netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie

34 odpowiedzi8 735 wyświetleńzałożony przez blackout, 11.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 35 ]

1 Ostatnio edytowany przez blackout (2013-02-11 07:56:16)

Temat: Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie

Witam

Potrzebuje pomocy

Na wstępie muszę opowiedzieć o co chodzi
Mam ponad trzydzieści lat dwójkę cudownych dzieci i wspaniałą żonę dom , dobrą pracę i nagle cały świat zaczyna się walić w ubiegłym tygodniu dowiedziałem się że mam nowotwór ? guz w mózgu problem polega na tym iż jest to guz nie  operacyjny według lekarza muszę nadmienić że dziś będę miał dodatkowe badania aby na sto procę potwierdzić diagnozę niestety w mojej rodzinie było sporo nowotworów także w tej najbliższej szanse że to jest błąd są bardzo małe. Pierwsza diagnoza nie zawsze jest trafna a zaczęło się od zwykłych ale silnych bóli w głowie.
Teraz najgorsze w jaki sposób poinformować najblizszą osobę o chorobie wiem że twarda z niej sztuka ale taki cios może być dla niej straszny nie wiem co robić
Tak czy inaczej na razie nie pokazuje po sobie że coś nie tak i wiem że musze być twardy i walczyć z chorobą, bardzo chcę  pokazac najbliższym jak ich mocno kocham jak ważni są dla mnie .Lekarze wzieli telefon do mojej żony podobno taka procedura ale zastrzegłem aby za żadne skarby nie dzwonili do niej.
Kompletnie nie mam odwagi aby jej powiedzieć strasznie ich kocham a teraz co mam zrobić nie chcę aby wiedziała, może to błąd lekarski a jeżeli to prawda to postaram się zwalczyć to świństwo mam ogromna wolę do życia nie chcę umierać .
Wiem jak to jest wiedziec o tym iż ktoś bliski ma nowotwór bo to przeżyłem i wiem jak człowiek się wtedy meczy i martwi o bliską osobę.
Mam ogromną nadzieję że fiksuję i to tylko zły sen.
Proszę o pomoc co mam dalej robić.

2

Odp: Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie

wiem że to ciężkie,moja mama umarła z powodu tej choroby,miałam 18 lat,i uwierz mi nie ma nic gorszego niż oszukiwać bliskich i nie mówić im prawdy
mi mówiono na początku że leczy się tam na jakieś błahe sprawy,ale w końcu dowiedziałam się prawdy,

musisz powiedzieć  żonie,bo prędzej czy później i tak się dowie,a lepiej żeby usłyszała to od Ciebie

3

Odp: Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie

To tylko się tak wydaje żeby powiedzieć po pierwsze tylko jak to zrobić to naprawdę nie jest łatwe.
Po drugie tak jak napisałaś że trudno jest żyć ze świadomością że bliska osoba jest chora ja  cały czas nie wiem co robić chciałbym zaoszczędzić bliskim cierpienia nieprawdą jest to że jak ktoś wie to się przygotuje na najgorsze to zawsze będzie boleć niezależne od tego czy wiedzieliśmy czy nie. Z drugiej strony im mniej wiemy tym krócej się tym martwimy ale zdaje sobie sprawę że powinienem powiedzieć tylko musi nastąpić dobry moment taki mi się wydaje a może jestem w błędzie.
Na razie muszę się z tym sam uporać, do tego jeszcze dochodzi fakt iż niestety nie mówię nikomu prawdy na temat choroby a to też jest bolesne.

4

Odp: Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie
blackout napisał/a:

...nie prawdą jest to że jak ktoś wie to się przygotuje na najgorsze to zawsze będzie boleć niezależne od tego czy wiedzieliśmy czy nie. Z drugiej strony im mniej wiemy tym krócej się tym martwimy...

