Odrzucona po 21 latach małżeństwa - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Odrzucona po 21 latach małżeństwa

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

1

Temat: Odrzucona po 21 latach małżeństwa

Witam jestem pierwszy raz na forum. Czuję że muszę się z kimś podzielić tym co teraz przeżywam. Jesteśmy małżeństwem od 21 lat, 4 dzieci w tym jedno z autyzmem. Całe życie w domu bo musiałam się zajmować dziećmi a w szczególności niepełnosprawną córką. Nigdy nie było kolorowo ale nigdy nie narzekałam, wszystko dusiłam w sobie. Pięć miesięcy temu dowiedziałam się że jestem okrutna, zła i podła  i nie da się ze mną żyć. Formułki powtarzały się systematycznie przy każdej okazji. Zaczęłam mieć stany lękowe, paniki. Dzień przed Świętami Wielkanocnymi zobaczyłam na męża komórce wiadomość od kobiety "tak to czuję ♥️" i miłosna piosenka. Mąż się wszystkiego wyparł. Zaczęłam go obserwować 
I po 2 miesiącach odkryłam i udowodniłam że z nią pisze i dzwoni. Oczywiście to tylko koleżanka. Awantury zaczęły się częściej bo nie przerwał tej znajomości a stwierdził że to ja muszę się zmieniać. Podobno nigdy go nie wspierałam. Popadam w coraz większą depresję i stany lękowe, nie mogę sobie z tym poradzić. Na dzień dzisiejszy mąż przeprowadził się na działkę i stwierdził że nic się nie da posklejać bo jestem nie do życia. Będzie przychodził po pracy do domu ,bo przecież dzieci, ale o 22.30 będzie wychodził na działkę. Oczywiście ja nie mogę wnikać w jego życie. To jakaś paranoja. Jeszcze rok temu bym go spakowała nigdy nie wpuściła do domu. A teraz nie mogę zapanować nad strachem. Lęki są przeokropne. Nie pomagają tabletki, psycholog. Wystarczy że jeden dzień go nie widzę i wszystko wraca duszności, lęki, panika. To jest uzależnienie o którym on wie i to wykorzystuje przeciwko mnie. Wspomnę jeszcze że przez te wszystkie lata pogubiłam znajomych, oddaliłam się od rodziny. Nie mam przyjaciół. Życie toczyło się wokół męża i dzieci. Chciałabym z kimś się podzielić tym co mnie spotyka.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Odrzucona po 21 latach małżeństwa

Wiem, że to bardzo trudne, ale musisz teraz zebrać resztki sił i się pozbierać...nie pokazuj mu, że jesteś słaba...jeśli leki nie pomagają zacznij ćwiczyć pilates, jogę..wprowadź treningi autogenne, spacer, muzyka, relaksacja...on musi pomagać przy dzieciach, Ty wyjdź na zewnątrz, pobadź sama ze sobą, stawaj się atrakcyjną dla siebie, w drugiej kolejności dla męża, to trudne, ale zacznij małymi krokami, powodzenia!

3

Odp: Odrzucona po 21 latach małżeństwa

Kochana, tez jestem mama dziecka ze spektrum i ostatnio przeczytałam ze rodzice autystyków przechodzą permanentny stres jak ... żołnierze na wojnie. Do tego mąż fundujących karuzele i mamy widmo katastrofy...Znam  to i wiem jakie to ciężkie. Jeśli psycholog nie pomaga to może psychiatra ? Co ostatnio zrobiłaś dla siebie ?

4

Odp: Odrzucona po 21 latach małżeństwa

Gulę mam w gardle,  gdy czytam twoją historię.
W jakim wieku macie dzieci?
Masz w pobliżu rodzinę, możesz na czyjąś pomoc liczyć. To początek odlotów męża, z czasem może znikać nie tylko na noc.
Bardzo ci współczuję i przytulam.

