SAMOTNOŚĆ ODBIERA MI SENS ŻYCIA :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » SAMOTNOŚĆ ODBIERA MI SENS ŻYCIA :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

1

Temat: SAMOTNOŚĆ ODBIERA MI SENS ŻYCIA :(

ZACZNĘ OD TEGO, ŻE CZŁOWIEK TO ISTOTA STWORZONA DO ŻYCIA W GRUPIE, A JA TAK BARDZO LUBIĘ KONTAKT Z LUDŹMI.

Z MOIM PARTNEREM NIE UKŁADA MI SIĘ TAK JAKBYM TEGO CHCIAŁA, TZN. TKWIĘ W TYM NIE WIEDZIEĆ PO CO. DUŻO BY OPISYWAĆ, ALE Z CHWILE Z NIM CZY BEZ NIEGO NIE SPRAWIAJĄ MI JUŻ ŻADNEJ RÓŻNICY. CZUJĘ SIĘ BARDZO OSAMOTNIONA W TYM ZWIĄZKU. I PRZEZ TĄ ŚLĘPĄ (KIEDYŚ) MIŁOŚĆ URWAŁ SIĘ KONTAKT ZE ZNAJOMOYMI.

ZOSTALI CHYBA CI NAPRAWDĘ SZCZERZY, JEDNAK KONTAKT MAMY SPORADYCZNY, KAŻDY ZAJĘTY, A WIĘKSZOŚĆ PRZEWAŻNIE WYJECHAŁA. A NA ODLEGŁOŚĆ NIE MOŻNA SIĘ PRZYTULIĆ I TAK NAPRAWDĘ POROZMAWIAĆ sad

OBECNIE KOŃCZĘ STUDIA, POZNAŁAM PARĘ FAJNYCH DZIEWCZYN Z DWOMA SIE ZAPRZYJAŻNIŁAM I CÓŻ NALE OKAZAŁO SIĘ, ŻE KIEDY U NICH WSZYSTKO SIĘ UŁOŻYŁO NIE ODPISZĄ NAWET NA SMSA, NIE MÓWIĄĆ O SPOTKANIU CZY ROZMOWIE. JAK TYLKO COŚ SIĘ NIE UKAŁADAŁO POTRAFIŁY W TE PĘDY DZWONIĆ I SIĘ ŻALIĆ. A TERAZ JAK JEST DOBRZE - ZAPOMNIAŁY, ŻE ISTNIEJĘ. FAJNIE, ŻE SĄ SZCZEŚLIWE ALE PRZECIEŻ TO NIE WYKLUCZ CHYBA PRZYJAŹNI??!!

NAGLE ODKRYŁAM, ŻE JA POPROSTU NIC DLA NIKOGO NIE ZNACZĘ sad JEST MI Z TYM STRASZNIE I TYLKO TU MOGĘ SIE WYPŁAKAĆ I POUŻALAĆ NAD SOBĄ.

WYDAJE MI SIĘ, ŻE JESTEM OSOBĄ LUBIANĄ, ALE NIE POTRAFIĘ ZATRZYMYWAĆ PRZY SOBIE LUDZI. BUZI TO WE MNIE NIEZDROWE KOMPLEKSY, ŻE NIE JESTEM DOŚĆ DOBRA I FAJNA BY MIEĆ PRZYJACIÓŁ, ŻE NIE DOŚĆ ŁADNA I INTERESUJĄCA BY MIEĆ FAJNEGO FACETA:(
WIELE OSÓB MYŚLI, ŻE MAM POWODZENIE I ŻE MOJE ŻYCIE JEST FAJNE. NIC BARDZIEJ MYLNEGO.

