netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

całkiem zwariowalam ;/

85 odpowiedzi10 396 wyświetleńzałożony przez aisha23, 06.05.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » całkiem zwariowalam ;/

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 86 ]

1

Temat: całkiem zwariowalam ;/

Spotykam sie z zonatym mezczyzna...on ma tez dzieci...szkoda mi ich...On spotykajac sie ze mna twierdzi ze nie ma wyrzutow sumienia...chce odejsc od zony ale chciec to nie to samo co odejsc! zdradza zone od 8 lat ;/ nie jest szczesliwy?...no i teraz padlo na mnie i nie wiem co robic...z jednej strony NIE POWINNA w to brnac i jak sie postawie na miejscu tej zony to az mnie sciska! ale z drugej skoro on jest nieszczesliwy u boku tej Kobiety... jak tak mozna sama nie wiem...skoro zdradz ja to zdradza tez i mnie...

w zyciu nie podejrzewalabym siebie o spotykanie sie z zonatym...a jednak ;/  jaaaaaaaaaaa;/

Lubie z nim rozmawiac, wiem ze on tego potrzebuje...o zonie nic nie mowi tylko na poczatku rozmawialismy o niej...

2

Odp: całkiem zwariowalam ;/

Postaw się na miejscu tej kobiety,może wcale nie jest tak jak on ci to przedstawia.Napewno wokół ciebie kręci się mnóstwo fajnych chłopakó i to wolnych.Pozdrawiam.

3

Odp: całkiem zwariowalam ;/

właśnie sie tez zastanawialam czy jest tak jak on mowi...ale np jego rozmowy z nia przez tel o tym swiadcza...nie chcialabym zeby moj maz tak do mnie mowil...

4

Odp: całkiem zwariowalam ;/

Jeżeli tak strasznie jest z nią nieszczęśliwy, to dlaczego przez te 8 lat od niej nie odszedł? Aisha, on ci zwyczajnie mydli oczy. Zostaw go.

5 Ostatnio edytowany przez aisha23 (2010-05-06 17:51:03)

Odp: całkiem zwariowalam ;/

wiem i to jest najgorsze, bo nie potrafie przestac sie  z nim spotykac ;/ juz probowalam i zawsze nici z tego!!! jest z nia dla dzieci...ale co to za ojciec...eh

6

Odp: całkiem zwariowalam ;/

aisha...


    nie marnuj swojego życia....bo jest tylko jedno...spędzisz je na mżonkach i wiecznym czekaniu...tylko po co???
   On nigdy nie zostawi żony, bo to człowiek z typu wygodnych...w domu ciepły obiadek i kapcie, a na boku zawsze jakaś inna kobieta..
   a ta zła, niedobra to oczywiście żona...i skoro jest tak bardzo nieszczęśliwy dlaczego  z Nią jest?? po prostu z wygody!!!

7

Odp: całkiem zwariowalam ;/

aisha... za chwilę będziesz tego żałowała... zabrniesz za daleko, i będzie jeszcze bardzej bolało.
Zresztą, nieważne co my Ci napiszemy... i tak z nim będziesz...

8 Ostatnio edytowany przez aisha23 (2010-05-06 18:05:37)

Odp: całkiem zwariowalam ;/

obym juz nie zabrnela....
dziekuje za odpowiedzi...rozum mowi co innego a ja zawsze robie mu na przekor ;/

9

Odp: całkiem zwariowalam ;/

Pamiętaj o tym jakie kobiety potrafią być silne!
Zbierz w sobie siłę i powiedz temu układowi dość!
Przecież widać, że źle się czujesz w tym... hmm, związku? Romansie? Dręczą Cię wyrzuty sumienia. Nic dziwnego.

10 Ostatnio edytowany przez aisha23 (2010-05-06 19:34:17)

Odp: całkiem zwariowalam ;/

tak to prawda...dreczy mnie ta mysl ze on ma zone i dzieci...kiedys byla nawet rozmowa i  zapytal:"az tak Ci on przeszkadza?" a ja wprost powiedzialam: "nie ukrywam ale tak"!

