netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

troje w związku to już tłok?!

39 odpowiedzi6 052 wyświetleniazałożony przez zdezorientowana30, 29.12.2019

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » troje w związku to już tłok?!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 40 ]

1

Temat: troje w związku to już tłok?!

cześć. chcę opowiedzieć swoją historię, a raczej mojego związku bo sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć, co robić. Jesteśmy razem trzy lata, oboje po 30-tce. Związaliśmy się ze sobą ja rok po nieudanym 7 letnim związku, on 1,5 miesiąca po 1,5 rocznym związku. ja ze swoim ex nie  mam kontaktu, on ze swoją ma, i lubi ją, rozmawiają między innymi o nas. Po 7 miesiącach naszego bycia razem partner miał urodziny, na które zaprosił swoją byłą. Nie podobało mi się to, ale chciał żebyśmy się poznały, bo on ją ,lubi i rozstali się polubownie, więc to uszanowałam. Poznałam ją, nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia, między innymi wyszła kiedy ja weszłam itd. Na drugi dzień powiedziałam mu wprost, że koleżankami nie będziemy, ale mam jedną prośbę, żeby nie spotykał się z nią beze mnie. Wszystko było ok, ale zdarzały się różne dziwne jak dla mnie sytuacje. Np. mieliśmy mieć ja babski wieczór on ognisko z kolegami. Zaprosił ją. była kłótnia, rozmowa, niby ok. Później chciała pożyczyć od niego auto, bo jechała do Niemiec na koncert a w jej aucie coś stało się z oponą. Jeszcze później okazało się, że jest jedynym facetem, który może jej pomóc, i tak kładł jej panele w pokoju....po kilku takich sytuacjach w końcu powiedziałam, że nie chce żeby6 mieli kontakt. Nie uszanował tego, mieli i mają cały czas. W połowie listopada zaczęliśmy przeprowadzke do naszego wspólnego domu. Sielankę i radość zabiła chęć zaproszenia jego byłej na domówkę w naszym domu (tak według prawa jego, no ale plan był taki, że założymy tu rodzinę). Nie zgodziłam się, powtórzyły się kłótnie i rozmowy. Skutkiem czego zrezygnował z zaręczyn, które miały być na początku grudnia, powodem jest moja straszna zazdrość. Stawia ją na równi z moją siostrą czy mamą, twierdząć, że skoro ja zabraniam mu kontaktów z "nią' to tak jak by on nie chciał widzieć mojej mamy czy siostry, bo ich nie lubi....Dodam, ze nie zabraniam mu wyjść z kumplami, czy koleżankami itd., chodzi mi tylko o jego byłą, której po prostu nie ufam i źle się czuję w jej towarzystwie. Nie wiem co robić, jest cudownym facetem i dał mi dużo szczęścia, ale jestem po 30 tce, i nie chce chyba siedzieć w związku, w którym facet nie będzie chciał się oświadczyć, zdeklarować?? co o tym myślicie?? Jeśli macie pytania to pytajcie, powiem wszystko szczerze, bo naprawdę nie wiem co mam robić...

2

Odp: troje w związku to już tłok?!
zdezorientowana30 napisał/a:

cześć. chcę opowiedzieć swoją historię, a raczej mojego związku bo sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć, co robić. Jesteśmy razem trzy lata, oboje po 30-tce. Związaliśmy się ze sobą ja rok po nieudanym 7 letnim związku, on 1,5 miesiąca po 1,5 rocznym związku. ja ze swoim ex nie  mam kontaktu, on ze swoją ma, i lubi ją, rozmawiają między innymi o nas. Po 7 miesiącach naszego bycia razem partner miał urodziny, na które zaprosił swoją byłą. Nie podobało mi się to, ale chciał żebyśmy się poznały, bo on ją ,lubi i rozstali się polubownie, więc to uszanowałam. Poznałam ją, nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia, między innymi wyszła kiedy ja weszłam itd. Na drugi dzień powiedziałam mu wprost, że koleżankami nie będziemy, ale mam jedną prośbę, żeby nie spotykał się z nią beze mnie. Wszystko było ok, ale zdarzały się różne dziwne jak dla mnie sytuacje. Np. mieliśmy mieć ja babski wieczór on ognisko z kolegami. Zaprosił ją. była kłótnia, rozmowa, niby ok. Później chciała pożyczyć od niego auto, bo jechała do Niemiec na koncert a w jej aucie coś stało się z oponą. Jeszcze później okazało się, że jest jedynym facetem, który może jej pomóc, i tak kładł jej panele w pokoju....po kilku takich sytuacjach w końcu powiedziałam, że nie chce żeby6 mieli kontakt. Nie uszanował tego, mieli i mają cały czas. W połowie listopada zaczęliśmy przeprowadzke do naszego wspólnego domu. Sielankę i radość zabiła chęć zaproszenia jego byłej na domówkę w naszym domu (tak według prawa jego, no ale plan był taki, że założymy tu rodzinę). Nie zgodziłam się, powtórzyły się kłótnie i rozmowy. Skutkiem czego zrezygnował z zaręczyn, które miały być na początku grudnia, powodem jest moja straszna zazdrość. Stawia ją na równi z moją siostrą czy mamą, twierdząć, że skoro ja zabraniam mu kontaktów z "nią' to tak jak by on nie chciał widzieć mojej mamy czy siostry, bo ich nie lubi....Dodam, ze nie zabraniam mu wyjść z kumplami, czy koleżankami itd., chodzi mi tylko o jego byłą, której po prostu nie ufam i źle się czuję w jej towarzystwie. Nie wiem co robić, jest cudownym facetem i dał mi dużo szczęścia, ale jestem po 30 tce, i nie chce chyba siedzieć w związku, w którym facet nie będzie chciał się oświadczyć, zdeklarować?? co o tym myślicie?? Jeśli macie pytania to pytajcie, powiem wszystko szczerze, bo naprawdę nie wiem co mam robić...

