel napisał/a:

ale tak, ze to nie byly randki to watpie i ja, ze nie zatrybila. kobieta zawsze czuje, ze sie podoba i ze chodzi o cos wiecej, gdy tak wlasnie jest. pewnie godzila sie na te spotkania, ale nie bylo tego czegos. moze by bylo, gdyby kolega jednak sie odwazyl zrobic jakis krok. oczywiscie nie musialoby byc chemii i tak. czasem tak bywa i mowi sie trudno, ze to jednak nie TO. chyba kazdy przez to pzechodzil. napewno jednak zwiekszylby swoje szanse albo przynajmniej szybciej by sie przekonal, ze traci czas. i nie twierdzilam tez, ze mialby to zrobic ni stad ni zowad, ale wy jednak testujecie najpierw, na ile mozecie sie posunac, a kobieta wyznacza granice.

A skąd gość ma wiedzieć, że może się trochę dalej posunąć? Dziewczyny czekają na uj wie co (bo facet musi pierwszy zacząć zawsze), ale same z siebie udają niedostępne, to potem człowiek nie wie, czy może coś zrobić, czy lepiej nie, żeby nie popsuć znajomości.


Jak ja spotkałem się z 3 dziewczynami - 2 z Tindera i 1 ze speed dates, to też te spotkania wyglądały po prostu jak spotkania ze znajomymi. Bo jakim cudem by miały inaczej wyglądać?

21

Odp: Czuję się oszukany
jakis_czlowiek napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ja jakoś nie wiem, z mężem spotykałam się 3 miesiące zanim doszło do jakiegokolwiek dotyku i nie świadczyło to o tym, że wsadziliśmy się we friendzone.  Ja za to uważałabym na gości, którzy szybko lecą z dotykiem, bo zwykle zależy im na seksie, a nie relacji.

Ja się nie znam w ogóle niestety na randkach, związkach, itp. Ale jak czytam w necie, to pierwszy dotyk/pocałunek (nie licząc zwykłego przytulenia się jako przywitanie) zalecają mniej więcej najpóźniej podczas 2-3 randki, bo inaczej jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że dziewczyna się znudzi i da sobie spokój

Jak facet fajny to się nie znudzi.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Konto zawieszone.

22 Ostatnio edytowany przez blueangel (2022-07-30 20:20:55)

Odp: Czuję się oszukany

a byl jakis flirt? albo chociaz jakies komplementy? jak pokazywales, ze ci sie podoba jako kobieta? co bylo inaczej niz w relacji kolega/kolezanka?

+ serio, ile macie lat? wiadomo, ze troche inaczej jak sie ma 18, a inaczej gdy ma sie 40.

23 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-07-30 20:31:48)

Odp: Czuję się oszukany
Lady Loka napisał/a:

Jak facet fajny to się nie znudzi.

Znudzi się, znudzi. Żadna dziewczyna nie będzie czekać nie wiadomo ile xD Zwłaszcza w dobie Tinderów i innych. No może będą jakieś wyjątki, ale pewnie z promil wszystkich przypadków.


blueangel napisał/a:

a byl jakis flirt? albo chociaz jakies komplementy? jak pokazywales, ze ci sie podoba jako kobieta? co bylo inaczej niz w relacji kolega/kolezanka?

+ serio, ile macie lat? wiadomo, ze troche inaczej jak sie ma 18, a inaczej gdy ma sie 40.

Ja mam 31. To jak według Ciebie miałbym rozmawiać z dziewczynami w mniej więcej moim wieku (powiedzmy 25-30)? Przypominam tylko, że ja nie mam żadnego doświadczenia, nie wiem jak powinienem rozmawiać, więc na starcie mam już przekichane, bo jak ktoś taki, kto nie wie jak prowadzić rozmowę, może kogoś zainteresować? Więc u mnie do tej pory były prowadzone tak jak ze znajomymi. Bo inaczej nie umiem. A dziewczyny tego nie ułatwiają, bo same z siebie nic nie zrobią.




