Niejasna sytuacja z pewną dziewczyną - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Niejasna sytuacja z pewną dziewczyną

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

Temat: Niejasna sytuacja z pewną dziewczyną

Hej wam. Niedawno zakładałem post odnośnie jednej dziewczyny. Sprawa została wyjaśniona i nie ma już o czym rozmawiać. Ale pare dni temu odnowił mi się kontakt z pewną niewiastą, z którą 4 miesiące temu się spotykałem. Trwało to powiedzmy miesiąc. Nie uprawialiśmy seksu, ale całowaliśmy się wiele razy powiedzmy dość "intensywnie". Po pewnym czasie na spotkaniu poinformowała mnie, że to chyba nie to i jeśli chcę to możemy trzymać relację koleżeńską. Zgodziłem się, bo bardzo lubiłem ją i spędzanie z nią czasu było bardzo przyjemne. Spotkaliśmy się jeszcze ze 2-3 razy, a później kontakt się w zasadzie urwał. Później spotykałem się z inna dziewczyną, z którą bardzo szybko weszliśmy w związek. Ona o tym wiedziała, bo widziała nasze zdjęcie na instagramie. Jednak po ponad miesiącu odszedłem od niej z powodu jej toksycznego zachowania i trudnego charakteru.

No i tutaj pojawia się wątek właśnie tej dziewczyny sprzed 4 miesięcy. Ostatnio właśnie odnowił mi się z nią znowu kontakt. Popisaliśmy chwilę i umówiliśmy się na spotkanie. Byliśmy w plenerze pare godzin, spacerowaliśmy po mieście. Było bardzo miło, jak wcześniej. Widziałem w niektórych momentach jak na mnie patrzy i nie wyglądało to do końca na koleżeńskie spojrzenie. Całe spotkanie się śmialiśmy i takie tam. Leżeliśmy na plaży, oglądaliśmy gwiazdy i wyglądało to trochę jak randka. Gdy ją odwiozłem i odprowadziłem pod dom to przytuliliśmy się i widziałem po niej tak jakby chciała coś jeszcze (może żebym ją pocałował), ale nie wiem czy troche to nadinterpretowuję czy rzeczywiście tak było. Jak ją puściłem to widziałem taką chwilową zwiechę jakby się wahała. Sam miałem ochotę dać jej chociaż jakiegoś buziaka, ale stwierdziłem, że skoro kiedyś nie wyszło to teraz troche niezręcznie by było, gdybym coś takiego zrobił przez swoją pomyłkę w interpretacji. tongue

Rozmawiałem z koleżanką i powiedziała, że skoro odnowił nam się kontakt i chciała się spotkać to może coś do niej wróciło i teraz ma inne podejście, ale sam nie wiem co myśleć. Dodam, że podoba mi się. Jest 2 lata starsza, ale to raczej nie ma większego znaczenia. Ciężka sytuacja, bo nadal czuję do niej jakieś zauroczenie tak jak pare miesięcy temu. Gorzej, jeśli tylko sobie wmawiam coś co nie jest prawdą, dlatego boje się wykonać jakiś krok, żeby ewentualnie jej nie przestraszyć, że znowu wracam do tego co było. Zależy mi na kontakcie z nią, bo jest naprawdę jedną z fajniejszych osób jakie poznałem w swoim życiu. Z drugiej strony jeśli ona ma podobne myśli, a ja nic nie zrobię to mogę stracić szansę na coś fajnego. Mogę prosić o jakieś rady lub wasze rozumowanie tego typu sytuacji? Mam prawie 25 lat na karku, a taką sytuację mam w sumie pierwszy raz.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Niejasna sytuacja z pewną dziewczyną
Michalekk97 napisał/a:

Nie uprawialiśmy seksu, ale całowaliśmy się wiele razy powiedzmy dość "intensywnie". Po pewnym czasie na spotkaniu poinformowała mnie, że to chyba nie to i jeśli chcę to możemy trzymać relację koleżeńską.

Nie jestem zwolennikiem palenia za sobą mostów, lepiej niech relacja się rozluźni a nie całkiem zerwie, może być koleżeńska.



... Później spotykałem się z inna dziewczyną, ... Ona o tym wiedziała,

Bardzo dobrze zrobiłeś, że poszukałeś innej dziewczyny. Jak tamta nie chce bliższej relacji, to przecież nie będziesz jej gwałcił i do bliskości zmuszał -- bliskości i duchowej i fizycznej. Albo dwoje ludzi chce być blisko siebie, albo nie chce.


