netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać

42 odpowiedzi5 821 wyświetleńzałożony przez BasiaBasia01, 15.01.2019

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 43 ]

1

Temat: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać

drodzy forumowicze,

czy kobieta 40 letnia - zadbana, ładna, miła, elokwentna, same superlatywy, powinna pierwsza wyjść z inicjatywą spotkania - randki - z nieznajomym panem, o którym nic nie wie? czy nie będzie to idiotyczne - wysłanie sms chociażby - aby nawiązać jakiś kontakt?
pan jest taksówkarzem, ja klientką. nie wiem, czy jest żonaty . nie wiem, jak elegancko i z klasą wybrnąć z tej sytuacji, sprawdzić, czy ów mężczyzna okaże się interesujący również poza swoim miejscem pracy. wiem, że jest nieśmiały, ale nie chcę być nachalna i przestraszyć go.
może ktoś miał podobny dylemat?

2

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać
BasiaBasia01 napisał/a:

drodzy forumowicze,

czy kobieta 40 letnia - zadbana, ładna, miła, elokwentna, same superlatywy, powinna pierwsza wyjść z inicjatywą spotkania - randki - z nieznajomym panem, o którym nic nie wie? czy nie będzie to idiotyczne - wysłanie sms chociażby - aby nawiązać jakiś kontakt?
pan jest taksówkarzem, ja klientką. nie wiem, czy jest żonaty . nie wiem, jak elegancko i z klasą wybrnąć z tej sytuacji, sprawdzić, czy ów mężczyzna okaże się interesujący również poza swoim miejscem pracy. wiem, że jest nieśmiały, ale nie chcę być nachalna i przestraszyć go.
może ktoś miał podobny dylemat?

Myślę, że mogłabyś zagaić rozmowę podczas kursu i wprost zapytać, czy byłby chętny na kawę po pracy. Jeśli wyślesz SMS, to nie poznasz jego faktycznej reakcji na Twoją propozycję, ryzykujesz, że odpisze niejednoznacznie lub zdawkowo i będziesz się bić z myślami, czy pisać dalej czy nie.

3

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać

Z doświadczenia wiem, że jakby chciał, to sam pierwszy wyszedłby z inicjatywą.
Ale możesz się jeszcze koło niego pokręcjić jakiś czas, aby to on wykonał ruch, a jak nadal niebędzie wychodził z propozycją spotkania to odpuść.
Nie tłumacz sobie nic nieśmiałością, to działa u nastolatków a nie u 40latków. Może ma żonę, partnerkę, a może nie jest zainteresowany.
Ale życzę powodzenia, jak nie z nim to z innym.

smile

4

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać

Z taksówkarzami się z reguły rozmawia, więc możesz tak poprowadzić rozmowę, żeby dowiedzieć się czegoś na temat jego sytuacji związkowo rodzinnej.

5 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2019-01-16 08:34:15)

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać
BasiaBasia01 napisał/a:

drodzy forumowicze,

czy kobieta 40 letnia - zadbana, ładna, miła, elokwentna, same superlatywy, powinna pierwsza wyjść z inicjatywą spotkania - randki - z nieznajomym panem, o którym nic nie wie? czy nie będzie to idiotyczne - wysłanie sms chociażby - aby nawiązać jakiś kontakt?
pan jest taksówkarzem, ja klientką. nie wiem, czy jest żonaty . nie wiem, jak elegancko i z klasą wybrnąć z tej sytuacji, sprawdzić, czy ów mężczyzna okaże się interesujący również poza swoim miejscem pracy. wiem, że jest nieśmiały, ale nie chcę być nachalna i przestraszyć go.
może ktoś miał podobny dylemat?

Jeśli czujesz, że mu się podobasz, możesz zaryzykować,aczkolwiek ja nie jestem przekonana co do zapraszania prosto z mostu, ot tak. Możesz także stworzyć jakiś pretekst do bardziej nieoficjalnego kontaktu typu pozostawić coś u niego w taksówce. wink
Natomiast przed jednym przestrzegam - nie wyciągaj pochopnych wniosków o jego nieśmiałości. Bo chyba nie robisz tego w oparciu o to że Cię do tej pory nigdzie nie zaprosił ani nie wyszedł z propozycją poznania.

6

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać

Taksówkarz nieśmiały ???
Wal śmiało, oni są przyzwyczajeni do różnych dziwnych propozycji. Jak człowiek jeździ po mieście (zwłaszcza wieczorami i nocą) to się dosyć napatrzy i nasłucha. Rzeczy dziwnych, śmiesznych, zaskakujących i niezwykłych.....
Wysłucha jak u fryzjera smile

7

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać

Co jest idiotycznego w próbie nawiązania kontaktu z kimś kto Ci się spodobał? Pomyśl o sobie za kolejne 40 lat jeśli teraz nie spróbujesz to przyszła Ty może myśleć o Sobie jak o idiotce która bała się spróbować.

To co może sobie pomyśleć to najwyżej że kolejna napalona klientka na niego leci. Najwyżej dostaniesz kosza .

