Prośba o poradę - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

Temat: Prośba o poradę

Cześć,
Proszę was o poradę,

Ponad 3 lata temu poznałem wspaniałą kobietę, która odmieniła moje życie, blondynka z niebieskimi oczyma i świetnym charakterem ( czuła, wierna,troskliwa, inteligentna, wesoła, o wielkim serduchu wspierająca w każdej sytuacji ). Poznaliśmy się i mieszkaliśmy razem za granicą, pokazała mi dobre wartości oraz pomogła w wielu aspektach życia.  Było wiele wspólnych podróży tych małych i dużych, wspólnych radości i też tych gorszych chwil. Poznając ją w krótkim czasie wiedziałem, że jest tą jedyną osobą a jednak krzywdziłem. Moje zachowanie i odpowiedzi na temat wspólnej przyszłości ( rodzina, dzieci , miejsce zamieszkania )zawsze były wymijające - nie chciałem tego określić, potrafiłem przy zgrzytach powiedzieć nie miłe słowa, powodując u niej łzy bólu którym byłem obojętny. Wielokrotnie mówiłem, że nie zależy mi na niej - co powodowało jej wyprowadzki, szukanie innego mieszkania co za granicą nie jest takie łatwe, ale jednak zawsze mi wybaczała wracała do mnie i udawało się wyjaśnić wszystko. Duży udział miały u mnie osoby tzw trzecie, których się słuchałem nie potrzebnie zamiast słuchać głosu swojego serca czego żałuję, gdyż to ja mam być szczęśliwy a nie ktoś inny komu ona nie odpowiadała. Kilka miesięcy temu podczas sprzeczki, spakowałem się, zabrałem wszystko a Martę zostawiłem z niczym nawet bez dachu nad głową, nawet jej nie pomogłem zorganizować mieszkania i całej reszty. Milczałem przez dwa miesiące a w tym czasie walczyłem z samym sobą - dlaczego tak postąpiłem wobec osoby którą kocham, że nie zachowałem się jak mężczyzna chociaż już dwa dni później wiedziałem, że źle postąpiłem. Moj honor nie pozwolił aby się o nią zatroszczyć tak jak to powinno prawidłowo wyglądać i nie mówić jej tych przykrych słów: nie chcę cię znać, nie kocham cię chociaż ona do mnie dzwoniła i płakała do telefonu i była w totalnej rozssypce. Po tych dwóch miesiącach odezwałem się do niej , spotkaliśmy się na rozmowę, przeprosiłem. Powiedziała że chce być sama, powiedziała że potrzebuje czasu. Mija juz 4 miesiąc bez niej,  mieszka obecnie daleko ode mnie, boi się mi zaufać po tym wszystkim co się wydarzyło, że to się powtórzy, że znowu ją skrzywdzę, ale wiem doskonale że źle postępowałem dotarło to do mnie po czasie gdy nie ma jej obok mnie. Przez ten cały czas pracuję nad samym sobą aby być tą lepszą wersją siebie aby dostrzegła we mnie te pozytywne zmiany, nie ma już tych osób trzecich i dużo w sobie zmieniłem. Mamy bardzo słaby kontakt i chciałbym to polepszyć, żeby to wszystko wróciło do normalności. Staram się delikatnie nic na siłę, wszystkie tematy poważniejsze które poruszam są zbywane, pomysły są odrzucane i próby nawiązania głębszej relacji wychodzą słabo, ale brakuje mi już sił po prostu jestem bezradny.
Jak sądzicie co mogę jeszcze zrobić aby to naprawić i czy jest sens. Dziękuję

Zobacz podobne tematy :
Odp: Prośba o poradę

Jedyne co to można pogratulować tej dziewczynie mądrości życiowej, że uciekła. Sam to rozwaliłeś na własne życzenie. Zrobiłeś dosłownie wszystko, żeby ona odeszła. Na pocieszenie mogę Ci tylko powiedzieć, że pewnie i tak do Ciebie wróci bo takie stłamszone dziewczyny, kochające za bardzo na własne nieszczęście ciągną do takich relacji jak wasza. Chyba, że ktoś jej wyjaśnił w jakim układzie była i dziewczyna poszła na terapię dla osób współuzależnionych.
Dla Twojego i jej dobra zainteresuj się kimś innym.