11

Odp: całkiem zwariowalam ;/

zdradza od 8-miu lat ?? a skąd ta pewność ?? z tego można by wnioskować , że po ślubie jest więcej niż te 8 lat zdrady .... 10 ?? 12 ?? 15 ?? to i chyba dzieci już nie maleńkie..... no chyba , że zaczął być "nieszczęśliwy" zaraz po ślubie no i w tym jego "nieszczęśliwym małżeństwie" przypadkiem "biedak zmusił się i zrobił tej okropnej żonie" dwoje dzieci ...........no i teraz dalej się poświęcą dla dzieci - haha

biedny męczennik ...... no tak....... ktoś go musi pocieszać..... nadstawiaj mu tyłka i wmawiaj sobie i innym , że robisz dobry uczynek....

ŻENADA

12

Odp: całkiem zwariowalam ;/

Kwiatku, pojechałaś ostro, ale muszę przyznać, że masz sporo racji. Zauważ, Aisho, że bardzo klasycznym przykładem jest wmawianie przez mężczyznę swojej kochance, iż jego małżeństwo nie ma sensu/rozpada się/jest w tym tylko ze względu na dzieci/nie kocha żony/zmusza się do seksu. Jestem pewna, że on sypia i z nią i z Tobą, a gdyby było mu tak źle i naprawdę Ciebie kochał, to rozstałby się z żoną... Jego pytania, czy aż tak Ci to przeszkadza wręcz mnie dziwią. Zupełnie jakbyś miała być zadowolona.
Postanowiłaś już co robić czy nadal jesteś zagubiona?

13 Ostatnio edytowany przez aisha23 (2010-05-06 21:17:52)

Odp: całkiem zwariowalam ;/

Kazda odp jest wskazana i dziekuje za nie! smile

14

Odp: całkiem zwariowalam ;/

mam mętlik w głowie....mam nadzieje ze dobrze zrobie...

15 Ostatnio edytowany przez Alexytymia (2010-05-06 21:33:39)

Odp: całkiem zwariowalam ;/

Masz  2 wyjścia z sytuacji....
1. Zostać z człowiekiem, dla którego jesteś: zabawką, odskocznią od rutyny, naiwną frajerką nabierającą się na teksty "o tym jak mu źle w domu z żoną, z którą go nic poza dziećmi i rachunkami nie łączy" , panienką do ciupciania, pocieszycielką, ładnym ciałem bez mózgu i uczuć, słodka id*otką, z którą może robić to co chce itd.....
A jak się tobą znudzi  lub romans się wyda on zrobi przed żoną z siebie ofiarę, a z ciebie dziw*ę, wróci do rodziny z podkulonym ogonem będzie jej płakał, rozpaczał, tłumaczył że "on sam nie wie czemu tak zrobił" (w końcu jest niewinną ofiarą), zerwie z tobą kontakt, pójdzie nawet na terapie ...a po pewnym czasie znajdzie kolejna naiwną do pukania. A ty zostaniesz sama zakochana po uszy, nieszczęśliwa, poniżona, wściekła na samą siebie, że dałaś się tak zrobić w wała, że pozwoliłaś by cię ktoś traktował jak rzecz, wykorzystał, nie kochał i nie szanował. Wtedy poczujesz żal, ból że dałaś komuś serce a on je zdeptał i poszedł dalej. Będzie Ci trudno spojrzeć sobie w twarz, zaufać komuś ponownie, odzyskać wiarę w siebie...a jego już nie będzie.
2 wyjście kopniesz dziada w d..., zerwiesz z nim natychmiast kontakt (powiesz o wszystkim lub nie jego żonie  Twoje sumienie). Zaczniesz od nowa.
A za jakiś czas może poznasz faceta, który będzie cię kochał, szanował, który będzie dla ciebie przyjacielem i wsparciem, który będzie Cię tak traktował, jak na to zasługujesz, któremu będziesz mogła ufać, wierzyć. Będziesz szczęśliwa, że poznałaś kogoś z kim możesz dzielić świat, kto się tobą opiekuje, jest czuły, namiętny, delikatny, kto twoje dobro i szczęście stawia wyżej niż swoje. Człowieka, który widzi w tobie swoją połówkę a nie zbiór otworów do walenia.
Wybór należy do Ciebie, to twoje życie i to jak nim pokierujesz i kogo do niego wpuścisz będzie rzutowało na Twoją przyszłość.
Ten człowiek ma w d... ciebie, swoją żonę i dzieci...jest egoistą, który myśli tylko o sobie, jest płytki emocjonalnie, niedojrzały.Traktuje innych tak aby mieć z tego jakąś przyjemność lub korzyść. Żal mi jego żony, która marnuje sobie z pajacem życie i dzieci które wychowuje nieodpowiedzialny idiota, zamiast czas poświęcać im on spędza go z kochanicą...przykre.
życzę Ci dobrych decyzji i szczęścia, jednak aby je osiągnąć musisz o nie walczyć.