8

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać

Poproś żeby cię gdzieś zawiózł mega szybko, bo "jesteś koszmarnie spóźniona" - na koniec uciesz się, że tak szybko cię dostarczył i w ramach podziękowań zaproś na kawę, najlepiej daj mu wizytówkę albo numer na karteczce bo przecież "bardzo się spieszysz" wink
Jak się odezwie masz szansę wink

9

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać

Z taksówkarzami się z reguły nie rozmawia? nieprawda, w większości sami zaczynają rozmowę. Jak nie, możesz spróbować zagaić, dowiedzieć się czegoś. Wziąć rachunek za przejazd,, tam masz dane ..i tel smile)
Ale nie stalkuj! wink
Mozesz mieć ciężki bagaż i poprosić, by Ci pomógł.lub zamówić kurs na paręset km, i wtedy bedziecie musieli wypić kawę gdzieś na stacji benzynowej, a jak ma żonę , to ta pewnie do niego zadzwoni.

Z kawą w ciemno bym się nie wyrywała tongue

10 Ostatnio edytowany przez BasiaBasia01 (2019-01-16 12:47:16)

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać

Dzięki za konstruktywne rady smile , jesteście państwo bardzo kreatywni smile
myślę, że po prostu przejdę nad tym do porządku dziennego i zobaczę, jak potoczą się sprawy. nie czułabym się komfortowo, zaczepiając go. stąd też pomysł,. aby tutaj napisać i zebrać opinie na ten temat.
nieśmiałość wywnioskowałam z plączącego się języka, podczas telefonicznych mini rozmów, a także zdenerwowania, które w pełnej krasie mogę obserwować, gdy mnie gdzieś wiezie.

11

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać
uleshe napisał/a:

Co jest idiotycznego w próbie nawiązania kontaktu z kimś kto Ci się spodobał? Pomyśl o sobie za kolejne 40 lat jeśli teraz nie spróbujesz to przyszła Ty może myśleć o Sobie jak o idiotce która bała się spróbować.

To co może sobie pomyśleć to najwyżej że kolejna napalona klientka na niego leci. Najwyżej dostaniesz kosza .

hm. nic w tym nie jest idiotycznego, ale myśl o odrzuceniu (nawet abstrakcyjna) wydaje mi się bardzo odstraszająca. raz zdarzyło mi się coś takiego, 25 lat temu i pamiętam to do dziś. zamrożenie serca.

12

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać

No własnie, Uleshe, nie dawaj strasznych rad smile Myślisz, ze nasze słabe serduszka są takie odporne na odrzucenie jak Wasze?  ;D

13 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2019-01-16 13:58:02)

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać

Po prosu wsiądź do taksówki bardzo smutna. Jak zapyta co się stało to powiedz że facet tydzień temu zerwał z Tobą i nie możesz się pozbierać po tym, jak nie zapyta to sama ponarzekaj na tego niby byłego np. " mężczyźni potrafią być brutalni, po 2 latach związku facet zdradził mnie z 20-to latką, musiałem zerwać związek i teraz nie mogę dojść do siebie, czy są jeszcze mężczyźni którzy potrafią być uczciwi?" Albo cuś podobnego. Na początku daj mu do zrozumienia że jesteś wolna.

14

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać
Janix2 napisał/a:

Po prosu wsiądź do taksówki bardzo smutna. Jak zapyta co się stało to powiedz że facet tydzień temu zerwał z Tobą i nie możesz się pozbierać po tym, jak nie zapyta to sama ponarzekaj na tego niby byłego np. " mężczyźni potrafią być brutalni, po 2 latach związku facet zdradził mnie z 20-to latką, musiałem zerwać związek i teraz nie mogę dojść do siebie, czy są jeszcze mężczyźni którzy potrafią być uczciwi?" Albo cuś podobnego. Na początku daj mu do zrozumienia że jesteś wolna.

Świetny pomysł. Każdy normalny facet chce być plasterkiem na złamane serduszko big_smile I do tego takie, które nadaje na byłego każdemu, kogo spotka big_smile

15 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2019-01-16 14:18:43)

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać
santapietruszka napisał/a:

Świetny pomysł. Każdy normalny facet chce być plasterkiem na złamane serduszko big_smile I do tego takie, które nadaje na byłego każdemu, kogo spotka big_smile

Mogłabyś napisać co znaczy to : smile ? To ma być sygnał że jest wolna. Masz jakiś lepszy pomysł? Jak klient będzie zainteresowany to zagai rozmowę a jak nie to będzie milczał albo powie " dziwny jest ten świat". W tym wieku już nie myśli się o "plasterkach".

16 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-01-16 14:30:37)

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać
Janix2 napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Świetny pomysł. Każdy normalny facet chce być plasterkiem na złamane serduszko big_smile I do tego takie, które nadaje na byłego każdemu, kogo spotka big_smile

Mogłabyś napisać co znaczy to : smile ? To ma być sygnał że jest wolna. Masz jakiś lepszy pomysł?

Zapytać taksówkarza - a co Pana żona na to, że tyle Pan jeździ (to akurat sposób na to, żeby się dowiedzieć, czy żonaty)? Serio, to ma być poważna zachęta dla poważnego faceta, taka informacja, że ją tydzień temu facet rzucił? Przecież każdemu w miarę ogarniętemu zapali się w tym momencie lampka, żeby nie tykać, dopóki jej nie przejdzie...

