Mam problem. Otóż zadzwonił dziś do mnie okulista u którego miałam niedawno wizytę. Miał przeprowadzić jakieś badania... Niestety wyniki okazały się nie za dobre. Mam się zgłosić na badania do szpitala za dwa dni (wtedy się więcej dowiem, ale już teraz wiem, że może to być poważne).
Moje pytanie jest takie: Czy powinnam się przyznać mojemu chłopakowi, że mam problemy ze zdrowiem? Przechodzi on teraz ciężkie chwile, stracił pracę i ma naprawdę dużo na głowie. Szuka czegoś, ale nie wiem kiedy poukłada sobie życie na nowo. Nie chcę go jeszcze bardziej obciążać... Ale z drugiej strony to boję się. I chciałabym mu o tym powiedzieć.
Myślę sobie, że może powinnam poczekać jeszcze tak z miesiąc i dopiero wtedy mu powiedzieć, bo chce żeby skupił się teraz na sobie i na rozwiązaniu jego problemu z pracą. Albo choć do czasu aż dowiem się czy będę miała operacje... To rozsadniejsze. Sądzicie, że to dobry pomysł? Wiem, że chciałby o tym wiedzieć, bo to ważne, ale nie chce, żeby się o mnie martwił.
Nigdy nie byłam w takiej sytuacji i nie wiem co robić ![]()
Podobne tematy
Mam problem. Otóż zadzwonił dziś do mnie okulista u którego miałam niedawno wizytę. Miał przeprowadzić jakieś badania... Niestety wyniki okazały się nie za dobre. Mam się zgłosić na badania do szpitala za dwa dni (wtedy się więcej dowiem, ale już teraz wiem, że może to być poważne).
Moje pytanie jest takie: Czy powinnam się przyznać mojemu chłopakowi, że mam problemy ze zdrowiem? Przechodzi on teraz ciężkie chwile, stracił pracę i ma naprawdę dużo na głowie. Szuka czegoś, ale nie wiem kiedy poukłada sobie życie na nowo. Nie chcę go jeszcze bardziej obciążać... Ale z drugiej strony to boję się. I chciałabym mu o tym powiedzieć.
Myślę sobie, że może powinnam poczekać jeszcze tak z miesiąc i dopiero wtedy mu powiedzieć, bo chce żeby skupił się teraz na sobie i na rozwiązaniu jego problemu z pracą. Albo choć do czasu aż dowiem się czy będę miała operacje... To rozsadniejsze. Sądzicie, że to dobry pomysł? Wiem, że chciałby o tym wiedzieć, bo to ważne, ale nie chce, żeby się o mnie martwił.
Nigdy nie byłam w takiej sytuacji i nie wiem co robić
Powinnaś mu powiedzieć od razu. Jesteście razem, ma prawo wiedzieć.
Chciałabyś, by ktoś Ci bliski zataił przed Tobą informację o swej chorobie? By nie powiedział Ci o swym lęku?
Jeśli idziesz do szpitala to raczej tego nie da się przed nim ukryć.
Taką informację bym podała. Oszczędziłabym na razie informacji, że to poważne.
Bo może nie ma się czym martwić na zapas, mimo że poważne to może być łatwo wyleczalne.
Lub kolejne badania podważą dotychczasową diagnozę i okaże się, że nie jest tak źle.
5 2019-11-06 18:41:39 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2019-11-06 18:42:11)
To jeszcze raz.
(...) Wiem, że chciałby o tym wiedzieć, bo to ważne, ale nie chce, żeby się o mnie martwił. (...)
Wiesz, czego chce chłopak a mimo to wahasz się?
Najwięcej kłopotów sprawiają osoby, które twierdzą, że nie chcą sprawiać kłopotów.
To, że mu powiesz niekoniecznie go od razu dobije. Impuls, by pomóc tobie i ciebie wspierać może być tym samym, który jego samego popchnie do przodu
Partner to jedna z najbliższych osób w życiu. Nie wyobrażam sobie, aby przed nim zatajać takie rzeczy.
Nie ma takiej potrzeby zebyś przeżywała trudne chwile sama - po to ma się partnera, w dobrych i złych chwilach. Ma prawo wiedzieć i nie jest jajkiem w cienkiej skorupce
poradzicie sobie razem, nie można zatajać przed sobą takich informacji,
gdyby mój partner zatajał przede mną swoją chorobę to bym się ostro wkurzyła i rozczarowała. powiedz mu ale dopóki nie wiesz co ci jest to nie dramatyzuj.