Im wcześniej wiemy - tym wiecej mamy czasu dla tej osoby. Bo później pozostają wyrzuty sumienia, że miast cieszyć sie każdą daną chwilą - zaprzątaliśmy swoją uwagę pierdołami. Serio - od razu mówić, tym bardziej, że zyskasz w ten sposób wsparcie. Można i do końca udawać, że wszystko jest ok, ale wówczas cierpienie, żal do siebie, wyrzuty sumienia - to będzie trwać wśród najbliższych.
Kiedyś czytałem ciekawą opowieść. Chłopak i dziewczyna - kochali się. Okazało się, że ten chłopak zaczął tracić wzrok i miał w niedługim czasie stać się już niewidomym... Chcąc oszczędzić cierpień dziewczynie, nie chcąc by była uwiązana z kaleką i była z nim - być może "z litości" - robił wszystko by go znienawidziła i rzuciła. Wmówił sobie, że wówczas łatwiej jej będzie pogodzić się z myślą, iż stał sie inwalidą, bo żal i złość na niego wszystko załatwi... Cóż, inaczej to się potoczyło.
Mimo wszystko to jakieś ekstremum wyjątkowo okrutne.
Blackout, mów jak jest jeszcze dzisiaj. Będzie lepiej, gdy najbliżsi wzmocnią Twoje siły. I mimo wszystko wierz w pomyłki lekarzy. Trzymaj się twardo.

5

Odp: Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie

Trudno jest żyć ze świadomością własnej, nieoperacyjnej, choroby. Trudno jest żyć, gdy o swej chorobie nie mówi się nikomu, gdy ukrywa się prawdę. Trudno jest grać zdrowego, gdy jest się cierpiącym, przestraszonym, niepogodzonym. Trudno jest żyć ze świadomością, że bliska osoba jest chora. Trudno jest żyć z podejrzeniami, że bliska osoba na temat swego zdrowia coś ukrywa.

Chcesz uchronić swą żonę przed cierpieniami, ale czy masz prawo decydować za nią? Czy Twoja żona będzie Ci wdzięczna za okłamywanie jej? Moim zdaniem, im wcześniej powiesz o swym zdrowiu, tym lepiej. Jak? Jestem za najprostszymi słowami, wystarczy byś zaczął "Wyniki dotychczasowych badań są niepomyślne".

Pisz tutaj, jeśli tylko masz na to ochotę.

6

Odp: Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie
blackout napisał/a:

Witam

Potrzebuje pomocy

Na wstępie muszę opowiedzieć o co chodzi
Mam ponad trzydzieści lat dwójkę cudownych dzieci i wspaniałą żonę dom , dobrą pracę i nagle cały świat zaczyna się walić w ubiegłym tygodniu dowiedziałem się że mam nowotwór ? guz w mózgu problem polega na tym iż jest to guz nie  operacyjny według lekarza muszę nadmienić że dziś będę miał dodatkowe badania aby na sto procę potwierdzić diagnozę niestety w mojej rodzinie było sporo nowotworów także w tej najbliższej szanse że to jest błąd są bardzo małe. Pierwsza diagnoza nie zawsze jest trafna a zaczęło się od zwykłych ale silnych buli w głowie.(...)

(...)Proszę o pomoc co mam dalej robić

To oczywista tragedia dla Ciebie i Twojej rodziny.
Łączę wyrazy współczucia i zmówię modlitwę w intencji Twojego uzdrowienia.

Przekazuję Ci też taką informację: w Instytucie Fizyki Jądrowej w Krakowie wykonuje się obecnie terapię u pacjentów zagrożonych rakiem siatkówki oka. Zabiegi wykonywane są najnowocześniejszą metodą za pomocą protonów.
Najpierw były wykonywane doświadczalnie na niewielkiej ilości pacjentów i z uwagi na finansowanie w całości z budżetu Instytutu.
Obecnie prawdopodobnie są już wykonywane zabiegi z NFZ.
Przyszłościowo (zakłada się 2015 rok), że taką terapią będą objęci pacjenci, u których wykryto raka mózgu - dotyczy to wczesnego stadium.
Dla Ciebie to za późno.