Z taksówkarzami się rozmawia. Po prostu. Ja kiedyś jechałam taksówką i zgadało się o tym, że będę chciała sprzedać swój samochód - taksówkarz wziął ode mnie numer telefonu, zadzwonił następnego dnia z zaproszeniem na kawę... co prawda, nie skorzystałam, bo to akurat nie była "podstępna" gadka, tylko naprawdę potem sprzedałam big_smile - ale da się...

17

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać
BasiaBasia01 napisał/a:

hm. nic w tym nie jest idiotycznego, ale myśl o odrzuceniu (nawet abstrakcyjna) wydaje mi się bardzo odstraszająca. raz zdarzyło mi się coś takiego, 25 lat temu i pamiętam to do dziś. zamrożenie serca.

25 lat to szmat czasu. Jak dobrze liczę to jakiś 15 latek ćwierć wieku temu wpłynął na twoje obecne decyzje ? Może ta obecna sytuacja to okazja aby uporać się z tą traumą . Jako doświadczona dorosła kobieta powinnaś już umieć radzić sobie z odrzuceniem wiedzieć że są różni ludzie i jednemu się podobasz a innemu nie.

Czemu pozwalasz aby  tamten za przeproszeniem gówniarz z przeszłości z którym pewnie nawet za bardzo się nie znałaś tylko ślepo zaryzykowałaś dalej zabierał Ci chęci do próbowania? Zrozum że teraz jest zupełnie inna sytuacja niż wtedy. Dobrze wam się rozmawiało więc masz jakieś podstawy że facet Cie lubi. O ile nie jest zajęty to czemu miał by nie chcieć iść z Tobą na kawę?

18

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać

Najpierw bym się dowiedziała jakimś sprytnym sposobem, czy on jest wolny. Potem ewentualnie dalsze kroki smile

19

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać
rossanka napisał/a:

Z doświadczenia wiem, że jakby chciał, to sam pierwszy wyszedłby z inicjatywą.
Ale możesz się jeszcze koło niego pokręcjić jakiś czas, aby to on wykonał ruch, a jak nadal niebędzie wychodził z propozycją spotkania to odpuść.
Nie tłumacz sobie nic nieśmiałością, to działa u nastolatków a nie u 40latków. Może ma żonę, partnerkę, a może nie jest zainteresowany.
Ale życzę powodzenia, jak nie z nim to z innym.

smile

Może też pomyśleć. że ona pewnie ma rodzinę i męża więc się nie będzie wygłupiał. Różnie bywa.

Ja bym tylko zapytała, czy ma ochotę na kawę. Jeśli nie to albo nie jest zainteresowany albo kogoś ma, no w każdym razie temat się zamyka.

20

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać

Taksówkarze to najczęściej gaduly i pytają o wszystko, żeby tematy sprowadzić do tych neutralnych pytam czy jest zadowolony z pracy, z ruchomych godzin które łatwo połączyć z rodziną, opieka nad dziećmi, wozenie do szkoly/ lekarzy wtedy najczęściej taksówkarz lub pani kierowca zaczyna opowiadać historie życia: gdzie pracowali, dlaczego zmienili i schodzi na temat rodziny np żona urodziła drugie dziecko i już wiesz wszystko a samo naturalnie wychodzi.

21

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać
morka napisał/a:
rossanka napisał/a:

Z doświadczenia wiem, że jakby chciał, to sam pierwszy wyszedłby z inicjatywą.
Ale możesz się jeszcze koło niego pokręcjić jakiś czas, aby to on wykonał ruch, a jak nadal niebędzie wychodził z propozycją spotkania to odpuść.
Nie tłumacz sobie nic nieśmiałością, to działa u nastolatków a nie u 40latków. Może ma żonę, partnerkę, a może nie jest zainteresowany.
Ale życzę powodzenia, jak nie z nim to z innym.

smile

Może też pomyśleć. że ona pewnie ma rodzinę i męża więc się nie będzie wygłupiał. Różnie bywa.

Ja bym tylko zapytała, czy ma ochotę na kawę. Jeśli nie to albo nie jest zainteresowany albo kogoś ma, no w każdym razie temat się zamyka.

Jakby chciał, to by  sam poderwał. Rzuciłby tekstem, a co się pani tak do domu spieszy? Mąż się niecierpliwi? Albo: o dawno pani nie podwoziłem, chyba pani mąż/facet z Panią jedził...- czy coś w tym stylu. Jak facet nie zaprasza, nie robi kolejnego kroku, to nie, nie jest nieśmiały, ale po prostu nie chce, ma żonę, narzeczoną, albo jest ogólnie dla wszystkich miły.
Nieśmiały to może być 15 latek. W pewnym wieku to tak już nie działa.