3

Odp: Prośba o poradę

Daj jej spokój.

Spokój wewnętrzny trzeba sobie po prostu wypracować przez trud.

4 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-11-02 12:29:18)

Odp: Prośba o poradę
John.114 napisał/a:

,Przez ten cały czas pracuję nad samym sobą aby być tą lepszą wersją siebie aby dostrzegła we mnie te pozytywne zmiany, nie ma już tych osób trzecich i dużo w sobie zmieniłem. Mamy bardzo słaby kontakt i chciałbym to polepszyć, żeby to wszystko wróciło do normalności. Staram się delikatnie nic na siłę, wszystkie tematy poważniejsze które poruszam są zbywane, pomysły są odrzucane i próby nawiązania głębszej relacji wychodzą słabo, ale brakuje mi już sił po prostu jestem bezradny.
Jak sądzicie co mogę jeszcze zrobić aby to naprawić i czy jest sens. Dziękuję

Błąd ponieważ nie pracujesz nad sobą (cokolwiek to oznacza) dla siebie ,tylko na pokaz ,lepiej już nic nie naprawiaj ,pracuj nad sobą
pomagając sobie pomożesz dziewczynie ,najlepiej zostawiając ją w spokoju ,ponieważ to "wracanie do normy" to wracanie do "książkowego"toksycznego związku ,o wiele za późno dla was na zdrową relacje  a taki powrót teraz to niestety o wiele za wcześnie
taki paradoks ,4 miesiące to bardzo niewiele na przepracowanie i zmiany taie trwałe takie moje i pewnie wielu osób doświadczenie.
Wiem że ludzie jak chcą to się zmieniają ,ale nie w 2- 4 miesiące.
Dziewczyna straciła zaufanie to największa przeszkoda ,nie masz jak jej tego udowodnić że godny jesteś tego.

5

Odp: Prośba o poradę
uczenczarnoksieznika napisał/a:

Jedyne co to można pogratulować tej dziewczynie mądrości życiowej, że uciekła. Sam to rozwaliłeś na własne życzenie. Zrobiłeś dosłownie wszystko, żeby ona odeszła. Na pocieszenie mogę Ci tylko powiedzieć, że pewnie i tak do Ciebie wróci bo takie stłamszone dziewczyny, kochające za bardzo na własne nieszczęście ciągną do takich relacji jak wasza. Chyba, że ktoś jej wyjaśnił w jakim układzie była i dziewczyna poszła na terapię dla osób współuzależnionych.
Dla Twojego i jej dobra zainteresuj się kimś innym.

Rozwaliłem to i ponoszę tego konsekwencje jestem tego świadomy.
Odbyła terapię z mojego powodu, która dużo jej pomogła

6

Odp: Prośba o poradę
paslawek napisał/a:

Błąd ponieważ nie pracujesz nad sobą (cokolwiek to oznacza) dla siebie ,tylko na pokaz ,lepiej już nic nie naprawiaj ,pracuj nad sobą

W moim przypadku nie długo rozpoczynająca się terapia aby też zrozumieć jakie błędy popełniłem
Mieć tez inne spojrzenie na to wszystko

7 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-11-02 13:16:37)

Odp: Prośba o poradę
John.114 napisał/a:
paslawek napisał/a:

Błąd ponieważ nie pracujesz nad sobą (cokolwiek to oznacza) dla siebie ,tylko na pokaz ,lepiej już nic nie naprawiaj ,pracuj nad sobą

W moim przypadku nie długo rozpoczynająca się terapia aby też zrozumieć jakie błędy popełniłem
Mieć tez inne spojrzenie na to wszystko

Po prostu to zrób to wszystko co w tej chwili jesteś w stanie zrobić i zmienić - reszta to "siły wyższe" tzn czy kiedyś będziecie razem czy nie 
sobie przede wszystkim daj szansę ,dziewczyna sobie poradzi nauczy się czegoś na terapii prawdopodobnie , potrzebuje spokoju w tym,a jeżeli coś do niej czujesz to uszanuj jej wolność i wybór i zostaw ją w spokoju .

ile masz lat John?