Witaj. Po przeczytaniu powyższego, byłabym BARDZO CZUJNA

3

Odp: troje w związku to już tłok?!

Co Ci ta jego ex dokładnie zrobiła poza tym, że wyszła kiedy Ty weszłaś? Bo póki co to wygląda tak, jakbyś Ty była uprzedzona.

4

Odp: troje w związku to już tłok?!

Tak, bądź czujna, bo nawet jeśli on jeszcze nie ma myśli że może by tak do niej wrócić, to ona za mocno się koło niego kręci i jej zachowanir jest podejrzane. No i facet nie szanuje waszych umów, twoich próśb. Tak jakby kontakt z nią był ważniejszy.

5

Odp: troje w związku to już tłok?!
Lady Loka napisał/a:

Co Ci ta jego ex dokładnie zrobiła poza tym, że wyszła kiedy Ty weszłaś? Bo póki co to wygląda tak, jakbyś Ty była uprzedzona.

No oprócz tego że powoli staje się ważniejsza lub na równi ważna jak autorka tematu to nic.

6

Odp: troje w związku to już tłok?!

Ja nie wiem czy powiedziałabym, że jest ważna lub tam ważniejsza.
Zakazanie komuś kontaktu nie jest wspólną umową, jest zakazem. A w związku nie ma miejsca na zakazy, bo to dorosły facet i może rozmawiać z takimi ludźmi, z jakimi chce.
Ja tak szczerze to nie rozumiem kontaktu z byłymi partnerami i sama unikam tego jak ognia, ale jeżeli faktycznie są ludzie, którzy potrafią po związku zostać w przyjaźni to jaki problem? Skoro z jakiegoś powodu się rozstali, a facet Autorki nawet planował zaręczyny, to nie przesadzałabym tutaj z pilnowaniem go, bo ona się za bardzo kręci. No teraz może by się warto zastanowić, bo Autorka pięknie rozwaliła to, co mieli do tej pory i właściwie nie wiadomo. Ale wcześniej? Przecież widać, że facetowi na Autorce zależy. Wspólne mieszkanie, plany na ślub, na założenie rodziny. Na tym bym się skupiła, a nie na tym, że na jakiegoś tam grilla zaprosił swoją ex.

7

Odp: troje w związku to już tłok?!
Liza2014 napisał/a:

Po przeczytaniu powyższego, byłabym BARDZO CZUJNA

Nie ma zaufania, nie ma związku. Co niby tak czujność ma dać?

8

Odp: troje w związku to już tłok?!

Jak często oni mają kontakt? Mi też nie podobałaby się ta sytuacja. Szybko się zwiazaliscie po jego rozstaniu..

9 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2019-12-29 23:17:36)

Odp: troje w związku to już tłok?!

tak zgadzam się, zabranianie kontaktu to nie jest dobra ani fajna rzecz, ale jak widzę jego nastawienie, jak strasznie ;broni' tej znajomości, próbuję się bronć?! nie bardzo wiem jak to opisać. Ja nie chcę jej oczerniać, nie znam jej na tyle aby ją oceniać, ale w momencie kiedy po tym jak nie chciałam aby była na naszej imprezie, on zmienił diametralnie swoje podejście?! stwierdził, że już nie chce się oświadczać, i można mieszkać razem i mieć dzieci bez ślubu?! dla mnie to wydaje się dziwne. Nie chce walczyć, mają kontakt od zawsze i to się pewnie nie zmieni, ale myślę, że jednak mam prawo nie chcieć aby brała czynny udział w "naszym' życiu. Ma swoje zdanie, kapuje, ale jeżeli mi to przeszkadza, po prostu źle się z tym czuję, to czy nie można tego uszanować? Dla mnie jest to ogromny problem, i widzę to jako krótka piłkę, kto jest dla niego ważniejszy??!!
Za każdym razem słyszę, że jestem przepełniona nienawiścią itd., a myślę, że taką osobą nie jestem....nazywają mnie 'sweet heart', bo jestem taka łagodna i pomocna. Dodam, że za każdą sytuacją była rozmowa, w której tłumaczyłam, że po prostu źle się przy niej czuję, mam swoje 'niepewności' (może dlatego, że moi rodzice rozstali się przez przyjaciółkę rodziców).
Naprawdę nie wiem co robić. Mam być 'czujna' i zgadzać się na wszystko, czekać, aż może kiedyś 'zasłużę' na to aby się zdeklarował??? Bardzo mnie zranił pewnymi tekstami, a najbardziej chyba tym, że powiedział mi wprost kiedy miały być oświadczyny i że ich nie będzie....