Autorka może go wybadać, czy kogoś ma - bo to jest łatwe. Ale nich go nie zaprasza pod żadnym pozorem pierwsza. Zaproszenie na kawe powinno wyjść od niego. Jeśłi nie wychodzi - widać nie jest zainteresowany. Zainteresowany facet nawet jak nogi połamie, to będzie dążył do spotkania. Sprawdzone. smile

22 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2019-01-18 13:30:52)

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać

Oczywiście, że może być nieśmiały albo nie wykorzystać okazji, ross. Co Ty pleciesz? Przecież to nie działa tak, że facet rozmawiając z kobietą tylko i wyłącznie analizuje, czy może ją gdzieś zaprosić, czy nie.  Ja w swoim "prime time" miałem sytuację, gdzie zagadała do mnie MEGA fajna dziewczyna. Rozmawialiśmy z godzinę, ona dawała JASNE sygnały. Czy coś z tym zrobiłem? Nie, bo zareagowałem z opóźnieniem i zorientowałem się dopiero jak było już po ptokach. Byłem skupiony na załatwianiu ważnych spraw, a do tego obstawiałem, że na pewno ma jakiegoś fajnego gościa, bo sama była taka już naprawdę TOP. Po latach to wręcz wydaje się ewidentne, ale wtedy? Nieee. Teraz mogę tylko żałować, bo drugiej takiej okazji już nie będzie big_smile.

Zaproszenie na kawę jest bardzo dobrym rozwiązaniem, ponieważ jeżeli facet by czegoś chciał, to się po prostu zgodzi. Jak odmówi, to przecież i tak by nic z tego nie było.

PS Zawsze gadacie o kobiecej intuicji, a nagle liczycie, że facet czyta Wam w myślach i zawsze w takiej sytuacji idealnie się odnajdzie;).

23

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać

to nie jest facet, który używa słowotoku, który mówi do mnie o niczym. jest to mężczyzna szarmancki, kompletnie odbiegający od schematu taksówkarza (nie oglądałabym się za przeciętnym facetem, który się do mnie uśmiechnie i może imponować swoją powierzchownością. na mnie to nie działa). dlatego to jest tak skomplikowane. wiem, że mu się podobam i prawdopodobnie chodzi o to, czy to ja kogoś mam. jeżdżę z nim często i na początku nie rozmawialiśmy wcale (przy okazywaniu zainteresowania w inny sposób). później zaczęło się to delikatnie zmieniać. przez jakiś czas faktycznie miałam szalone myśli, aby go wprost zaczepić i zapytać o spotkanie, ale teraz stwierdzam, że wolę rozegrać to na spokojnie.

ktoś tutaj wspomniał o rzekomej mojej traumie bycia odrzuconą. nie jest to trauma. po prostu było to wtedy, dla mnie, nastolatki, bardzo silne zauroczenie. takie z kategorii "umieranie z miłości". chorowałam na tamtego chłopaka kilka lat, ale on był zakochany w kimś innym. ponieważ takie młodzieńcze uczucia pamięta się bardzo długo, ja też to pamiętam i nie chciałabym poczuć się tak jeszcze raz.

24

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać
Burzowy napisał/a:

Oczywiście, że może być nieśmiały albo nie wykorzystać okazji, ross. Co Ty pleciesz? Przecież to nie działa tak, że facet rozmawiając z kobietą tylko i wyłącznie analizuje, czy może ją gdzieś zaprosić, czy nie.  Ja w swoim "prime time" miałem sytuację, gdzie zagadała do mnie MEGA fajna dziewczyna. Rozmawialiśmy z godzinę, ona dawała JASNE sygnały. Czy coś z tym zrobiłem? Nie, bo zareagowałem z opóźnieniem i zorientowałem się dopiero jak było już po ptokach. Byłem skupiony na załatwianiu ważnych spraw, a do tego obstawiałem, że na pewno ma jakiegoś fajnego gościa, bo sama była taka już naprawdę TOP. Po latach to wręcz wydaje się ewidentne, ale wtedy? Nieee. Teraz mogę tylko żałować, bo drugiej takiej okazji już nie będzie big_smile.

e;).

Autorka miała i ma z nim cały czas kontakt, tonie było jedno spotkanie, gdzie on mógłby się "zagapic".
Może on jest po prostu zajęty.

25

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać
rossanka napisał/a:
morka napisał/a:
rossanka napisał/a:

Z doświadczenia wiem, że jakby chciał, to sam pierwszy wyszedłby z inicjatywą.
Ale możesz się jeszcze koło niego pokręcjić jakiś czas, aby to on wykonał ruch, a jak nadal niebędzie wychodził z propozycją spotkania to odpuść.
Nie tłumacz sobie nic nieśmiałością, to działa u nastolatków a nie u 40latków. Może ma żonę, partnerkę, a może nie jest zainteresowany.
Ale życzę powodzenia, jak nie z nim to z innym.

smile

Może też pomyśleć. że ona pewnie ma rodzinę i męża więc się nie będzie wygłupiał. Różnie bywa.

Ja bym tylko zapytała, czy ma ochotę na kawę. Jeśli nie to albo nie jest zainteresowany albo kogoś ma, no w każdym razie temat się zamyka.

Jakby chciał, to by  sam poderwał. Rzuciłby tekstem, a co się pani tak do domu spieszy? Mąż się niecierpliwi? Albo: o dawno pani nie podwoziłem, chyba pani mąż/facet z Panią jedził...- czy coś w tym stylu. Jak facet nie zaprasza, nie robi kolejnego kroku, to nie, nie jest nieśmiały, ale po prostu nie chce, ma żonę, narzeczoną, albo jest ogólnie dla wszystkich miły.
Nieśmiały to może być 15 latek. W pewnym wieku to tak już nie działa.