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

5 Ostatnio edytowany przez Markotny (2019-07-11 02:58:41)

Odp: Odrzucona po 21 latach małżeństwa

To jest najlepsze. Żyje się z kimś i nagle z dnia na dzień człowiek zaczyna słyszeć ni stad ni zowad jaki jest beznadziejny, nieczuły, egoistyczny, ze się zmarnowało komuś życie. A za jakiś czas jak królik z kapelusza wyskakuja jacyś pocieszacze, przyjaciele. I te osoby pokazują dopiero piękny świat. Nie myśli się o tym, ze zna się te osobę często tylko przez net, ze widzi się na 1-2 godziny w pełnym rynsztunku na elegancko. Nie ma się świadomości, ze u tej osoby leżą brudne gacie w koszu. Bije taka aura, ze żona/mąż to beznadzieja która stoi na drodze do szczęścia.

6

Odp: Odrzucona po 21 latach małżeństwa

Czuję się okropnie właśnie zaczynają się lęki i panika. Mam wrażenie że umrę. Nie chcę wystraszyć dzieci ale nie potrafię się ogarnąć. Z rodziną nie potrafię o tym rozmawiać bo zawsze męża nie akceptowali. Potrzebuję z kimś popisać żeby odsunąć te lęki a nie mam z kim.

7

Odp: Odrzucona po 21 latach małżeństwa

Nie mogę sobie poradzić. Zaczynają się lęki i panika. Boję się o dzieci. Nie chcę ich wystraszyć. Potrzebuje z kimś pogadać, popisać a nie mam z kim. Może w ten sposób pokonam te lęki. To głupie i jest mi wstyd o to prosić ale może znalazłby się ktoś pokorespondować ze mną.

8

Odp: Odrzucona po 21 latach małżeństwa
Ina74 napisał/a:

Czuję się okropnie właśnie zaczynają się lęki i panika. Mam wrażenie że umrę. Nie chcę wystraszyć dzieci ale nie potrafię się ogarnąć. Z rodziną nie potrafię o tym rozmawiać bo zawsze męża nie akceptowali. Potrzebuję z kimś popisać żeby odsunąć te lęki a nie mam z kim.

Nie odsuniesz tych leków sama ani nawet mając wsparcie bliskich osób, bo jego źródłem jest twoja sytuacja rodzinna. Nabawilas się po prostu nerwicy.
Moja rada- jak najszybciej zarejestruj się do psychiatry i tam szukaj pomocy. Na pewno dostaniesz lek i za jakiś czas, gdy lek zacznie działać poczujesz się lepiej.
Gdy to się stanie poczujesz się silniejsza, bardziej siebie pewna i będziesz w stanie w miarę normalnie funkcjonowac. To ważne, bo czekają cię jeszcze gorsze czasy i musisz być na chodzie przy czwórce dzieci, w tym jedno szczególnie trudne.
Nie bój się leków. Ja też choruje na nerwicę lękowa i to od lat, jednak nie brałam leków, bo strasznie się ich bałam. Sama radziłam sobie z tą nerwicą, ale teraz gdy to wspominam, to aż włos jeży mi się na głowie. Przełamałam się i ponad trzy tygodnie temu zaczęłam brać leki. Okazały się strzałem w dziesiątkę i uwierz mi czuje się jak nowo narodzona, a przecież będzie jeszcze lepiej, bo to dopiero początki.
Tak więc idź do psychiatry i zacznij robić porządek ze swoimi emocjami.
Twój mąż odpłynął i nic na to nie poradzisz. Tu chodzi więc o to, żebyś miała siły dalej żyć.

9

Odp: Odrzucona po 21 latach małżeństwa

Biorę leki tritico od 3tygodni. Ale on nie pomaga. Owszem śpię trochę lepiej ale nadal są lęki. Moja psychiatra jest na urlopie.  Może ktoś wie o skuteczniejszych lekach bo bez nich sobie nie poradzę

10

Odp: Odrzucona po 21 latach małżeństwa

tritico to jest lek głównie na spanie, coś ten psychiatra kiepski. Jeśli masz takie lęki i problemy, musisz wziąć coś mocniejszego, nawet doraźnie. Radziłbym zmienić lekarza.