Jednakże ten rodzaj leczenia raka mózgu (terapia protonowa) jest już stosowany we Francji i w Niemczech.
Czy jesteś przebadany/diagnozowany przez lekarza z Centrum Onkologii?
Popytaj w tym temacie, jakie są procedury, abyś mógł skorzystać z tej formy leczenia za granicą i aby terapia została sfinansowana przez NFZ.
Może to droga do Twojego życia!
Po prostu ratuj się!

To tyle, co ja wiem w tym temacie.
Pozdrawiam Cię serdecznie.

7

Odp: Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie

Zdaje sobie sprawę z tego wszystkiego co piszecie jednakże nie chcę aby każdy nade mną się litował, aby każdy cały czas patrzył czy nie złamie sobie paznokcia żeby nie drżeli na każde moje kichnięcie bo nie oto chodzi. Pierwsza diagnoza była we środę nie macie pojęcia jak trudno zachować kamienną twarz przed żona cały zeszły tydzień myślałem o przeszłości o wszystkim tym co się wydazyło. Dziś po szesnastej mam badanie co do potwierdzenia diagnozy miało być jutro ale przyśpieszyli strasznie się boję bo wynik będzie znany dopiero we wtorek..
Jak powiedziec kobiecie którą tak mocno się kocha że może wydażyc się sytuacja w której to nasze przyszłe plany nie zostana zrealizowane jak ja mogę zadać jej tak wielki ból
Piszecie żebym jej powiedział ale jak to zrobić tak prosto z mostu to przecież jak uderzenie siekiera w glowę.
Dzięki za jakiekolwiek rady a teraz muszę wracać do pracy może zapomnę choć na chwilę

8

Odp: Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie

Powiedz żonie wprost jak jest. Jak jest bardzo nerwowa, to daj jej najpierw coś na uspokojenie, albo chociaż napijcie się wina. Żona bankowo musi wiedzieć. Chyba łatwiej jest powiedzieć o raku, niż o tym, że złapałeś HIV, bo zdradziłeś. Razem musicie z tym żyć.

Co do dzieci -- sami zdecydujcie, ale pewnie lepiej, aby się nie denerwowały. Można im tylko powiedzieć, że tata jest bardzo chory i musi się leczyć.

Reszcie rodziny bym nic nie mówił. Tak zrobił mój wujek, którego bardzo lubiałem -- poczuł się źle (taka wiadomość oficjalna), pojechaliśmy do niego, on już leżał umierający, nie kontaktował, juz nigdy z nim nie porozmawiałem. Ale dobrze zrobił -- po co mielibyśmy się nad nim użalać? Jedyne co widzieliśmy to że bardzo dużo pił whiskey z colą i palił znacznie więcej niż normalnie. W sumie jestem mu wdzięczny, że nie musiałem wyrażać swojego żalu, współczucia.

9 Ostatnio edytowany przez Małgorzatka (2013-02-11 13:39:56)

Odp: Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie

Ja miałam guza mózgu. Nie napisałeś na jakiej podstawie u Ciebie stwierdzono tą chorobę. Miałeś wykonany rezonans, tomograf? Trzeba się upewnić. Czytając Twoje wpisy mam wrażenie jakbyś się żegnał ze światem. Z guzami mózgu nie zawsze jest tak jak głoszą stereotypy. Wiem, że ludzie myślą, że po operacjach człowiek może zostać roślinką, nie widzieć itd. Ale to są znikome przypadki. Ja miałam dwie operacje trzy lata temu, a niedługo kończę 25 lat. Po operacjach pracowałam, studiowałam wszytko normalnie funkcjonuje wink Wystarczy tej mowy motywacyjnej tongue