Autorka może go wybadać, czy kogoś ma - bo to jest łatwe. Ale nich go nie zaprasza pod żadnym pozorem pierwsza. Zaproszenie na kawe powinno wyjść od niego. Jeśłi nie wychodzi - widać nie jest zainteresowany. Zainteresowany facet nawet jak nogi połamie, to będzie dążył do spotkania. Sprawdzone. smile

To prawda. Jak się ma 20 lat, to można sobie tłumaczyć facetów nieśmiałością, brakiem czasu czy niedawnym zakończeniem związku. Po latach doświadczeń jednak okazuje się, że jak facet jest zainteresowany, to kobieta o tym wie.

26

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać
BasiaBasia01 napisał/a:

myślę, że po prostu przejdę nad tym do porządku dziennego i zobaczę, jak potoczą się sprawy. nie czułabym się komfortowo, zaczepiając go. stąd też pomysł,. aby tutaj napisać i zebrać opinie na ten temat.
nieśmiałość wywnioskowałam z plączącego się języka, podczas telefonicznych mini rozmów, a także zdenerwowania, które w pełnej krasie mogę obserwować, gdy mnie gdzieś wiezie.

Ten plączący się język i zdenerwowanie towarzyszyły mu od samego początku czy pojawiły się dopiero po jakimś czasie, czyli mniej więcej od tego momentu, kiedy zorientowałaś się, że mu się podobasz?

Prawdę mówiąc dziwi mnie, że taksówkarz jest tak mało rozmowny i ma problem z nawiązywaniem kontaktu z klientami. Pomijam przy tym, że lata praktyki powinny wyrobić w nim wyczucie, że czasem dobrze z kimś porozmawiać, ale czasem lepiej pomilczeć.

BasiaBasia01 napisał/a:

(...) myśl o odrzuceniu (nawet abstrakcyjna) wydaje mi się bardzo odstraszająca. raz zdarzyło mi się coś takiego, 25 lat temu i pamiętam to do dziś. zamrożenie serca.

I mam rozumieć, że od 25 lat jesteś sama, bo rozdrapujesz tamto zdarzenie? Pora dojrzeć, a przede wszystkim nauczyć się radzenia sobie z porażkami. Nie spróbujesz, nie dowiesz się. Poza tym takie niewykorzystane szanse dręczą bardziej niż fakt, że się spróbowało, ale nic z tego nie wyszło.

27

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać
Aga30 napisał/a:
rossanka napisał/a:
morka napisał/a:

Może też pomyśleć. że ona pewnie ma rodzinę i męża więc się nie będzie wygłupiał. Różnie bywa.

Ja bym tylko zapytała, czy ma ochotę na kawę. Jeśli nie to albo nie jest zainteresowany albo kogoś ma, no w każdym razie temat się zamyka.

Jakby chciał, to by  sam poderwał. Rzuciłby tekstem, a co się pani tak do domu spieszy? Mąż się niecierpliwi? Albo: o dawno pani nie podwoziłem, chyba pani mąż/facet z Panią jedził...- czy coś w tym stylu. Jak facet nie zaprasza, nie robi kolejnego kroku, to nie, nie jest nieśmiały, ale po prostu nie chce, ma żonę, narzeczoną, albo jest ogólnie dla wszystkich miły.
Nieśmiały to może być 15 latek. W pewnym wieku to tak już nie działa.

Autorka może go wybadać, czy kogoś ma - bo to jest łatwe. Ale nich go nie zaprasza pod żadnym pozorem pierwsza. Zaproszenie na kawe powinno wyjść od niego. Jeśłi nie wychodzi - widać nie jest zainteresowany. Zainteresowany facet nawet jak nogi połamie, to będzie dążył do spotkania. Sprawdzone. smile

To prawda. Jak się ma 20 lat, to można sobie tłumaczyć facetów nieśmiałością, brakiem czasu czy niedawnym zakończeniem związku. Po latach doświadczeń jednak okazuje się, że jak facet jest zainteresowany, to kobieta o tym wie.

Nieprawda. Nieśmiałość jest często mylona z pewnością siebie i nie przemija z wiekiem. Nieśmiałość jest wg mnie przeciwieństwem agresywności. Ja np nie mam najmniejszych problemów z kontaktami z ludźmi, ale w sytuacji podrywu i pięknej kobiety pewność siebie gaśnie i to jest typowe dla wielu mężczyzn więc jeśli on jest naturalnie nieśmiały to nie widać tego w niezobowiązującej rozmowie tylko to dopiero mogłoby się ujawnić gdyby odważył się ją podrywać tylko jak ma to zrobić skoro być może jest nieśmiały a ona jest piękną, zadbaną kobietą? Błędne koło. Ludzie potrafią i niepotrzebnie skrywają swoją nieśmiałość a ja uważam, że odrobina u mężczyzn a dużo u kobiet dodaje sexapilu.