... wątek właśnie tej dziewczyny sprzed 4 miesięcy. .... jak na mnie patrzy i nie wyglądało to do końca na koleżeńskie spojrzenie. ...

smile smile Pewnie na Ciebie teraz inaczej patrzy, bo widzi, że inne dziewczyny się Tobą interesują. Wcześniej może nie była pewna, może myślała "nie czuję aż takich motylków i emocji". Teraz jej się może zmieniło w emocjach.



Sam miałem ochotę dać jej chociaż jakiegoś buziaka, ale stwierdziłem, że skoro kiedyś nie wyszło to teraz troche niezręcznie by było, gdybym coś takiego zrobił przez swoją pomyłkę w interpretacji. tongue
..
Rozmawiałem z koleżanką i powiedziała, że skoro odnowił nam się kontakt i chciała się spotkać to może coś do niej wróciło i teraz ma inne podejście, ale sam nie wiem co myśleć.
.... zauroczenie tak jak pare miesięcy temu.
...
... jest naprawdę jedną z fajniejszych osób jakie poznałem w swoim życiu.

Całowaliście się... widujecie się... spędzacie czas razem. Ona zdaje się być przychylna Tobie, jest Tobą osobiście zainteresowana.

Aleee...

Czy jesteś takim kumplem od leżenia na plaży i wymieniania się żartami?
Czy cokolwiek Ty jej albo ona Tobie mówicie osobistego? Np. że jest jedną z najfajniejszych osób którą poznałeś?
Czy są takie symptomy osobitego zainteresowania?
Zainteresowania twoją osobą... bezpośrednio... tym jaki jesteś?

Zadaję te pytania, aby się dowiedzieć, czy jesteś kumplem do zapychania czasu, taką przyjaciółką umilającą życie do czasu, gdy ona znajdzie chłopaka...

czy raczej ona chce z Tobą jako chłopakiem spędzać czas.


Te rzeczy powyższe -- musisz na nie odpowiedzieć. Jak nie znasz odpowiedzi, to trzeba zacząć odpowiednio do niej mówić. Ona będzie reagować. Relacja będzie gdzieś zmierzać... do bliskości, albo ona się będzie bronić przed bliskośćią -- duchową bliskością, poznawaniem siebie.

Gdy zobaczysz, że się zbliżacie duchowo, że ona jest na Ciebie otwarta, że znowu możecie się całować, to wtedy już trzeba działać, dotykać się, całować, no i seks. Nie ma seksu, nie ma związku. Unikanie seksu przez nią to byłby bardzo zły znak. Ale unikanie seksu przy jednoczesnym otwarciu na bliskość duchową.

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

3

Odp: Niejasna sytuacja z pewną dziewczyną
Gary napisał/a:

Nie jestem zwolennikiem palenia za sobą mostów, lepiej niech relacja się rozluźni a nie całkiem zerwie, może być koleżeńska.

Właśnie ja też nie, dlatego zgodziłem się wtedy na takie luźne koleżeństwo.


Bardzo dobrze zrobiłeś, że poszukałeś innej dziewczyny. Jak tamta nie chce bliższej relacji, to przecież nie będziesz jej gwałcił i do bliskości zmuszał -- bliskości i duchowej i fizycznej. Albo dwoje ludzi chce być blisko siebie, albo nie chce.

Nie robiłem tego specjalnie, ale akurat tak się sprawy potoczyły

smile smile Pewnie na Ciebie teraz inaczej patrzy, bo widzi, że inne dziewczyny się Tobą interesują. Wcześniej może nie była pewna, może myślała "nie czuję aż takich motylków i emocji". Teraz jej się może zmieniło w emocjach.

Może coś w tym jest, ale nie wiem na ile mogłoby to mieć wpływ na jej postrzeganie mnie po kilku miesiącach.

Całowaliście się... widujecie się... spędzacie czas razem. Ona zdaje się być przychylna Tobie, jest Tobą osobiście zainteresowana.

Aleee...

Czy jesteś takim kumplem od leżenia na plaży i wymieniania się żartami?
Czy cokolwiek Ty jej albo ona Tobie mówicie osobistego? Np. że jest jedną z najfajniejszych osób którą poznałeś?
Czy są takie symptomy osobitego zainteresowania?
Zainteresowania twoją osobą... bezpośrednio... tym jaki jesteś?

Zadaję te pytania, aby się dowiedzieć, czy jesteś kumplem do zapychania czasu, taką przyjaciółką umilającą życie do czasu, gdy ona znajdzie chłopaka...

czy raczej ona chce z Tobą jako chłopakiem spędzać czas.


Te rzeczy powyższe -- musisz na nie odpowiedzieć. Jak nie znasz odpowiedzi, to trzeba zacząć odpowiednio do niej mówić. Ona będzie reagować. Relacja będzie gdzieś zmierzać... do bliskości, albo ona się będzie bronić przed bliskośćią -- duchową bliskością, poznawaniem siebie.