11

Odp: Odrzucona po 21 latach małżeństwa

Dziękuję za radę. Dlatego ten lek mi nie pomaga.

12

Odp: Odrzucona po 21 latach małżeństwa
telefonik napisał/a:

tritico to jest lek głównie na spanie, coś ten psychiatra kiepski. Jeśli masz takie lęki i problemy, musisz wziąć coś mocniejszego, nawet doraźnie. Radziłbym zmienić lekarza.


Ja biorę asertin50 ale jest oczywiście na receptę. Od samego początku dobrze się po nim czułam, przez pierwszy tydzień brałam po pół tabletki, a potem cała, aktualnie zazylam 23 tabletki. Odeszły lęki, a jeśli wracają to tylko na chwilę, jakoś dziwnie przestałam mieć lęk przed lękiem. Mam więcej energii do działania i mniej myślę o kłopotach, jakby otworzyła się w mojej głowie jakąś klapka, bo lepiej czuje świeże powietrze, którym oddycham, a budząc się rano już planuje, co zrobię danego dnia i jeśli mam akurat jakąś trudna sprawę do załatwienia, to podchodzę do tego jakoś normalnie, a nie spinam się i narzekam, że mam najgorzej i że rzygać mi się chce. Naprawdę coś niesamowitego dzieje się ze mną, mam wrażenie że wraca dawna ja. Ja wcześniej borykałam się z nerwicą, jednak nie codziennie, miałam nawet lata spokoju, ale niestety wracała. Wracała zawsze wtedy, gdy żyłam w jakimś konflikcie sama ze sobą, jakbym była w klatce, wtedy od razu pojawiała się nerwica w pełnej krasie. Nauczyłam się z nią żyć, ale to było okropne. Teraz zawzięłam się i postanowiłam raz na zawsze zrobić z nią porządek. Wierzę, że dam radę.
Życzę ci powrotu do zdrowia. Na pewno będzie dobrze.

13

Odp: Odrzucona po 21 latach małżeństwa
Ina74 napisał/a:

Witam jestem pierwszy raz na forum. Czuję że muszę się z kimś podzielić tym co teraz przeżywam. Jesteśmy małżeństwem od 21 lat, 4 dzieci w tym jedno z autyzmem. Całe życie w domu bo musiałam się zajmować dziećmi a w szczególności niepełnosprawną córką. Nigdy nie było kolorowo ale nigdy nie narzekałam, wszystko dusiłam w sobie. Pięć miesięcy temu dowiedziałam się że jestem okrutna, zła i podła  i nie da się ze mną żyć. Formułki powtarzały się systematycznie przy każdej okazji. Zaczęłam mieć stany lękowe, paniki. Dzień przed Świętami Wielkanocnymi zobaczyłam na męża komórce wiadomość od kobiety "tak to czuję ♥️" i miłosna piosenka. Mąż się wszystkiego wyparł. Zaczęłam go obserwować 
I po 2 miesiącach odkryłam i udowodniłam że z nią pisze i dzwoni. Oczywiście to tylko koleżanka. Awantury zaczęły się częściej bo nie przerwał tej znajomości a stwierdził że to ja muszę się zmieniać. Podobno nigdy go nie wspierałam. Popadam w coraz większą depresję i stany lękowe, nie mogę sobie z tym poradzić. Na dzień dzisiejszy mąż przeprowadził się na działkę i stwierdził że nic się nie da posklejać bo jestem nie do życia. Będzie przychodził po pracy do domu ,bo przecież dzieci, ale o 22.30 będzie wychodził na działkę. Oczywiście ja nie mogę wnikać w jego życie. To jakaś paranoja. Jeszcze rok temu bym go spakowała nigdy nie wpuściła do domu. A teraz nie mogę zapanować nad strachem. Lęki są przeokropne. Nie pomagają tabletki, psycholog. Wystarczy że jeden dzień go nie widzę i wszystko wraca duszności, lęki, panika. To jest uzależnienie o którym on wie i to wykorzystuje przeciwko mnie. Wspomnę jeszcze że przez te wszystkie lata pogubiłam znajomych, oddaliłam się od rodziny. Nie mam przyjaciół. Życie toczyło się wokół męża i dzieci. Chciałabym z kimś się podzielić tym co mnie spotyka.