16 Ostatnio edytowany przez aisha23 (2010-05-06 22:00:41)

Odp: całkiem zwariowalam ;/

dzięki...:)
nigdy nie spodziewałabym sie tego po sobie...

17

Odp: całkiem zwariowalam ;/

a jednak...ja!

18

Odp: całkiem zwariowalam ;/

Czesc Aischa,ja powiem tak i z gory przepraszam ten facet to zwykła ś** jak mozna zdradzac zone,byc z nia ,teraz sie dobrał do Ciebie , i co potem nastepna...otworz oczy...on ma dzieci jakies tam przezycia rodzinne...przeciez taki facet nie bedzie opowiadał o zonie w superlatywach,tylko zle ...przeciez taki ma cel ,aby zdobyc nastepna.....zostaw go z ta przeszłoscia ,nie pakuj sie w takie układy,napewno poderwiesz fajnego faceta bez problamow...I odwiedzaj forum...Pozdrawiam..

19

Odp: całkiem zwariowalam ;/

wiem ze on jest swinia! ja z nim nie chcialam miec nic do czynienia od samego poczatku mowilam sobie nie!...spotykalismy sie tylko tak...nic nie bylo miedzy nami do czasu....zle sie z tym czuje nie ukrywam...ja nie dzwonie nie pisze on to robi...ja chce sie odciac...chyba...

20

Odp: całkiem zwariowalam ;/

To w czym widzisz problem...nie odpisuj..nie odbieraj telefonow,powiedz co myslisz i postanawiasz...
Nie czuj sie zalezna..no chyba ze w gre wchodzi cos innego??...no malenka...opowiadaj!!

21

Odp: całkiem zwariowalam ;/
aisha23 napisał/a:

wiem ze on jest swinia! ja z nim nie chcialam miec nic do czynienia od samego poczatku mowilam sobie nie!...spotykalismy sie tylko tak...nic nie bylo miedzy nami do czasu....zle sie z tym czuje nie ukrywam...ja nie dzwonie nie pisze on to robi...ja chce sie odciac...chyba...

Podejrzewam, że zabronił Ci dzwonić bo żona może się dowiedzieć o Tobie? Skoro Ciebie ukrywa to znak, ze nie myśli o Tobie tak powaznie jak Ci mówi.

Pomyśl, czekasz na tel od niego, układasz sobie tak dzień aby dostosowac się pod jego wolny czas więc jego nigdy nie będzie w momencie kiedy Ty będziesz go potrzebowała. Ty jesteś w tym wszystkim na szarym końcu, po żone, dzieciach po wyniesieniu smieci... czy na tym polega miłość? Czy to jest wszysto czego oczekujesz od niego?

Teraz byc może jest fajnie ale potem zostaniesz ze swoją miłością sama bo jesli on po 8 latach tak nie szczęsliwego małżeństwa jeszcze nie odszedł to znak, że tego nigdy nie zrobi. A Ty będziesz żyła nadzieją i obłudnymi słowami którymi będzie Cię mamił.

Jesli on jest pewny , ze Ty jesteś dla niego najważniejsza to niech wniesie pozew o rozwód i udowodni wczynach swoja wielką miłosć do Ciebie. Jak tego nie zrobi nie marnuj swojego życia na budowanie czegoś co i tak nigdy nie będzie Twoje.