Gdy zobaczysz, że się zbliżacie duchowo, że ona jest na Ciebie otwarta, że znowu możecie się całować, to wtedy już trzeba działać, dotykać się, całować, no i seks. Nie ma seksu, nie ma związku. Unikanie seksu przez nią to byłby bardzo zły znak. Ale unikanie seksu przy jednoczesnym otwarciu na bliskość duchową.

Na razie w sumie nie wiem jak na te pytania odpowiedzieć, bo wczoraj widzieliśmy się pierwszy raz od ostatniego spotkania, które było jakoś w marcu. Dużo rozmawialiśmy o pierdołach, wspomniałem coś o tej dziewczynie, od której odszedłem i skomentowała to, że dobrze zrobiłem skoro taka była. Spytałem jej czy u niej się coś działo ciekawego na tle związkowym to powiedziała, że nie ma o czym mówić. Generalnie nie piszemy jakoś dużo, ona jest osobą, która wymienia parę wiadomości dziennie na fb, wchodzi na niego co parę godzin, było tak nawet na samym początku pare miesięcy temu jak się poznaliśmy. Wczoraj jak siedzieliśmy na plaży to widziałem, że było jej zimno więc dałem jej swoją bluzę, a w sumie mogłem spróbować ją przytulić. Ale no nie wiem czemu miałem wczoraj spore obawy, że coś źle rozumuję i wyjdzie głupia sytuacja. Ona zaraz zaczyna urlop i wyjeżdża na ok. 10 dni, ale rozmawialiśmy już że jak wróci to musimy się znowu spotkać. Ciężka sprawa, z jednej strony chciałbym znowu spróbować ją zaciekawić swoją osobą, a z drugiej boję się, że wszystko sobie tylko ubzdurałem i stracimy znowu kontakt.

4 Ostatnio edytowany przez Gary (2022-06-18 19:38:45)

Odp: Niejasna sytuacja z pewną dziewczyną
Michalekk97 napisał/a:
Gary napisał/a:

Nie jestem zwolennikiem palenia za sobą mostów, lepiej niech relacja się rozluźni a nie całkiem zerwie, może być koleżeńska.

Właśnie ja też nie, dlatego zgodziłem się wtedy na takie luźne koleżeństwo.

Dobrze.


Bardzo dobrze zrobiłeś, że poszukałeś innej dziewczyny. Jak tamta nie chce bliższej relacji, to przecież nie będziesz jej gwałcił i do bliskości zmuszał -- bliskości i duchowej i fizycznej. Albo dwoje ludzi chce być blisko siebie, albo nie chce.

Nie robiłem tego specjalnie, ale akurat tak się sprawy potoczyły

Dobrze się potoczyły. Bardzo dobrze.



smile smile Pewnie na Ciebie teraz inaczej patrzy, bo widzi, że inne dziewczyny się Tobą interesują. Wcześniej może nie była pewna, może myślała "nie czuję aż takich motylków i emocji". Teraz jej się może zmieniło w emocjach.

Może coś w tym jest, ale nie wiem na ile mogłoby to mieć wpływ na jej postrzeganie mnie po kilku miesiącach.

Jednak mogło. Emocje, wspomnienia.


Na razie w sumie nie wiem jak na te pytania odpowiedzieć, bo wczoraj widzieliśmy się pierwszy raz od ostatniego spotkania, które było jakoś w marcu. Dużo rozmawialiśmy o pierdołach, wspomniałem coś o tej dziewczynie, od której odszedłem i skomentowała to, że dobrze zrobiłem skoro taka była.

Pierwsze słowa jakie do niej wypowiedziałeś powinny brzmieć, że się cieszysz, że ją widzisz, i że spędzicie razem czas, i że miłe były dawne chwile, takie, siakie, owakie. Potem możesz mówić, że jest fajnie na plaży tak siedzieć, że lubisz, a zwłaszcza z dziewczyną. W końcu, że myślałeś o niej, i uważasz ją za naj... jaką poznałeś w dotychczasowym życiu.

Jak widzisz nie ma tutaj ani słowa komplementu, ani pytania, a mówisz tylko o sobie. Ona też ma emocje. I jak się otworzy rozmowę, to robi się "normalnie", "bez barier".

O rozmowy "o pierdołach", rozliczenia kto co robił... Uff... Serio to było dla Was ważne? Wątpię. Oboje pewnie zapychaliście rozmowę, byle nie poruszyć ważnych spraw. Jak tak dalej będziesz robił, to ją poderwie ktoś, kto zamiast smutów poruszy jej emocje.


Spytałem jej czy u niej się coś działo ciekawego

No comments...
Zastanów się -- czy ona się z Tobą spotkała, aby to omawiać?
To są zapychacze rozmowy.


