netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Pomocy moje serce jest rozdarte...

22 odpowiedzi3 421 wyświetleńzałożony przez Denis1234, 27.04.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Pomocy moje serce jest rozdarte...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1 Ostatnio edytowany przez Emilia (2010-04-27 19:58:46)

Temat: Pomocy moje serce jest rozdarte...

Witam. Moja historia jest bardzo bardzo dIuga ....... ByIam w zwiazku 4 Iata. Mam synka 2 Ietniego. Wszystko zaczeIo sie waIic przed rokiem kiedy to moja miIosc zaczeIa mowic mi prosto w twarz ze mnie nie kocha... nie wracaI na noc do domu. AwanturowaI sie. Puzniej wybraI sie do Tunezji na wakacje. Oczywiscie sam. Tam odwaIiI jakis numer i poszedI do wiezienia. PrzekresIiIam wtedy nasz zwiazek, PomysIaIam ze skoro mnie nie kocha i na dodatek miaI siedziec w wiezieniu przez 4 Iata to nie jestem w stanie czekac na niego bo przeciez mnie nie kochaI! A i na dodatek wiem ze spotykaI sie wtedy z kims:( PostanowiIam zaszaIec.... zapomniec..... i poszIam na caIosc. Moj kochany wrociI po poI roku i przekonywaI ze sie zmieniI ze ja i nasz synek jestesmy dIa niego wszystkim. UwierzyIam i przyznaIam sie do mojego szaIenstwa. WybaczyI. Przez kiIka miesiecy byIo ok. ByIa ustaIona data sIubu. Ogromnie sie cieszyIismy. Az tu nagIe... moj Iuby znowu popeIniaI bIedy Sprzed KiIku miesiecy. W dzien kiedy wyrzuciIam go zdomu. PobiI mnie. ByIam zdruzgotana. Od tego momentu mineIy 2 miesiace. Nie wyobrazam sobie usypiania w samotnosci i budzenia sie nie widzac go bIisko. On jednak jest innego zdania. Jego zdaniem jestem samoIubna  kobieta. PisaI mi wczoraboj ze mnie kocha aIe juz nigdy nie bedziemy razem. Od tygodnia spotyka sie z kims i na dodatek bezczeIny wulgaryzm mi pisze ze wulgaryzm ja codziennie!!! strasznie to  boIi. Co zrobic zeby znowu byc z nim?

2

Odp: Pomocy moje serce jest rozdarte...

Powinnaś raczej postawić sobie pytanie: co zrobić, żeby przestać CHCIEĆ być z nim, a nie co zrobić żeby znowu z nim być!
Naprawdę chcesz do niego wrócić? Do mężczyzny, który Ciebie bije, traktuje jak obiekt seksualny, który nie interesuje się Twoim dzieckiem i który nie potrafi panować nad swoimi emocjami? Który pokazuje, że w ogóle Ciebie nie szanuje, pisząc, że dyma nową panienkę co tydzień? Nawet jeśli tego nie robi, takie teksty są po prostu buractwem.
Nie musisz sobie wyobrażać budzenia się bez niego blisko, bo tak już jest. Radziłabym natomiast przestać Ci wyobrażać sobie, że budzisz się z NIM.
To, że on odszedł, to zupełny PLUS dla Twojego życia. Podstawą jest żebyś to zrozumiała. W Twoim życiu na pewno przyjdzie czas na kogoś innego, kogoś bardziej wartościowego, godnego Ciebie.

3

Odp: Pomocy moje serce jest rozdarte...

I to jest to. Zdaje sobie z tego sprawe... Jest dokIadnie tak jak piszesz. Rodzina przyjacieIe....wszyscy wpajaja mi dzien w dzien ze to jest kundeI i ze mam o nim zapomniec. AIe zrozum ze zawsze jest jakas nadzieja na to ze moze byc Iepiej ze sie zmieni... No i mamy dziecko. Serce sie kraja kiedy taki maIy krasnaI pyta gdzie jest tatus....

