netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jak nie zepsuć...

13 odpowiedzi1 857 wyświetleńzałożony przez Dawid_28, 18.10.2019

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Jak nie zepsuć...

Hej.
Mam 28 lat i jestem raczej nieśmiałym facetem. A przynajmniej na początku każdej znajomości bo potem wychodzi ze mnie kawalarz itd. smile Ostatni związek był ciężki dla mnie, i długo się zbierałem. Pewnie dlatego teraz moja raczej marna pewność siebie została nadszarpnięta jeszcze bardziej xd, ale do rzeczy...

Ostatnio na imprezie ze znajomymi poznałem dziewczynę(24 lata) z hmm siostrzanej firmy. Miło nam się rozmawiało itd. chociaż trochę była niepewna jednej koleżanki, która żartobliwie sugerowała że jesteśmy parą xd... Impreza przeciągnęła się (chociaż już w mniejszym gronie) do godzin porannych. Bez zbędnego przedłużania - tańczyliśmy, całowaliśmy się i ogólnie moim zadaniem spędziliśmy super czas. Na koniec odprowadziłem Ją i jej koleżankę do domu. Po odchorowaniu kaca zaczęliśmy coś tam pisać... Paru rzeczy mi umknęło, ale finał był taki że byłem baaaardzo czarujący itd. Jednocześnie pojawił się moralniak , że "ona normalnie się tak nie zachowuje , zależy czego oczekuje od tej znajomości itd." Udało mi się ja zapewnić , że ja nie z takich i następnego dnia było już super - SMS do późnych godzin, stwierdziła, że mnie uwielbia itd. Następny dzień już cisza... Na SMS  jak tam dzień odpisała po paru godzinach i to dość zdawkowo( bez szczegółów), ale raczej miło. Nie wyszedł jej wyjazd do znajomej i na moje próby pocieszenia jej już nie odpisała hmm I teraz moje pytanie - czekać aż sama napisze? Przy dłuższej znajomości raczej bym wiedział co robić natomiast tu nasza znajomość potoczyła się raczej dość szybko... Nie chcę się jej narzucać, ani żeby odebrała mnie za jakiegoś desperata( chociaż pewnie tak się zachowuje smile . Poprostu nie rozumiem kobiet, chociaż według Niej umiem im prawić komplementy wink

2

Odp: Jak nie zepsuć...
Dawid_28 napisał/a:

Hej.
według Niej umiem im prawić komplementy wink

I przy tym pozostań bo wg mnie z tej mąki chleba nie będzie.

3

Odp: Jak nie zepsuć...

A coś więcej?

4 Ostatnio edytowany przez balin (2019-10-18 14:56:45)

Odp: Jak nie zepsuć...

Przestań zachowywać się jak pajacyk, bo musi być miło.
Powiedziała:

ona normalnie się tak nie zachowuje , zależy czego oczekuje od tej znajomość

Nie pojawił się u niej żaden moralniak. Tylko wzięła Cię za ostrego kolesia. Chciała zapewne to powtórzyć co było na tej imprezie, a Ty jednak okazałeś się pajacykiem wysyłającym esemeski, więc zwiała.
Pytasz jak nie zepsuć? Już zepsułeś. Nie jesteś takim kolesiem, jakiego ona szukała.

5

Odp: Jak nie zepsuć...

Nie do końca rozumiem o co chodzi z t pajacykiem, ale dobra ;]

Serio tak sądzisz? Po moich zapewnieniach odniosłem wrażenie, że wrzuciła właśnie na luz i że Ją to uspokoiło, chociaż jak sama stwierdziła nie wie czy mi wierzyć:)

6

Odp: Jak nie zepsuć...
Dawid_28 napisał/a:

Hej.
Po odchorowaniu kaca zaczęliśmy coś tam pisać... Paru rzeczy mi umknęło, ale finał był taki że byłem baaaardzo czarujący itd. Jednocześnie pojawił się moralniak , że "ona normalnie się tak nie zachowuje , zależy czego oczekuje od tej znajomości itd."