... na tle związkowym to powiedziała, że nie ma o czym mówić.

Ucięła i dobrze. Może ktoś jej zrobił nadzieje, ale po bliższym poznaniu nie wyszło.



Generalnie nie piszemy jakoś dużo, ...

To niccc... Ważne, że nie znika.

Zastanów się co byś chciał... i co ona by chciała. Do tego trzeba dążyć. Nowa randka? Kino? Spacer? Weekend? Wino/film?



Wczoraj jak siedzieliśmy na plaży to widziałem, że było jej zimno więc dałem jej swoją bluzę,

Super smile


a w sumie mogłem spróbować ją przytulić.

Nieeeeeeeeeeeeeeeee... nie możesz tak atakować. Bo nawet z nią nie rozmawiasz o Was. Wprawdzie jak się jest młodym, to trudno rozmawiać, pustka w głowie, sztywa atmosfera, nie wiadomo co robić i jak ona zareaguje. Mimo wszystko pamiętaj -- najpierw słowa.

Przyjaciółka mówiła:    "Kobiety podrywa się rozmawiając z nimi".
Słowami. Emocjami.


Ale no nie wiem czemu miałem wczoraj spore obawy, że coś źle rozumuję i wyjdzie głupia sytuacja.

Dobre obawy.
Brak rozmowy.


... rozmawialiśmy już że jak wróci to musimy się znowu spotkać.

Okej. Ważne, że są chęci.

Ale znowu... gdzieś tam rozmowa była w punkcie, gdzie Ty i ona ustaliliście, żę się zobaczycie. CZy napisałeś jej że się cieszysz, czy coś w tym stylu? Czy raczej na sucho?



Ciężka sprawa, z jednej strony chciałbym znowu spróbować ją zaciekawić swoją osobą, a z drugiej boję się, że wszystko sobie tylko ubzdurałem i stracimy znowu kontakt.

No przecież sam się powstrzymujesz i macie sztywno...

Gdybyś mówił o sobie to ona też by zaczęła mówić o sobie.

Widzisz? Nie musisz jej wypytywać? Nie musisz nic deklarować, planować. Wystarczy co nieco mówić o sobie.


PS. Możesz jej składać delikatne propozycje, tak aby ona nie musiała mówić "NIE".

Np. jak dałeś jej bluzę na plaży, to możesz wtedy powiedzieć "Weź moją bluzę, ale chętnie Cię przytulę, gdybyś uznała, że to dobry pomysł."
I koniec... nie oczekujesz odpowiedzi.

Albo   "W piątek po południu muszę załatwić coś na rynku, mam ochotę iść do tej pizzeri XYZ, ale gdybyś miała ochotę, to chętnie spędzę ten czas z Tobą -- bla, bla bla... Daj znać przed piątkiem czy przyjdziesz".
I koniec... nie oczekujesz odpowiedzi. Będzie chciała, to da znać.

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

5

Odp: Niejasna sytuacja z pewną dziewczyną

Pewnie facet dla którego "zostaliście przyjaciółmi" dał jej kosza, więc wróciła do drugiego wyboru. Raczej typowe.

6 Ostatnio edytowany przez Nowaczek34 (2022-06-18 21:54:01)

Odp: Niejasna sytuacja z pewną dziewczyną
Znerx napisał/a:

Pewnie facet dla którego "zostaliście przyjaciółmi" dał jej kosza, więc wróciła do drugiego wyboru. Raczej typowe.

Dał kosza lub się nie spodobał. Normalne i życiowe.
Tak samo autorowi tematu nie spodobała się nowa sympatia.

7

Odp: Niejasna sytuacja z pewną dziewczyną
Gary napisał/a:

Pierwsze słowa jakie do niej wypowiedziałeś powinny brzmieć, że się cieszysz, że ją widzisz, i że spędzicie razem czas, i że miłe były dawne chwile, takie, siakie, owakie. Potem możesz mówić, że jest fajnie na plaży tak siedzieć, że lubisz, a zwłaszcza z dziewczyną. W końcu, że myślałeś o niej, i uważasz ją za naj... jaką poznałeś w dotychczasowym życiu.

Jak widzisz nie ma tutaj ani słowa komplementu, ani pytania, a mówisz tylko o sobie. Ona też ma emocje. I jak się otworzy rozmowę, to robi się "normalnie", "bez barier".

O rozmowy "o pierdołach", rozliczenia kto co robił... Uff... Serio to było dla Was ważne? Wątpię. Oboje pewnie zapychaliście rozmowę, byle nie poruszyć ważnych spraw. Jak tak dalej będziesz robił, to ją poderwie ktoś, kto zamiast smutów poruszy jej emocje.