4

Odp: Pomocy moje serce jest rozdarte...

no tak serce się kraje gdy dziecko pyta się o ojca ale powiem Tobie moja droga ze jeśli nie zadbasz o siebie i bezpieczeństwo swojego dziecka to nie wiem czego tu szukasz... facet Cię pobił pisze ci durnego upokarzającego sms ze dyma inna, wybacz ale nic go nie usprawiedliwia... czy wróci czy będzie ślub czy coś... po ślubie się nie zmieni a będzie jeszcze gorzej wiec daruj sobie tego kolesia... a jeżeli szukasz tu rady typu poczekaj, a wróci... to ja Ci jej nie udzielę bo nie mam zamiaru przykładać ręki do nieszczęścia nie tylko Twojego ale przede wszystkim Twojego dziecka... lepiej żeby dziecko miało ojca poza domem i było szczęśliwe niż żebyś się z nim musiała męczyć, jak były awantury, zdrady i bicie to nie wiem czego Ty jeszcze od tego faceta oczekujesz... zdejmij naiwne okulary i zacznij mysleć o przyszłości i pomyśl o dziecku bo w atmosferze awantur i zdrad i pomiatania matką przez ojca to to dziecko będzie miało ciężkie życie... niech ten facet spotyka się z dzieckiem, ale Waszego życia razem nie widzę...
znam wiele par które się rozeszły ale nie tak jak Wy, zwyczajnie się im nie poukładało zawiało nudą czy czymś... i teraz żyją osobno, a ich dzieci maja kochających rodziców którzy się nie kłócą bo mają swoje osobne życia ale łączy ich miłość do potomstwa...

5

Odp: Pomocy moje serce jest rozdarte...

Póki sama nie zrozumiesz że nie powinnaś z nim być, albo póki nie pobije Cię tak że znajdziesz się w szpitalu ( chyba że i to bedzie za malo), albo skrzywdzi dziecko, to do tego momentu kiedy sama nie powiesz 'dość' żadna z Nas tutaj na forum Ci nie pomoże...

6

Odp: Pomocy moje serce jest rozdarte...

rozumiem, że jest Ci ciężko, ale nie wracaj do niego.. on Ciebie pobił, nie szanuje Ciebie i drwi. Tak nie powinien wyglądać związek.

7

Odp: Pomocy moje serce jest rozdarte...
Denis1234 napisał/a:

I to jest to. Zdaje sobie z tego sprawe... Jest dokIadnie tak jak piszesz. Rodzina przyjacieIe....wszyscy wpajaja mi dzien w dzien ze to jest kundeI i ze mam o nim zapomniec. AIe zrozum ze zawsze jest jakas nadzieja na to ze moze byc Iepiej ze sie zmieni... No i mamy dziecko. Serce sie kraja kiedy taki maIy krasnaI pyta gdzie jest tatus....

Domyślam się, że serce nie sługa. Skoro już mowa o dziecku, to pomyśl...czy kiedyś Twój były synka by nie uderzył? Jakby się zachował, gdyby synek go rozdrażnił? Nie warto żyć w takiej niepewności, zaciśnij zęby, bądź twarda. Tym razem warto zaufać swojemu rozumowi, chociaż to najtrudniejsza droga. Ale chyba najbardziej bezpieczna.

8

Odp: Pomocy moje serce jest rozdarte...

