netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Nie wiem co dalej.

9 odpowiedzi2 996 wyświetleńzałożony przez Maciejos, 15.08.2021

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie wiem co dalej.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Nie wiem co dalej.

Cześć



Mam problem w małżeństwie. Uznałem, że o zachowanie kobiety najlepiej spytać kobiety.

Od kilku miesięcy mieliśmy kryzys w małżeństwie. Ja dużo pracowałem i wkurzyłem się na żonę, która w pierwszej połowie roku zrezygnowała z pracy i nie pracowała. Nie działała  zbyt mocno by także dorzucać się do domowego budżetu. To nas od siebie oddaliło.
Pewnego dnia trafiłem na jej komputerze na rozmowy na whatsapp z jakim kolesiem. Mocna wymiana słów. Buziaczki, kocham Cię, tęsknie itd. Masakra. Dostałem obuchem w głowę.

Postanowiłem działać. Przeprosiłem żonę za moje zachowanie w ostatnim czasie, bo faktycznie ja zaniedbałem.  Powiedziałem, że chce się poprawić, że ja kochani chce walczyć o nasze małżeństwo. Oboje stwierdziliśmy, że chcemy walczyć o małżeństwo. Zaczęliśmy się znów przytulać. Wróciły sprośne smsy. Zaprosiłem ja na kolacje, do teatru. Zacząłem ją komplementować itd. Z boku zaczęło to super wyglądać. W tym dniu po rozmowie kochaliśmy się. Postanowiłem rano sprawdzić czy nadal pisze z tym gościem. Myślałem, że zwymiotuje jak widziałem, że po sexie ze mną pisała do niego czule słowa na dobranoc. Upokorzenie poziom maks.

Znowu wziąłem ja na rozmowę. Powiedziałem, że wiem, że kogoś ma i proszę by zakończyła te znajomość. Nie podałem źródła informacji. Ona się zapierała, że nikogo nie ma, i że mnie kocha i będziemy walczyć o siebie. Kurde jak nie ma jak widziałem rozmowy? Nie powiedziałem jej, że widziałem ich konwersacje.

Kolejnego dnia wyczyściła komputer. Straciłem dostęp do ich rozmów.

Nadal staram się walczyć o żonę. Mówię, że ja kocham itd.  Ona nadal idzie w zaparte, że nikogo nie ma. Niby wszystko wyglada dobrze. Przytula się, mówi miłe słowa. Kochaliśmy się już 3 razy w tym tyg podczas gdy wcześniej to było może raz na miesiąc. Wczoraj zrobiła mi tak dobrze w łóżku jak od lat nie robiła.

Jednak nadal nie daje mi spokoju jej zachowanie. Wszędzie chodzi z telefonem. Nawet pod prysznic. Siedzi tam dłużej niż zwykle. Rano zabiera go do łóżka, choć wcześniej mógł leżeć na szafce cała noc i się ładować. Miałem do niego swobodny dostęp, ale nigdy tego nie wykorzystywałem. Teraz mnie to mocno nie pokoi.

Ciekawe jest to, że nie maja kiedy się spotykać. Żona siedzi w domu i „szuka pracy”. Jedyne co to raz w tyg wychodzi na rolki. Jak oferuje wspólny rodzinny wyjazd to nie ma problemu. Zawsze jest chętna. Nie ma dziwnych wyjść z domu. Zawsze śpi w domu.

Czy mam się obawiać? Czy mam dążyć do zainstalowania aplikacji śledzącej konwersacje, co wydaje mi się hardcorem? Czy może przyjąć taktykę: dalej dbać o żonę i niejako walczyć z gościem (o ile ram jeszcze jest)? Może powiedzieć jej, że wiem o ich rozmowach, pokazać co znalazłem bo mam zdjęcia?

2 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-08-15 09:33:22)

Odp: Nie wiem co dalej.

Popełniasz klasyczne błędy.
Poczułeś się przerażony, więc kajasz się z zapewnieniami, że się poprawisz.
Poprawić to się macie oboje.
W twojej sytuacji lepsze rady dostaniesz na męskim forum.
Po co żona miałaby rezygnować  z tej wirtualnej znajomości jak tak świetnie zadziałało?
Nie znaczy to że masz ją karać  i głodzić, ale żle to robisz.

3

Odp: Nie wiem co dalej.