Oczywiście, że powiedziałem, że fajnie ją zobaczyć i że sie stęskniłem po tych dwóch miesiącach. Ale poza tym starałem się nie wracać do tego co kiedyś było, jedynie dzień później jak pisaliśmy to napisałem, że fajnie że znowu mamy kontakt, a ona że naprawde fajnie było pogadać i nadrobić. Napisałem na to, że jak wróci z urlopu to musimy sie koniecznie spotkać, a ona że jest jak najbardziej za.


No comments...
Zastanów się -- czy ona się z Tobą spotkała, aby to omawiać?
To są zapychacze rozmowy.

Zgodze się, mogłem sobie darować, ale jakoś tak z rozmowy wyszło, jak powiedziała że nie ma o czym mówić to od razu się zaśmiałem i przytaknąłem. Myślę, że nie było to jakieś nie na miejscu.

To niccc... Ważne, że nie znika.

Zastanów się co byś chciał... i co ona by chciała. Do tego trzeba dążyć. Nowa randka? Kino? Spacer? Weekend? Wino/film?

No tak jak pisałem, na pewno się umówimy, pewnie jakoś na początku lipca. Nie wiem tylko jak się nastawiać, bo w sumie po niej nie widzę, jakby traktowała to jak randkę, a raczej luźne spotkanie, żeby pogadać, porobić coś w plenerze i takie tam.


Nieeeeeeeeeeeeeeeee... nie możesz tak atakować. Bo nawet z nią nie rozmawiasz o Was. Wprawdzie jak się jest młodym, to trudno rozmawiać, pustka w głowie, sztywa atmosfera, nie wiadomo co robić i jak ona zareaguje. Mimo wszystko pamiętaj -- najpierw słowa.

Czyli dobrze, że nic nie zrobiłem.

Okej. Ważne, że są chęci.

Ale znowu... gdzieś tam rozmowa była w punkcie, gdzie Ty i ona ustaliliście, żę się zobaczycie. CZy napisałeś jej że się cieszysz, czy coś w tym stylu? Czy raczej na sucho?

No ona widziała, że się cieszę i raczej jest świadoma, że lubie spędzać z nią czas. Pisałem jej też, że się stęskniłem więc myślę, że wystarczy.


No przecież sam się powstrzymujesz i macie sztywno...

Gdybyś mówił o sobie to ona też by zaczęła mówić o sobie.

Widzisz? Nie musisz jej wypytywać? Nie musisz nic deklarować, planować. Wystarczy co nieco mówić o sobie.


PS. Możesz jej składać delikatne propozycje, tak aby ona nie musiała mówić "NIE".

Np. jak dałeś jej bluzę na plaży, to możesz wtedy powiedzieć "Weź moją bluzę, ale chętnie Cię przytulę, gdybyś uznała, że to dobry pomysł."
I koniec... nie oczekujesz odpowiedzi.

Albo   "W piątek po południu muszę załatwić coś na rynku, mam ochotę iść do tej pizzeri XYZ, ale gdybyś miała ochotę, to chętnie spędzę ten czas z Tobą -- bla, bla bla... Daj znać przed piątkiem czy przyjdziesz".
I koniec... nie oczekujesz odpowiedzi. Będzie chciała, to da znać.

No tak, sam się powstrzymuję, bo wiesz, jeśli ona nie myśli o mnie w poważniejszych kategoriach, a ja wypalę, że mi na niej zależy albo chciałbym znowu spróbować to może się wystraszyć, że coś sobie wyobrażam i kontakt zaniknie. Muszę wybadać jakie jest jej podejście do mnie, ale troche to potrwa ze względu na to, że spotkamy się za jakieś 2 tygodnie dopiero. W każdym razie wnioskując po tym co pisała/mówiła, myślę, że naprawdę chce kolejnego spotkania, bo gdyby nie chciała to by napisała, że nie wie kiedy znajdzie czas albo coś tego typu. A skoro na propozycję odpisała, że jest za to raczej ma jakieś chęci. Chciałbym, żeby to było naturalne, zwykłe spotkanie z kolegą, ale jednak żeby delikatnie wyczuła, że traktuje ją inaczej niż przeciętną koleżankę.

8

Odp: Niejasna sytuacja z pewną dziewczyną
Znerx napisał/a:

Pewnie facet dla którego "zostaliście przyjaciółmi" dał jej kosza, więc wróciła do drugiego wyboru. Raczej typowe.

Głowy sobie uciąć nie dam, ale ona raczej nie jest typem dziewczyny, która spotyka się z chłopakami i wybiera lepszego. Myślę, że wtedy nie czuła do mnie nic więcej niż jakiś rodzaj sympatii, a teraz pozostaje tylko pytanie czy coś się zmieniło czy zależy jej tylko i wyłącznie na przyjaźni.