PS: Sorry za wpierdzielenie się do tematu xD

24 Ostatnio edytowany przez blueangel (2022-07-30 20:35:42)

Odp: Czuję się oszukany

nie mam tindera. nigdy nie mialam. i potwierdzam, ze mozna wyladowac w friendzonie bez dotyku. jesli ktos ci odpowiada, pod wzgledem charakteru, osobowosci to umowisz sie jeszcze raz. jednak chemie nie zawsze czuc od razu (i w tym chyba maja problem najbardziej ci mili panowie). jendak jak obejmiesz czy przytulisz to laska moze chciec wiecej, nawet jesli tego nie powie/nic nie zrobi, no bo za wczesnie i nie wypada xD chodzi o to, zeby poczula jakas chemie. od samej milej rozmowy nie zawsze ja czuc, a przynajmniej niekoniecznie jest to takie oczywiste.

jakis_czlowiek, ale jesli dobrze rozumiem, to mowisz o piewszym spotkaniu? na pierwszej to sama przyznalam, ze wiadomo, ze za wczesnie na pocalunek. jednak oni byli na kolejnych randkach i spotykali sie miesiac.

25

Odp: Czuję się oszukany
jakis_czlowiek napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Jak facet fajny to się nie znudzi.

Znudzi się, znudzi. Żadna dziewczyna nie będzie czekać nie wiadomo ile xD Zwłaszcza w dobie Tinderów i innych. No może będą jakieś wyjątki, ale pewnie z promil wszystkich przypadków.


blueangel napisał/a:

a byl jakis flirt? albo chociaz jakies komplementy? jak pokazywales, ze ci sie podoba jako kobieta? co bylo inaczej niz w relacji kolega/kolezanka?

+ serio, ile macie lat? wiadomo, ze troche inaczej jak sie ma 18, a inaczej gdy ma sie 40.

Ja mam 31. To jak według Ciebie miałbym rozmawiać z dziewczynami w mniej więcej moim wieku (powiedzmy 25-30)? Przypominam tylko, że ja nie mam żadnego doświadczenia, nie wiem jak powinienem rozmawiać, więc na starcie mam już przekichane, bo jak ktoś taki, kto nie wie jak prowadzić rozmowę, może kogoś zainteresować? Więc u mnie do tej pory były prowadzone tak jak ze znajomymi. Bo inaczej nie umiem. A dziewczyny tego nie ułatwiają, bo same z siebie nic nie zrobią.




PS: Sorry za wpierdzielenie się do tematu xD

Jak na kogoś, kto nie ma doświadczenia w randkowaniu, to wypowiadasz się w tonie kategorycznego eksperta znającego jedyną możliwą ścieżkę.

Tinder to szambo. Supermarket, gdzie zawsze znajdziesz lepszy produkt.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Konto zawieszone.

26

Odp: Czuję się oszukany
blueangel napisał/a:

nie mam tindera. nigdy nie mialam. i potwierdzam, ze mozna wyladowac w friendzonie bez dotyku. jesli ktos ci odpowiada, pod wzgledem charakteru, osobowosci to umowisz sie jeszcze raz. jednak chemie nie zawsze czuc od razu (i w tym chyba maja problem najbardziej ci mili panowie). jendak jak obejmiesz czy przytulisz to laska moze chciec wiecej, nawet jesli tego nie powie/nic nie zrobi, no bo za wczesnie i nie wypada xD chodzi o to, zeby poczula jakas chemie. od samej milej rozmowy nie zawsze ja czuc, a przynajmniej niekoniecznie jest to takie oczywiste.

No ja mam mega problem, żeby coś więcej zrobić, gdy mi się dziewczyna podoba. Boję się, że zostanie to źle odebrane i zepsuję znajomość. Więc u mnie nigdy nie dojdzie do czegoś więcej niż przytulenie się na przywitanie. Nawet nie będzie dotknięcia ręki. Chyba że dziewczyna da jakiś znak... Więc to zawsze będzie wyglądać jak spotkanie znajomych...

Ale i tak żadne dziewczyny nawet nie chcą się ze mną spotkać, więc problem z głowy xD


blueangel napisał/a:

jakis_czlowiek, ale jesli dobrze rozumiem, to mowisz o piewszym spotkaniu? na pierwszej to sama przyznalam, ze wiadomo, ze za wczesnie na pocalunek. jednak oni byli na kolejnych randkach i spotykali sie miesiac.

Nie do końca o pierwszej, ale jak poczytasz w internecie, to na pytanie kiedy powinien mieć miejsce pierwszy pocałunek, to najczęściej jest odpowiedź, że maks na 3 randce. Ale jakieś emocje się już powinny pojawić na pierwszej randce.