SIEDZĘ SAMA JAK PALEC I MIOTAM SIĘ ZE SWOIMI UCZUCIAMI, SZUKAM SENSU ŻYCIA I PŁACZĘ BO NIE MOGĘ GO ODSZUKAĆ:( A CO GORSZA ZATRACAM WIARĘ W LUDZI sad

...
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: SAMOTNOŚĆ ODBIERA MI SENS ŻYCIA :(

ja myślę że wiele osób tak ma ... mimo dobrych chwil udanych spotkań imprez czy czegokolwiek w grupie ludzi nagle są chwile gdzie zostajemy sami i nikt się nie odzywa każdy ma własne ścieżki ... bardzo tego nie lubię ... zawsze staram się mieć do kogo napisać i z kim się spotkać, ale to chyba nie możliwe ...
a co do tego że nie potrafisz zatrzymać przy sobie ludzi ... to uważam że to bardzo ciężko nawet gdy się człowiek stara .... zauważyłam że wiele osób  działa na własną ręke że juz nie szuka się takich dogłębnych przyjażni tylko jak nawięcej przelotnych znajomych

Czasem gdy wszystko wiruje,a cała szpetność oddala się
w głęboki sen. Przychodzi przebudzenie
a reszta jest prawdą. Gdy ciało niszczeje
duch rośnie w siłę. - Jim Morrison

3

Odp: SAMOTNOŚĆ ODBIERA MI SENS ŻYCIA :(

Trudno znaleźć ludzi, którzy zawsze są gdy chcemy i odwrotnie my jesteśmy gdy oni chcą. Do tego "służą" raczej przyjaciele, choć teoretycznie samo wymaganie kontaktu na dobre i na złe nie jest wysokim wymaganiem to rzadko można tego oczekiwać od zwykłego kumpla. Też tak mam i mam koleżanki, które do mnie lecą jak im źle, bo robie za nadworną pocieszaczkę i psychologa od czasu bycia nastolatką... Tak już mam. Oczywiście na odwdzięczenie się rzadko mogę liczyć więc zmniejszyłam oczekiwania w stosunku do ludzi. Istnieje sześć osób które uważam za większych lub mniejszych przyjaciół. Od reszty nie oczekuje nic wink Więc radzę się zdystansować i znaleźć kilka osób, z którymi będzie się dbało o relacje.

Nie można uciec od samego siebie przenosząc się z miejsca na miejsce - E. Hemingway

4

Odp: SAMOTNOŚĆ ODBIERA MI SENS ŻYCIA :(

KIEDY JA NAIWNA MYŚLAŁAM, ŻE TO WŁAŚNIE TE OSOBY TO PRZYJACIELE, TE Z KTÓRYMI CHCE SIĘ UTRZYMYWAĆ KONTAKT. WIADOMO OD ZWYKŁYCH ZNAJOMYCH NICZEGO NIE OCZEKUJĘ, A I OD PRZYJACIÓŁ NIE WYMAGAM( BO PRZECIEŻ TO POWINNO BYĆ BEZINTERESOWNE ). TERAZ WIEM, ŻE TRUDNO TO NAWAĆ PRZYJAŹNIĄ, BARDZO SIĘ MYLIŁAM W SOIM OSĄDZIE, BO TYLKO JA DAJĘ A NIE MOGĘ LICZYĆ CHOCIAŻ NA ODROBINKĘ WSPARCIA, BO NAWET 5 MINUT NIE MAJĄ...BO TO BO TAMTO I ZNÓW ZACZYNAJĄ O SOBIE A PÓŻNIEJ ROZMOWA SIĘ KOŃCZY, BO JAK WCZEŚNIEJ WSPOMINIĄŁY CZASU NIE MAJĄ. A JAK SIĘ COŚ DZIEJE ZNÓW MAJĄ CZAS.
ANKAANKA MASZ RACJĘ, LUDZIE IDĄ TERAZ GŁÓWNIE WŁASNYM TOREM I CHYBA WŁAŚNIE ZACZYNAM TO DOSTRZEGAĆ.
ALE SAMEMU JEST TAK ŹLE sad(

...

5

Odp: SAMOTNOŚĆ ODBIERA MI SENS ŻYCIA :(

Na ogół tak się dzieje kiedy my potrzebujemy wsparcia od drugiej osoby to najczęściej nie mają dla nas czasu . Dlatego czujemy się takie samotne . Pozdrawiam.