9

Odp: Niejasna sytuacja z pewną dziewczyną
Nowaczek34 napisał/a:

Dał kosza lub się nie spodobał. Normalne i życiowe.
Tak samo autorowi tematu nie spodobała się nowa sympatia.

U mnie to była nieco inna sytuacja, bo będąc w tym związku męczyłem się, czułem do niej coś, ale nie dałem rady wytrzymać jej charakteru. A w przypadku dziewczyny, o której mowa w temacie sytuacja jest inna, bo w sumie to z mojej inicjatywy odnowił się kontakt, a gdyby chodziło o to o czym piszecie to raczej sama by wróciła.

10 Ostatnio edytowany przez Evergreen (2022-06-20 09:23:04)

Odp: Niejasna sytuacja z pewną dziewczyną
Michalekk97 napisał/a:
Znerx napisał/a:

Pewnie facet dla którego "zostaliście przyjaciółmi" dał jej kosza, więc wróciła do drugiego wyboru. Raczej typowe.

Głowy sobie uciąć nie dam, ale ona raczej nie jest typem dziewczyny, która spotyka się z chłopakami i wybiera lepszego. Myślę, że wtedy nie czuła do mnie nic więcej niż jakiś rodzaj sympatii, a teraz pozostaje tylko pytanie czy coś się zmieniło czy zależy jej tylko i wyłącznie na przyjaźni.

A może Michalekk97 ta koleżanka wyczuła wtedy Twoje zaangażowanie, a sama nie była na to gotowa lub (a raczej "i") pojawił się na jej horyzoncie właśnie "ktoś" i dlatego się od Ciebie oddaliła. Ten "ktoś" okazał się rozczarowaniem, myślała, że nadal Twoja furtka jest otwarta, a tu niespodzianka, bo Michalekk97 był już w ramionach innej, ZONK. Twoja wartość więc wzrosła. Cenniejszy się stałeś. Jak tylko zostałeś uwolniony dziewczyna mogła znowu sprawdzić tą furtkę i okazało się, że chłopak już nie jest w nią taki wpatrzony, właściwie, to chyba ona musi przejąć trochę kontrolę, bo tamten nie kwapi się do pocałunku wtedy kiedy trzeba (czyli wtedy kiedy wyczułeś, że chciała czegoś więcej), dajesz jej dreszczyk emocji. Wyczuj idealny moment na zbliżenie (pocałunek, objęcie), ale nie w momencie pożegnania (bo to takie oklepane) tylko w jakiejś romantycznej chwili i będzie Twoja smile. Ale potem też nie na hurra i wymagania na bliskość non stop, daj jej przestrzeń - niech tego zapragnie. W przeciwnym razie, jak od wyczuje Twoje szybkie zaangażowanie, to skończy się jak poprzednio.

Gary Niezła analiza wink mam dreszcze smile

11

Odp: Niejasna sytuacja z pewną dziewczyną
Evergreen napisał/a:

Gary Niezła analiza wink mam dreszcze smile

Dzięki. Ja też lubię takie sprawy emocjonalne smile smile

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

12

Odp: Niejasna sytuacja z pewną dziewczyną
Gary napisał/a:
Evergreen napisał/a:

Gary Niezła analiza wink mam dreszcze smile

Dzięki. Ja też lubię takie sprawy emocjonalne smile smile

Tak, tylko pytanie, czy my tu chłopaka nie nastawimy na jakiś zwykły podryw, a może on chce romantyczne budowanie związku big_smile Z tego co pamiętam, to takie miałeś podejście... nooo... swobodne do relacji wink Chyba się nie zmieniło, prawda? wink

13 Ostatnio edytowany przez Gary (2022-06-20 18:21:37)

Odp: Niejasna sytuacja z pewną dziewczyną
Evergreen napisał/a:
Gary napisał/a:
Evergreen napisał/a:

Gary Niezła analiza wink mam dreszcze smile

Dzięki. Ja też lubię takie sprawy emocjonalne smile smile

Tak, tylko pytanie, czy my tu chłopaka nie nastawimy na jakiś zwykły podryw, a może on chce romantyczne budowanie związku big_smile Z tego co pamiętam, to takie miałeś podejście... nooo... swobodne do relacji wink Chyba się nie zmieniło, prawda? wink

Swobodne podejście do relacji? Masz na myśli seks? Tak... uważam, że powinien ją podrywać, powinni się spotykać, całować, dotykać, tulić i mieć seks. Poznawać się w pełni. Jak im nie będzie razem dobrze, to się rozsaną po przeżyciu wspaniałych chwil.