Rising_Sun napisał/a:

Jak często oni mają kontakt? Mi też nie podobałaby się ta sytuacja. Szybko się zwiazaliscie po jego rozstaniu..

no właśnie, zaniepokoiło mnie to, to bardzo szybko.... no ale skoro powiedział, że rozstali się 'pokojowo' to po prostu muszę wierzyć. Ale wciąż, to nie jest jakaś tam koleżanka, tylko kobieta z którą był, uprawiał sex itd...
myślę, że to już nie chodzi o samo zaufanie. Po krótce, wszystko było idealnie, i bach 'ona nie będzie na domówce, nie będzie oświadczyn' ( w ogromnym skrócie). Zabolało.

10

Odp: troje w związku to już tłok?!
zdezorientowana30 napisał/a:

tak zgadzam się, zabranianie kontaktu to nie jest dobra ani fajna rzecz, ale jak widzę jego nastawienie, jak strasznie ;broni' tej znajomości, próbuję się bronć?! nie bardzo wiem jak to opisać. Ja nie chcę jej oczerniać, nie znam jej na tyle aby ją oceniać, ale w momencie kiedy po tym jak nie chciałam aby była na naszej imprezie, on zmienił diametralnie swoje podejście?! stwierdził, że już nie chce się oświadczać, i można mieszkać razem i mieć dzieci bez ślubu?! dla mnie to wydaje się dziwne. Nie chce walczyć, mają kontakt od zawsze i to się pewnie nie zmieni, ale myślę, że jednak mam prawo nie chcieć aby brała czynny udział w "naszym' życiu. Ma swoje zdanie, kapuje, ale jeżeli mi to przeszkadza, po prostu źle się z tym czuję, to czy nie można tego uszanować? Dla mnie jest to ogromny problem, i widzę to jako krótka piłkę, kto jest dla niego ważniejszy??!!
Za każdym razem słyszę, że jestem przepełniona nienawiścią itd., a myślę, że taką osobą nie jestem....nazywają mnie 'sweet heart', bo jestem taka łagodna i pomocna. Dodam, że za każdą sytuacją była rozmowa, w której tłumaczyłam, że po prostu źle się przy niej czuję, mam swoje 'niepewności' (może dlatego, że moi rodzice rozstali się przez przyjaciółkę rodziców).
Naprawdę nie wiem co robić. Mam być 'czujna' i zgadzać się na wszystko, czekać, aż może kiedyś 'zasłużę' na to aby się zdeklarował??? Bardzo mnie zranił pewnymi tekstami, a najbardziej chyba tym, że powiedział mi wprost kiedy miały być oświadczyny i że ich nie będzie....

Ok - twój facet jest niepoważny. Robi sobie zabawę "kara-nagroda" z zaręczyn?! No jakiś palant. Wiadomo, że zazdrość potrafi niszczyć związki, ale to jednak jest jego ex, a z tego co piszesz on ma jakieś niezdrowe podejście do tej laski. Możesz mu zakomunikować - ona, albo ja. Przygotuj się tylko na to, że powie: "ona".

11

Odp: troje w związku to już tłok?!
Lady Loka napisał/a:

Co Ci ta jego ex dokładnie zrobiła poza tym, że wyszła kiedy Ty weszłaś? Bo póki co to wygląda tak, jakbyś Ty była uprzedzona.

tak, możliwe, że jestem uprzedzona. Ale chyba mam prawo do swojego zdania. Pytanie czy przez moją 'niepewność" powinien stawiać na szali naszą przyszłość? Czy powinien w ten sposób dawać do zrozumienia, że jednak ona jest ważniejsza??

12 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-12-29 22:45:34)

Odp: troje w związku to już tłok?!

W obliczu tego, że nie umawialiscie się na trójkąt,a on  wyraźnie się nie rozstał - nie jesteś zbyt zazdrosna. A on wyraźnie udaje głupka. Chcę haremu to niech szuka chętnych, a nie wciska Ci taką sciemę.
Albo on jest niezbyt rozgarnięty, co też dobrze nie wróży.
Przykro mi..:///

13

Odp: troje w związku to już tłok?!
Ela210 napisał/a:

W obliczu tego, że nie umawialiscie się na trójkąt,a on  wyraźnie się nie rozstał - nie jesteś zbyt zazdrosna. A on wyraźnie udaje głupka. Chcę haremu to niech szuka chętnych, a nie wciska Ci taką sciemę.
Albo on jest niezbyt rozgarnięty, co też dobrze nie wróży.
Przykro mi..:///


ja naprawdę wierzę, że nic między nimi nie ma oprócz 'koleżeństwa'. Nie zdradził mnie i nie planuje, naprawdę w to wierzę, ale wciąż jego podejście i trzymanie się swojego  zdania kosztem nas... nie wiem czy to ok

14

Odp: troje w związku to już tłok?!

Z tego co piszesz, to tak, jest ważniejsza od ciebie. Jest was teraz dwie,  a gniazdko  (dom), który  szykuje jest dla jednej. Pytanie dla której. ..i która założy ten zaręczynowy pierścionek.