27 Ostatnio edytowany przez blueangel (2022-07-31 00:19:26)

Odp: Czuję się oszukany

żeby nie bylo nieporozumien trzeba od początku pokazywać intencje - możesz to robić dotykiem, swoim zachowaniem, formą spotkania (tak, żeby było romantycznie, a przyajmniej, zeby ona wiedziala, ze to RANDKA, a nie kolezenskie spotkanie). ewentualnie jeszcze tematy, - poza śmieszkowaniem czy normalnymi tematami jak ze znajomymi, ktore ty poruszasz, dorzuc tematy emocjonalne czy dotykające kwestie związków. piszac czy na zywo dorzuc jakis komplement. ale taki prawdziwy, co ci sie w niej podoba, a nie ze masz ladny usmiech albo ladne oczy. takie standardy slyszy od kazdego i nie brzmia wiarygodnie.

moge sie mylic, ale ja bym nie szla w tindera. chociaz moja kumpela ostatnio znalazla tam ostatnio faceta. tylko ze wczesniej miala x przyjazni z plusem. on oczywiscie mysli, ze jest drugim xD to da sie wyczuc swoja droga, no ale nie o tym temat. nie bardzo sie orientuje, jakie sa, bo mnie tam nie ma, ale probowales jakis alternatywnych apek? wlasnie przez jej liczne doswiadczenia i innych znajomych wiem, ze nie chcialabym takiego faceta,a  bedac facetem takiej kobiety. spoko, moze sie znalezc 1 na milion wporzatku, ale to tak samo jak z graniem w totka xD ten "moj" tez wlasnie nie ma tindera. na insta nawet zadnych fot i mi to wlasnie pasuje. xD ja tez nie mam w zwyczaju pisac z kilkoma na raz. wlasciwie to nawet nie planowalam randek, zwiazkow czy kreceniem z kims, ale tak mi sie spodobal z osobowosci, charakteru, ze postanowilam to sprawdzic smile moj ostatni zwiazek tez dal mi w kosc, przez co zawsze bylam mega zdystansowana, ale tym razem nie mysle, nie analizuje. zobacze co z tego wyjdzie i juz. xD

moze jutro jakbym miala chwilke albo na dniach to jako ciekawostke dodam, jak to jest/bylo na tych moich aktualnych randkach, np co mi sie pdoobalo. kazda dziewczyna jest inna, ale moze przyda ci sie do pocwiczenia xD sprawdze zaraz czy da ci sie wyslac maila

28

Odp: Czuję się oszukany
blueangel napisał/a:

dorzuc tematy emocjonalne czy dotykające kwestie związków

Z tego co czytałem, to raczej tematy dotyczące związków nie są dobrym pomysłem na początek.

29 Ostatnio edytowany przez blueangel (2022-07-31 00:29:26)

Odp: Czuję się oszukany
jakis_czlowiek napisał/a:
blueangel napisał/a:

dorzuc tematy emocjonalne czy dotykające kwestie związków

Z tego co czytałem, to raczej tematy dotyczące związków nie są dobrym pomysłem na początek.



moze zeby byla nutka niepewnosci xD ale wtedy sie upewnij, ze wie, ze to randka, zeby nie bylo jak u autora xD poza tym moze i czytales, ale to tez moze zalezy od tego, co kto szuka. i w jakim jest wieku. taka 18 moze by odstraszylo. ty masz juz 32? kobiety w tym wieku szukaja razcej kogos na powaznie, bo chca zakladac rodzine, wiec mysle, ze byloby na plus. ja nie chce dzieci, ale tez jestem w tym wieku i jakies przyjaznie z plusami i inne takie mnie nigdy nie interesowaly. u tego "mojego" zatem to, ze jest dzecydowany=wie czego szuka i jest to powazny zwiazek bylo na plus, przynajmniej wiedzialam, ze nie trace czasu. dla mnie i tak za wczesnie, zeby cokolwiek dywagowac, bo wiadomo, ze musi wiele czynnikow pasowac, ale przynajmniej wiadomo, co kto czego chce, jesli rozumiesz, o co mi kaman. no chyba, ze chcesz panny, ktore szukaja i atencji i przyjazni i przygody i uj wie czego jeszcze. spoko, mozesz spedzic milo czas. ja czasu nie mam, bo mam napiety grafik. wole odsiac jak najszybciej. dlatego zawsze tez szybko ucinalam znajomosci, gdy widzialam, ze ktos nie dla mnie albo ie nadaje sie do dlugotrwalego zwiazku. a to idzie szybko poznac.czasem piszac, czasem juz nawet na pierwszej randce. nie mam na mysli jakis deklracacji, bo to wiadomo ze za wczesnie, ale takie dacie do zrozumienia. a dac do zrozumienia mozesz prosto z mostu, a mozesz zachowaniem i wtedy tez zachowujesz te nutke niepewnosci xd

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czuję się oszukany

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021