28

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać
canarios napisał/a:
Aga30 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Jakby chciał, to by  sam poderwał. Rzuciłby tekstem, a co się pani tak do domu spieszy? Mąż się niecierpliwi? Albo: o dawno pani nie podwoziłem, chyba pani mąż/facet z Panią jedził...- czy coś w tym stylu. Jak facet nie zaprasza, nie robi kolejnego kroku, to nie, nie jest nieśmiały, ale po prostu nie chce, ma żonę, narzeczoną, albo jest ogólnie dla wszystkich miły.
Nieśmiały to może być 15 latek. W pewnym wieku to tak już nie działa.

Autorka może go wybadać, czy kogoś ma - bo to jest łatwe. Ale nich go nie zaprasza pod żadnym pozorem pierwsza. Zaproszenie na kawe powinno wyjść od niego. Jeśłi nie wychodzi - widać nie jest zainteresowany. Zainteresowany facet nawet jak nogi połamie, to będzie dążył do spotkania. Sprawdzone. smile

To prawda. Jak się ma 20 lat, to można sobie tłumaczyć facetów nieśmiałością, brakiem czasu czy niedawnym zakończeniem związku. Po latach doświadczeń jednak okazuje się, że jak facet jest zainteresowany, to kobieta o tym wie.

Nieprawda. Nieśmiałość jest często mylona z pewnością siebie i nie przemija z wiekiem. Nieśmiałość jest wg mnie przeciwieństwem agresywności. Ja np nie mam najmniejszych problemów z kontaktami z ludźmi, ale w sytuacji podrywu i pięknej kobiety pewność siebie gaśnie i to jest typowe dla wielu mężczyzn więc jeśli on jest naturalnie nieśmiały to nie widać tego w niezobowiązującej rozmowie tylko to dopiero mogłoby się ujawnić gdyby odważył się ją podrywać tylko jak ma to zrobić skoro być może jest nieśmiały a ona jest piękną, zadbaną kobietą? Błędne koło. Ludzie potrafią i niepotrzebnie skrywają swoją nieśmiałość a ja uważam, że odrobina u mężczyzn a dużo u kobiet dodaje sexapilu.

Pisałam z perspektywy 40 lat. Z moich obserwacji wynika, że nawet jak mężczyzna jest nieśmiały,  to jeśli mu zależy na kobiecie, jeśli ona naprawdę wpadnie mu w oko, to on zaczyna działać.  Może nie będzie to podryw na całego z fajerwerkami , ale wykona on pewne kroki. Jak tego nie robi, to albo ma już kobietę,  albo jest sam, ale ma na oku inny obiekt, albo jest sam, ale dana kobieta go nie interesuje jako potencjalna partnerka.

Nieśmiałość to jest u 15 latkow, a tacy rzeczywiście mogą mieć problemy w zawieraniu znajomości i związków.
Z biegiem czasu niesmialosc,  ustepuje, bo człowiek nad tym pracuje, jeśli jest świadomy swojego problemu.
Owszem, Lwem salonowym raczej nie zostanie, ale nieśmiałość nie robi już mu w życiu ograniczeń.

W przeszłości też wpadłam wiele razy w tą pułapkę,  tłumacząc,  że mężczyzna był nieśmiały,  albo miał zły okres, albo że to ja nie dawałam mu zachęcających sygnałów,  po czym okazywalo się,  że on wcale nie był mną zainteresowany. Niepotrzebnie tracilam tylko tygodnie albo i miesiące na tłumaczenie wszystkiego nieśmiałością lub znajdowałam inne wymówki.
Od tej pory jeśli widzę,  że facet nie dąży do kontaktu i nie posuwa znajomości na przód,  to znaczy mu nie zależy i nie ma co do tego dopisywać historii, bo to niepotrzebna strata czasu. I mam rację,  bo zwykle po jakimś czasie mężczyzna rzeczywiście wykonuje pewne kroki,  popycha znajomość na przód. ....Ale z inną kobietą big_smile  I cała "niesmialosc" wtedy ulatuje.

29

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać
rossanka napisał/a:
canarios napisał/a:
Aga30 napisał/a:

To prawda. Jak się ma 20 lat, to można sobie tłumaczyć facetów nieśmiałością, brakiem czasu czy niedawnym zakończeniem związku. Po latach doświadczeń jednak okazuje się, że jak facet jest zainteresowany, to kobieta o tym wie.

Nieprawda. Nieśmiałość jest często mylona z pewnością siebie i nie przemija z wiekiem. Nieśmiałość jest wg mnie przeciwieństwem agresywności. Ja np nie mam najmniejszych problemów z kontaktami z ludźmi, ale w sytuacji podrywu i pięknej kobiety pewność siebie gaśnie i to jest typowe dla wielu mężczyzn więc jeśli on jest naturalnie nieśmiały to nie widać tego w niezobowiązującej rozmowie tylko to dopiero mogłoby się ujawnić gdyby odważył się ją podrywać tylko jak ma to zrobić skoro być może jest nieśmiały a ona jest piękną, zadbaną kobietą? Błędne koło. Ludzie potrafią i niepotrzebnie skrywają swoją nieśmiałość a ja uważam, że odrobina u mężczyzn a dużo u kobiet dodaje sexapilu.

