Przyjaciel.... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: Przyjaciel....

Witam,


Zalozylem tutaj konto, bo potrzebuje porady od strony kobiecej.
Sytuacja wygląda tak, że jestem ponad pol roku w zwiazku z pewna kobieta. Na poczatku bylo cudownie, bylo wrecz bajkowo jak to zazwyczaj bywa.
Tak wyszlo, ze zamieszkalismy razem i jest calkiem dobrze.

Jednak po pewnym czasie zaczal mnie niepokoic pewien temat.
Moja kobieta ma przyjaciela ( samotnego starszego od niej o conajmniej 6 lat) z ktorym utrzymuje dobry kontakt od wielu lat. Mi mowila, ze miedzy nimi nic nigdy nie bylo i jestem w stanie w to uwierzyc, ale jednak finalnie mam obawy. Przez tyle lat ten facet nie mial zadnej kobiety i w zasadzie nie wiem na co liczy.
Wiem, ze w jej domu przez te kilkanascie lat znajomosci zrobil jej jakis remont i pomogl w jakichs ciezszych sprawach. Ten facet ma ewidentne problemy ze soba, bo czesto pisze jej z tego co opowiada, ze zycie nie ma sensu itp.

TO co w tym wszystkim mnie zastanawia to fakt, ze odnosze wrazenie ze ona chce sie z nim spotykac i spedzac czas a nie ze mna - przypadek z dzisiaj byl taki, ze on zaproponowal jej szwedanie sie autem po miescie i juz widzialem, ze jej sie zapalily oczy jak to zaproponowal, nie mogla telefonu z reki odlozyc bo ciagle czekala na wiadomosc od niego.
Mowila mi o tej sytuacji i o tym, ze ma dylemat, bo chcialaby jechac ale jej glupio ze wzgledu na mnie. Zaproponowala aby razem jechac z nim sie poszwedac ( poznalem go jakis czas temu, ale przez pierwsze 4 miesiace on nie chcial o mnie slyszec) ale ja nie chce spedzac czasu z ta osoba. Wiem tez, ze ciagle pisza ze soba o jakichs pierdolach, ale dzisiejsze oczekiwanie na wiadomosc od niego przez moja dziewczyne mocno mnie zastanowilo. Nie wiem co tu jest grane.
COraz bardziej smierdzi mi ta sprawa i nie wiem jak umiejetnie tutaj zadzialac. Bardzo prosze o opinie czy wedlug Was jest sie czym martwic, czy to moze po prostu moje wymysly.
Nie mam powodu by mojej dziewczynie nie wierzyc, ale mam w sobie jakis niepokoj zwiazany z ta sytuacja.
Z jednej strony skoro znaja sie tyle lat i nigdy miedzy nimi nic nie bylo a wrecz moja dziewczyna mowi, ze nie chcialaby bo jej sie nie podoba, a z drugiej jednak wyczekuje jego wiadomosci  i chce sie z nim spotykac. Kiedy mnie nie ma w domu to planuje wolny czas spedzac z nim.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Przyjaciel....

Zauroczyła się, może jeszcze nie zakochała.

Ale ma już wewnętrzne przyzwolenie na zbliżanie się do niego. ewidentnie. Myślę, że dziewczyna do wymiany. Obudzi się dopiero po zdradzie,

3

Odp: Przyjaciel....

Raczej dziewczyna dobrze się bawi w jego towarzystwie niż chce go za partnera. Nie ma z jej strony chemii, nie chce się do niego zbliżyć, a z drugiej strony miło i ciekawie spędza z nim czas. Może facet chciałby czegoś więcej, kto go tam wie, ale z jej strony nic się nie dzieje.
Problem może być taki, ze będzie wolała spędzać  czas z nim, bo jest dobrym organizatorem ciekawej rozrywki.

Jaki pożytek z prędkości, jeśli zmierza się w złym kierunku?

4

Odp: Przyjaciel....

Jesteś bezpieczny, gdyby chciała z nim być to by z nim była a nie z Tobą, dopóki on sobie kogoś nie znajdzie będzie utrzymywał z Twoją dziewczyną kontakt bo mu się podoba. Zacznijcie się spotykać w trójkę, to da jej spokój

5

Odp: Przyjaciel....
Agnes76 napisał/a:

Raczej dziewczyna dobrze się bawi w jego towarzystwie niż chce go za partnera. Nie ma z jej strony chemii, nie chce się do niego zbliżyć, a z drugiej strony miło i ciekawie spędza z nim czas. Może facet chciałby czegoś więcej, kto go tam wie, ale z jej strony nic się nie dzieje.
Problem może być taki, ze będzie wolała spędzać  czas z nim, bo jest dobrym organizatorem ciekawej rozrywki.