Ja tez nie byIam fer wobedz niego. Czesto sama prowokowaIam kIutnie... Wiem ze probuje sobie na siIe wytIumaczyc jego zachowanie. Dziekuje wam kochane za pomoc aIe to co sIysze tu od was powtarza mi kazdy... Moj Hmmm byIy Iuby jest jak bomba. Iubi sie zabawic wypic i nie tyIko. Ja jestem inna nie toIeruje narkotykow ani aIkochoIu. Momentami byIo jak w raju. Najgorsze jest to ze ciagIe mysIe o tym jak byIo pieknie i na siIe probuje zapomniec te nieprzyjemne sytuacje. Pragne szczescia z tym draniem a zarazem chciaIa bym zeby tez pocierpiaI... Moze pomozcie mi jak tego drania upokozyc i doprowadzic do Iez. A no i doda jeszcze ze za okoIo poI roku idzie do wiezienia (znowu). To wyobrazcie sobie jakie z niego ziuIko. On wogoIe nie zdaje sobie sprawy z tego ze tak bardzo mnie krzywdziI. Wyobrazcie sobie ze dzien przed konsuItacja w sprawie sIobu nie wrociI na noc... Moze i to moja wina bo skoro tak sie zachowywaI to musiaIo mu czegos brakowac. Nie wiem sama co mam mysIec.

9

Odp: Pomocy moje serce jest rozdarte...

to powiedz mi Denis czego Ty chcesz?
ten ostatni Twoj post mówi że chcesz być z nim mimo wszystko [mimo tego ze Cie nie szanuje, ze idzie znow do więzienia itp.]wiec.. czego oczekujesz od nas tu na forum? tylko szczerze...

wbacz mi te słowa choć się nie znamy i nie jestem w Twojej sytuacji... mi się wydaję że nie chcesz pomocy tylko tego zeby ktoś na Ciebie zwrócił uwagę albo co gorsza abyśmy Tobie powiedziały ze masz go kochać i walczyć o tę miłość...

10

Odp: Pomocy moje serce jest rozdarte...

Denis, Twoi znajomi i rodzina powtarzają Ci to samo co my, bo niestety czego innego nie da się tutaj powiedzieć...
Nie jestem zwolenniczką zupełnego latania za głosem serca, a zwłaszcza w tym przypadku.
Sama przeczytaj, co piszesz. Że on lubi zioło, alkohol, lubi poszaleć, a Ty jesteś przeciwniczką. Że chcesz go upokorzyć, ale chcesz z nim być. Jesteś sprzeczna sama ze sobą, Denis. Odpowiedz sobie na pytanie: czego tak naprawdę chcę dla siebie i syna?
Nie rozumiem, po co na siłę tworzyć związek z kimś, kto nie da szczęścia.
Jeszcze słówko odnośnie upokarzania - takiego charakterku się nie upokorzy. A jeśli już, to zapewne przy kolegach, i zapewne by się odegrał. Jest sens?

11

Odp: Pomocy moje serce jest rozdarte...

mamba dobrze i mądrze piszesz... ciekawe czy Denis zrozumie i czy to coś jej da...

12

Odp: Pomocy moje serce jest rozdarte...

ooo jejku... Denis, z tego będzie jakaś katastrofa...pięknie będzie jak się pogodzicie, a za chwilę... znowu to samo. przecież Ty to wiesz, wie to każdy... i my i Twoja rodzina. Nikt nic innego Ci nie powie. My Cię nie znamy, nie widzimy tego... , ale patrzy na to kazdy Twój bliski... przede wszystkim Twój syn. Myslisz, ze on nie cierpi? nie wiem ile ma lat, ale zapewniam Cię, że jesli już rozumie to strasznie cierpi, bo widzi i czuje.
Pomyslałaś kiedyś o tym? co czuje Twoja matka? ona nie urodziła dziecka na zmarnowanie....
Pomyslałaś kiedyś jaką naukę dasz synowi na przyszłość?? czy patrząc na toksyczny związek jego rodziców, na brak szacunku ojca do matki, na kłótnie, bójki, przeprowadzki i więzienia... będzie potrafił szczerze kochać?? jak myslisz? jak on będzie traktował kobiety?
jak będzie traktował Ciebie??


Kobieto... sama nie dasz sobie rady, idź do lekarza... porządnego, niech Ci pomoze uwolnić się od tego związku.... bo jest MEGA toksyczny...uwierz mi, wiem co mówię...

13

Odp: Pomocy moje serce jest rozdarte...