6

Odp: SAMOTNOŚĆ ODBIERA MI SENS ŻYCIA :(

HEJ. Takie czasy chyba nastały, że każdy sobie. Od juz jakiegos czasu mysle że NAJLEPIEJ LICZYC TYLKO NA SIEBIE. Tez mam kilka "znajomych" bo wiem ze teraz przyjazniami tego nazwać już nie mogę, że są super, dobrzy i zainteresowani moja osobą tylko wtedy, gdy jest im źle. Nie wiem czym to jest spowodowane, to sprawia dużo przykrości ale chyba zamartwianie sie nic nie da, chociaż wiem, że nie da się nie myśleć. Staram się nei pokazywać, że jest mi smutno, przykro, źle.... I nigdy  , patrząc kilka lat wstecz, nie pomyślalabym , że moje życie bedzie tak wyglądac.....

7

Odp: SAMOTNOŚĆ ODBIERA MI SENS ŻYCIA :(

też tak miałam kiedyś. jedyne co mogę ci poradzić to byś pomyślała nad czymś czego nie mają inni a ty za to masz ..... to pomaga. nie można się zatracać w niedoli bo sama siebie nakręcasz. spokojnie smile wyjdzie słoneczko i to już niedługo ...... jeśli nie chcesz takiego życia to je zmień nie tkwij w czymś co nie przynosi ci satysfakcji a wręcz tylko dołuje !! małymi kroczkami zmień swój los wszystko w twojej głowie i rękach

If you wanna be somebody
If you wanna go somewhere
You better wake up ......
... and pay attention !!!!!!!!

8

Odp: SAMOTNOŚĆ ODBIERA MI SENS ŻYCIA :(

Od Ciebie zależy jak sobie życie poukładasz.  Może powinnaś zająć się swoim związkiem. Piszesz, że nie jest zbyt udany,może trzeba go zakończyć, skoro niczego dobrego do Twojego życia nie wnosi? Może poprawić relacje z partnerem? Przypuszczam,że jesteś samotna ponieważ nie czujesz się szczęśliwa w związku i to ma także wpływ na Twoje relacje z innymi ludźmi.

9

Odp: SAMOTNOŚĆ ODBIERA MI SENS ŻYCIA :(

Nie mam już siły na to całe życie i na tą samotność...........

10

Odp: SAMOTNOŚĆ ODBIERA MI SENS ŻYCIA :(

W tej chwili użalasz się nad sobą. Może pora pomyśleć, dlaczego tak jest i jak to zmienić?
Zatracanie się w smutku nie odmieni Twojej sytuacji.
Od Ciebie wszystko zależy, czy wybierzesz życie w radości , czy w smutku...

11

Odp: SAMOTNOŚĆ ODBIERA MI SENS ŻYCIA :(

wydaje mi się, że to czy ktoś ma dużo znajomych i prowadzi rozrywkowy tryb życia czy tez jest typem introwertyka zawsze ma w sobie taka pustkę, której nikt nie wypełni,ma to chyba jakieś głębsze znaczenie, człowiek niby istota społeczna, a jednak indywidualista,bo każdy jest wyjątkowy na swój sposób ...ludzie robią bardzo dużo rzeczy żeby tylko ta pustke zapełnić, niektórzy notorycznie imprezują, niektórzy oglądają serialne, czy tez siedzą non stop w sieci.Czemu tak robią? bo  cięzko jest pobyć z samym sobą, cieżko jest sie samemu sobie zaakceptować bez odbicia w innych ludziach, a to nie powinno być tak że ktoś inny bedzie wyznaczał moją wartość! ja też mam takie dni kiedy czuję sie samotna, czasami brzydsza, czasami mniej znacząca,może te dni służą temu by przyjrzeć sie samej sobie, zatrzymać sie na chwile w tej pogoni za czasami wykreowanym przez media szczesciem i pomyślec czego tak naprawde chce, co mi sprawia radość i czy czasami nie udaje kogos kim nie jestem...najpiękniejsze w życiu jest to że zawsze można zacząć od nowa...

12

Odp: SAMOTNOŚĆ ODBIERA MI SENS ŻYCIA :(

Samotność-wielu z nas -jest na nią "skazanych" z wyboru.Przecież,nie każdy lubi gwar,szum wokół siebie.Należy uszanować gusta,przyzwyczajenia drugiej osoby.Są ludzie samotni,a szczęśliwi.Zauważają bowiem i cieszą się,że życie składa się z drobiazgów.Ludzie samotnicy-mają swoje pasje,cele życiowe.
A CI,którzy poszukują bratnich dusz,bo źle im samym-niech obejrzą się wokół.Siedzenie w czterech ścianach,biadolenie-nic nie daje.A wręcz pogarsza sytuację.
Pozdrawiam niedzielnie-z uśmiechem.
Zapraszam na pyszną kawkę i ciasteczko.