Mylisz się i to srogo. Ona jest w nim zkaochana. Pociąga ją w każdym możliwym sensie. Cóż niby miała powiedzieć autorowi? Że facet ją kręci nie tylko mentalnie? Toż to standardowy tekst uspokajający: nie bo on mi się w ogóle nie podoba.  Jakiej ciekawej rozrwyki? Wyobrażasz sobie że bez tej całej uczuciowej otoczki włóczenie się po miescie można uznać za ciekawe? Zdaje się że autor ma kłopot. Myślę że gdyby przedsięwziął dla niej nawet przelot paralotnią nad miastem to ona by to olała bo to dwóch rąk potrzeba a przecież w jednej ostatnio non stop dierży telefon czekając na wiadomość od kolegi.

6

Odp: Przyjaciel....
anetas napisał/a:

Jesteś bezpieczny, gdyby chciała z nim być to by z nim była a nie z Tobą, dopóki on sobie kogoś nie znajdzie będzie utrzymywał z Twoją dziewczyną kontakt bo mu się podoba. Zacznijcie się spotykać w trójkę, to da jej spokój


I zobaczymy kto pierwszy zostanie wyabortowany z trójkąta:)

7

Odp: Przyjaciel....
chmurny napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

Raczej dziewczyna dobrze się bawi w jego towarzystwie niż chce go za partnera. Nie ma z jej strony chemii, nie chce się do niego zbliżyć, a z drugiej strony miło i ciekawie spędza z nim czas. Może facet chciałby czegoś więcej, kto go tam wie, ale z jej strony nic się nie dzieje.
Problem może być taki, ze będzie wolała spędzać  czas z nim, bo jest dobrym organizatorem ciekawej rozrywki.


Mylisz się i to srogo. Ona jest w nim zkaochana. Pociąga ją w każdym możliwym sensie. Cóż niby miała powiedzieć autorowi? Że facet ją kręci nie tylko mentalnie? Toż to standardowy tekst uspokajający: nie bo on mi się w ogóle nie podoba.  Jakiej ciekawej rozrwyki? Wyobrażasz sobie że bez tej całej uczuciowej otoczki włóczenie się po miescie można uznać za ciekawe? Zdaje się że autor ma kłopot. Myślę że gdyby przedsięwziął dla niej nawet przelot paralotnią nad miastem to ona by to olała bo to dwóch rąk potrzeba a przecież w jednej ostatnio non stop dierży telefon czekając na wiadomość od kolegi.

Moja kobieta ma przyjaciela ( samotnego starszego od niej o conajmniej 6 lat) z ktorym utrzymuje dobry kontakt od wielu lat.

Gdyby chciala mieć z nim jakiś bliższy kontakt to miała  wystarczająco dużo czasu by to zrealizować.
Teraz mieszka z chłopakiem,  a ich dni mogą być jednostajnie monotonne. Siedzi z telefonem w ręku i czeka na okazję do wyrwania się z domu, bo znajomy organizuje wypad na miasto. ( jeśli się mylę to niech autor mnie poprawi, napisze co ciekawego robią razem w domu, gdzie wychodzą i jak spędzają czas). Jak sie dowiem, że przedkłada ciekawe i interesujace rozrywki z chłopakiem nad wypady ze starym znajomym z domu, to dam inną odpowiedź smile

Jaki pożytek z prędkości, jeśli zmierza się w złym kierunku?

8

Odp: Przyjaciel....

Tia, sama mam takiego kumpla, lubię go i nic poza tym ponieważ nie podoba mi się fizycznie. Od kilku lat jest sam i tak samo liczy na coś więcej z mojej strony. Nie spotykam się z nim bo zdaję sobie sprawę że mój partner mógłby się czuć z tym niekomfortowo. Chyba że wszyscy razem. Też nie czułabym się dobrze gdyby mój chłopak oznajmił mi że idzie na piwo z koleżanką. Zrozumiałe chyba. Jednak jeśli ona ma do wyboru spotkanie z Tobą i z nim a wybiera jego to jest kiepsko.