Romantyczne budownie związku ... noooo... jak w tej historii tutaj na grupie -- ona i on poszli oglądać gwiazdy. Oglądali gwiazdy. Potem ona się od niego oddaliła, albo nawet zerwała. Dlaczego? Bo miała ochotę na bliskość, coś więcej a nie durne gwiazdy... Ale przecież dziewczyna nie powie "Hej! Chodźmy na koc, daleko, będziemy się całować, tulić i może coś więcej".

Wydaje mi się, że w młodości byłem taki "ciapowaty". Ale może dlatego tak mi się wydaje, bo myślałem, że koledzy, którzy są głośni i duszą towarzystwa, to mają większe powodzenie. Tak chyba nie jest.

Czasem widzę, albo raczej słyszę, o dziadkach zagadujących do młodszych kobiet. Zastanawiam się, czy taką śmiałością i otwartością podrywają?

Dużo pytań, mało odpowiedzi... ale "trzeba się starać" © ...

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

14

Odp: Niejasna sytuacja z pewną dziewczyną
Evergreen napisał/a:

A może ta koleżanka wyczuła wtedy Twoje zaangażowanie, a sama nie była na to gotowa lub (a raczej "i") pojawił się na jej horyzoncie właśnie "ktoś" i dlatego się od Ciebie oddaliła. Ten "ktoś" okazał się rozczarowaniem, myślała, że nadal Twoja furtka jest otwarta, a tu niespodzianka, bo Michalekk97 był już w ramionach innej, ZONK. Twoja wartość więc wzrosła. Cenniejszy się stałeś. Jak tylko zostałeś uwolniony dziewczyna mogła znowu sprawdzić tą furtkę i okazało się, że chłopak już nie jest w nią taki wpatrzony, właściwie, to chyba ona musi przejąć trochę kontrolę, bo tamten nie kwapi się do pocałunku wtedy kiedy trzeba (czyli wtedy kiedy wyczułeś, że chciała czegoś więcej), dajesz jej dreszczyk emocji. Wyczuj idealny moment na zbliżenie (pocałunek, objęcie), ale nie w momencie pożegnania (bo to takie oklepane) tylko w jakiejś romantycznej chwili i będzie Twoja smile. Ale potem też nie na hurra i wymagania na bliskość non stop, daj jej przestrzeń - niech tego zapragnie. W przeciwnym razie, jak od wyczuje Twoje szybkie zaangażowanie, to skończy się jak poprzednio.

Ciężko powiedzieć, może coś w tym jest, a może po prostu ja sobie za dużo wyobrażam. Poczekam aż wróci i jak się spotkamy to spróbuję wyłapać co w jej głowie siedzi, może tym razem będzie to bardziej oczywiste

15

Odp: Niejasna sytuacja z pewną dziewczyną
Gary napisał/a:

Swobodne podejście do relacji? Masz na myśli seks? Tak... uważam, że powinien ją podrywać, powinni się spotykać, całować, dotykać, tulić i mieć seks. Poznawać się w pełni. Jak im nie będzie razem dobrze, to się rozsaną po przeżyciu wspaniałych chwil.

Romantyczne budownie związku ... noooo... jak w tej historii tutaj na grupie -- ona i on poszli oglądać gwiazdy. Oglądali gwiazdy. Potem ona się od niego oddaliła, albo nawet zerwała. Dlaczego? Bo miała ochotę na bliskość, coś więcej a nie durne gwiazdy... Ale przecież dziewczyna nie powie "Hej! Chodźmy na koc, daleko, będziemy się całować, tulić i może coś więcej".

Wydaje mi się, że w młodości byłem taki "ciapowaty". Ale może dlatego tak mi się wydaje, bo myślałem, że koledzy, którzy są głośni i duszą towarzystwa, to mają większe powodzenie. Tak chyba nie jest.

Czasem widzę, albo raczej słyszę, o dziadkach zagadujących do młodszych kobiet. Zastanawiam się, czy taką śmiałością i otwartością podrywają?

Dużo pytań, mało odpowiedzi... ale "trzeba się starać" © ...

No teraz to było pierwsze spotkanie po prawie 2 miesiącach więc dziwnie jakbyśmy poszli do łóżka, a tym bardziej, że jest też szansa, że ona nie jest mną zainteresowana w sensie romantycznym, a jedynie po koleżeńsku. Spotkanie było jak najbardziej miłe i udane, ale teraz pytanie czy następne będą takie same czy pojawi się coś podobnego do tego co było gdy randkowaliśmy pare miesięcy temu.