Jeśli stałe chodzi z telefonem przy sobie,jeśli czyści komputer, jeśli ma założone hasła....to sprawa jest prosta - nadal ma stały kontakt z tym gościem.  A jej nagły przypływ uczuć to moze być sposób na maskowanie się. Kobiety tak potrafią.

Trudna powiedzieć czy jej wirtualna znajomość jest tylko rozrywką i dowartościowaniem się....czy coś poważniejszego. I czy z czasem nie przerodzi się w realną więź.
Piszesz, że nigdzie nie wychodzi....czy wiesz co robi gdy ty jesteś w pracy?
Pozostaje szczera rozmowa i obserwacja.

4

Odp: Nie wiem co dalej.
Maciejos napisał/a:

Od kilku miesięcy mieliśmy kryzys w małżeństwie. Ja dużo pracowałem i wkurzyłem się na żonę, która w pierwszej połowie roku zrezygnowała z pracy i nie pracowała. Nie działała  zbyt mocno by także dorzucać się do domowego budżetu. To nas od siebie oddaliło.

Radze najpierw uporzadkowac kwestie finansowe, bo to podstawa udanego zwiazku. Twoja zona uciekla w romans, bo czula sie zaniedbywana oraz pewnie aspekt finansowy, ktory od niej oczekujesz jest dla niej ciezarem. Poza tym, dlaczego latasz za zona, ktora ma romas i robi z ciebie durnia. Natychmiast rozmow sie kto i jak pracuje zawodowo i jakie sa podzialy w budzecie domowym oraz zakomunikuj, ze jesli dalej romans bedzie rozwijany, to niestety bedziecie sie musieli rozejsc. I tyle, rozmawiaj z zona o naprawie niedzialajacych sfer w zwiazku, ale romas traktuj takl jak sie powinno - ktos ma cie w dupie i nie bedac silnym, nie zajmujac sie soba, niczego tu nie wyprostujesz.

5

Odp: Nie wiem co dalej.

Problem w tym, że nie mam dowodów, że nadal pisze z tym gościem. Trudno w takiej sytuacji grać na pewniaka w to, że ma kogoś.

Jestem zdania, że cała sytuacja zaistaniała przez moje podejście do żony. Zaniedbałem ja i nie wspierałem gdy miała problemy ze znalezieniem pracy. Fakt, wyglądała i zachowywała się jakby miała depresje, a ja zamiast ją „podnieść” to ja zduszałem.

Nie wiem czy mam dbać o nią dalej, wspierać ja i czekać jak to się rozwinie? Może znów będzie jej ze mną dobrze i porzuci kontakt z tym gościem.
Czy lepiej postarać dostać się do telefonu i zdobyć dowody? Jednak wtedy z wzajemnego zaufania zostaną strzępy.

6

Odp: Nie wiem co dalej.
Maciejos napisał/a:

Problem w tym, że nie mam dowodów, że nadal pisze z tym gościem. Trudno w takiej sytuacji grać na pewniaka w to, że ma kogoś.

Jestem zdania, że cała sytuacja zaistaniała przez moje podejście do żony. Zaniedbałem ja i nie wspierałem gdy miała problemy ze znalezieniem pracy. Fakt, wyglądała i zachowywała się jakby miała depresje, a ja zamiast ją „podnieść” to ja zduszałem.

Nie wiem czy mam dbać o nią dalej, wspierać ja i czekać jak to się rozwinie? Może znów będzie jej ze mną dobrze i porzuci kontakt z tym gościem.
Czy lepiej postarać dostać się do telefonu i zdobyć dowody? Jednak wtedy z wzajemnego zaufania zostaną strzępy.

Zaraz, ale, że tłumaczysz ją?
Ona Cię zdradza, albo planuje Cię zdradzić.
Zamiast pogadać z Tobą, spędza czas z jakimś kolesiem.
Najwyraźniej ma za dużo czasu i zapełnia go relacją.

Nie tłumacz jej.
Weź sobie trochę wolnego i zdystansuj się do tej sytuacji. Zastanów się, czego chcesz.
I nie bierz winy na siebie. Owszem, nie dałeś rady, gdy posypała jej się praca. Musiałeś pracować więcej. Ale to nie jest powód, żeby Cię zdradzać.

Jakieś dwa lata temu dostał byś radę na forum, żeby założyć jej program szpiegowski na tel. Kamery w domu.

Może warto sprawdzić, jak daleko ta ich znajomość zaszła?