Co do powiedzenia żonie, myślę że powinieneś to zrobić. Po pierwsze dlatego, że nie zostaniesz z tym zupełnie sam. Po drugie przysięgaliście sobie, że będziecie "na dobre i na złe". Po trzecie ona na pewno wolałaby wiedzieć. Wiem co czujesz, bo ja także połowy rzeczy, które powiedzieli mi lekarze nie powtórzyłam moim bliskim. Dawkowałam im informacje stopniowo, aby nie przeżyli szoku. O innych nawet nie wspominałam. Teraz też chodzę na kontrole do lekarzy, a oni nic nawet o tym nie wiedzą. W sumie to nie ma potrzeby mówić, bo wszystko jest ok.

blackout napisał/a:

Jak powiedziec kobiecie którą tak mocno się kocha że może wydażyc się sytuacja w której to nasze przyszłe plany nie zostana zrealizowane jak ja mogę zadać jej tak wielki ból

Właśnie nie powinieneś tak myśleć. To, że masz guza nie przekreśla żadnych planów. Znam mężczyznę 36 lat, który już od 5 lat żyje z guzem nieoperacyjnym. Tzn miał go wcześniej, ale 5 lat temu się dowiedział. Ma dzieci,pracuje a guz się nie powiększa. Wiem, że być może brzmi to tak trochę sztucznie, ale ta choroba nie kładzie do łóżka, czy też na wózek. Trzeba tylko trafić na dobrego neurochirurga. Ja akurat miałam to szczęście smile

EDIT: Nie skupiaj się zbytnio na tym co piszą w internecie odnośnie guzów mózgu. Ja patrzyłam na statystyki ile mogę przeżyć, po jakim czasie odrośnie itd. Ale jeden lekarz skutecznie wybił mi to z głowy. Nie warto czytać, bo ludzie piszą pod wpływem emocji, spanikowani. Poza tym, nie w każdym przypadku jest tak samo. Istnieje jeszcze coś takiego jak błąd statystyczny wink

10

Odp: Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie

Witaj blackout smile

Współczuję Ci bardzo, ale może to jeszcze nie jest ostateczna diagnoza? Jeśli jednak tak, to przecież musisz powiedzieć żonie. No bo jak sobie wyobrażasz dalsze leczenie? to że guz jest nieoperacyjny, nie znaczy że nie będziesz leczony. Jest wiele metod leczenia oprócz operacji. Więc jak sobie wyobrażasz, że bedziesz jeździł na chemioterapię  na przykłąd i żona o tym nie ma wiedziec. Przecież będziesz miał zwolnienie lekarskie, i co będziesz udawał że chodzisz do pracy? A Twoje samopoczucie przy takim leczeniu...nie da się ukryć...wiem coś o tym. A nawet jeśli by Ci się udało takie maskowanie, to czy na pewno chcesz okłamywać ukochaną osobę przez kilka miesięcy? A jeśliby prognozy były bardzo złe i ostateczne (w co nie wierzę i absolutnie nie życzę) to chciałbyś resztę życia spędzic na kłąmstwach i oszukiwaniu?
Chłopie weź się w garść, poczekaj na konkretną diagnozę, przytul się do żony, powiedz jej wszystko co boli, co Cię przeraża, pozwól sobie nawet na łzy, nie graj twardziela tam gdzie nie musisz, pozwól żonie Cię kochać i pomagać. Po to jesteście razem. Poza tym na pewno wszystko będzie dobrze. Trzymam kciuki. Pozdrawiam smile

11

Odp: Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie

Nareszcie po badaniu zobaczymy co powiedzą lekarze po rezonansie na razie siedze na korytarzu i czekam nie wiem o co chodzi tak mi kazali.
Zdecydowałem że powiem żonie dopiero wtedy gdy sama coś zauważy albo będzie się domyślać że coś nie tak do tego momentu nie będę jej denerwował po prostu nie ma sensu

12

Odp: Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie

a ja dalej uważam że powinienieś jej powiedzieć,bo chociażby niech Ci się przytrafi jakaś utrata przytomności przy niej,wtedy ona będzie wiedziała na co chorujesz,i będzie mogła poinformować lekarzy co i jak
ja będąc na jej miejscu wolałabym wiedzieć

13

Odp: Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie

Blackout......moge sobie tylko wyobrazic, jak sie czujesz, o czym myslisz....