Dzieki kobitki jestescie naprawde kochane. Powiem wam szczerze ze od kiedy go nie ma syn nie budzi sie z pIaczem po nocach. Bo nie sIyszy kIutni. ZraniI mnie koszmarnie i rani nadaI. Pytacie czego ja chce...sama nie wiem. Chce szczescia przy nim a zarazem zabiIabym go goIymi rekoma za te wszystkie nieprzespane noce. Kobiety to jest tak przytIaczajace ze ja tu Ieze dzis sama a on zabawia sie z jakas k*********. CiagIe zadaje sobie pytania co by byIo gdybym np. nie robiIa mu awantur za spedzona noc w knajpie. UderzyI mnie no cuz zdaza sie przeciesz ja tez mu w pysk szczeIiIam.... Wiem ze to jest juz mysIenie naiwnej idiotki no aIe co robic. A co do Iekarza to juz sie umowiIam na wizyte. Moze jest jakas nadzieja ze sie zmieni???? Kobietki nie wim co robic. Moje serce jest tak okropnie okaIeczone... Doradzcie mi moze co tu zrobic zeby wyrzucic go z serca. TyIko to nie bedzie to Iatwe bo nie wyobrazam sobie go niekochac

14

Odp: Pomocy moje serce jest rozdarte...

Dodam jeszcze ze syna on by nigdy nie skrzywdziI. Kocha go bardzo tego jestem pewna.

15

Odp: Pomocy moje serce jest rozdarte...

Wiadome,że ciężko ci bedzie wyrzucić go z serca bo kochasz,ale...na to potrzeba czasu i z czasem zapomnisz.Uderzył cię,więc sama powinnaś się zastanowić,ze ten wasz związek zmierza w złym kierunku.Kobieto zachowaj resztki godności i zostaw gada,bo nie zasługujesz na to by cię w ten sposób traktował!!!Pozdrawiam.

16

Odp: Pomocy moje serce jest rozdarte...

Kobietki caIy czas mam nadzieje ze wroci i przeprosi...i powie ze to nie prawda z ta dziewczyna ktora poznaI. AIe to jest prawda... Mam nadzieje ze kiedys pozaIuje swojego postepowania. Serce peka ze tyIe Iat poszIo na nic....:(

17 Ostatnio edytowany przez mola (2010-04-28 13:52:37)

Odp: Pomocy moje serce jest rozdarte...

Denis,zgadzam się tu z dziewczynami.Mają 100% racji.
Piszesz,że masz nadzieję,że On wróci i przeprosi.Przepraszam jeśli się na mnie obrazisz,ale nie zachowuj się jak małolata.
Kobieto!! masz dla kogo żyć a mając 26 lat już masz życie zmarnowane przez takiego degenerata.Taki charakterek jak On-nie zna słowa przepraszam,a nawet jeśli to powie to będą tylko puste słowa.Jeśli już raz siedział to powinien wnioski wyciągnąć za swoje występki a czeka Go następna odsiadka i jak tak dalej będzie to On więcej lat przesiedzi niż przepracuje.
Pisałaś jeszcze,że lubi narkotyki,alkohol,dobrą zabawę i jak widać kobiety-otwórz oczy:To gdzie miejsce dla Ciebie ma być???
Nie łódż się,że taki człowiek się ustatkuje i będzie wiernie warował przy boku jednej kobiety.
Wątpię również w to,że jak znów odsiedzi swoje to,że wyjdzie skruszony z więzienia.Jest typem człowieka,który jest dumny i zapatrzony w siebie..
A co będzie jeśli mu wybaczysz-a On pewnego dnia pobije Cię tak nieszczęśliwie,że kaleką zostaniesz??co wtedy z Waszym synem będzie??
Pisałaś,że mały po nocach się budził,bo słyszał awantury-zrozum,że jak nie przerwiesz tego toksycznego związku to dziecko nabawi się nerwicy.
Spójrz w oczy syna a zrozumiesz co dla niego jest dobre i ważne.Trzymam kciuki za ciebie i obyś podjęła słuszną decyzję!!!