Zyczę sił smile

22 Ostatnio edytowany przez aisha23 (2010-05-07 10:42:45)

Odp: całkiem zwariowalam ;/

tzn ja nigdy nie dzownilam....
Jestem glupia...naiwna...rozne mysli mam...ale nie wiem czy potrafilabym z nim byc nawet gdyby sie rozwiodl? mysle o nim to fakt...tym bardziej ze on pracuje 10 min drogi ode mnie...musze z  tym skonczyc jak najszybciej zeby nie cierpiec jeszcze bardziej....

23

Odp: całkiem zwariowalam ;/
coco59 napisał/a:

To w czym widzisz problem...nie odpisuj..nie odbieraj telefonow,powiedz co myslisz i postanawiasz...
Nie czuj sie zalezna..no chyba ze w gre wchodzi cos innego??...no malenka...opowiadaj!!

a co masz na mysli piszac" no chyba ze w gre wchodzi cos innego?" smile

24

Odp: całkiem zwariowalam ;/

Tak mysle...roznie bywa..twoje uczcia,szantaz...cokolwiek co Cie trzyma jadnak przy nim...

25

Odp: całkiem zwariowalam ;/

no wlasnie trzyma...ale mi sie w glowie nie miesci, ze jaaaaa......

26

Odp: całkiem zwariowalam ;/

Pamiętaj też o tym dziewczyno ,że facet który teraz oszukuje swoja żonę-jakiekolwiek nie byłyby to powody,nie jest wart szacunku i twojego zaangażowania.Owszem, możesz przeżyć upojne chwile a potem...???bedziesz umiała poprostu usunąć nr .telefonu i zapomnieć???A gdyby nawet odszedł od żony, rodziny -chciałabyś takiego faceta???On nie jest ok wobec swojej rodziny i wobec ciebie i  kiedyś też nie będzie.A to, że związku się trzyma na siłę według ciebie,nie wierz w to.Wszystkie związki wymagają kompromisu, wszystkie!!

27

Odp: całkiem zwariowalam ;/

po co on stanal na mojej drodze...;/

28

Odp: całkiem zwariowalam ;/

Stanął bo mu na to pozwoliłaś, jeśli chcesz to skończyć a on nie daje ci spokoju , zagroź mu, że powiesz jego żonie albo zgłosisz na policję że cię prześladuje...ja kiedyś tak spławiłam faceta, który się do mnie przywalił, z tą różnicą że ja nie miałam z nim romansu. A jak dalej będzie Cię męczył cóż spełnij groźby...on nie zaryzykuje małżeństwa dla ciebie...

29

Odp: całkiem zwariowalam ;/

nie widujemy sie codziennie wiec juz jest ok..ewntualnie na godzinke...i tak nie spedzalam z nim calych dni i nocy uf...odsuwam sie...ale wciaz czekam az zadzwoni! jakie to glupie ;/

30

Odp: całkiem zwariowalam ;/
aisha23 napisał/a:

po co on stanal na mojej drodze...;/

No tak, pytanie z gatunku filozoficznych wink Im szybciej przestaniesz sobie takie pytania zadawać tym lepiej. Odpowiedź jest bowiem prosta jak drut - po coś na pewno: na zebranie doświadczenia, na zmierzenie się z trudną sytuacją, na poczucie czegoś co przecież w Twoim odbiorze jest przyjemne bo łączy Cię z nim jakaś nić porozumienia.

Ale nie ma co się co zadręczać "dlaczego?" bo to już się stało. Teraz skup się czego od tej relacji oczekujesz. Połóż na jednej szali zdroworozsądkową analizę zysków i strat a na drugiej serce i zobacz co wyjdzie wink

Sytuacja jest klasyczna: zaangażowałaś się uczuciowo - on nie za bardzo, poza tym wiele wskazuje na to, że to mu odpowiada. Tobie nie, więc jak na dłoni widać, że ktoś tu już w tym momencie jest poszkodowany (jego rodzina stanowi tu dość istotne tło opowieści ale już nie wspominam w jakiej oni są sytuacji). Konkluzja? Skończyć z układem. Tyle, że łatwo to mówić obserwatorom niezaangażowanym w to uczuciowo. Łatwo nie będzie ale taką w miarę chłodną kalkulację trzeba przeprowadzić no i coś postanowić.