7 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-08-15 12:19:31)

Odp: Nie wiem co dalej.
Maciejos napisał/a:

Problem w tym, że nie mam dowodów, że nadal pisze z tym gościem. Trudno w takiej sytuacji grać na pewniaka w to, że ma kogoś.

Jestem zdania, że cała sytuacja zaistaniała przez moje podejście do żony. Zaniedbałem ja i nie wspierałem gdy miała problemy ze znalezieniem pracy. Fakt, wyglądała i zachowywała się jakby miała depresje, a ja zamiast ją „podnieść” to ja zduszałem.

Nie wiem czy mam dbać o nią dalej, wspierać ja i czekać jak to się rozwinie? Może znów będzie jej ze mną dobrze i porzuci kontakt z tym gościem.
Czy lepiej postarać dostać się do telefonu i zdobyć dowody? Jednak wtedy z wzajemnego zaufania zostaną strzępy.

Zaufania to u was już nie widać .
Twoja żona ukrywa myśli i uczucia do Ciebie i o sytuacji ,nie mówi nic,pewnie udaje że szuka pracy,uciekła i "leczy depresję" wirtualnym romansem .
Ty po odkryciu tego nagrodziłeś ją swoją samokrytyką,przedtem będąc okropną wywołującą presję marudą  i teraz bawisz się w "simpa" to woda na jej młyn .
odstawiasz cały klasyczny cyrk z zabieganiem o żonę ,naprawą itp ona nic nie robi tylko dalej stwarza pozór,byle tylko mieć od Ciebie spokój i móc swobodnie rozwijać romans ,za chwilę będzie mieć Ciebie ,za łatwowiernego,naiwnego frajera ,traci szacunek do Ciebie widząc twoje miotanie się i obawę ,zależność emocjonalną o nią.
Twój brak zaufanie,którego najprawdopodobniej już nie masz nie da się w taki sposób u niej odbudować jeżeli ona dalej kontynuuje romans z tym kolesiem odleciała i buja ostro w fantazjach podsycanych rozmowami pisaniem,krok tylko niewielki do skonsumowania tej znajomości,zejdzie głębiej do podziemia .
Idź do prawnika ,zbieraj dowody zdrady na wszelki wypadek .
Walcząc z nią i rywalizując z kochankiem możesz pogorszyć jeszcze sytuację ,zdystansuj się i zajmij sobą zadbaj o swój psychiczny stan ,
Jak uznasz że jesteś gotowy i masz niepodważalne dowody wtedy rozmów się z żoną .
Taki przerwany romans jest najgorszy moim zdaniem jeżeli żona coś sobie uroiła i jest jej wygodnie uciekać w złudzenie i fantazje .Oboje popełniliście błędy po stracie pracy żony, nie usprawiedliwiaj żony obwiniając się za całokształt i jej potencjalną zdradę ,to dorosła teoretycznie kobieta a nie Harry Potter .

8

Odp: Nie wiem co dalej.
Maciejos napisał/a:

Czy mam się obawiać? Czy mam dążyć do zainstalowania aplikacji śledzącej konwersacje, co wydaje mi się hardcorem? Czy może przyjąć taktykę: dalej dbać o żonę i niejako walczyć z gościem (o ile ram jeszcze jest)? Może powiedzieć jej, że wiem o ich rozmowach, pokazać co znalazłem bo mam zdjęcia?

To zależy, dokąd tak naprawdę chcesz zmierzać.
Jak chcesz jej udowodnić zdradę, to szpieguj; jak chcesz wygrać, to walcz z nieznanym wrogiem, lecz jeśli chcesz odbudować swoje małżeństwo, ale bez poświęcania siebie na ołtarzu rodziny, to chyba najlepiej zająć się sobą i swoim małżeństwem.

Twoja żona odpłynęła w świat marzeń, bo to, co ma w realu zdaje się, że ją przerosło. Z jakiegoś powodu straciła pracę, a w domu zamiast jakiegoś wsparcia, to naciski, bo kasa musi się zgadzać. Jakby to było przedsiębiorstwo a nie rodzina. I nie, nie tłumaczę jej, tylko próbuję Tobie wskazać pobudki jej ucieczki od realnego życia.

9

Odp: Nie wiem co dalej.

