Masz 2 wyjścia z sytuacji....
1. Zostać z człowiekiem, dla którego jesteś: zabawką, odskocznią od rutyny, naiwną frajerką nabierającą się na teksty "o tym jak mu źle w domu z żoną, z którą go nic poza dziećmi i rachunkami nie łączy" , panienką do ciupciania, pocieszycielką, ładnym ciałem bez mózgu i uczuć, słodka id*otką, z którą może robić to co chce itd.....
A jak się tobą znudzi lub romans się wyda on zrobi przed żoną z siebie ofiarę, a z ciebie dziw*ę, wróci do rodziny z podkulonym ogonem będzie jej płakał, rozpaczał, tłumaczył że "on sam nie wie czemu tak zrobił" (w końcu jest niewinną ofiarą), zerwie z tobą kontakt, pójdzie nawet na terapie ...a po pewnym czasie znajdzie kolejna naiwną do pukania. A ty zostaniesz sama zakochana po uszy, nieszczęśliwa, poniżona, wściekła na samą siebie, że dałaś się tak zrobić w wała, że pozwoliłaś by cię ktoś traktował jak rzecz, wykorzystał, nie kochał i nie szanował. Wtedy poczujesz żal, ból że dałaś komuś serce a on je zdeptał i poszedł dalej. Będzie Ci trudno spojrzeć sobie w twarz, zaufać komuś ponownie, odzyskać wiarę w siebie...a jego już nie będzie.
2 wyjście kopniesz dziada w d..., zerwiesz z nim natychmiast kontakt (powiesz o wszystkim lub nie jego żonie Twoje sumienie). Zaczniesz od nowa.
A za jakiś czas może poznasz faceta, który będzie cię kochał, szanował, który będzie dla ciebie przyjacielem i wsparciem, który będzie Cię tak traktował, jak na to zasługujesz, któremu będziesz mogła ufać, wierzyć. Będziesz szczęśliwa, że poznałaś kogoś z kim możesz dzielić świat, kto się tobą opiekuje, jest czuły, namiętny, delikatny, kto twoje dobro i szczęście stawia wyżej niż swoje. Człowieka, który widzi w tobie swoją połówkę a nie zbiór otworów do walenia.
Wybór należy do Ciebie, to twoje życie i to jak nim pokierujesz i kogo do niego wpuścisz będzie rzutowało na Twoją przyszłość.
Ten człowiek ma w d... ciebie, swoją żonę i dzieci...jest egoistą, który myśli tylko o sobie, jest płytki emocjonalnie, niedojrzały.Traktuje innych tak aby mieć z tego jakąś przyjemność lub korzyść. Żal mi jego żony, która marnuje sobie z pajacem życie i dzieci które wychowuje nieodpowiedzialny idiota, zamiast czas poświęcać im on spędza go z kochanicą...przykre.
życzę Ci dobrych decyzji i szczęścia, jednak aby je osiągnąć musisz o nie walczyć.