Cześc mam taki problem że chciałbym się spotykać z pewna dziewczyną tylko nie chce niczego zepsuć a więc od początku. Pare dni temu spotkałem się z pewna znajomą którą znam kilka lat, robiłem do niej "podchody" już z 3 razy i zawsze coś nie wychodziło po 1-2 spotkaniach chociaż zawsze było miło i kończyło się przyjemnie.. Spotkaliśmy się po długim czasie i po prostu nazwę to tak "odpłynęliśmy ze sobą", pytała się mnie czy tęskniłem, później mi zapewniała że będziemy się spotykać.. mówie ok mi to pasuje i tu się zaczyna haczyk. I teraz nie chce wyjść na nachalnego typa bo przedtem taki dla niej byłem i ją speszyłem.. co mam robić ograniczyć pisanie do niej? zaproponowałem spotkanie ale wychodzi że jest ciągle zajęta, teraz zaproponowałem spotkanie na jutro ale na razie bez jej odpowiedzi..
Pamiętam że mówiła że nie lubi jak ktoś do niej cały czas pisze i dzwoni..
Macie jakieś pomysły na owinięcie jej.. bo nie mogę jej rozgryźć..