Czy to, ze nie powiesz, w jakis sposob pomoze?Myslisz, ze oszczedzisz Jej bolu?Ze ukrywajac swoj stan cos ugrasz?Co?

Przede wszystkim-to nie wyrok.Nikt nie powie-dnia x odchodzisz.Masz czas.Nikt nie wie jak dlugo.Teraz jest wlasnie ten czas, zeby zyc, byc ze soba, cieszyc sie kazda chwila.Wiesz...to jest mozliwe.Nawet w obliczu choroby.Przejsc przez to razem.

Pomysl......nie mowisz....w tajemnicy podejmujesz leczenie.Nie obejdzie sie bez klamstw, malych i wiekszych.Jakos bedziesz musial tlumaczyc swoje gorsze samopoczucie, z nikim nie podzielisz sie swoimi obawami.I co, powiesz mi teraz raz jeszcze, ze chcesz Jej oszczedzic bolu?Ze nie chcesz patrzec jak cierpi, nie chcesz widziec jej lez?Z jednej strony rozumiem.I wierze, ze nie chcesz, zeby z kazdego Twojego kichniecia rodzil sie dramat.

Wiesz co jest bez sensu?Twoja logika........bez urazy.

Dopiero jestes diagnozowany.Nieoperacyjnosc guza nie swiadczy w zaden sposob o rokowaniach....tych zlych.Piszesz, ze masz wspaniala zone i ze twarda z niej sztuka.Tego sie trzymaj.Ze jest twarda.Moze twardsza od Ciebie?Zdaje sobie sprawe, ze taka wiadomosc w pierwszej chwili bedzie szokiem.Ale moze Ona powie Ci-damy rade.Pozwolisz, zeby cos w Twojej glowie kradlo nam nasze wspolne zycie, szczescie?Bo ja na to nie pozwole!

Powiedz Jej.Bez strachu, normalnie, tak jest najlepiej.O Waszych obawach bedziecie rozmawiac pozniej.Na to bedzie jeszcze czas.Teraz najwazniejsze jest bycie razem.I dla Ciebie i dla Niej.Musicie patrzec w przyszlosc z wiara, ze bedzie dobrze, musicie wierzyc, ze jestescie silni i ze przejdziecie przez to.

Przeszlam przez chorobe z kims bardzo mi bliskim, od poczatku do, niestety, konca.Tez nie chcial nikomu powiedziec, nie chcial uzalania sie, wspolczucia, niczego.Mowil, ze jak juz bedzie bardzo zle, to sam ze soba skonczy.Swiat jest naprawde maly, jakos powoli choroba przestala byc tajemnica.Bywaly dni lepsze, ale gorsze tez.Najwiecej szczescia dawalo mu to, ze nie jest sam, czasami bliskosc drugiego czlowieka zastepowala srodki przeciwbolowe.Wnosilismy w jego zycie wiare........wiesz, to dziala.

Badz dobrej mysli, to podstawa.Badz silny.Bierz z zycia ile sie da, a nawet wiecej.I powiedz zonie.Kobiety sa silne.A jak kochaja to nie ma rzeczy niemozliwych.

14

Odp: Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie

Kobiety może są silne ale ja taki nie jestem
Wiem że moja żona korzysta z tego forum dlatego tu trafiłem miałem nadzieję że przeczyta ten wątek ale cóż tak się nie stało. Gdyby tak się stało to z samego opisu czy też ze stylu moich wypowiedzi wiedziałaby ze chodzi o mnie. Jakby to zrobiła i sama zaczeła rozmowę to na pewno byłoby mi łatwiej o tym mówić. Osobiście nie mam odwagi by jej powiedzieć może to jest powodem. Nie wiem dlaczego ale w ostatnim czasie stałem się bardziej nerwowy i wczoraj dodatkowo miałem z żona nieprzyjemna sytuację.
Wierzcie bądź nie ale od zniesienia faktu choroby ciężej jest znieśc fakt okłamywania bliskich osób o zaistniałej sytuacji.