Nie daj sobie wmówić, że to Twoja wina. Twój mąż to najpewniej zwykły egoista, który nie widzi dalej niż czubek własnego nosa. Tacy są najgorsi, bo najpierw zdradzą, a potem będą jeszcze wmawiać, że to wina zdradzonego. Całe życie poświęciłaś dla rodziny, opieka nad czwórką nawet zdrowych dzieci to nie przelewki, a co dopiero gdy jedno jest chore. Niestety potrzebujesz dobrych pigułek na Twoja nerwicę, bo czeka Cię bardzo nieprzyjemna walka z mężem. Nie masz co się po nim spodziewać honoru, skoro już zaczął wykorzystywać Twoje słabości. A będziesz musiała wywalczyć porządne alimenty, żeby móc dalej opiekować się dziećmi. Zachowaj dowody zdrady, bo w tym wypadku może być potrzeba orzekania o winie, wtedy mogłabyś się starać o alimenty także dla siebie, skoro całe życie zajmowałaś się domem, masz do tego podstawy. Niestety matki chorych dzieci bardzo często zostają same, bo dla ojców to się wszystko okazuje za ciężkie, oni uważają, że mają w życiu prawo "do czegoś więcej", a taka rodzina to obciążenie.

14 Ostatnio edytowany przez chomik9911 (2019-07-11 15:07:10)

Odp: Odrzucona po 21 latach małżeństwa

Przede wszystkim myśl o dzieciach, jesteś w rozsypce a one muszą być bezpieczne. Masz rodziców/ bliskich którzy mogą wziąć do siebie dzieci na kilka dni? Powiedz rodzinie co się dzieje, jestem przekonana , że ktoś pomoże.
Zdrada jest okrutna.. nic jej nie usprawiedliwia, zawsze jest inne wyjście, ale czasem pokazuje że tak naprawdę wcześniej już coś nie grało. Może u Was też tak było? Może warto pójść na terapię małżeńską i spróbować uratować jakoś ten związek? Mało podajesz informacji, nie wiem jak było u Was wcześniej, nie wierzę natomiast w związki idealne , ale nie odczytuj tego tak że uważam zdradę za Twoją winę - absolutnie nie. To był wybór Twojego męża. Powiedz natomiast czy rozmawialiście od tego wydarzenia? czy tylko były awantury? Mąż ma nadal tą kochankę?

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

15

Odp: Odrzucona po 21 latach małżeństwa

Dziękuję za wsparcie. Kilka pierwszych lat małżeństwa były dosyć trudne ale ostatnie kilka lat było lepiej. Mąż ciągle wymagał abym go chwaliła , nawet jak robił głupoty. Najlepiej było jak się mu przytakiwało i robiło co on chciał. Na zasadzie masz wybór ale najlepiej zrób po mojemu. Ale było widać że choć trochę mu zależy. Wszystko zmieniło się diametralnie jak zaczął pisać z tą kobietą. Jeśli chodzi o terapię małżeńską to zapisałam nas i byliśmy raz po czym mąż się wycofał. Ja chodzę dalej sama. Pani psycholog po pierwszej wizycie stwierdziła że jestem totalnie przytłoczona i zdominowana przez niego. On wymagał żebym ja się zmieniła , za mało go wspierałam podobno i chwaliłam, a on jak zobaczy poprawę to zerwie znajomość. Kpina jakaś. Wogóle nie poczuwa się do winy a to wszystko przeze mnie.