13

Odp: SAMOTNOŚĆ ODBIERA MI SENS ŻYCIA :(

Jestem singlem powołanym do życia w samotności, nie z wyboru lecz z powodu bycia. Po kilku próbach poznania i chęci bycia z kimś, odczuwam że coś zemną nie tak nie wiem. Zawsze staram się być kulturalny i taktowny wobec kobiet, umacniam się w wierze że albo jestem brzydki albo za delikatny. Mam 24 lata i nigdy nie miałem miłości(dziewczyny) , przez to zaczynam myśleć że miłość jest tylko zwykłym słowem i przyzwyczajeniem do drugiej osoby. Jakim mam być facetem aby znaleźć kogoś?

14

Odp: SAMOTNOŚĆ ODBIERA MI SENS ŻYCIA :(
Poeta_Romantyk napisał/a:

Jestem singlem powołanym do życia w samotności, nie z wyboru lecz z powodu bycia. Po kilku próbach poznania i chęci bycia z kimś, odczuwam że coś zemną nie tak nie wiem. Zawsze staram się być kulturalny i taktowny wobec kobiet, umacniam się w wierze że albo jestem brzydki albo za delikatny. Mam 24 lata i nigdy nie miałem miłości(dziewczyny) , przez to zaczynam myśleć że miłość jest tylko zwykłym słowem i przyzwyczajeniem do drugiej osoby. Jakim mam być facetem aby znaleźć kogoś?

Odczucia takowe są normalne, choć myślenie, że coś nie tak to wmawianie sobie. Cechy takie jak taktowność, kultura są zawsze w cenie dla kobiet.
Jakim facetem?
Sobą, pracować nad dobrymi cechami, rozwijać siebie. W mojej ocenie dzisiejszego mężczyzny ważne jest połączenie cech romantyzmu, kultury, delikatności z siłą, swoim zdaniem i dystansem do kobiet. Taki typ człowieka twardo stąpającego po ziemi, potrafiącego się wściec, krzyknąć, z elementami romantycznej kolacji, czytaniem książek czy podniecaniem jak ona ogląda filmy o miłości.

Jeśli mężczyzna zbyt delikatny - one mawiają - "no, fajny facet, ale czegoś mi brakuje. Już wiem, iskrzenia."
Jak za mało - "one mawiają "on mnie nie rozumie, nie docenia. Już wiem, nigdy mnie nie kochał."

Złoty środek to równowaga. I tego życzę.

Raz się żyje, więc przestań patrzeć, na to co powiedzą inni tylko :
Rób to co uważasz za stosowne !

15

Odp: SAMOTNOŚĆ ODBIERA MI SENS ŻYCIA :(

Najgłupszą rzeczą jaką można zrobić to szukać sobie kogoś na siłę albo bo "inni" tak chcą.

"...przyj naprzód, zrób wyłom w liniach wroga i po drodze niszcz wszystko, co się rusza, a oddziały, które idą za tobą, będą tylko sprzątać. Twoim celem jest dostać się za linie nieprzyjaciela  w końcu na tym polegała taktyka kawalerii  i zaatakować jego tyły..."

To zasady jednego z ostatnich 100% samców.

16 Ostatnio edytowany przez Poeta_Romantyk (2012-10-16 21:09:38)

Odp: SAMOTNOŚĆ ODBIERA MI SENS ŻYCIA :(
Remi napisał/a:
Poeta_Romantyk napisał/a:

Jestem singlem powołanym do życia w samotności, nie z wyboru lecz z powodu bycia. Po kilku próbach poznania i chęci bycia z kimś, odczuwam że coś zemną nie tak nie wiem. Zawsze staram się być kulturalny i taktowny wobec kobiet, umacniam się w wierze że albo jestem brzydki albo za delikatny. Mam 24 lata i nigdy nie miałem miłości(dziewczyny) , przez to zaczynam myśleć że miłość jest tylko zwykłym słowem i przyzwyczajeniem do drugiej osoby. Jakim mam być facetem aby znaleźć kogoś?