31

Odp: całkiem zwariowalam ;/

to prawda....zaangazowalam sie uczuciowo sad

32

Odp: całkiem zwariowalam ;/

koncze z tym....dzis juz zero odzywania sie...jak mu w domu tak dobrze to niech sobie tam bedzie! ja chce byc szczesliwa ale nie z zonatym i dzieciatym! the end...zobaczymy na jak dlugo....:(
P.S. Dziekuje za wszystkie odp...przynajmniej tu moge sie wygadac...

33

Odp: całkiem zwariowalam ;/
aisha23 napisał/a:

koncze z tym....dzis juz zero odzywania sie...jak mu w domu tak dobrze to niech sobie tam bedzie! ja chce byc szczesliwa ale nie z zonatym i dzieciatym! the end...zobaczymy na jak dlugo....:(
P.S. Dziekuje za wszystkie odp...przynajmniej tu moge sie wygadac...

obyś wytrwała ... trzymam kciuki smile:)

34 Ostatnio edytowany przez aisha23 (2010-05-07 19:55:01)

Odp: całkiem zwariowalam ;/

Dziekuje za slowa otuchy...dam rade! jestem Kobietą a przeciez MY silne jestesmy!!!!

35

Odp: całkiem zwariowalam ;/

odezwal sie...no i ja tez...rozmowa na gg...

36

Odp: całkiem zwariowalam ;/

jestem na nie.

37

Odp: całkiem zwariowalam ;/

Aisho nieee.
Skorko kończysz to kończysz. Nie może być tak, że on się odzywa, a Ty jesteś na jego skinienie.

38

Odp: całkiem zwariowalam ;/

sad

39

Odp: całkiem zwariowalam ;/

No i jak rozmowa?

40 Ostatnio edytowany przez aisha23 (2010-05-07 23:14:09)

Odp: całkiem zwariowalam ;/

normalnie tak jak zawsze....
poczatki zerwania kontaktu sa zawsze trudne ale jestem dobrej mysli...oby!!!

41

Odp: całkiem zwariowalam ;/

Myślę, że jak mu wreszcie powiesz/napiszesz, że masz go gdzieś itd itd to może powoli dawać Ci spokój. Tylko musisz chcieć.

42

Odp: całkiem zwariowalam ;/

zwariuje normlanie! ;/

43

Odp: całkiem zwariowalam ;/

aisha nie wariuj.....czytam Ciebie jakbym czytała historyjkę dziewuchy która własnie rozwala mi małzeństwo..tez ponoć byłam i jestem "tą złą żoną" i nie miałam pojęcia co On wyprawia za moimi plecami 1,5 roku z dzieweczką o 13 lat młodszą ode mnie...Gdy się wydało zawalił mi się świat....3 miesiące nie jadłam prawie i nie spałam.... Tłumaczył się ,ze tyle pracuje , a jeżdził do takiej jak Ty.Czas który powinien spędzać z dzieckiem, rezerwował sobie dla niej!Oni zawsze na żony bajki opowiadają ,bo inaczej nie zdobyli ,by innych kobiet.Złapałas sie w sidła pajaka,ale sama sobie jestes winna.Prawdziwa kobieta powinna mieć zakodowane ,ze ŻONATY =NIETYKALNY!Myslę ,że jak wyobrazisz sobie jego zonę ,która płacze przez niego,ale i przez Ciebie,i dzieci które myślą o Tobie z pogardą i tęsknią za tatą,szybko wybijesz sobie te amory z głowy.Nie żal się na swój biedny los ,tylko weź się w garść i powiedz NIE!Chyba ,ze chcesz być współwinna krzywdy innych....w tym dzieci.
Wybacz za mocne słowa,ale targają mną emocje,i wiem o czym piszę z własnej autopsji.Mam nadzieję ,że przemówią Ci do rozsądku ostatecznie...