16

Odp: Niejasna sytuacja z pewną dziewczyną
Gary napisał/a:
Evergreen napisał/a:
Gary napisał/a:

Dzięki. Ja też lubię takie sprawy emocjonalne smile smile

Tak, tylko pytanie, czy my tu chłopaka nie nastawimy na jakiś zwykły podryw, a może on chce romantyczne budowanie związku big_smile Z tego co pamiętam, to takie miałeś podejście... nooo... swobodne do relacji wink Chyba się nie zmieniło, prawda? wink

Swobodne podejście do relacji? Masz na myśli seks? Tak... uważam, że powinien ją podrywać, powinni się spotykać, całować, dotykać, tulić i mieć seks. Poznawać się w pełni. Jak im nie będzie razem dobrze, to się rozsaną po przeżyciu wspaniałych chwil.

Romantyczne budownie związku ... noooo... jak w tej historii tutaj na grupie -- ona i on poszli oglądać gwiazdy. Oglądali gwiazdy. Potem ona się od niego oddaliła, albo nawet zerwała. Dlaczego? Bo miała ochotę na bliskość, coś więcej a nie durne gwiazdy... Ale przecież dziewczyna nie powie "Hej! Chodźmy na koc, daleko, będziemy się całować, tulić i może coś więcej".

Wydaje mi się, że w młodości byłem taki "ciapowaty". Ale może dlatego tak mi się wydaje, bo myślałem, że koledzy, którzy są głośni i duszą towarzystwa, to mają większe powodzenie. Tak chyba nie jest.

Czasem widzę, albo raczej słyszę, o dziadkach zagadujących do młodszych kobiet. Zastanawiam się, czy taką śmiałością i otwartością podrywają?

Dużo pytań, mało odpowiedzi... ale "trzeba się starać" © ...

big_smile Gary nie chodzi mi o seks big_smile Chodzi mi bardziej o "jak nie ta to następna", seks bez zobowiązań, "nawet jak w relacji to możemy mieć skoki w bok" - o takiej swobodzie mówiłam smile

A szkoda, że ten "romantyzm" czy jakaś niebezpośredniość w wyrażaniu potrzeb nie jest już w modzie. Ale dlaczego dziewczyna nie może powiedzieć jaki ma scenariusz na spędzanie czasu na kocu. Ok, może nie jest to powszechne, ale nie niemożliwe. Ja bym to powiedziała smile, jeśli tylko miałabym na to ochotę - taki wyjątek, choć niejedyny wink A ktoś romantyczny i zwracający uwagę na czyjeś potrzeby nie może być nazwany "ciapowatym", bo będziemy mieć samych Casanowych, a to raczej problem dla nas kobiet.

17

Odp: Niejasna sytuacja z pewną dziewczyną
Evergreen napisał/a:

big_smile Gary nie chodzi mi o seks big_smile Chodzi mi bardziej o "jak nie ta to następna", seks bez zobowiązań, "nawet jak w relacji to możemy mieć skoki w bok" - o takiej swobodzie mówiłam smile

A szkoda, że ten "romantyzm" czy jakaś niebezpośredniość w wyrażaniu potrzeb nie jest już w modzie. Ale dlaczego dziewczyna nie może powiedzieć jaki ma scenariusz na spędzanie czasu na kocu. Ok, może nie jest to powszechne, ale nie niemożliwe. Ja bym to powiedziała smile, jeśli tylko miałabym na to ochotę - taki wyjątek, choć niejedyny wink A ktoś romantyczny i zwracający uwagę na czyjeś potrzeby nie może być nazwany "ciapowatym", bo będziemy mieć samych Casanowych, a to raczej problem dla nas kobiet.

Aaa... ok, rozumiem.

Jak ludzie są młodzi, to nie chcą być samotni, to szukają chłopaka, dziewczyny. Podrywanie jest słuszne, trzeba to robić. Jednak nie uporczywie, oraz nie zakładać, że dana osoba jest tą jedyną. Będąc młodym też się zżymałem jak mi ktoś tak powiedział.

Seks poza stałą relacją, poza małżeństwem -- cóż... to osobny mega wielki temat i nawet kiedyś wątek o tym założyłęm, który trwał przez wiele stron. smile

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

18

Odp: Niejasna sytuacja z pewną dziewczyną
Nowaczek34 napisał/a:
Znerx napisał/a:

Pewnie facet dla którego "zostaliście przyjaciółmi" dał jej kosza, więc wróciła do drugiego wyboru. Raczej typowe.

Dał kosza lub się nie spodobał. Normalne i życiowe.

W jej wieku to raczej kwestia może być taka, że facet miga się od poważniejszego zaangażowania. Kobieta ma 27 lat wiek przed ścianą. Albo w tą albo w tamtą i facet się zastanawia. Dlatego znowu wróciła do naszego Autora pocieszyciela. Niech tamten poogląda, przemyśli co może stracić.

I'm a man.

19

Odp: Niejasna sytuacja z pewną dziewczyną

friendzoner. minuta ciszy

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Niejasna sytuacja z pewną dziewczyną

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021