15

Odp: troje w związku to już tłok?!
zdezorientowana30 napisał/a:
Ela210 napisał/a:

W obliczu tego, że nie umawialiscie się na trójkąt,a on  wyraźnie się nie rozstał - nie jesteś zbyt zazdrosna. A on wyraźnie udaje głupka. Chcę haremu to niech szuka chętnych, a nie wciska Ci taką sciemę.
Albo on jest niezbyt rozgarnięty, co też dobrze nie wróży.
Przykro mi..:///


ja naprawdę wierzę, że nic między nimi nie ma oprócz 'koleżeństwa'. Nie zdradził mnie i nie planuje, naprawdę w to wierzę, ale wciąż jego podejście i trzymanie się swojego  zdania kosztem nas... nie wiem czy to ok

Jak zdrada to dla Ciebie to samo co seks..
Jak szukasz potwierdzenia, ze jesteś zazdrosną szajbuską, to nie u mnie.
Jest was dwie.

16 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2019-12-29 23:10:43)

Odp: troje w związku to już tłok?!
żyworódka napisał/a:

Z tego co piszesz, to tak, jest ważniejsza od ciebie. Jest was teraz dwie,  a gniazdko  (dom), który  szykuje jest dla jednej. Pytanie dla której. ..i która założy ten zaręczynowy pierścionek.

Niby jest w związku, ale wcześniej też już była taka sytuacja, że niby z kimś była, niby poważna sprawa  a później okazało się, że jednak nie była z nikim

Ela210 napisał/a:

Jak zdrada to dla Ciebie to samo co seks..
Jak szukasz potwierdzenia, ze jesteś zazdrosną szajbuską, to nie u mnie.
Jest was dwie.

Masz rację, zdrada to nie tylko sex...

17

Odp: troje w związku to już tłok?!

Zdezorientowana30 - nie pisz proszę postów pod swoimi poprzednimi postami - jest to niezgodne z regulaminem naszego forum. Odpowiadaj w jednej wypowiedzi, a jeśli chcesz coś dodać do tej, którą już wysłałaś - zawsze możesz to zrobić za pomocą funkcji "edytuj".

18

Odp: troje w związku to już tłok?!

Wejdź w wątek "Przyjaciółka chłopaka", userka ma podobne do twoich rozterki.

19 Ostatnio edytowany przez josz (2019-12-30 04:05:25)

Odp: troje w związku to już tłok?!

Taka "przyjaciółka", szczególnie była dziewczyna, bezustannie potrzebująca pomocy i wsparcia i on, rycerz na białym koniu, który spieszy z pomocą i obejść się nie może bez tej "przyjaźni, jest niczym wrzód na tyłku każdego związku.
zdezorientowana30, współczuję Ci, bo chyba przegrałaś z jego ex. Nie pozbędziesz się jej i albo skulisz uszy po sobie godząc się na jej bezustanną obecność w Waszym życiu, zatrzymując go przy sobie na jego warunkach, albo rozstaniesz się z nim, bo on nie robi Ci nawet nadziei na to, że ją odpuści.
Przegrałaś tę próbę sił i dodatkowo zostałaś ukarana!
Zaręczyn nie będzie, co najwyżej życie na kocią łapę, o ile nie w otwartym związku z obawą, jaką znowu karę wymyśli jeśli nie zgodzisz się na wspólne z nią urodziny, Sylwestra, wycieczkę w góry itp.
Nie uważam, że jesteś przesadnie zazdrosna. To nie jest zdrowy układ, zamęczysz się.
Gdyby mu naprawdę na Tobie zależało, liczyłby się z Twoim zdaniem i uczuciami, zwłaszcza, że nie robisz mu wyrzutów, gdy spotyka się z innym osobami, w tym koleżankami.

20

Odp: troje w związku to już tłok?!
zdezorientowana30 napisał/a:

Nie zgodziłam się, powtórzyły się kłótnie i rozmowy. Skutkiem czego zrezygnował z zaręczyn, które miały być na początku grudnia, powodem jest moja straszna zazdrość. Stawia ją na równi z moją siostrą czy mamą, twierdząć, że skoro ja zabraniam mu kontaktów z "nią' to tak jak by on nie chciał widzieć mojej mamy czy siostry, bo ich nie lubi....

Już sam ten teks spowodował by u mnie dzwonek alarmowy albo nawet dzwon. Perfidna próba manipulowania Tobą i szantażu. Powiedzmy że zostaniesz jego żoną i co będzie dalej? Będzie mogła przychodzić do Was kiedy będzie chciała bo mąż tak chce a ty jesteś wg niego  przepełniona nienawiścią, przecież to czysta próba wpędzenie Ciebie w poczucie winy. Następnie zapewne będzie mogła nocować u Was nawet jak Ciebie nie będzie. Głęboko się zastanów.

21

Odp: troje w związku to już tłok?!

