witajcie
jakie macie konkretnie porady w ponizszej sytuacji .
Facet byl 20lat zonaty, małżeństwo zaczelo się psuć od 2 lat /dwukrotna zdrada również emocjonalna ze strony zony/
Facet wyprowadził się z domu 4 mies temu, kontakt do żony jest w sprawach związanych z dziećmi. Nie ma absolutnie mozliwosci z jej strony jeśli chodzi o powrót.
On jeszcze nie jest wolny, myślę że serce jeszcze ma przy niej mimo wszystko.
Jestesmy na stopie przyjacielskiej, mamy bardzo intensywny kontakt . w jaki sposób to wspierać? co mu mówić? co mu radzić?
nie ukrywam, ze ja oczekuje za jakiś czas czegos wiecej niz tylko głęboka przyjaźń, jak to ma miejsce w tej chwili, ponieważ bardzo dobrze się rozumiemy