15

Odp: Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie
blackout napisał/a:

...Nie wiem dlaczego ale w ostatnim czasie stałem się bardziej nerwowy i wczoraj dodatkowo miałem z żona nieprzyjemna sytuację.
Wierzcie bądź nie ale od zniesienia faktu choroby ciężej jest znieśc fakt  okłamywania bliskich osób o zaistniałej sytuacji.

Tym bardziej powinieneś chyba powiedzieć żonie. Bierzesz - jak sam zauważyłeś - na siebie dodatkowe brzemię: okłamywanie najbliższej osoby.
Z pewnością sytuacja, w jakiej się obecnie znajdujesz przekłada się także na Twój nastrój, takich "nieprzyjemnych sytuacji" może być więc więcej. Zrobisz i tak jak uważasz, wbrew sugestiom, jakie wszyscy tutaj wysuwają... Piszesz, że miałeś nadzieję, że żona to przeczyta i skojarzy - czyli gdzieś w środku jednak chcesz by wiedziała. Nie baw się w takie podchody, to Twoja  żona - powinna wiedzieć.

16

Odp: Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie

blackout,
nie masz odwagi powiedzieć swej żonie prawdy?
A masz odwagę ją okłamywać?
Masz odwagę decydować za nią o tym, co dobre, a co złe jest dla niej?
Masz odwagę spotkać się z jej reakcją na wieść o tym, że w tak bardzo ważnej, i jej również dotyczącej, sprawie oszukałeś?

Przepraszam, że ostro, ale wyobraziłam sobie siebie na miejscu Twej żony. Wściekłość moja byłaby olbrzymia. Ale wściekłość na wieść o tym, że zostałam tak potraktowana przez najbliższą osobę.

17 Ostatnio edytowany przez blackout (2013-02-12 11:28:13)

Odp: Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie

Dzięki za wszystkie wpisy
Dziś rano ok. 9 otrzymałem telefon z kliniki YES YES YES pierwsza diagnoza był błedna to jest po prostu krwiak podczaszkowy a nie żaden guz nie macie pojęcia jak się cieszę właśnie odebrałem wyniki a krwiak sam się rozejdzie , to prze niego te bóle ale ulga
Przepraszam że tak spanikowałem
Całe szczeście że nikomu nic nie powiedziałem bo by się niepotrzebnie martwili teraz zachowam to tylko dla siebie nie wyobrażam sobie co by było jak bym powiedział wcześniej o tym żonie byłoby to dla niej straszne ? jak to czytasz i wiesz już kim jestem ( chociaż wątpie w to ) to ci powiem jedno KOCHAM CIE
Niestety cała ta sprawa odcisnęła się głęboko na mojej psychice teraz czas aby się za siebie wziąć.
To dla mnie jak druga szansa

Jeszcze raz wielkie dzięki za wszystko i przepraszam za moje zachowanie

Pozdrawiam wszystkich

18

Odp: Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie

Jak dobrze! big_smile

Gratuluję! big_smile

19

Odp: Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie

blackout cieszę sie z tobą że wszystko jednak jest w porządku smile

20

Odp: Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie

Teraz się jednak zastanawiam czy powiedzieć żonie czy nie sam już nie wiem jak powiem to będzie zła że wczesniej tego nie zrobiłem
Jak nie powiem to nic się złego nie stanie ale jak przeczyta czy też przeczytała posty i się domysli to tez będzie lipa , trudno moja w tym głowa co z tym fantem zrobić
Jeszcze raz dzięki za wszystko

21

Odp: Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie

ja bym powiedziała,i to teraz, bo nie wiadomo czy dasz radę utrzymać to w tajemnicy

22 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-02-12 15:34:33)

Odp: Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie

Czytając Twojego posta tak myślałam, że więcej denerwowania się, a pewnie będziesz jeszcze zdrowy smile To dobrze, że to nie guz, ale tak jak pisano- rak to nie jest wyrok, jest tyle terapii, a nastawienie jest bardzo ważne. Wiem, bo moja mama ma chemioterapię, a podejrzewali przerzuty do wątroby, a mylili się. Także, czasem na badaniu coś wygląda jak guz itp, a okazuje się czymś innym.