On nie rozstał sie ze swoja poprzednia partnerka. Nadal jest z nia w emocjonalnym związku i wybacz za szczerosc, ale Was jest troje.
Tak, mam niestety osobiste doświadczenie bycia w takim trojkącie i powiem tylko jedno- tu prośby, groźby, zakazy czy rozmowy i tak nie będą prowadziły do rozwiązania, które byłoby dla Ciebie jakimś wyznacznikiem spokoju.
To, ze eks „kreci” sie wokół Twojego partnera, można byłoby załatwić jednym posunięciem/ale to on musiałby chciec postawić jasne granice. Jemu taki układ odpowiada bo on ma Was obie.
Ja usłyszałam przeróżne rzeczy z ust partnera- od tego jak nie potrafi takim jednym odcięciem skrzywdzić;) poprzedniej partnerki do tego ze być moze potrzebuje uwagi która tamta daje.
Wiesz czego w tym wszystkim zabrakło/ nigdy partner nie wziął pod uwagę tego, ze to moze być trudne dla mnie, zreszta widząc ze psuje to nasz związek.
W mojej historii sprawy potoczyły sie tak, ze pojawiły sie po prawie dwóch latach naszej relacji i ciągłej obecności eks, wątpliwości partnera czy jednak - uwaga- nie powinien - wrócić do poprzedniej partnerki. Finalnie wątpliwości sie rozwiały;) jednak to zburzyło we mnie poczucie wartości ale i przede wszystkim zaufanie. Zwiazek nadal trwa, ale we mnie jest duzo niepokoju a i chyba szczerze mówiąc - złości wymierzonej przeciwko sobie samej za to, ze pozwoliłam na tak suma sumarum - przedmiotowe traktowanie mnie.
A/ i zeby było jasne/ była nadal jest w obwodzie, ostatnio zaprosiła partnera na wazna uroczystość rodzinna ( 3 lata po rozstaniu;)). Partner sie wybiera...;)
Postaw sprawę jasno, powiedz, ze nie chcesz, nie możesz zyc w trojkącie. I tak jak ktoś wyżej napisał, przygotuj sie na to, ze zostaną dwie osoby w związku ale niekoniecznie będziesz jedna z nich.

22

Odp: troje w związku to już tłok?!

Tracisz mnóstwo energii szarpiąc się w takim układzie.
Wyobraź sobie życie z mężczyzną, który nie robi w w waszej relacji takiego zamieszania i skupiasz się na czymś innym. Naprawdę chcesz takiego męża?

23

Odp: troje w związku to już tłok?!

ogólnie nie mam nic przeciwko byłym, mój facet utrzymuje kontakt z dwiema łącznie kluczami do wakacyjnego mieszkania jednej, gdzie jej włącza ogrzewanie przed przyjazdami, prezentami na święta, obiadkami itp...
Ale.... jak widzę taką sierotę co z każdą pierdołą potrzebuje pomocy to bardzo popieram prawo dżungli i naturalną selekcję - przetrwają najsilniejsi.....

Miała coś z oponą??? ile trwa wymiana opony? Sklepy z oponami nieczynne? To podjedzie byle gdzie do norauto albo innego takiego serwisu ze sklepem, czynne to jest od rana do nocy, piątek świątek i niektóre niedziele, gdzie tu jest problem wymagający pomocy???

Panele jak sobie kupujesz to też raczej bierzesz pod uwagę że same się nie położą i albo stać cię na speca od położenia albo zakasasz rękawy i jedziesz.... Co to za sierota ta była?

Ja bym na twoim miejscu pogadała z partnerem na zasadzie trzeźwego spojrzenia na byłą bez jego sentymentów. Jeżeli uważa że chce taką koleżankę to niech sobie taką ma ale niech nie da z siebie robić frajera co kładzie za darmo panele bo to nie jest materiał na męża i ojca dzieci jak dla ciebie. Tak więc jasne granice - koleżeństwo ok, bycie frajerem nie ok.

* jeżeli chcesz stawiać takie granice to sama powinnaś być przykładem samodzielnej kobiety i przeciwieństwem sieroty reprezentowanej przez byłą, inaczej twoje argumenty mogą szybko obrócić się przeciwko tobie big_smile

24

Odp: troje w związku to już tłok?!
zdezorientowana30 napisał/a:

Poznałam ją, nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia, między innymi wyszła kiedy ja weszłam itd. Na drugi dzień powiedziałam mu wprost, że koleżankami nie będziemy, ale mam jedną prośbę, żeby nie spotykał się z nią beze mnie.

Ludzie generalnie źle znoszą narzucane im sposoby, jak mają postępować. Wszelkie „prośby” zakazy i nakazy prędzej czy później chce się złamać, chociażby po to, żeby zamanifestować własną niezależność. Żeby ograniczanie kontaktu Twojego faceta z ex stało się faktem, musiałoby wynikać z AUTONOMICZNEJ DECYZJI Twojego faceta.

Wszystko było ok, ale zdarzały się różne dziwne jak dla mnie sytuacje. Np. mieliśmy mieć ja babski wieczór on ognisko z kolegami. Zaprosił ją. była kłótnia, rozmowa, niby ok.

I po co ta kłótnia? Czy to była demonstracja złości wynikająca z tego, że olał Twój zakaz, przepraszam prośbę ;-)? Czy wybuch zazdrości?
Zazdrość to miecz obosieczny, bo jak komuś zabraniasz kontaktu z inną osobą, to z jednej strony daje to chwilową korzyść w postaci ograniczenia kontaktu, ale po stronie strat masz myśli swojego faceta, że skoro jesteś zazdrosna, robisz sceny i czujesz się gorsza, to może tamta jest rzeczywiście warta uwagi i zachodu. Zazdrość się nie sprawdza. Co innego czujność, na którą nakierowywały Cię dziewczyny wcześniej.