16

Odp: Odrzucona po 21 latach małżeństwa

Powiedz mężowi ze albo da cos z siebie i będzie pracował z Tobą na terapii albo Twoje zmiany to niekoniecznie muszą mu się spodobac.
I pamiętaj ze ma obowiązek opiekować się dziećmi tak jak Ty.
Jak Ci nie przejdzie weź inne leki zapisz się na jogę czy  wyrwij jakiś dzień w tygodniu dla siebie.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

17

Odp: Odrzucona po 21 latach małżeństwa

Ina no w takim wypadku nie ma co liczyć na męża. Nikogo się nie zmusi do siebie, nic na siłę. Ty się ogarnij, bo już trochę czasu minęło, dzieci chcą widzieć mamę która staje na nogi. Mąż ma obowiązek opiekować się dziećmi na równi z Tobą. Po stażu związku zakładam, że nie masz maleńkich dzieci, pewnie nastoletnie, które też powinny Ci pomagać w podziale obowiązków. Zmień psychiatrę, kontynuuj psychoterapię , i znajdź sobie trochę czasu dla siebie. Choćby godzinę, dwie w tyg - dzieci do męża lub mąż do dzieci, a Ty na basen, do kina, na jogę, zumbę - nie wiem co lubisz ale musisz zrobić coś czym zajmiesz myśli, zmęczysz ciało i wyjdziesz do ludzi. Świat się nie kończy na Twoim mężu, nigdy nie można zakładać że do starości będzie się z jednym facetem. Brzmi strasznie, ale taka jest prawda. Dasz radę, MUSISZ!

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

18

Odp: Odrzucona po 21 latach małżeństwa
Ina74 napisał/a:

a on jak zobaczy poprawę to zerwie znajomość. Kpina jakaś.

Tak to jest kpina. Nie wiem, jak do tego doszło, że zaczęłaś dać się tak traktować, ale przestań.

19

Odp: Odrzucona po 21 latach małżeństwa

Co za dureń jeden! Nie daj się dziewczyno, bo psychika ci padnie do końca. On cię wykończył do cna. Cały czas się podporządkowałaś i całe życie mu poświęciłaś!

20

Odp: Odrzucona po 21 latach małżeństwa

Polecam najprostszy uspokajacz bezpieczną hydroksyzynę.

"Księża będą zawsze wykorzystywać ciemnotę i przesądy ludu. Będą posługiwać się religią jak maską, pod którą kryje się obłuda i zbrodniczość ich poczynań"
Tadeusz Kościuszko
"Religia jest dla ludzi bez rozumu"
Józef Piłsudski

21

Odp: Odrzucona po 21 latach małżeństwa
Ina74 napisał/a:

Dziękuję za wsparcie. Kilka pierwszych lat małżeństwa były dosyć trudne ale ostatnie kilka lat było lepiej. Mąż ciągle wymagał abym go chwaliła , nawet jak robił głupoty. Najlepiej było jak się mu przytakiwało i robiło co on chciał. Na zasadzie masz wybór ale najlepiej zrób po mojemu. Ale było widać że choć trochę mu zależy. Wszystko zmieniło się diametralnie jak zaczął pisać z tą kobietą. Jeśli chodzi o terapię małżeńską to zapisałam nas i byliśmy raz po czym mąż się wycofał. Ja chodzę dalej sama. Pani psycholog po pierwszej wizycie stwierdziła że jestem totalnie przytłoczona i zdominowana przez niego. On wymagał żebym ja się zmieniła , za mało go wspierałam podobno i chwaliłam, a on jak zobaczy poprawę to zerwie znajomość. Kpina jakaś. Wogóle nie poczuwa się do winy a to wszystko przeze mnie.

