Czy to ja jestem ta zła? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy to ja jestem ta zła?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

1

Temat: Czy to ja jestem ta zła?

Czesc, zarejestrowalam sie tylko po to, aby poznac wasza opinie na temat ostatnich wydarzen w moim zyciu, ktore troche namieszaly, nie przaciagajac:
Mieszkam z chlopakiem razem od ponad roku, jestesmy razem prawie 2 lata. On pracuje od kilku miesiecy od rana do wieczora, a ja prace zaczelam 2 tygodnie temu. W pracy poznalam fajnego chlopaka. Rozmawiamy duzo, kazda przerwe spedzamy razem. Przez 2 tygodnie, czyli od poczatku pracy, rozmawialismy tylko na przerwach, ale w piatek dalam mu nr telefonu i fb. Wczesniej obiecalam chlopakowi, ze nr nigdy nie dam innemu facetowi, ale bylam tym jego pytaniem taka zaskoczona.
W niedziele sie odezwal i zaczelismy rozmawiac. Nim sie obejrzalam a minely nam 4h na rozmowie przez telefon, przez co zmienilam wczesniejsze plany, ktore mialam z chlopakiem,  a ten sie zdenerwowal, ale pomyslalam ze mu przejdzie. Nastepnego dnia, po powrocie z pracy powiedzialam chlopakowi, ze zle sie czuje i chce byc sama. Ten nalegal, zebysmy spedzili troche czasu razem, ktorego i tak jest malo, ale wolalam odpoczac. W tym czasie poszedl kupic mi kwiaty, ale ja znowu zaczelam rozmawiac z chlopakiem z pracy. Moj chlopak sie o tym dowiedzial i znowu zdenerwowal. Dodam, ze w trakcie rozmowy, umowilismy sie na przyszla sobote wieczorem na wyjscie na miasto i kilka drinkow, przez co moj chlopak wrecz sie wsciekl. Obiecywalam, ze to tylko kolega, ale sama przestaje w to wierzyc.
Im wiecej rozmawiamy, tym badrziej przekonuje sie, ze cos do niego czuje. Nawet mu napisalam, ze cos dla mnie znaczy i chyba nasza znajomosc idzie w zlym kierunku, bo ja mam chlopaka, jednak on odpisal, ze tez musie bardzo podobam i od razu wpadlam mu w oko.
W trakcie kolejnej klotni z chlopakiem wykrzyczalam mu, ze jestem zafascynowana nowym kolega i mi sie podoba oraz chce sie z nim spotykac. Wtedy poprosil mnie o urwanie kontaktu, a ja go kolokwialnie mowiac wysmialam. Wczoraj doszlo do sytuacji, ze kazal mi wybierac on, albo kolega, wiec po dlugich klotniach wybralam jego, spedzajac ostatni caly dzien na rozmowie z kolega z pracy.
Cala noc plakalam, wiedzac ze postaram sie dotrzymac slowa danego chlopakowi, jednak cos w srodku mnie mowi, ze zle postapilam. Wciaz bardzo chce sie z nim spotkac, a on proponuje wypad gdzies po kryjomu, na co chyba niedlugo bede skora sie zgodzic, jednak boje sie, co sie stanie jak moj chlopak sie o wszystkim dowie.
Aktualnie moj chlopak jest na mnie obrazony, bo mimo ze zerwalam kontakt i tak chce sie spotkac z tym kolega. Caly czas powtarzam sobie, ze to tylko i wylacznie kolega  i do niczego by nie doszlo, ale moj chlopak mowi inaczej.
Czy to zle ze chce miec adoratora? Kogos komu sie podobam, ze wzajemnoscia? Przeciez mojego chlopaka nie zdradzilam, tylko z tym kolega rozmawialam. Nie wiem dlaczego jest taki zly za cala te sytuacje. Wyjscie byloby kolezenskie, kilka drinkow i ewentualnie cos do jedzenia na miescie, bez zadnych podtekstow. Zaluje ze nie moge go uslyszec na zywo i sie z nim pozegnac w 4 oczy, ale staram sie dotrzymywac slowa danego chlopakowi. Mysle, ze jak sytuacja sie uspokoi to powiem chlopakowi, ze ten kontakt chcialabym jednak wznowic.
Czy to dobry pomysl? Czy lepiej dzialac bez jego wiedzy?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy to ja jestem ta zła?
Lajyla napisał/a:

Czesc, zarejestrowalam sie tylko po to, aby poznac wasza opinie na temat ostatnich wydarzen w moim zyciu, ktore troche namieszaly, nie przaciagajac:
Mieszkam z chlopakiem razem od ponad roku, jestesmy razem prawie 2 lata. On pracuje od kilku miesiecy od rana do wieczora, a ja prace zaczelam 2 tygodnie temu. W pracy poznalam fajnego chlopaka. Rozmawiamy duzo, kazda przerwe spedzamy razem. Przez 2 tygodnie, czyli od poczatku pracy, rozmawialismy tylko na przerwach, ale w piatek dalam mu nr telefonu i fb. Wczesniej obiecalam chlopakowi, ze nr nigdy nie dam innemu facetowi, ale bylam tym jego pytaniem taka zaskoczona.
W niedziele sie odezwal i zaczelismy rozmawiac. Nim sie obejrzalam a minely nam 4h na rozmowie przez telefon, przez co zmienilam wczesniejsze plany, ktore mialam z chlopakiem,  a ten sie zdenerwowal, ale pomyslalam ze mu przejdzie. Nastepnego dnia, po powrocie z pracy powiedzialam chlopakowi, ze zle sie czuje i chce byc sama. Ten nalegal, zebysmy spedzili troche czasu razem, ktorego i tak jest malo, ale wolalam odpoczac. W tym czasie poszedl kupic mi kwiaty, ale ja znowu zaczelam rozmawiac z chlopakiem z pracy. Moj chlopak sie o tym dowiedzial i znowu zdenerwowal. Dodam, ze w trakcie rozmowy, umowilismy sie na przyszla sobote wieczorem na wyjscie na miasto i kilka drinkow, przez co moj chlopak wrecz sie wsciekl. Obiecywalam, ze to tylko kolega, ale sama przestaje w to wierzyc.
Im wiecej rozmawiamy, tym badrziej przekonuje sie, ze cos do niego czuje. Nawet mu napisalam, ze cos dla mnie znaczy i chyba nasza znajomosc idzie w zlym kierunku, bo ja mam chlopaka, jednak on odpisal, ze tez musie bardzo podobam i od razu wpadlam mu w oko.
W trakcie kolejnej klotni z chlopakiem wykrzyczalam mu, ze jestem zafascynowana nowym kolega i mi sie podoba oraz chce sie z nim spotykac. Wtedy poprosil mnie o urwanie kontaktu, a ja go kolokwialnie mowiac wysmialam. Wczoraj doszlo do sytuacji, ze kazal mi wybierac on, albo kolega, wiec po dlugich klotniach wybralam jego, spedzajac ostatni caly dzien na rozmowie z kolega z pracy.
Cala noc plakalam, wiedzac ze postaram sie dotrzymac slowa danego chlopakowi, jednak cos w srodku mnie mowi, ze zle postapilam. Wciaz bardzo chce sie z nim spotkac, a on proponuje wypad gdzies po kryjomu, na co chyba niedlugo bede skora sie zgodzic, jednak boje sie, co sie stanie jak moj chlopak sie o wszystkim dowie.
Aktualnie moj chlopak jest na mnie obrazony, bo mimo ze zerwalam kontakt i tak chce sie spotkac z tym kolega. Caly czas powtarzam sobie, ze to tylko i wylacznie kolega  i do niczego by nie doszlo, ale moj chlopak mowi inaczej.
Czy to zle ze chce miec adoratora? Kogos komu sie podobam, ze wzajemnoscia? Przeciez mojego chlopaka nie zdradzilam, tylko z tym kolega rozmawialam. Nie wiem dlaczego jest taki zly za cala te sytuacje. Wyjscie byloby kolezenskie, kilka drinkow i ewentualnie cos do jedzenia na miescie, bez zadnych podtekstow. Zaluje ze nie moge go uslyszec na zywo i sie z nim pozegnac w 4 oczy, ale staram sie dotrzymywac slowa danego chlopakowi. Mysle, ze jak sytuacja sie uspokoi to powiem chlopakowi, ze ten kontakt chcialabym jednak wznowic.
Czy to dobry pomysl? Czy lepiej dzialac bez jego wiedzy?

Troll albo idiotka. Obstawiam jednak trolla wiec  no comment.

3

Odp: Czy to ja jestem ta zła?

Z uwagi na pożegnanie się z autorem powyższej 'twórczości", temat zostaje zamknięty.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy to ja jestem ta zła?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018