Później chciała pożyczyć od niego auto, bo jechała do Niemiec na koncert a w jej aucie coś stało się z oponą. Jeszcze później okazało się, że jest jedynym facetem, który może jej pomóc, i tak kładł jej panele w pokoju....po kilku takich sytuacjach w końcu powiedziałam, że nie chce żeby6 mieli kontakt. Nie uszanował tego, mieli i mają cały czas.

I znowu zakazy ZAMIAST rozmowy o POTRZEBACH. Dlaczego tak trudno Tobie powiedzieć facetowi, z którym planujesz życie, że te sytuacje burzą Twoje poczucie bezpieczeństwa i spokoju a Ty tego potrzebujesz w bliskiej relacji. Niechby on Twoje potrzeby wziął sobie do serca zamiast zakazów.

W połowie listopada zaczęliśmy przeprowadzke do naszego wspólnego domu. Sielankę i radość zabiła chęć zaproszenia jego byłej na domówkę w naszym domu (tak według prawa jego, no ale plan był taki, że założymy tu rodzinę). Nie zgodziłam się, powtórzyły się kłótnie i rozmowy. Skutkiem czego zrezygnował z zaręczyn, które miały być na początku grudnia, powodem jest moja straszna zazdrość. Stawia ją na równi z moją siostrą czy mamą, twierdząć, że skoro ja zabraniam mu kontaktów z "nią' to tak jak by on nie chciał widzieć mojej mamy czy siostry, bo ich nie lubi....Dodam, ze nie zabraniam mu wyjść z kumplami, czy koleżankami itd., chodzi mi tylko o jego byłą, której po prostu nie ufam i źle się czuję w jej towarzystwie. Nie wiem co robić, jest cudownym facetem i dał mi dużo szczęścia, ale jestem po 30 tce, i nie chce chyba siedzieć w związku, w którym facet nie będzie chciał się oświadczyć, zdeklarować?? co o tym myślicie?? Jeśli macie pytania to pytajcie, powiem wszystko szczerze, bo naprawdę nie wiem co mam robić...

Konflikt wynikający z FATALNEJ KOMUNIKACJI między Wami eskalował na całego i zmienił się w grę w to, kto w tym konflikcie interesów wygra. A w takich grach wygrywa ten, kto ma więcej do DANIA I ZABRANIA.
Twój facet właśnie zabrał to, co miał do Tobie do dania.
Trudna sprawa, bo cała sytuacja pokazuje, że niespecjalnie potraficie że sobą rozmawiać o problematycznych kwestiach i wspólnie rozwiązywać WASZE problemy, spychając problem na drugiego. Bo albo to Ty masz problem z zazdrością wg niego, albo on ma problem z całkowitym wyjściem z zakończonej już relacji z ex. W ogóle nie widzicie, że problem jest między Wami i wynika z beznadziejnej komunikacji. Chyba zainwestowałabym w jakąś terapię par. Nawet nie w tej sprawie, ale tak na przyszłość, bo nie umiecie z sobą rozmawiać w problematycznych kwestiach tylko uprawiacie gry wojenne.

25

Odp: troje w związku to już tłok?!

relacje między eks, akceptowalności tego przez nowych partnerow to kwestia dla każdego zupełnie inna. Jedni to tolerują inni nie.

Ja osobiście takiego układu bym nigdy nie zaakceptował.

Problem w tym, że Ty od początku wiedziałaś o jego kontaktach, nie ukrywał ich. Było wcześniej zareagować i ewentualnie nie wchodzić w związek jeżeli Ci to tak przeszkadza. Nagle uznała, że Ci to na ebpasuje. Nie zmienia się zasad w trakcie gry.

26

Odp: troje w związku to już tłok?!
ja86 napisał/a:

relacje między eks, akceptowalności tego przez nowych partnerow to kwestia dla każdego zupełnie inna. Jedni to tolerują inni nie.
Było wcześniej zareagować i ewentualnie nie wchodzić w związek jeżeli Ci to tak przeszkadza. Nagle uznała, że Ci to na ebpasuje. Nie zmienia się zasad w trakcie gry.

Autorka myślała że z chwilą zbliżających się zaręczyn autor zmądrzeje trochę i ograniczy spotkania z ex, dlatego może nie stawiała nic na ostrzu noża ale komunikowała partnerowi że nie podoba jej się to. Dla mnie jest dziwne że w ogóle zrezygnował z zaręczyn. Kocha(ł) ją czy jednak nie do końca?

27

Odp: troje w związku to już tłok?!

Czyli błąd autorki.
Nigdzie nie pisze że relacje jej faceta z eks stały się bardziej zażyłe. Są takie same. To ona na niego nagle wyskoczyła.
On jej obiecywał, że to zmieni? Nie.
Postąpiła jak typowa kobieta, uznała że się zmieni lub ona go zmieni. Nie wyszło i nagle Wielki płacz jak zawsze w tego typu sytuacjach.

Dziwi Cię zerwanie zaręczyn ? Przypomnę, że masz jedną subiektywna relacje tylko z jej strony. Nie wiemy i nie wiesz na czym polegały te kłótnie. Jak się zachowywała, jak do niego się odnosiła itp.

28

Odp: troje w związku to już tłok?!