23

Odp: Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie

No i po strachu, ciesze sie razem z Toba.
Ale..........
Masz krwiaka.Sam sie ma rozejsc.To tez chcesz zataic?No chcesz.Powiedz.Niech dowie sie od Ciebie.Gdybym byla na miejscu Twojej zony i na Forum przeczytalabym o problemach zdrowotnych swojego meza.....juz widze, jak mu sie wgryzam w tetnice szyjna.

Zrobisz jak sam zadecydujesz.Ewentualne konsekwencje poniesiesz tylko Ty.
Zycze Wam jak najlepiej.

A to, ze Ja kochasz.........pewnie lepiej sie slyszy niz czyta.

Pozdrawiam.

24

Odp: Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie

Mimo tego, ze wiem już że jestem zdrowy nie potrafię się z tego cieszyć sad
Poszedłem za radą i powiedziałem żonie to był największy błąd życia sad
Miałem taka awanturę związaną z tym iż wiem że jest na forum, że ją szpieguję, że jej nie ufam
Co ja sobie  wyobrażam, że ograniczam jej przestrzeń i prywatność, dlaczego mam czelność pisać na jej forum. Do tego wykrzyczała mi totalnie wszystko, że zmieniłem się na gorsze, że stałem się po prostu beznadziejny i gdyby wiedziała że tak się stanie nigdy by za mnie nie wyszła. Natomiast o tym iż mogłem być ciężko chory stwierdziła ze to moje urojenia .
niestety po tym wszystkim miałem straszne myśli co by było gdybym naprawdę był chory nawet przez myśl przeszło mi to żeby ze sobą skończyć ale są dzieci to dla nich muszę żyć i się nimi opiekować nie wiem co teraz będzie.
Czuje się tak jakby ktoś wyrwał mi serce, jestem totalnie załamany sad
Przepraszam ale nie daje już po tym wszystkim rady sad

25

Odp: Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie

blackout poczekaj az emocje opadną,wtedy porozmawiacie spokojnie

26

Odp: Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie

blackout,
a jakiej innej reakcji spodziewałeś się po kobiecie, która usłyszała, że mąż jej nie ufa, że poprzez forum chce ją zawiadomić o swej chorobie? Dlaczego jesteś zdziwiony? Tak, wiem. Byleś skoncentrowany tak na sobie, że nie pomyślałeś o żonie. Jej reakcja, tak myślę, byłaby też inną, gdybyś powiedział, że jesteś chorym. A tak, wykrzyczała Ci, co ją boli od jakiegoś czasu.

Teraz masz dwa wyjścia.
Albo zajmiesz się znowu sobą, swoim lękiem na myśl "co byłoby, gdybyś był chory", albo zajmiesz się wami obojgiem i naprawianiem relacji między wami.

27 Ostatnio edytowany przez blackout (2013-02-13 14:09:05)

Odp: Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie

Rozmawiałem dziś z kobieta ton cały czas ten sam
Wczoraj powiedziała mi cos jeszcze?
Żebym wiedział że na świecie jest wielu facetów i że z facetami których miała  ( nie wiedziałem byłem pewny  że byłem jedyny, pytałem wcześniej i nie uzyskałem potwierdzającej odpowiedzi , że ktoś był  ) ? było jej dobrze w łóżku a ze mną jest gorzej niż kiedyś do tego powiedziała ,że ????????????.nie mogę już o tym.
Chciałbym to wszystko ratować ale nie wiem jak, bo sam nie dam rady , tyle lat razem i co dalej.
Całe życie tuliłem, całowałem, pokazywałem i mówiłem, ze kocham i byłem pewny że jestem kochany ale się myliłem, po głębszym zastanowieniu nie mogę sobie przypomnieć żeby ona robiła to samo w moją stronę.
Wiem też że w tym wszystkim też jest moja wina i zdaje sobie z całokształtu sprawę
Muszę chyba zmienić wątek
Żałuje że nie jestem jednak chory, może odszedłbym w spokoju.