9

Odp: Przyjaciel....

Oferuje coś ciekawego do zrobienia, coś co najwyraźniej lubi. Woli się poszwędzać z nim niż siedzieć sama w domu. Totalnie to rozumiem. Też lubię się szwędać i jak ktoś kogo lubię to proponuje to wiadomo, że jestem na tak smile Jak byłam młodsza to normalka, że z kolegami się szwędałam, z koleżankami też. Zależy gdzie kto co proponował. Gorzej jakby on coś do niej miał ale wtedy to ona powinna podjąć decyzję z którym woli być. A Ty również możesz podjąć decyzję, czy Ci to pasuje czy nie, czy jesteś w stanie to zaakceptować czy nie. Myślę, jednak, że jeśli ta zazdrość i niepokój będzie uporczywy to niestety nie wróży do zbyt dobrze dla związku. Gwarancji, że kiedyś z nim nie zdradzi też nikt nie da. Mają wolną wolę ludzie, robią co chcą.

I am red hot kitchen and I am cool...

Szczęście trzeba rwać jak świeże wiśnie, póki jeszcze czas...
https://m.youtube.com/watch?v=Ty9Pcg3qrmU

10

Odp: Przyjaciel....

Autorze, to że jesteście razem, nawet mieszkacie razem, to jeszcze nie znaczy, że dziewczyna powinna zrezygnować z wieloletnich przyjaźni i ja uważam, że ona postępuje bardzo dobrze chroniąc i dbając o swoje dotychczasowe życie, zanim pojawiłeś się Ty. Nie ma bowiem większej głupoty nad taką, że ktoś rezygnuje ze swoich wcześniejszych sprawdzonych znajomości dla nowo poznanego faceta/ kobiety.
Wasz związek może się nie udać, a jej zostaną chociaż starzy przyjaciele.
To bardzo dużo.
Mądry człowiek zawsze będzie dbał o sprawdzonych znajomych.
Przyjaciół i znajomych nigdy za wielu.
Jeśli chodzi o tę akurat sytuację, to między nimi na pewno nie ma niczego więcej ponadto, że znają się od lat, mówią na tej samej fali i lubią swoje towarzystwo.
Gdyby między nimi było coś więcej to przecież od dawna byliby para.
Prawdopodobnie Twoja dziewczyna jest hamulcowym w ich relacji, ponieważ ten przyjaciel nie pociąga jej jako mężczyzna.
Posiada on jednak inne zalety, które ona bardzo w nim ceni. Może jest on jedna z nielicznych osób w jej życiu, przy której ona czuje się całkowicie sobą. Przy nim nie musi się spinać, niczego udawać, tylko może całkowicie due wyluzować i naładować akumulatory.
Aż szkoda, że tamten przyjaciel nie ma u niej żadnych szans jako mężczyzna.
Czy on coś do niej czuje?
Na swój sposób na pewno nie jest mu ona obojętna, jako kobieta, ale on raczej zna swoje miejsce w szeregu, zaakceptował typ ich znajomości i zachowuje się w porządku.
Chyba nie powinieneś za bardzo wtrącać się w ich znajomość, bo ich łączy vis znacznie bardziej silnego już Ciebie z tą dziewczyną.
Jeśli wymusisz na tej dziewczynie zerwanie znajomości z kolegą albo każesz hej ograniczyć z nim kontakt ona, być może, zrobi to, niby dla dobra Waszego związku, ale to będą tylko pozory. W głębi duszy będzie miała do Ciebie żal i przede wszystkim poczuje się urażona tym, że nie masz do niej zaufania, chociaż ona nie dała Ci żadnych powodów.
Ta zadra będzie w niej tkwiła bardzo głęboko i gdy tylko między wami zacznie robić się nieciekawie, ale nie z powodu tego przyjaciela, to ona przypomni sobie, że przez Ciebie musiała pogonić z własnego życia fajnego znajomego.
Takie rzeczy człowiek raczej pamięta.
Co możesz więc zrobić?
No przede wszystkim porozmawiać z dziewczyną, ale poważnie i na spokojnie i powiedzieć jej, że czujesz się czasami jak piate koło u wozu i nie wiesz na czym tak naprawdę stoisz. Zapytaj ja ilu już było facetów przed Tobą, których tamten przetrzymał? Którym Ty jesteś z kolei?
Bo może tamten jest niczym ta kropla wody, cierpliwa i wytrwała, która rzeźbi w skale?
Masz prawo do niepokoju, bo w aktualnej sytuacji nie wiesz czy w ogóle warto inwestować z te dziewczynę cokolwiek.
Może między tamtą dwójką są tak mocne więzi, że nie da się ich rozerwać?
Porozmawiaj ze swoją dziewczyną i daj jej po prostu wybór.
To od niej powinna wyjść konkretna inicjatywa odnośnie tamtej jej znajomości.
Ty nie naciskaj, nie wymuszaj.
Za jakiś czas będziesz widział, jak zachowuje się dziewczyna.
Wtedy podejmiesz decyzję czy warto to ciągnąć.
Na razie wasza znajomość jest bardzo świeża i kim Ty jesteś w porównaniu z tamtym? Tamten ma status wieloletniego sprawdzonego przyjaciela, czyli kogoś bardzo ważnego, a Ty jesteś tylko jej facetem, który dzisiaj jest, a jutro może się ulotnić.
Trochę pechowo trafiłeś wybierając tę akurat dziewczynę do związku, bo ona już od samego początku była jakby podwójna.
Wątpię, żeby chciała stracić tamtego
Będąc na jej miejscu ja trzymałabym się raczej wieloletniego przyjaciela, gdyż uznawalabym to za wyższa dla siebie wartość. Nie dałabym nikomu odizolować siebie od rodziny czy przyjaciół.

