Cześć! Potrzebuję Waszych opinii, bo trudno mi samodzielnie podjąć decyzję co do przyszłości tej relacji.
Mamy mężczyznę po przejściach, mocno obciążonego problemami, który od rozstania z żoną i matką dziecka jest sam - kilka lat. Z tym, że to nie jest tak, że on przez ten czas żył jak mnich, w tym czasie spotykał się z wieloma osobami, jednak z tego, co mówi, żadna go nie zauroczyła na tyle, by z nią być.
I tu pojawiam się ja.
Znamy się dość długo. Początkowo spotykaliśmy się ze sobą, ale ta znajomość się rozjechała, nie wyszło. Po jakimś czasie się odezwał i od tamtej pory jest super. Mam wszystko to, co powinnam mieć w dobrym związku, mam zainteresowanie, pomoc, czułość, seks, rozmowy - na co więc narzekam?
Na brak etykietki. Kim my jesteśmy? Friends with benefits? Parą? Gdzie jakieś zobowiązanie?
Próbowałam z nim porozmawiać, jednak on ani nie umie mówić o uczuciach, ani rozmawiać na takie tematy, a pisać z nim na ten temat nie będę, bo podstawówkę już dawno skończyłam. Zresztą z takiego pisania też nic by nie wyszło.
Smaczku dodaje fakt, że od niedawna mieszkamy bardzo daleko od siebie i spotykamy się na weekendy max 2 razy w miesiącu.
Moim zdaniem ta relacja stoi w miejscu.
Ja poza chodzeniem za rączkę chciałabym jakiejś deklaracji, ale z drugiej strony nie wiem, czy nie przesadzam, bo nieustanny kontakt i wspólne weekendy, przedstawianie bliskim znajomym i snucie planów na przyszłość to jest jakaś forma deklaracji?
Może ja powinnam poczekać, powinnam dać mu czas? Ale z drugiej strony nie chcę czekać na coś, co może nigdy nie nastąpić. Rozumiem, że on jest poraniony.
Szkoda, że tu nie ma gruntu do rozmowy, że nie możemy usiąść i pogadać.
On na moje wstępy do rozmów reaguje ciszą albo sprawia wrażenie, jakby kompletnie nie rozumiał, o co mi chodzi, bo jego zdaniem między nami jest super, przecież mamy stałe łącze i widzimy się przy każdej możliwej okazji.
W ogólnym rozrachunku facet jest super. Tylko jak to awansować na wyższy poziom? Czy lepiej odejść i nie tracić życia na coś, co powoduje taki mętlik w głowie, że się pisze posty na forum?
Wiem, że nikt nie podejmie decyzji za mnie, ale liczę na to, że obiektywne opinie pomogą mi na to spojrzeć innym okiem.