nie potrzebuje teraz milosci ale moze sie myle ? mam troche lat ,troche doswiadczenia ,duzo obowiazkow i lubie siebie a to ze jestem sama ,czy to zle/?
Podobne tematy
Nie jest to złe, jeśli uważasz, że to Twoja droga i jest ci tak dobrze. Najważniejsze to nie robić niczego wbrew sobie bo wtedy krzywdzi się przede wszystkim siebie. powodzenia!
witam ,mam pytanie czy napewno to zle ze jestem sama ? mam ciekawa prace ,fajne dzieci ,przyjaciol .. a ze nie ma mnie kto przytulic ,czy to takie straszne ?wszyscy sie dziwia ze taka atrakcyjna blondynka nie uprawia sexu hmm no i co w tym zlego ?jestem prawie szczesliwa ,wiec singiel to chyba ja
Pewnie że nic w tym złego ![]()
Najważniejsze jest to, żebyś Ty była szczęśliwa ![]()
witam ,mam pytanie czy napewno to zle ze jestem sama ? mam ciekawa prace ,fajne dzieci ,przyjaciol .. a ze nie ma mnie kto przytulic ,czy to takie straszne ?wszyscy sie dziwia ze taka atrakcyjna blondynka nie uprawia sexu hmm no i co w tym zlego ?jestem prawie szczesliwa ,wiec singiel to chyba ja
Jestem prawie szczęśliwa, singiel to chyba ja - te wyrażenia plus liczne pytajniki wskazują na to, że wcale singiel nie jesteś. To nie jest Twój wybór tylko konieczność. Konieczność wcale nie musi być podyktowana tym, że nikt Cię nie chce - może być wynikiem obaw, lęków przed zaangażowaniem, niechęcią po wcześniejszych złych doświadczeniach. Singiel jest szczęśliwy z tego, że jest sam, samotność wiąże się u niego z wolnością i od seksu bynajmniej nie stroni. Ty nie jesteś szczęśliwa. I nie jesteś singlem
elo vinnga to nie tak jak myslisz pewnie jest lek ale to ze sie nie angazuje to moj wybor i nie stronie od sexu to smieszne ,po prostu ma dla mnie za duze znaczenie ,wiem ze moze byc bardzo piekny ale nie z kazdym i to nie tak ze nie mam propozycji hmm mam ale mnie smiesza .a czy ciesze sie ze jestem sama ? jeszcze nie wiem
Irenko, myślę, że należy się cieszyć każdym dniem samemu lub w grupie
ale ważne abyś poznała swoje marzenia i pragnienia, one są w tobie i uzmysłowienie sobie ich daje spokój.
A bycie samej to nie taka zła rzecz... fajnie czasem pobyć rok, dwa, trzy, cztery, pięć
... ale wybór na całe życie - to już poważna decyzja, i trzeba wiedzieć, że właśnie tego się pragnie.
Pisanie o tym czy ktoś jest szczęśliwy czy nie, na podstawie kilku zdan, to chyba lekka przesada, choć czytając posty irenka1 też miałąbym wątpliwości, czy taka sytuacja to jest to , o czym marzy autorka watku.
Osobiśćie uważam ,że w większości przypadków bycie singlem to konieczność . Znajomym wciska się różny kit, żeby się odczepili.
Taka sytuacja ma niestety wg mnie , w naszym mało tolerancyjnym społeczeństwie, wydżwięk negatywny.
Myśli się o tym jak o jakimś defekcie, jeśli to trwa np kilka lat.
Jeśli kobieta pomaga sobie w znacznym stopniu w byciu piękną( makijaż, fryzury, seksowne ubrania) raczej to nie świadczy ,że chce byc sama na dłuższa mete. W tym tez nie ma nic złego, przeciwnie , to normalne.