11

Odp: Przyjaciel....
Agnes76 napisał/a:
chmurny napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

Raczej dziewczyna dobrze się bawi w jego towarzystwie niż chce go za partnera. Nie ma z jej strony chemii, nie chce się do niego zbliżyć, a z drugiej strony miło i ciekawie spędza z nim czas. Może facet chciałby czegoś więcej, kto go tam wie, ale z jej strony nic się nie dzieje.
Problem może być taki, ze będzie wolała spędzać  czas z nim, bo jest dobrym organizatorem ciekawej rozrywki.


Mylisz się i to srogo. Ona jest w nim zkaochana. Pociąga ją w każdym możliwym sensie. Cóż niby miała powiedzieć autorowi? Że facet ją kręci nie tylko mentalnie? Toż to standardowy tekst uspokajający: nie bo on mi się w ogóle nie podoba.  Jakiej ciekawej rozrwyki? Wyobrażasz sobie że bez tej całej uczuciowej otoczki włóczenie się po miescie można uznać za ciekawe? Zdaje się że autor ma kłopot. Myślę że gdyby przedsięwziął dla niej nawet przelot paralotnią nad miastem to ona by to olała bo to dwóch rąk potrzeba a przecież w jednej ostatnio non stop dierży telefon czekając na wiadomość od kolegi.

Moja kobieta ma przyjaciela ( samotnego starszego od niej o conajmniej 6 lat) z ktorym utrzymuje dobry kontakt od wielu lat.

Gdyby chciala mieć z nim jakiś bliższy kontakt to miała  wystarczająco dużo czasu by to zrealizować.
Teraz mieszka z chłopakiem,  a ich dni mogą być jednostajnie monotonne. Siedzi z telefonem w ręku i czeka na okazję do wyrwania się z domu, bo znajomy organizuje wypad na miasto. ( jeśli się mylę to niech autor mnie poprawi, napisze co ciekawego robią razem w domu, gdzie wychodzą i jak spędzają czas). Jak sie dowiem, że przedkłada ciekawe i interesujace rozrywki z chłopakiem nad wypady ze starym znajomym z domu, to dam inną odpowiedź smile


Właśnie to mnie zastanawia, bo znają się kilkanaście lat. Przez ten czas miała też  kilka związków i nie była z tym facetem. Ten facet ma ze soba problemy, z tego co widziałem to pisze do niej glupoty typu "po co zyc, chcialbym sie nie obudzic" itp.
I wlasnie wczoraj tez jej tak pisal i ona to mocno przezywala, widzialem to po niej.