18

Odp: Pomocy moje serce jest rozdarte...

Opadły mi ręce. Mam nadzieję, że nie wróci i nie przeprosi, za to Ty kiedyś podziękujesz tej dziewczynie, że się nawinęła i uwolniła Ciebie i Twoje dziecko od bandyty. A jak niedługo pójdzie siedzieć, to łatwiej będzie Ci się przyzwyczaić do życia bez niego.

19

Odp: Pomocy moje serce jest rozdarte...
margolcia napisał/a:

Opadły mi ręce. Mam nadzieję, że nie wróci i nie przeprosi, za to Ty kiedyś podziękujesz tej dziewczynie, że się nawinęła i uwolniła Ciebie i Twoje dziecko od bandyty. A jak niedługo pójdzie siedzieć, to łatwiej będzie Ci się przyzwyczaić do życia bez niego.

Margolcia,bardzo mądre słowa-mam nadzieję,że Denis otworzą się oczy.

20

Odp: Pomocy moje serce jest rozdarte...

Dziekuje za szczere sIowa. Naprawde kazda wypowiedz dokIadnie przeczytaIam. Kazda z was ma racje. Wiem ze tacy Iudzie sie nie zmieniaja aIe ja gIupia mam jakies durne mysIi ze mogIabym byc jeszcze z nim szczesIiwa. On ma 28Iat... Jak dIugo mozna sobie tIumaczyc ze potrzeba Iat aby siebie dotrzec, bo tak mowiIam sobie przez ostatni rok. Teraz tesknie i jest mi ciezko. Moj synek to jego odbicie Iustrzane. Patrze na moje maIutkie serduszko i mysIe o nim. Nie moge pozwoIic na to aby moj synek zostaI takim degeneratem jak on. A u mojego Iuby kryminaI i aIkochoIizm ida w parze w rodzinie. Nie moge sie zIamac aIe jak mam to przetrwac. Nie moge przeciez codziennie topic smutku w gorzkim winie...

21

Odp: Pomocy moje serce jest rozdarte...

Obudź się...ja też tak zrobiłam.Doskonale wiem co znaczy kochać kogoś kto Cię nie szanuje,na każdym kroku poniża i tak naprawdę ma głeboko w d....3 tyg temu odeszłam od męża,który właśnie tak się zachowywał.Nie wierz jesgo słowa,gdyby naprawdę Cię kochał to byłby teraz przy Tobie i Waszym dziecku,a nie pchał się w kolejny związek.Zacznij wkońcu być szczęśliwa,zasługujesz na to,każda z Nas zasługuje na szczęście!!!!miłość napewno cię znajdzie!!!!TY I TWOJE DZIECKO NAPEWNO BĘDZIECIE SZCZĘŚLIWI!!!UWIERZ W TO!!!Z CAŁEGO SERCA ŻYCZĘ CI WYTRWAŁOŚCI I SAMOZAPARCIA,NO I OCZYWIŚCIE WIELKIEJ MIŁOŚCI I SZCZĘŚCIA!!!

22

Odp: Pomocy moje serce jest rozdarte...

Kobieto ocknij się!!!! Nie marnuj swojego życia, a przede wszystkim życia swojego dziecka!!!
Ktoś taki jak On nie zasługuje na nic, to zwykły drań i gnojek, o którym powinnaś zapomnieć....wykreślić raz na zawsze ze swojego życia!! On nigdy nie zmieni się na lepsze....a może być tylko gorzej!!
Jesteś młoda i całe życie stoi przed Tobą otworem....zawalcz o nie z całych sił i bądź szczęśliwa tak mocno jak to tylko możliwe...bo każdy zasługuje na szacunek, miłość i radość!!! Nie odbieraj tego sobie i swojemu dziecku!!!

Bądź mądra i dzielna!! Zadbaj o siebie!!!

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Pomocy moje serce jest rozdarte...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026