Z tego co opisujesz jest w fazie zauroczenia kimś nowym ale nie na tyle by ciebie nadal darzyć uczuciem. Sytuacja jest bardzo niebezpieczna gdyż poprzez tylko rozmowy i sms nakręca się kłamstewkami, obietnicami, marzeniami nie doświadczając realnego zderzenia z żeczywistością. Wydaje jej się że ukrywa to wszystko i ty o niczym nie wiesz i tak pozostanie a jej flirt to tylko takie gadania. Za chwilę odsynie się emocjonalnie od ciebie bo tamten daje jej więcej emocji ( zawsze mąż jest na straconej pozycji bo czym zaskoczy co nowego powie czy zrobi - nuda ). Tylko patrzeć jak zacznie mieć pretensje o byle co i wypominki sprzed X lat że coś zrobiłeś nie tak. To sygnał że odsunęła się całkowicie i uczuciami jest całkowicie z nim - pozamiatane. Masz kilka wyjść w zależności co oczekujesz i jaka jest żona z charakteru. Udajesz że wszystko jest OK i tak żyjecie do momentu aż się wypali romansik lub powie że nie kocha i odchodzi do księciunia. Mówisz że takie postępowanie Ci nie pasuje aby miała romans ( już ma ) i żądasz deklaracji a nie bajdużenia : ratujecie związek przy czym ona udostępnia Ci telefon i komputer bez kasowania kiedy chcesz i opowiada co naprawdę łączy ją z nim i co czyje do niego ( kochaś wstrzelił się w jej niedosyt czegoś co brakowało w waszym małżeństwie). Jeżeli nie zgadza się , kręci, mataczy, mówi że musi się zastanowić prosi o czas to masz sprawę jasną = rozwód. Poczytaj fora jak się konczą takie historie. Nie ufaj w nic co robi (seks z tobą nie jest wyznacznikiem miłości skoro dalej z tamtym komunikuje się ). Ufaj w połowie co robi. Może zejść do ,,podziemia" drugi telefon, karta, komunikatory bez zapisu w kompie itp. Zbieraj dowody opisując co i kiedy chowając w niedostępnych kilku miejscach aby nie pogubić się w domysłach Niektórzy sugerują 34 kroki chociaż u ciebie jeszcze nie jest tragicznie i może się obudzi. Przy rozmowie poinformuj że skoro ona to co robi uważa że jest OK to ty masz całkowicie inne zdanie co będzie skutkowało rozwodem. Pamiętaj jako mąż mało tak naprawdę wiesz (wierzchołek góry lodowej), kobiety są mistrzyniami w oszukiwaniu, kłamaniu i ukrywaniu faktów. Nie jeden dałby sobie uciąć rękę za żonę i teraz by jej nie miał. Kobieta zauroczona żyje tu i teraz (chwilą) a nie przyszłością i racjonalna rozmowa nic nie daje a wręcz pogarsza sytuacje. I jeszcze tak rada może nie etyczna ale jak etycznie postępować wobec kłamcy i oszusta - zakup małe podsłuchy i ukryj po mieszkaniu, aucie może coś się nagra dobrego ( jej zerwanie z ,,kolegą" lub pójście na całość. Nie okazuj też emocji, nie awanturuj się, nie pij alkoholu.

10

Odp: Nie wiem co dalej.
MagdaLena1111 napisał/a:
Maciejos napisał/a:

Czy mam się obawiać? Czy mam dążyć do zainstalowania aplikacji śledzącej konwersacje, co wydaje mi się hardcorem? Czy może przyjąć taktykę: dalej dbać o żonę i niejako walczyć z gościem (o ile ram jeszcze jest)? Może powiedzieć jej, że wiem o ich rozmowach, pokazać co znalazłem bo mam zdjęcia?

To zależy, dokąd tak naprawdę chcesz zmierzać.
Jak chcesz jej udowodnić zdradę, to szpieguj; jak chcesz wygrać, to walcz z nieznanym wrogiem, lecz jeśli chcesz odbudować swoje małżeństwo, ale bez poświęcania siebie na ołtarzu rodziny, to chyba najlepiej zająć się sobą i swoim małżeństwem.

Twoja żona odpłynęła w świat marzeń, bo to, co ma w realu zdaje się, że ją przerosło. Z jakiegoś powodu straciła pracę, a w domu zamiast jakiegoś wsparcia, to naciski, bo kasa musi się zgadzać. Jakby to było przedsiębiorstwo a nie rodzina. I nie, nie tłumaczę jej, tylko próbuję Tobie wskazać pobudki jej ucieczki od realnego życia.


Sama prawda!

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie wiem co dalej.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026