Co prawda chciala sie z nim spotkac idac na spotkanie razem ze mna, ale jak dla mnie cos tu smierdzi. Ich relacja wygladala podobnie zanim mnie w ogole poznala. ( Wczesniej raz na jakis czas gdzies wyjezdzali, spotykali sie w domu jej mamy, pomagal jej w roznych remontach itp) Mowi mi, że traktuje go jak swojego brata, ale nie jest dla niej atrakcyjny i nie chcialaby z nim byc, choc kiedys on podobno czegos oczekiwal. Sytuacja zyciowa tego faceta jest rzeczywiscie słaba (jakies dlugi, problemy z praca, problemy z relacjami z ludzmi)

Zrobilem tez nie wiem czy do konca dobry krok, bo sprawdzilem jej telefon i okazalo sie, ze nic szczegolnego tam nie bylo. Troche mi sie nei podoba fakt, ze pisza ze soba od samego rana ( jak wstajemy o 5 rano to pierwsze co robi to sprawdza telefon ) oraz to, ze jako emoji maja ustawione serduszko(tak wiem, ze to pewnie glupota). Nie podobal mi sie jeszcze fakt, ze pisze z nim czesciej niz ze mna i wysyla mu swoje zdjecia z dziwnymi minami itp ( bez zadnych podtekstow) i jakies zdjecia z dnia codziennego. Jak sobie przeanalizowalem sytuacje to jak gdzies ją zabieralem na wyjazdy w rozne miejsca to robiła mu fotorelacje, nagrania i wysylala do niego.
Na ten moment nie mialem sytuacji aby moje zdanie potraktowala jako mniej wazne niz jego, stad moje zapytanie tutaj i nie wiem co w ogole o tym myslec. Jaki bylby najrozsądniejszy krok tak aby tą sytuację ogarnąć.
Pewne jest to, że jestem przez to podejrzliwy i przesadnie i mysle ciagle o tym przez co nie jestem w stanie skupic sie na niczym innym, nie jestem w stanie nic robic.

12

Odp: Przyjaciel....
Kruk15 napisał/a:

Właśnie to mnie zastanawia, bo znają się kilkanaście lat. Przez ten czas miała też  kilka związków i nie była z tym facetem.

Nie trzeba z kimś być, ani nawet chcieć być, żeby z kimś sypiać. Może on nie chce być z nią, ani ona z nim, w tej relacji wystarcza im seks.

13

Odp: Przyjaciel....

Przestań sobie zaśmiecać mózg tą laską. Ewidentnie ma źle ustawione priorytety.

14

Odp: Przyjaciel....
Kruk15 napisał/a:


Zrobilem tez nie wiem czy do konca dobry krok, bo sprawdzilem jej telefon i okazalo sie, ze nic szczegolnego tam nie bylo. Troche mi sie nei podoba fakt, ze pisza ze soba od samego rana ( jak wstajemy o 5 rano to pierwsze co robi to sprawdza telefon ) oraz to, ze jako emoji maja ustawione serduszko(tak wiem, ze to pewnie glupota). Nie podobal mi sie jeszcze fakt, ze pisze z nim czesciej niz ze mna i wysyla mu swoje zdjecia z dziwnymi minami itp ( bez zadnych podtekstow) i jakies zdjecia z dnia codziennego. Jak sobie przeanalizowalem sytuacje to jak gdzies ją zabieralem na wyjazdy w rozne miejsca to robiła mu fotorelacje, nagrania i wysylala do niego.
Na ten moment nie mialem sytuacji aby moje zdanie potraktowala jako mniej wazne niz jego, stad moje zapytanie tutaj i nie wiem co w ogole o tym myslec. Jaki bylby najrozsądniejszy krok tak aby tą sytuację ogarnąć.
Pewne jest to, że jestem przez to podejrzliwy i przesadnie i mysle ciagle o tym przez co nie jestem w stanie skupic sie na niczym innym, nie jestem w stanie nic robic.

O matko! Człowieku, przecież ty jej nie ufasz, sprawdzasz ją, czeszesz jej telefon...To wszystko to tylko krok do zupełnej inwigilacji i tekstów w stylu; albo ja, albo on!