Jakbym czytała o moim małżeństwie, które jest przeszłością. Też podobno za mało chwaliłam, zmarnowałam mu życie, tez czekał aż się zmienię ( chociaż gdy pytałam co mu się u mnie nie podoba to odpowiadał że wszystko mu się podoba). Nie chciał ze mną pójść na terapię, sama również nie poszłam, czego żałuję, bo wtedy oszczędziłabym sobie paru lat toksycznego związku.
Każda próba rozmowy z nim kończyła się stwierdzeniem że jestem nienormalna i powinnam się leczyć, Cały czas, jak się później okazało, mnie oszukiwał.
Chodź dalej na terapię, nie daj sobie niczego wmówić i pamiętaj rób coś dla siebie. Niech on też zajmie się dziećmi, wyjdź z domu sama, choćby na spacer. Musisz być silna dla siebie i dla dzieci.
Będzie ciężko ale dasz sobie radę, chociaż teraz wydaje Ci się to niemożliwe.

Odp: Odrzucona po 21 latach małżeństwa
Ina74 napisał/a:

Nie mogę sobie poradzić. Zaczynają się lęki i panika. Boję się o dzieci. Nie chcę ich wystraszyć. Potrzebuje z kimś pogadać, popisać a nie mam z kim. Może w ten sposób pokonam te lęki. To głupie i jest mi wstyd o to prosić ale może znalazłby się ktoś pokorespondować ze mną.

Spróbuj załatwić sobie jakieś sanatorium. Żyjesz w ciągłym stresie dnia codziennego, monotonnym i wypełnionym przez 24 godziny dziennie, co miesiąc, co rok.....
Dla zdrowia psychicznego MUSISZ się z tego wyrwać choć na jakiś czas, mieć chwilę dla siebie.

I jeszcze jedno, zostaw męża samego z całym domowym kramem, nic tak nie działa otrzeźwiająco jak poczucie na własnej skórze ciężaru domowych obowiązków. Czwórka dzieci (nie wiem w jakim wieku) to jest co ogarniać....

23

Odp: Odrzucona po 21 latach małżeństwa

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi i wsparcie. To dla mnie ogromnie ważne. Biorę tabletki, chodzę na terapię. Unikam kontaktu z mężem. Najpierw wyjechaliśmy z dziećmi na tydzień nad morze. Teraz wybraliśmy się na tydzień do Poznania. Nic od niego nie chcemy, to on zawsze nie może czegoś znaleźć, ogarnąć nawet w firmie a co mówić z dziećmi
Po powrocie zamierzam coraz częściej mu powierzać dzieci a zajmować się sobą. Jak tylko mocniej stanę na nogi to wystąpię o rozwód chyba ,że mąż dotrzyma słowa i wystąpi pierwszy ale jakoś się mu z tym schodzi. Najlepiej wychodzi mu opowiadanie wszystkim jaka jestem zła.  Trzymajcie za mnie kciuki. Ściskam wszystkich i dziękuję za dobre słowo.

24

Odp: Odrzucona po 21 latach małżeństwa

Ina74, Twój mąż to zwykły pajac.

25

Odp: Odrzucona po 21 latach małżeństwa

Ściskam Cię ciepło Ina, szukaj siły w sobie, w dzieciach. Zabezpiecz siebie i dzieci, pamiętaj, ze dopóki jesteście małżeństwem jak jeszcze Twojemu mężowi coś się stanie, to kochanica Ci go pod drzwi może przywieźć i zostawić na wycieraczce. Przemyśl to. Wymagaj od niego nie jako żona ale jako matka, on ma zakichany obowiązek, żeby pomóc Ci materialnie jeśli chodzi o dzieci oraz pomóc w opiece nad nimi. Jesteście mi wszystkie tak bliskie, żony mężów z koleżanką w tle... ehh.

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Odrzucona po 21 latach małżeństwa

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018