Pisałam z perspektywy 40 lat. Z moich obserwacji wynika, że nawet jak mężczyzna jest nieśmiały,  to jeśli mu zależy na kobiecie, jeśli ona naprawdę wpadnie mu w oko, to on zaczyna działać.  Może nie będzie to podryw na całego z fajerwerkami , ale wykona on pewne kroki. Jak tego nie robi, to albo ma już kobietę,  albo jest sam, ale ma na oku inny obiekt, albo jest sam, ale dana kobieta go nie interesuje jako potencjalna partnerka.

Nieśmiałość to jest u 15 latkow, a tacy rzeczywiście mogą mieć problemy w zawieraniu znajomości i związków.
Z biegiem czasu niesmialosc,  ustepuje, bo człowiek nad tym pracuje, jeśli jest świadomy swojego problemu.
Owszem, Lwem salonowym raczej nie zostanie, ale nieśmiałość nie robi już mu w życiu ograniczeń.

W przeszłości też wpadłam wiele razy w tą pułapkę,  tłumacząc,  że mężczyzna był nieśmiały,  albo miał zły okres, albo że to ja nie dawałam mu zachęcających sygnałów,  po czym okazywalo się,  że on wcale nie był mną zainteresowany. Niepotrzebnie tracilam tylko tygodnie albo i miesiące na tłumaczenie wszystkiego nieśmiałością lub znajdowałam inne wymówki.
Od tej pory jeśli widzę,  że facet nie dąży do kontaktu i nie posuwa znajomości na przód,  to znaczy mu nie zależy i nie ma co do tego dopisywać historii, bo to niepotrzebna strata czasu. I mam rację,  bo zwykle po jakimś czasie mężczyzna rzeczywiście wykonuje pewne kroki,  popycha znajomość na przód. ....Ale z inną kobietą big_smile  I cała "niesmialosc" wtedy ulatuje.

Conajmniej 90% kobiet, którymi byłem zainteresowany nie dostawało ode mnie żadnych sygnałów lub znikome albo nawet ja oczekiwałem,że one dadzą znać,że są otwarte np na znajomość. Tu chodzi także o umiejętne przekierowanie energii. Nie można angażować się w 100% w każdej sytuacji tylko czasami poszukuje się impulsu do wejścia w relację. Czasami zaangażowanie początkowe może być na 10% ale potem zaczyna wzrastać przy częstszych kontaktach. Niech ona by zapytała go czy nie chciałby się z nią przespać. Jestem pewien,że po chwili zawahania odpowiedziałby, że tak. Jak w takiej sytuacji oceniłabyś jego zainteresowanie?

30

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać
canarios napisał/a:
rossanka napisał/a:
canarios napisał/a:

Nieprawda. Nieśmiałość jest często mylona z pewnością siebie i nie przemija z wiekiem. Nieśmiałość jest wg mnie przeciwieństwem agresywności. Ja np nie mam najmniejszych problemów z kontaktami z ludźmi, ale w sytuacji podrywu i pięknej kobiety pewność siebie gaśnie i to jest typowe dla wielu mężczyzn więc jeśli on jest naturalnie nieśmiały to nie widać tego w niezobowiązującej rozmowie tylko to dopiero mogłoby się ujawnić gdyby odważył się ją podrywać tylko jak ma to zrobić skoro być może jest nieśmiały a ona jest piękną, zadbaną kobietą? Błędne koło. Ludzie potrafią i niepotrzebnie skrywają swoją nieśmiałość a ja uważam, że odrobina u mężczyzn a dużo u kobiet dodaje sexapilu.

Pisałam z perspektywy 40 lat. Z moich obserwacji wynika, że nawet jak mężczyzna jest nieśmiały,  to jeśli mu zależy na kobiecie, jeśli ona naprawdę wpadnie mu w oko, to on zaczyna działać.  Może nie będzie to podryw na całego z fajerwerkami , ale wykona on pewne kroki. Jak tego nie robi, to albo ma już kobietę,  albo jest sam, ale ma na oku inny obiekt, albo jest sam, ale dana kobieta go nie interesuje jako potencjalna partnerka.

Nieśmiałość to jest u 15 latkow, a tacy rzeczywiście mogą mieć problemy w zawieraniu znajomości i związków.
Z biegiem czasu niesmialosc,  ustepuje, bo człowiek nad tym pracuje, jeśli jest świadomy swojego problemu.
Owszem, Lwem salonowym raczej nie zostanie, ale nieśmiałość nie robi już mu w życiu ograniczeń.

W przeszłości też wpadłam wiele razy w tą pułapkę,  tłumacząc,  że mężczyzna był nieśmiały,  albo miał zły okres, albo że to ja nie dawałam mu zachęcających sygnałów,  po czym okazywalo się,  że on wcale nie był mną zainteresowany. Niepotrzebnie tracilam tylko tygodnie albo i miesiące na tłumaczenie wszystkiego nieśmiałością lub znajdowałam inne wymówki.
Od tej pory jeśli widzę,  że facet nie dąży do kontaktu i nie posuwa znajomości na przód,  to znaczy mu nie zależy i nie ma co do tego dopisywać historii, bo to niepotrzebna strata czasu. I mam rację,  bo zwykle po jakimś czasie mężczyzna rzeczywiście wykonuje pewne kroki,  popycha znajomość na przód. ....Ale z inną kobietą big_smile  I cała "niesmialosc" wtedy ulatuje.