Odczucia takowe są normalne, choć myślenie, że coś nie tak to wmawianie sobie. Cechy takie jak taktowność, kultura są zawsze w cenie dla kobiet.
Jakim facetem?
Sobą, pracować nad dobrymi cechami, rozwijać siebie. W mojej ocenie dzisiejszego mężczyzny ważne jest połączenie cech romantyzmu, kultury, delikatności z siłą, swoim zdaniem i dystansem do kobiet. Taki typ człowieka twardo stąpającego po ziemi, potrafiącego się wściec, krzyknąć, z elementami romantycznej kolacji, czytaniem książek czy podniecaniem jak ona ogląda filmy o miłości.

Jeśli mężczyzna zbyt delikatny - one mawiają - "no, fajny facet, ale czegoś mi brakuje. Już wiem, iskrzenia."
Jak za mało - "one mawiają "on mnie nie rozumie, nie docenia. Już wiem, nigdy mnie nie kochał."

Złoty środek to równowaga. I tego życzę.

Wybacz ale chyba takich facetów nie ma, hehe przyzwyczaiłem się już do takiego stanu (stanu w samotności). Raczej przestane szukać, próbować i tak chyba to raczej nie ma sensu. Może tak ma być, nie chcę już słyszeć o odrzuceniu i odmowie. Dziękuję że odpisałaś na mój słaby tekst smile

17

Odp: SAMOTNOŚĆ ODBIERA MI SENS ŻYCIA :(

znam te uczucie.ja nie mam nikogo by sie jej wypłakać z tego uczucia osamotnienia płacze prawie codzinnie.nie mam rodziny przyjaciół nikogo

18

Odp: SAMOTNOŚĆ ODBIERA MI SENS ŻYCIA :(
niki20 napisał/a:

znam te uczucie.ja nie mam nikogo by sie jej wypłakać z tego uczucia osamotnienia płacze prawie codzinnie.nie mam rodziny przyjaciół nikogo

Najgorsza jest myśl co dalej wydarzy się w życiu! Śmierć w samotności na nagrobku napisane nieznany!

19 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-10-16 23:23:46)

Odp: SAMOTNOŚĆ ODBIERA MI SENS ŻYCIA :(

Witam.
Jestem nowy na tym forum i rozpaczliwie szukam pomocy. Zacznę od początku...
Z moją kobietą (już niestety byłą sad  ) poznaliśmy się w pracy ona była mężatką. Od razu bardzo się polubiliśmy. Później zaczeliśmy ze sobą pisać smsy. Takie tam nic nie znaczące żarty... Po jakimś czasie jednak to przerodziło się w coś poważniejszego... To samo tak wyszło... Ona powiedziała mi, że mnie kocha i tak się zaczeło... Biłem się z myślami, bo przecież to było złe, ale uczucie było silniejsze. Odeszła od męża, a ja po pewnym czasie zacząłem się zastanawiać, czy aby na pewno tal chce układać swoje życie... Mimo tego, że nie była już z mężem spotykaliśmy się tak,żeby nikt nas nie widział. Zresztą moja rodzina nie wiedziała, że ona ma dziecko, więc rzadko się widzieliśmy. Stałem się też wobec niej trochę obojętny... powiedziała mi kiedyś, że jeden koleś do niej pisze i wkurza ją to... znałem go i byłem przekonany, że nic z jego strony mi nie grozi... po jakimś czasie zauważyłem, że jest jakby bardziej obojętna wobec mnie i wtedy przypadkiem zobaczyłem, że to nie były 2 czy trzy smsy, ale całe dziesiątki dziennie. Wkurzyłem się i padło wiele niemiłych słów, gdyż jestem typem zazdrośnika, a ona jest naprawdę piękną kobietą... Miała następnego dnia do mnie przyjechać, ale powiedziała, że nie przyjedzie, ale jakoś ją ubłagałem. Niby się pogodziliśmy i jeszcze kochaliśmy, ale powiedziała, że nie jest moją własnościa i nie mogę jej kontrolować. Po pewnym czasie upiłem się i znów popełniłem tą głupote. Krótko mówiąc powiedziałem, że jest dziwką i do jednego się nadaje (wiem debil ze mnie)po tym była jeszcze u mnie raz i kochaliśmy się, ale była jakby inną osobą, taka jakby tego nie chciała. po dwóch miesiącach przepraszania byłem u niej niby ostatecznie się pożegnać i długo się całowaliśmy (ona zaczeła)  kilka dni temu pojechałem do niej, a ona mówi mi, że jest z tamtym typem. Jakbym dostał młotem w głowę. Była wobec mnie obojętna. Zapytałem czy go kocha tak jak mnie, to odpowiedziała, że nie wie, ale chce z nim być bo on ją kocha i wszystko dla niej zrobi i nie obchodzi go, że ludzie będą gadać. Ja ją naprawdę kocham i niestety teraz dopiero to do mnie dotarło. powiedżcie czy mogę coś jeszcze zrobić by ją odzyskać. Czy mogło jej to tak szybko przejść? tyle zrobiła żeby ze mną być, a teraz tak jej to przeszło?
Jestem zdesperowany. Nie weim co mam ze sobą zrobić. Jestem jak żywy trup. O niczym innym nie potrafię myśleć. Tylko zadręczam ją ciągłymi smsami .
POMÓŻCIE!!!