44 Ostatnio edytowany przez Ana37 (2010-05-11 15:05:31)

Odp: całkiem zwariowalam ;/

znajdź sobie fajnego, mlodego i przede wszystkim WOLNEGO faceta, bo dla wszystkich mężatek, którym mąż poszedł w tango z kochanką jesteś i będziesz tylko dzieweczką lekkich obyczajów, żeby nie nazwać rzeczy po imieniu. I jakbys to uczucie nie nazwała to tylko zadurzenie, fascynacja której się poddałaś, nie patrząc na konsekwencje i nieszczęścia, które powoduje.
Pomysl jaka przyszłość takiego związku, zastanów się nad konsekwencjami. Facet winny, ale i ty w tym bierzesz udział.
Zawsze będzie się za tobą wlokła opinia taniej dz... i pogarda żony.
Zastanów się czy to warte...

45

Odp: całkiem zwariowalam ;/

Bądź silna i w końcu zakończ tę znajomość. Facet po prostu okręcił sobie ciebie wokoło palca, a ty robisz wszystko na zawołanie. Rozumiem, zaangażowałaś się uczuciowo, ale przyszłość z tym facetem jest niepewna - sama zreszta jesteś tego świadoma.
Ana ma rację, w jaki sposób będą o tobie myśleć męzatki, a przecież ty taka nie jesteś wink

46

Odp: całkiem zwariowalam ;/

Bylam w podobnej sytuacji.Dziś mieszkamy razem, jesteśmy po ślubie, mamy córke.Po pięciu latach związku żałuje,że się wpakowałam w romans z żonatym.Jaki był dla tej pierwszej taki jest dla mnie.Wkońcu przejrzałam na oczy a on pokazał swoją prawdziwą twarz.Szkoda że tak póżno.A ja czasu już nie cofne.Lepiej się sto razy zastanowić, jak raz pomylić.

47

Odp: całkiem zwariowalam ;/

Sporządź listę zysków i strat, jakie poniosłaś w trakcie trwania związku. Koniec związku to znakomita okazja do nauczenia się czegoś nowego o sobie. Spójrz na rubrykę z plusami i pochwal się za nie. Spójrz na minusy - może byłaś łatwowierna i zbyt pochopnie zaufałaś komuś, kto nie zasłużył na twoje zaufanie.

Na koniec przeanalizuj spokojnie, co było złe, a co dobre w waszej relacji. Spostrzeżenia i wnioski pomogą na pewno w budowaniu z kimś innym nowej silniejszej relacji.

48

Odp: całkiem zwariowalam ;/

aisha poczytaj moje posty chyba mamy cos wspolnego...

49 Ostatnio edytowany przez aisha23 (2010-05-16 20:24:37)

Odp: całkiem zwariowalam ;/

walczę z tym...nie poddam się! gdyby mu naprawdę zle bylo z zona to odszedłby od niej kolejny raz...bo juz raz sie rozeszli..ale sa dzieci i dla ich dobra sa razem...nie rozumiem takich mezczyzn a tym bardziej nie moge zrozumiec siebie!!! ze jaaaaaaaaa? ;/ no nie ;/ to jest chyba najgorsza rzecz w zyciu jaka mi sie przydarzyla...znam jego zone i dzieci z widzenia...nic tej Kobiecie nie brakuje wg mnie...wiem ze sie kloca itd ale to jak w kazdym malzenstwie...ja z nim swojej przyszlosci nie widze...bo skoro on traktuje tak zone to i bedzie mnie tak traktowac....potrafie powiedziec NIE i tego bede sie trzymać! smile

50

Odp: całkiem zwariowalam ;/

dobrze,że chociaż ty potrafisz powiedziec  NIE. trzymam kciuki

51 Ostatnio edytowany przez aisha23 (2010-05-17 16:12:33)

Odp: całkiem zwariowalam ;/

dzis sie widzielismy...zwykly przypadek...ja wracalam do domu on jechal...zabral mnie i rozne sprawy zalatwialismy bo on wyjezdza...w interesach i to mnie najbardziej boli...po czesci mnie oklamal...bo drodze do miejsca gdzie jedzie mieszka jego byla kochanka...z ktora byl kilka lat...rozeszli sie...ostatnio ona sie odezwala  i od tego czasu zaczelo sie psuc....mniej sie widzelismy itd....JESTEM PEWNA ZE JEDZIE TEZ I DO NIEJ! sad((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((( TO boli fakt...ale ja jestem juz na dobrej drodze...koncze...ale to nie takie latwe, rozne rzeczy informacje czyny czyhają po drodze i wszystko wraca...
potrafie powiedziec nie bo nie chce byc traktowana jak zabawka!
wsparcie zawsze mile widziane...:)
kicia12042 - wiem, ze TY rowniez to potrafisz...wystarczy chciec...