Partner autorki doskonale wie o tym, że temat jego ex, działa na jego kobietę jak płachta na byka.
Gdyby szanowal jej uczucia, odpuściłby.
Jeśli nie tę znajomość w ogóle, to przynajmniej ograniczył kontakt, nie pędził z każdą przysługa, a tym bardziej nie ściągal byłej na parapetowke.
Ta impreza w ich wspólnym, nowym domu ma być jakby symbolicznym rozpoczęciem nowego etapu w ich życiu, a on bezrefleksyjnie wywołuje duchy przeszłości, wiedząc, że rani tym partnerkę.
Nie bez przyczyny rodzi się pytanie: po co mu do szczęścia bezustannie potrzebna była dziewczyna?...nawet na męskim spotkaniu?

29

Odp: troje w związku to już tłok?!

Miałam podobną sytuację. Z tą różnicą że była pojawiła się po dluzszym trwaniu naszego zwiazku- akurat wtedy kiedy jej związek się rozpadł. Były wspólne spotkania( jego i jej)o których dowiedziałam się później, a potem rozwalanie naszego zwiazku tuż przed ślubem. Obawiam się, że troje to niestety już tłok A tutaj ewidentnie któraś że stron ( jesli nie obie) ma ochotę na podgrzanie relacji.

30

Odp: troje w związku to już tłok?!

Zdezorientowana30, no musisz go rzucić. Twój luby ignoruje twoje uczucia plus do tego stosuje szantaż emocjonalny. I za dużo jest u was tych "dziwnych" zbiegów okoliczności.

31

Odp: troje w związku to już tłok?!

Dzięki wszystkim za odpowiedź! Dobrze usłyszeć inne zdanie, zwłaszcza od osób, które mnie nie znają. Sytuacja się nie zmienia. Mieszkamy razem, ale nie śpimy razem, ani nic z tych rzeczy. Tacy współlokatorzy. Ja już nie płaczę, jestem spokojna (na zewnątrz, bo raczej jestem osobą, która nie lubi pokazywać słabości). Zgadzam się w 1000000 %, mamy problem z komunikacją. Zaproponowałam terapię, dokładnie w ndz, ma dać mi znać 'bo nie wie czy chce ze mną być'. Były kolejne rozmowy (bardzo spokojne). Nic się nie zmieniło. Ja czuję się bardzo zraniona jako kobieta ( bo facet albo chce albo szuka miliona powodów), i baaardzo niepewnie. Jesteśmy dla siebie mili, ale bez fajerwerków, także myślę,  i wszystko na to wskazuje że to początek końca. Szkoda mi tych 3 lat. i pracy którą włożyłam w 'jego' dom, ale nie chce marnować czasu i czekać,  aż jednak 'mu się zachce'. Poza tym panuje jakieś takie durne przekonanie, że pierścionek, ślub to dla 'kobiety'. Oj rany, przecież to nie tylko kobieta 'zasłużyć' na to żeby on ją chciał. To działa w obie strony. Na chwilę obecną zaczynam szukać mieszkania itd. Dzisiaj zapytam jeszcze raz co z tą terapią, i czy już zdecydował 'czy chce ze mna być'

32

Odp: troje w związku to już tłok?!

sorry, ale jak ktoś Ci mówi, że musi się zastanowić czy chce z Tobą być, to tak naprawdę nie chce z Tobą być.
Ewakuuj się, po co czekać aż on łaskawie się zgodzi albo łaskawie kopnie Cię w tyłek?

33 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2020-01-17 16:48:41)

Odp: troje w związku to już tłok?!
zdezorientowana30 napisał/a:

Oj rany, przecież to nie tylko kobieta 'zasłużyć' na to żeby on ją chciał. To działa w obie strony. Na chwilę obecną zaczynam szukać mieszkania itd. Dzisiaj zapytam jeszcze raz co z tą terapią, i czy już zdecydował 'czy chce ze mna być'

Skoro to działa w obie strony, to dlaczego zostawiłaś decyzję w jego rękach? Sama nie potrafisz się określić, że to ostatecznie on zdecyduje, co dalej z Wami będzie? Nie wiem, czy samą siebie oszukujesz, czy tylko nas. Weź po prostu zastanów się, czy tego faceta jeszcze kochasz i chcesz, a w konsekwencji uzależnij swoje działania od własnych uczuć i chęci, a nie od tego, że zainwestowałaś już środki i teraz Ci żal tego wkładu. Myślę, że facet zagrał tą monetą, bo wiedział jak w Ciebie uderzyć, bo widzę to nawet ja z boku, że jest w Tobie jakieś parcie na formalizację związku za wszelką cenę.

34

Odp: troje w związku to już tłok?!
zdezorientowana30 napisał/a:

Szkoda mi tych 3 lat. i pracy którą włożyłam w 'jego' dom, ale nie chce marnować czasu i czekać,  aż jednak 'mu się zachce'. Poza tym panuje jakieś takie durne przekonanie, że pierścionek, ślub to dla 'kobiety'. Oj rany, przecież to nie tylko kobieta 'zasłużyć' na to żeby on ją chciał. To działa w obie strony. Na chwilę obecną zaczynam szukać mieszkania itd. Dzisiaj zapytam jeszcze raz co z tą terapią, i czy już zdecydował 'czy chce ze mna być'


Za kolejne 2 lata byłoby tobie szkoda już pięciu.
W sumie niepotrzebnie już pytasz o terapię oraz jego odczucia. On już się chyba zdeklarował, choć nie wprost.
Dobrze, że szukasz już mieszkania dla siebie.