Nie ma nic gorszego w związku niż brak zaufania i wieczne sprawdzanie, co ktoś napisal, kiedy i ile emotek dodał. To nie związek, to mordęga dla ciebie i dla niej. Ona jeszcze nie wie, że ma obok siebie nie partnera tylko szpicla, ale jak się dowie to pewnie zareaguje i domyśl się jak.
Starych przyjaciól nie wykreśla się z życiorysu o tak, na pstryknięcie palcami. Co ma niby powiedzieć, że kończy znajomość i przyjaźń, bo jej nowy facet jest zazdrosny? Kto będzie następny, jej koleżanka która ci się nie spodoba? Rodzina?
Jeśli nie chcesz jej stracić to nie rób tego co właśnie robisz, a jak nie możesz przestać, to odpuść sobie dziewczynę. 
Z tej mąki chleba i tak nie będzie.

15

Odp: Przyjaciel....
chmurny napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

Raczej dziewczyna dobrze się bawi w jego towarzystwie niż chce go za partnera. Nie ma z jej strony chemii, nie chce się do niego zbliżyć, a z drugiej strony miło i ciekawie spędza z nim czas. Może facet chciałby czegoś więcej, kto go tam wie, ale z jej strony nic się nie dzieje.
Problem może być taki, ze będzie wolała spędzać  czas z nim, bo jest dobrym organizatorem ciekawej rozrywki.


Mylisz się i to srogo. Ona jest w nim zkaochana. Pociąga ją w każdym możliwym sensie. Cóż niby miała powiedzieć autorowi? Że facet ją kręci nie tylko mentalnie? Toż to standardowy tekst uspokajający: nie bo on mi się w ogóle nie podoba.  Jakiej ciekawej rozrwyki? Wyobrażasz sobie że bez tej całej uczuciowej otoczki włóczenie się po miescie można uznać za ciekawe? Zdaje się że autor ma kłopot. Myślę że gdyby przedsięwziął dla niej nawet przelot paralotnią nad miastem to ona by to olała bo to dwóch rąk potrzeba a przecież w jednej ostatnio non stop dierży telefon czekając na wiadomość od kolegi.


zdolność do samooszukiwania się tych idiotek jest większa niż największy zdrowy rozsądek. tylko czekać aż "niezpodziewana" zdrada nastąpi...

16

Odp: Przyjaciel....

W tym ambaras aby dwoje chciało na raz. Ty pragniesz związku emocjonalnie fizycznego jako przyszłego małżeństwa a ona chce spędzać miły i emocjonujący czas z ludzmi i jeszcze nie dojrzała (lub nie dojrzeje) do związku małżeńskiego. Zarówno ciebie jak i jego traktuje jako miłe czasoumilacze z tym że jeszcze z tobą (na razie) ma bliskość fizyczną. Dodatkowo może mieć inklinacje do opiekowania się nieudacznikami (lub grającymi taką rolę) w celu spełnienia się jako wybawicielki i uzdrowicielki świata co nie wróży nic dobrego perspektywicznie. Nawet osoby z tego typu charakterami szły do łóżka w celu naprawienia danego człowieka i podniesienia jego samooceny : on taki biedny zagubiony nikt go nie kocha ani pragnie więc ja go pociesze. To niebezpieczna przypadłość koncząca się licznymi zdradami i życiem obok właściwego partnera (bo on sobie daje radę). No chyba że się mylę ale sam to przeanalizuj. Ja bym raczej wygaszał związek bo bez sensu jest rozmawiać o tym skoro osoba sama nie widzi że robi nie fer wobec partnera.

17

Odp: Przyjaciel....
Kruk15 napisał/a:

Właśnie to mnie zastanawia, bo znają się kilkanaście lat. Przez ten czas miała też  kilka związków i nie była z tym facetem. Ten facet ma ze soba problemy, z tego co widziałem to pisze do niej glupoty typu "po co zyc, chcialbym sie nie obudzic" itp.
I wlasnie wczoraj tez jej tak pisal i ona to mocno przezywala, widzialem to po niej.

Co prawda chciala sie z nim spotkac idac na spotkanie razem ze mna, ale jak dla mnie cos tu smierdzi. Ich relacja wygladala podobnie zanim mnie w ogole poznala. ( Wczesniej raz na jakis czas gdzies wyjezdzali, spotykali sie w domu jej mamy, pomagal jej w roznych remontach itp) Mowi mi, że traktuje go jak swojego brata, ale nie jest dla niej atrakcyjny i nie chcialaby z nim byc, choc kiedys on podobno czegos oczekiwal. Sytuacja zyciowa tego faceta jest rzeczywiscie słaba (jakies dlugi, problemy z praca, problemy z relacjami z ludzmi)