28

Odp: Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie

No to pięknie, k..., pięknie...
Cóż, kobiety brylują w bezpardonowym dokopaniu gdy są "pod wpływem emocji". Twoją chyba poniosło. Przeczekaj to. Być może inaczej wyglądałoby to między Wami, gdybyś - za naszą radą - powiedział jej od razu o podejrzeniu. Teraz wraz z Tobą cieszyłaby się z wyników. A tak? Ale nie ma co gdybać... Poczekaj aż "ostygnie". Fakt, nie powinna takich słów mówić, bo to ciosy ponizej pasa, ale patrz j.w.

29

Odp: Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie

Ja wszystko rozumiem ale wcale nie chodzi jej o to że nie powiedziałem wcześniej to zupełnie nie ma znaczenia bo podobno ja ją szpieguję i tak za całokształt

30

Odp: Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie

Zaczales po prostu od.......dupy strony.

Przeczekaj.
Nie ma co gdybac, powiedziales, Ona Ci tez powiedziala.Fakt-troche za duzo.Moze to tylko w chwili emocji, a moze faktycznie cos sie dzieje w Waszym zwiazku?Oboje musicie ochlonac i na spokojnie porozmawiac.

31

Odp: Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie

Nie no, sorry - ja - baba - to widzę. Przecież to jest jakaś chora akcja!
Jak Wy możecie jej bronić? Jakby to kobieta się skarżyła na takie potraktowanie przez męża to już by były głaski głaski, dowalanie mężowi, no i dyżurna teoria, że mąż zdradza skoro tak się obruszył na wejście na forum.
No proszę, nie stosujmy podwójnych kryteriów ze względu na płeć osoby poszkodowanej (zresztą z dominującego przekazu wynika, że tak w sumie to poszkodowana została ona, nie autor).
Z opisu sytuacji wywnioskowałam, że po kobicie temat niedoszłej choroby spłynął, a z całego przekazu wyłowiła jedynie, że ośmielił się pisać na jej forum - ergo - że na pewno ją szpieguje i inne takie i w ogóle jest beznadziejny.
Szczerze - okej, poczekaj, niech ochłonie itp., ale zacznij się psychicznie szykować na koniec... Bo po czymś takim to ja nie bardzo widzę możliwości. Coś takiego zabolało by mnie chyba nawet bardziej niż ta sławetna zdrada.

32

Odp: Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie

Lady Sidious,
gdyby wątek założyła kobieta, treść moich postów byłyby taka sama. Płeć autora wątku nie miała i nie ma żadnego wpływu na moje zdanie dotyczące opisywanej tutaj sprawy.

33

Odp: Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie

Nie wiem, czy to byłoby dobrym pomysłem, ale w jakimś stopniu może i pomogłoby autorowi w naprawie relacji z małżonką przedstawienie całej tej dyskusji... Sam nie wiem. Fakt, nijak się ma to do zarzutów "szpiegowania" i celnie wymierzanych bolesnych uwag, ale może poczytawszy o dylematach autora zauważyłaby jakie przerażenie i miotanie się wydziera miedzy wierszami jego słów...?
Inaczej autor założy tu wkrótce drugi watek pt. "nieczuła i obca - moja żona".

34

Odp: Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie

Blackout-zagladasz tutaj jeszcze?
Jak sprawy sie maja?

Posty [ 35 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Pomocy jak powiedzieć żonie prawdę o chorobie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026