Edit:
dodam jeszcze do tego, że dużo pije... chlam... wtedy jest lepiej, ale jak trzeźwieje to wszystko wraca dziesięciokrotnie i wtedy myślę nawet żeby ze sobą skończyć... jak mam ją odzyskać??? Tamte słowa nie powinny nigdy paść. wiem o tym, ale czasu nie cofnę. Tym bardziej, że ona wychowała się w domu, gdzie ojciec był alkoholikiem i powiedziała mi, że dzięki mnie te wspomnienia do niej wróciły. Zachowałem się jak śmieć... Da się jakoś to uratować?

20

Odp: SAMOTNOŚĆ ODBIERA MI SENS ŻYCIA :(

Witam Ramo upijanie nic tu nie pomoże wręcz przeciwnie niszczy ,skoro kochasz ją pokaż jakim jesteś facetem niech zobaczy co straciła niech zatęskni za tobą .Przestań pić zadbaj o siebie ,bywaj tam gdzie ona ale nie pokazuj że tęsknisz bądz super niech widzi co straciła ,jeśli naprawdę cię kochała to wruci

21

Odp: SAMOTNOŚĆ ODBIERA MI SENS ŻYCIA :(

Kobiecie chyba w kazdym wieku trudno jest kogos poznac, na powaznie. Ale przeciez mozna sobie wypelnic zycie innymi sprawami. Pewne jest, ze kobieta nigdy nie bedzie moc sie nudzic. Bo tyle ma do zrobienia. A jak to mowia czasami lepiej byc samemu niz w zlym towarzystwie. Albo z kims kto trzyma nas na lancuchu, ale nie za dlugim, zeby z kuchni nie mozna wyjsc. Pozdrawiam wszystkich goraco.

hardaska

22 Ostatnio edytowany przez pantusia (2012-10-28 21:06:01)

Odp: SAMOTNOŚĆ ODBIERA MI SENS ŻYCIA :(
lilly napisał/a:

ZACZNĘ OD TEGO, ŻE CZŁOWIEK TO ISTOTA STWORZONA DO ŻYCIA W GRUPIE, A JA TAK BARDZO LUBIĘ KONTAKT Z LUDŹMI.

Z MOIM PARTNEREM NIE UKŁADA MI SIĘ TAK JAKBYM TEGO CHCIAŁA, TZN. TKWIĘ W TYM NIE WIEDZIEĆ PO CO. DUŻO BY OPISYWAĆ, ALE Z CHWILE Z NIM CZY BEZ NIEGO NIE SPRAWIAJĄ MI JUŻ ŻADNEJ RÓŻNICY. CZUJĘ SIĘ BARDZO OSAMOTNIONA W TYM ZWIĄZKU. I PRZEZ TĄ ŚLĘPĄ (KIEDYŚ) MIŁOŚĆ URWAŁ SIĘ KONTAKT ZE ZNAJOMOYMI.