8

Odp: Prośba o poradę

Wydrukuj tego posta, wyślij jej listem...
I o niej zapomnij.

Może wróci, może nie...

Ja na jej miejscu już bym się od Ciebie trzymał z daleka.

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

9

Odp: Prośba o poradę
paslawek napisał/a:

Po prostu to zrób to wszystko co w tej chwili jesteś w stanie zrobić i zmienić - reszta to "siły wyższe" tzn czy kiedyś będziecie razem czy nie 
sobie przede wszystkim daj szansę ,dziewczyna sobie poradzi nauczy się czegoś na terapii prawdopodobnie z tym że potrzebuje spokoju w tym,a jeżeli coś do niej czujesz to uszanuj jej wolność i wybór i zostaw ją w spokoju .

ile masz lat John?

Zawsze szanowałem każdą jej decyzję i nie było ograniczeń z mojej strony , mam 30 lat , kobieta jest kilka lat starsza ode mnie

10

Odp: Prośba o poradę

Z chorągiewki na wietrze nie zrobisz się człowiekiem decyzyjnym, wiedzącym czego chcesz. Ale terapia przyda Ci się jak najbardziej, ale już na przyszłość.

Bo jej terapia ma pomóc uwolnić się od tak toksycznego partnera, a nie po to, żeby do niego wrócić.

Już dosyć zniszczyłeś jej psychikę, więc daj jej spokojnie pożyć i odpuść.

11 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2021-11-02 13:54:26)

Odp: Prośba o poradę

Daj spokój tej kobiecie, autorze.

Oboje jesteście siebie warci. Ty to maluczki przemocowiec, manipulant i toksyk. Ona tez ma jakieś poważne deficyty skoro uważała, że nie stać ja nikogo lepszego i pomimo Twoich akcji wciąż wracała do Ciebie. Na szczęście ostatni kop w zadek, który od Ciebie otrzymała, był dostatecznym impulsem dla niej, aby poszukała pomocy terapeuty. Mam nadzieje, że ona w tym wytrwa.

A Tobie też radzę przyłożyć się do terapii i zrobić to dla siebie. Ucz się na własnych błędach, zrozum mechanizmy, które Tobą kierują. Wtedy będziesz mial szansę stworzyć dobry, zdrowy związek. Czy z nią? Bardzo wątpię. Ale będzie inna.

Odp: Prośba o poradę
John.114 napisał/a:
paslawek napisał/a:

Błąd ponieważ nie pracujesz nad sobą (cokolwiek to oznacza) dla siebie ,tylko na pokaz ,lepiej już nic nie naprawiaj ,pracuj nad sobą

W moim przypadku nie długo rozpoczynająca się terapia aby też zrozumieć jakie błędy popełniłem
Mieć tez inne spojrzenie na to wszystko

A na co ci terapia, jak dobrze wiesz co złego robiłeś..... Czy się zmienisz zależy od ciebie, choć szczerze w to wątpię.

13

Odp: Prośba o poradę

Byłam kiedyś w podobnym związku. Facet kilka razy wyrzucał mnie z domu, potem zmieniał zdanie i mówił że się zmienił, a ja wracałam.
Aż zrobił to o raz za dużo. Oczywiście potem znów dzwonił, płakał i obiecywał zmiany, ale już nie wierzyłam.

Jak dobrze że już z nim nie jestem. I tego życzę Twojej ex.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021