35

Odp: troje w związku to już tłok?!

Mam wrażenie że ten facet rozstał się z nią fizycznie, ale nie psychicznie. Żaden z moich bylych facetow nigdy nie kontaktował się z ex. Poza tym on nie liczy się z twoim zdaniem, nie dba o Twoje dobre samopoczucie. Mowisz, że nie czujesz się z tym dobrze, a on nic, ma Cię po prostu daleko. Jesteś po 30, ale masz szansę spotkać jeszcze faceta dla którego będziesz tą jedyną. To jest jakieś nieporozumienie.

36

Odp: troje w związku to już tłok?!

Z boku wygląda to tak, że są dwie kobiety w jego życiu a on się miota między wami. Może przejmij pałeczkę i podejmij decyzję co do waszego związku. Uprzedź go i zakończ ten związek w którym nie jesteś szczęśliwa. Poczujesz szacunek do samej siebie.

37

Odp: troje w związku to już tłok?!

MagdaLena1111 uważam, że nie zostawiłam wszystkiego jemu.Bardzo długo próbowałam rozmawiać, aż  w końcu zaproponowałam  terapię, musiał to przerobić, ale się zgodził. Jedyne co 'musiał zdecydować' to czy chce iść na terapię czy po prostu się rozstać. Nie mam pojęcia czy coś z tego będzie, ale przynajmniej spróbujemy, i jeśli się nie uda to przynajmniej z czystym sumieniem będę mogła powiedzieć, że próbowałam wszystkiego.

38

Odp: troje w związku to już tłok?!

... ma dać mi znać 'bo nie wie czy chce ze mną być'

Serio?
Po takim tekście raczej nie mialabym wątpliwości, co partner planuje w najbliższym czasie... Zamiast czekać aż kopnie Cię w tyłek i wmówi Ci przesadną zazdrość, (a potem zobaczysz go z byłą za rączkę na ulicy), powinnaś wziąść sprawy w swoje ręce i odejść. Czy nie widzisz,  że dla Twojego partnera tytułowy tłok zaczynasz robić Ty? Chodzi mi o to, że moim zdaniem Twoj partner już dawno przychyla się ku swojej eks, a Ty zdaje się zaczynasz "przeszkadzać" . Ten Pan nawet nie boi się utracić Wasz związek, ponieważ w razie W, zawsze ma dokąd pójść (czytaj eks)...

39

Odp: troje w związku to już tłok?!

Możliwe, że oni naprawdę się kolegują i na tym koniec. Owszem, może to być "niebezpieczne" ze względu na dawną zażyłość, ale przecież nie możesz mu zakazać kontaktów z innymi ludźmi...
Rozumiem Twoją zazdrość bo wiem, że pojawia się podejrzenie, że może między nimi coś nadal jest, ale z drugiej strony, mieszkacie razem, on chciał zaręczyn.. Wygląda jakby mu zależało.

Ciężka sprawa, bo nie wiadomo co doradzić. Facet może ją traktować jak koleżankę, ale też nie wiadomo jakie są jej intencje.

Problem polega na tym, że Ty mu już teraz nie ufasz i będziesz coraz bardziej podejrzliwa, a on coraz bardziej będzie się wkurzał.

40 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2020-01-25 12:26:23)

Odp: troje w związku to już tłok?!
zdezorientowana30 napisał/a:

MagdaLena1111 uważam, że nie zostawiłam wszystkiego jemu.Bardzo długo próbowałam rozmawiać, aż  w końcu zaproponowałam  terapię, musiał to przerobić, ale się zgodził. Jedyne co 'musiał zdecydować' to czy chce iść na terapię czy po prostu się rozstać. Nie mam pojęcia czy coś z tego będzie, ale przynajmniej spróbujemy, i jeśli się nie uda to przynajmniej z czystym sumieniem będę mogła powiedzieć, że próbowałam wszystkiego.

Jednak zastanów się dlaczego wiele osób, które zabrały tutaj głos, tak właśnie odbiera Twoje zachowanie, że całą moc decyzyjną przekazałaś swojemu partnerowi a sama jesteś tylko jej biernym odbiorcą. Może jednak coś w tym jest, hm?

Chodzi o to, żebyś jak już pisałam:

MagdaLena1111 napisał/a:

Weź po prostu zastanów się, czy tego faceta jeszcze kochasz i chcesz, a w konsekwencji uzależnij swoje działania od własnych uczuć i chęci, a nie od tego, że zainwestowałaś już środki i teraz Ci żal tego wkładu.

Bo być może jest tak, że męczy Cię dysonans poznawczy i z jednej strony masz myśl, że „włożyłam uczucia i wysiłek niepotrzebnie” a z drugiej myśl, która podważa tę pierwszą, czyli: „działam rozsądnie”. W konsekwencji nie chcąc zaakceptować ambiwalencji w postrzeganiu własnych działań, wybierasz myśl mniej bolesną dla siebie, ale na końcu może się okazać, że stracisz jeszcze więcej czasu, wysiłku itp.

Posty [ 40 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » troje w związku to już tłok?!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026