ZOSTALI CHYBA CI NAPRAWDĘ SZCZERZY, JEDNAK KONTAKT MAMY SPORADYCZNY, KAŻDY ZAJĘTY, A WIĘKSZOŚĆ PRZEWAŻNIE WYJECHAŁA. A NA ODLEGŁOŚĆ NIE MOŻNA SIĘ PRZYTULIĆ I TAK NAPRAWDĘ POROZMAWIAĆ sad

OBECNIE KOŃCZĘ STUDIA, POZNAŁAM PARĘ FAJNYCH DZIEWCZYN Z DWOMA SIE ZAPRZYJAŻNIŁAM I CÓŻ NALE OKAZAŁO SIĘ, ŻE KIEDY U NICH WSZYSTKO SIĘ UŁOŻYŁO NIE ODPISZĄ NAWET NA SMSA, NIE MÓWIĄĆ O SPOTKANIU CZY ROZMOWIE. JAK TYLKO COŚ SIĘ NIE UKAŁADAŁO POTRAFIŁY W TE PĘDY DZWONIĆ I SIĘ ŻALIĆ. A TERAZ JAK JEST DOBRZE - ZAPOMNIAŁY, ŻE ISTNIEJĘ. FAJNIE, ŻE SĄ SZCZEŚLIWE ALE PRZECIEŻ TO NIE WYKLUCZ CHYBA PRZYJAŹNI??!!

NAGLE ODKRYŁAM, ŻE JA POPROSTU NIC DLA NIKOGO NIE ZNACZĘ sad JEST MI Z TYM STRASZNIE I TYLKO TU MOGĘ SIE WYPŁAKAĆ I POUŻALAĆ NAD SOBĄ.

WYDAJE MI SIĘ, ŻE JESTEM OSOBĄ LUBIANĄ, ALE NIE POTRAFIĘ ZATRZYMYWAĆ PRZY SOBIE LUDZI. BUZI TO WE MNIE NIEZDROWE KOMPLEKSY, ŻE NIE JESTEM DOŚĆ DOBRA I FAJNA BY MIEĆ PRZYJACIÓŁ, ŻE NIE DOŚĆ ŁADNA I INTERESUJĄCA BY MIEĆ FAJNEGO FACETA:(
WIELE OSÓB MYŚLI, ŻE MAM POWODZENIE I ŻE MOJE ŻYCIE JEST FAJNE. NIC BARDZIEJ MYLNEGO.

SIEDZĘ SAMA JAK PALEC I MIOTAM SIĘ ZE SWOIMI UCZUCIAMI, SZUKAM SENSU ŻYCIA I PŁACZĘ BO NIE MOGĘ GO ODSZUKAĆ:( A CO GORSZA ZATRACAM WIARĘ W LUDZI sad

Nie płacz i nie użalaj się nad sobą, to jeszcze bardziej cię pogłębi w twoim smutku. No cóż, takie nastały czasy, znaleźć przyjaciela to jak szukać igły w stogu siana, może ten facet z którym teraz jesteś, jakoś cię blokuje, pomyśl. Jeśli koleżanki nie próbują nawiązać z tobą kontaktu to musi być jakaś przyczyna, zajrzyj do swojego wnętrza, czy wszystko co robiłaś było okey? Może jesteś za bardzo dominujaca w kontaktach z ludźmi, może nie potrafisz słuchać, a to naprawdę bardzo ważne żeby wysłuchać inną osobę. Ja mam koleżnkę której nikt lubi, kiedy coś jej opowiadasz, przerywa ci w pół słowa i nawija o sobie, to jak ja można lubieć, pomyśl o tym.

23

Odp: SAMOTNOŚĆ ODBIERA MI SENS ŻYCIA :(
Poeta_Romantyk napisał/a:
niki20 napisał/a:

znam te uczucie.ja nie mam nikogo by sie jej wypłakać z tego uczucia osamotnienia płacze prawie codzinnie.nie mam rodziny przyjaciół nikogo

Najgorsza jest myśl co dalej wydarzy się w życiu! Śmierć w samotności na nagrobku napisane nieznany!

A dlaczego nie masz przyjaciół?

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » SAMOTNOŚĆ ODBIERA MI SENS ŻYCIA :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018