Facet gra na jej uczuciach, bo boi się, że zupełnie zerwie z nim kontakty. Niestety kobiety często są wychowywane na opiekunki i przekonywane, że to ich powołanie, albo wręcz obowiązek. Znają się lata i ona się w tej roli nieco zagubiła. Ludzie empatyczni często poczuwają się do zapewniania komfortu psychicznego  osobom z którymi mają jakieś bliższe relacje, a on może poczuł się zagrożony całkowitym zerwaniem kontaktów przez fakt, że związała się z Tobą, i teraz jedzie po bandzie byle tylko nie został odcięty od tej znajomości. Tak często postępują ludzie zagrożeni samotnością, starzy rodzice, odstawione przyjaciółki itp. Zachowuje się tak ze strachu,i tu trzeba go zrozumieć i jakoś pomóc, a z drugiej strony nie może jej tak  obciążać, bo dziewczyna ma prawo do psychicznego komfortu i dobrego humoru zamiast zamartwiać się jego wymysłami. Porozmawiaj z nią, niech to jakoś sobie poukłada w głowie i zrzuci z siebie ten psychiczny balast.



Zrobilem tez nie wiem czy do konca dobry krok, bo sprawdzilem jej telefon i okazalo sie, ze nic szczegolnego tam nie bylo. Troche mi sie nei podoba fakt, ze pisza ze soba od samego rana ( jak wstajemy o 5 rano to pierwsze co robi to sprawdza telefon ) oraz to, ze jako emoji maja ustawione serduszko(tak wiem, ze to pewnie glupota). Nie podobal mi sie jeszcze fakt, ze pisze z nim czesciej niz ze mna i wysyla mu swoje zdjecia z dziwnymi minami itp ( bez zadnych podtekstow) i jakies zdjecia z dnia codziennego. Jak sobie przeanalizowalem sytuacje to jak gdzies ją zabieralem na wyjazdy w rozne miejsca to robiła mu fotorelacje, nagrania i wysylala do niego.

Zaufanie dobra rzecz, a pewność jeszcze lepsza. Nie jestem za grzebaniem w rzeczach osobistych jeśli nie ma ku temu powodów, natomiast w sytuacji niejasnej, jak tutaj,  lepiej wszystko sprawdzić niż zagnębiać siebie i ją wątpliwościami. Nic tak nie psuje związku jak wieczna podejrzliwość. Sprawdziłeś, wiesz na czym stoisz i teraz masz do dziewczyny zaufanie.


Na ten moment nie mialem sytuacji aby moje zdanie potraktowala jako mniej wazne niz jego, stad moje zapytanie tutaj i nie wiem co w ogole o tym myslec. Jaki bylby najrozsądniejszy krok tak aby tą sytuację ogarnąć.
Pewne jest to, że jestem przez to podejrzliwy i przesadnie i mysle ciagle o tym przez co nie jestem w stanie skupic sie na niczym innym, nie jestem w stanie nic robic.

Jeśli jesteś w stanie nawiązać dobre relacje z tym chłopakiem, to chyba wpuszczenie go do grona wspólnych znajomych i okazjonalne spotkanie wszystkim powinny wyjść na dobre. Będziesz mógł zobaczyć jak się do siebie odnoszą i co tak naprawdę ich łączy. Jeśli tamten znajomy zrozumie, że możecie od czasu do czasu poświęcić mu czas i miło razem się zabawić czy powłóczyć po miescie typu wypad do kina itp, może przestanie tak panikować i zamęczać dziewczynę swoimi lękami.
Natomiast dziewczynie radziłabym, aby zaczęła stawiać mu granice i przestała robić za  pogotowie interwencyjne czynne 7/24. Facet jest dorosły  najwyższa pora by wziął odpowiedzialność za swoje życie i samopoczucie.

Jaki pożytek z prędkości, jeśli zmierza się w złym kierunku?

18 Ostatnio edytowany przez Szeptuch (2022-06-23 20:00:38)

Odp: Przyjaciel....

Nie istnieje w przyrodzie coś takiego jak przyjaźń damsko-męska.
Zawsze jedna strona chce czegoś więcej.
Zawsze.
A dla mnie kto ktoś utrzymuje "przyjacielską" relacje z kimś kto jest w nim zakochany, jest człowiekiem okrutnym.
Ja nie chciałbym się zadawać z okrutnym człowiekiem.

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021