52

Odp: całkiem zwariowalam ;/

Aisha pocztaj sobie posty na forum " bylam kochanka odeszlam" zobaczysz co moze cie czekac, uciekaj dopoki jeszcze nie jest za pozno! Nie marnuj swojego zycia! bądź wolna! bo pozniej zostana Ci tylko łzy, żal, zle wspomnienia, złe mysli ktore beda chodzily za Toba krok w krok! staniesz sie inna osoba- smutną, zatroskaną, ponurą- wiem cos o tym i radze chodz wiem doskonale jakie to trudne - uciekaj!!!!!!!

53 Ostatnio edytowany przez aisha23 (2010-05-19 23:18:41)

Odp: całkiem zwariowalam ;/

wiem...czytalam juz...i...

54

Odp: całkiem zwariowalam ;/

muszę się pochwalić...hehe 2 dzien milczenia...ale jestem z siebie dumna...:)

55

Odp: całkiem zwariowalam ;/

Oby tak dalej , trzymam za ciebie kciuki smile

56

Odp: całkiem zwariowalam ;/

odezwal sie...

57

Odp: całkiem zwariowalam ;/

no i?

58

Odp: całkiem zwariowalam ;/

jak było u ciebie?bo u mnie szkoda słów a dziś sie z nim spotkałam

59

Odp: całkiem zwariowalam ;/

Duże prawdopodobieństwo że nie jest do końca tak jak on Ci mówi, nie wystarczy przeczytać tutaj radę "zostaw go" abys to zrobiła. Trzeba do tego wiele siły, ale przeczytaj swój post... wynika z niego że zostawienie go to Twoja jedyna słuszna decyzja jaką możesz podjąć. Jeżeli nie, on będzie zdradzac i tak. Jak nie z Tobą to z innymi...ale Ty nie musisz przyczyniać się do niszczenia tej rodziny.

60 Ostatnio edytowany przez aisha23 (2010-05-21 20:57:00)

Odp: całkiem zwariowalam ;/

dzwonil dzis...odebralam....;/

61

Odp: całkiem zwariowalam ;/
kicia13042 napisał/a:

jak było u ciebie?bo u mnie szkoda słów a dziś sie z nim spotkałam

i jak po spotkaniu?

62

Odp: całkiem zwariowalam ;/

opisałam swoje spotkanie z nim, przeczytaj...powiem ci tyle że z całych sił wbrew sobie broniłam sie od niego, serce miałam w gardle, nie wiedziałam co mam ze soba zrobic jak rozmawiac co mu pow....?udało mi sie byłam twarda jak skała jak bym rozmawiała z zupełnie obcym facetem, ale jak wracałam do domu rozkleiłam sie chociaz to nic nie zmienia

63 Ostatnio edytowany przez aisha23 (2010-05-24 11:27:03)

Odp: całkiem zwariowalam ;/

3 dzien sie nie odzywam, on dzis napisal a ja nic!...dam rade bo chce...

64

Odp: całkiem zwariowalam ;/

jestem z ciebie dumna oby tak dalej.do mnie on dzis trzeci dzien sie nie odzywa i co??co ja mam z tym zrobic ...pomocy

65

Odp: całkiem zwariowalam ;/

no niestety...w pn przypadkowe spotkanie ale po nim juz zero znaku zycia...do dzis! ja tez nic...
P.S. jak zawsze tu pisze ze sie nie odzywa albo cos to na drugi dzien sie paskud odezwie i znowu sie zaczyna...;/

Posty [ 1 do 65 z 86 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » całkiem zwariowalam ;/

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026