Kim dla Niego jestem? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kim dla Niego jestem?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

Temat: Kim dla Niego jestem?

Witam, pisze z takim zapytaniem, ae najpierw pisze jak cała sytuacja wyglada. Od kilku miesięcy spotkam się z pewnym facetem, poznaliśmy się na jednym z portali randkowych ( na którym raczej nie ma znaczenia ) . Można powiedzieć ze od razu zaiskrzyło, mieliśmy o czym rozmawiać pisać czułam się przy kim jak przy najlepszym kumplu, do spotkania doszło bardzo szybko bo na drugi dzień. Wszytko pięknie, w jeden dzień dowiedziałam się o nim więcej niż o innych w przeciągu kilku lat. Spotykaliśmy się zaprosiłam go do domu, całowaliśmy się i doszło do seksu... kolejne miesiące mijały i było idealnie, aż do momentu kiedy chłopak wrócił do swojego uzależnienia, wszystko przestało się fla niego liczyć, mia wszystko gdzies liczyło się tylko dla niego jego nałóg, nie odzywał się jakiś czas i znowu zaczął, znowu wszystko było pięknie ładnie seks spotkanie noce wspólne weekendy, teraz nagle nie ma dla mnie czasu, ciagle jakieś wymówki ciagle jest coś nie tak, zaczynam odnosić wrażenie ze chodzi mu tylko i wyłącznie o seks, co z tym zrobić...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kim dla Niego jestem?

Jak to o seks? JEśli jest od czegoś uzależniony to chodzi właśnie o to. Przeszkadzasz mu w jego uzależnieniu. Każdy by mu przeszkadzał. W pewnym sensie to miło z jego strony, że nie pokazuje Ci się kiedy jest w tym ciągu.
A co to za uzależnienie?
Chęci na związek to nie jest "albo związek albo niezwiązek". To jest całe spektrum. Koleś zajduje się na etapie "chciałbym z nią być gdyby nie moje uzależnienie, jakby mi kobieta truła, żebym przestał to bym chyba oszalał. Lepiej więc się z nią widywać jak jest spokój, a jak robię co chce to niech na mnie czeka".

podsumowanie:
- nie jest gotowy na zerwanie z nałogiem
- nie jest wystarczająco silny, aby zrobić to dla Ciebie
- kiedy jest w "ciągu" woli abyś na to nie patrzyła, żeby nadal robić na Tobie wrażenie
- jeśli szukasz kogoś na stałe, rozejrzyj się za kimś innym. Nie wchodz absolutnie w zwiazek z osoba uzalezniona! Mam doswiadczenie w taich relacjach i uwierz mi, mimo najszczerszych checi, dobrego serduszka i wspaniałego intelektu - to nigdy nie wychodzi, albo wychodzi dramatycznie. Ciesz się swoją sytuacją, masz wolną drogę. Nie trać tej szansy.

3

Odp: Kim dla Niego jestem?
Koko88 napisał/a:

Jak to o seks? JEśli jest od czegoś uzależniony to chodzi właśnie o to. Przeszkadzasz mu w jego uzależnieniu. Każdy by mu przeszkadzał. W pewnym sensie to miło z jego strony, że nie pokazuje Ci się kiedy jest w tym ciągu.
A co to za uzależnienie?
Chęci na związek to nie jest "albo związek albo niezwiązek". To jest całe spektrum. Koleś zajduje się na etapie "chciałbym z nią być gdyby nie moje uzależnienie, jakby mi kobieta truła, żebym przestał to bym chyba oszalał. Lepiej więc się z nią widywać jak jest spokój, a jak robię co chce to niech na mnie czeka".

podsumowanie:
- nie jest gotowy na zerwanie z nałogiem
- nie jest wystarczająco silny, aby zrobić to dla Ciebie
- kiedy jest w "ciągu" woli abyś na to nie patrzyła, żeby nadal robić na Tobie wrażenie
- jeśli szukasz kogoś na stałe, rozejrzyj się za kimś innym. Nie wchodz absolutnie w zwiazek z osoba uzalezniona! Mam doswiadczenie w taich relacjach i uwierz mi, mimo najszczerszych checi, dobrego serduszka i wspaniałego intelektu - to nigdy nie wychodzi, albo wychodzi dramatycznie. Ciesz się swoją sytuacją, masz wolną drogę. Nie trać tej szansy.

4

Odp: Kim dla Niego jestem?
Koko88 napisał/a:

Jak to o seks? JEśli jest od czegoś uzależniony to chodzi właśnie o to. Przeszkadzasz mu w jego uzależnieniu. Każdy by mu przeszkadzał. W pewnym sensie to miło z jego strony, że nie pokazuje Ci się kiedy jest w tym ciągu.
A co to za uzależnienie?
Chęci na związek to nie jest "albo związek albo niezwiązek". To jest całe spektrum. Koleś zajduje się na etapie "chciałbym z nią być gdyby nie moje uzależnienie, jakby mi kobieta truła, żebym przestał to bym chyba oszalał. Lepiej więc się z nią widywać jak jest spokój, a jak robię co chce to niech na mnie czeka".

podsumowanie:
- nie jest gotowy na zerwanie z nałogiem
- nie jest wystarczająco silny, aby zrobić to dla Ciebie
- kiedy jest w "ciągu" woli abyś na to nie patrzyła, żeby nadal robić na Tobie wrażenie
- jeśli szukasz kogoś na stałe, rozejrzyj się za kimś innym. Nie wchodz absolutnie w zwiazek z osoba uzalezniona! Mam doswiadczenie w taich relacjach i uwierz mi, mimo najszczerszych checi, dobrego serduszka i wspaniałego intelektu - to nigdy nie wychodzi, albo wychodzi dramatycznie. Ciesz się swoją sytuacją, masz wolną drogę. Nie trać tej szansy.

Dziękuje za odpowiedz, daje do myślenia. Uzależnienie to jest zielone, bardzo duuuuze ilości tego ojjj bardzo... kilka razy pokazał mi się w tym ciągu, coś strasznego dwie różne osoby w jednym ciele... staram się mu właśnie pomoc ale to wcale nie wychodzi...

5

Odp: Kim dla Niego jestem?

Wątpie czy mu pomożesz. Lepiej olej go zanim zdrowie stracisz.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kim dla Niego jestem?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018