Chodziło jej że te całusy że była trochę po piwie bo nie całuje się od razu z byle kim. A to że byłeś czarujący to taki zwrot grzecznościowy. Taki w rodzaju " fajnie było ale już muszę lecieć" albo "fajnie było , musimy to kiedyś powtórzyć" chociaż wcale jej do powtórki nie spieszno.

7

Odp: Jak nie zepsuć...

Że tak zapytam, masz pewność że ona była singielką???

8

Odp: Jak nie zepsuć...

Z tego co wiem - tak( pytałem jej gdy się poznaliśmy i jeszcze niczego nie było, ale zdaję sobie sprawę, że to może o niczym nie świadczyć xd).

Dalej sprawa wygląda tak - faktycznie jedynego dnia pisaliśmy, trochę mniej, ale potem znowu pisanie z przerwami caly weekend. Zaprosić jej nie mogłem wtedy bo miałem wyjazd służbowy. Dzień przed powrotem w pewnym momencie napisała, żebym "już wracał a nie" ...

Stwierdziłem że zaproszę Ją w poniedziałek (wczoraj). W odpowiedzi dostałem "może wink" i lekkie zostawienie tematu... Potem znowu pisanie do późnych godzin wieczornych i to raczej takich hmmm "miłych" SMS. Dzisiaj dwa SMS i cisza. Nie przeszkadza mi to - logiczne że ma swoje życie i sprawy. Bardziej mnie zastanawia to Jej "może".  Zaproponować jej jutro jeszcze raz spotkaniem jak będziemy rozmawiać? Czy raczej czekać teraz na Jej ruch i się powoli dystansować ?...

9

Odp: Jak nie zepsuć...
Dawid_28 napisał/a:

Hej.
Następny dzień już cisza... Na SMS  jak tam dzień odpisała po paru godzinach i to dość zdawkowo( bez szczegółów), ale raczej miło. Nie wyszedł jej wyjazd do znajomej i na moje próby pocieszenia jej już nie odpisała hmm I teraz moje pytanie - czekać aż sama napisze? Przy dłuższej znajomości raczej bym wiedział co robić natomiast tu nasza znajomość potoczyła się raczej dość szybko... Nie chcę się jej narzucać, ani żeby odebrała mnie za jakiegoś desperata( chociaż pewnie tak się zachowuje smile . Poprostu nie rozumiem kobiet, chociaż według Niej umiem im prawić komplementy wink


Czekać lub nie, ale już nic nie pisać. Skoro ktoś nie odpisał na jedną-dwie wiadomości, no to chyba nie chcesz wysyłać kolejnych?

10

Odp: Jak nie zepsuć...

Odpisać odpisała - ale trochę zdawkowo. Wysłała tylko ";*" xd

11

Odp: Jak nie zepsuć...

Ja bym już nic nie pisał.
Takie odpisywanie dziewczyn/kobiet typu "no, nie wiem, może, haha, xd" itd. jest tak irytujące, że nie mam w ogóle chęci z kimś pisać.
Bo chyba nie chcesz się zastanawiać czy jest znudzona Tobą czy nie wie co odpisać /napisać czy pisze aby coś pisać.

Druga opcja to odpisywanie w ten sam sposób. Krótkimi półsłówkami.

12

Odp: Jak nie zepsuć...

Chyba jednak poszło to trochę w złą stronę. Wydaje się, że ona oczekiwała czegoś innego a przynajmniej innego przegiegu wydarzeń. Mogła się zniechęcić, skoro teraz odpisuje w ten sposób. ALbo zaczęła się bawić w te dziecinne gierski w odpychanie i przyciaganie...

13

Odp: Jak nie zepsuć...
Dawid_28 napisał/a:

Odpisać odpisała - ale trochę zdawkowo. Wysłała tylko ";*" xd

Ten symbol oznacza chyba "buziak" lub "cmok".

14

Odp: Jak nie zepsuć...

Cmok w gdzieś...

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026