Conajmniej 90% kobiet, którymi byłem zainteresowany nie dostawało ode mnie żadnych sygnałów lub znikome albo nawet ja oczekiwałem,że one dadzą znać,że są otwarte np na znajomość. Tu chodzi także o umiejętne przekierowanie energii. Nie można angażować się w 100% w każdej sytuacji tylko czasami poszukuje się impulsu do wejścia w relację. Czasami zaangażowanie początkowe może być na 10% ale potem zaczyna wzrastać przy częstszych kontaktach. Niech ona by zapytała go czy nie chciałby się z nią przespać. Jestem pewien,że po chwili zawahania odpowiedziałby, że tak. Jak w takiej sytuacji oceniłabyś jego zainteresowanie?

Ocenilabym, że chce się z nią przespać.

31 Ostatnio edytowany przez uleshe (2019-01-19 16:21:04)

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać
rossanka napisał/a:

Pisałam z perspektywy 40 lat. Z moich obserwacji wynika, że nawet jak mężczyzna jest nieśmiały,  to jeśli mu zależy na kobiecie, jeśli ona naprawdę wpadnie mu w oko, to on zaczyna działać.  Może nie będzie to podryw na całego z fajerwerkami , ale wykona on pewne kroki. Jak tego nie robi, to albo ma już kobietę,  albo jest sam, ale ma na oku inny obiekt, albo jest sam, ale dana kobieta go nie interesuje jako potencjalna partnerka.

W przeszłości też wpadłam wiele razy w tą pułapkę,  tłumacząc,  że mężczyzna był nieśmiały,  albo miał zły okres, albo że to ja nie dawałam mu zachęcających sygnałów,  po czym okazywalo się,  że on wcale nie był mną zainteresowany. Niepotrzebnie tracilam tylko tygodnie albo i miesiące na tłumaczenie wszystkiego nieśmiałością lub znajdowałam inne wymówki.
Od tej pory jeśli widzę,  że facet nie dąży do kontaktu i nie posuwa znajomości na przód,  to znaczy mu nie zależy i nie ma co do tego dopisywać historii, bo to niepotrzebna strata czasu. I mam rację,  bo zwykle po jakimś czasie mężczyzna rzeczywiście wykonuje pewne kroki,  popycha znajomość na przód. ....Ale z inną kobietą big_smile  I cała "niesmialosc" wtedy ulatuje.

Moim zdaniem to jest dużo bardziej skomplikowane. Niektóre kobiety mają taki sposób bycia że po prostu onieśmielają. Ten sam facet przy jednej może być nieśmiały a przy drugiej czuć się wyluzowany i na tyle pewnie że sam wyjdzie z inicjatywą. Czasem spotykam kobietę co wydaje się atrakcyjna ale ma taką minę że mogła by zabić spojrzeniem. Gdy taka werbalnie nie da sygnałów to po prostu odpuszczam.

Zamiast tłumaczyć brak jego ruchów nieśmiałością nie lepiej po prostu samemu spróbować zadziałać? Nawet jak Cie odrzuci to oszczędzasz sobie tych tygodni straconych na tłumaczenie sobie czemu nie wykonał ruchu.

Panowie są tak samo wrażliwi na odrzucenie co kobiety i tyle samo ryzykują wychodząc z inicjatywą. Jak taki zostanie odrzucony to też często potem trzeba wyraźniejszych zachęt aby spróbował kolejnym razem.

32

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać
rossanka napisał/a:
canarios napisał/a:
rossanka napisał/a:

Pisałam z perspektywy 40 lat. Z moich obserwacji wynika, że nawet jak mężczyzna jest nieśmiały,  to jeśli mu zależy na kobiecie, jeśli ona naprawdę wpadnie mu w oko, to on zaczyna działać.  Może nie będzie to podryw na całego z fajerwerkami , ale wykona on pewne kroki. Jak tego nie robi, to albo ma już kobietę,  albo jest sam, ale ma na oku inny obiekt, albo jest sam, ale dana kobieta go nie interesuje jako potencjalna partnerka.

Nieśmiałość to jest u 15 latkow, a tacy rzeczywiście mogą mieć problemy w zawieraniu znajomości i związków.
Z biegiem czasu niesmialosc,  ustepuje, bo człowiek nad tym pracuje, jeśli jest świadomy swojego problemu.
Owszem, Lwem salonowym raczej nie zostanie, ale nieśmiałość nie robi już mu w życiu ograniczeń.

W przeszłości też wpadłam wiele razy w tą pułapkę,  tłumacząc,  że mężczyzna był nieśmiały,  albo miał zły okres, albo że to ja nie dawałam mu zachęcających sygnałów,  po czym okazywalo się,  że on wcale nie był mną zainteresowany. Niepotrzebnie tracilam tylko tygodnie albo i miesiące na tłumaczenie wszystkiego nieśmiałością lub znajdowałam inne wymówki.
Od tej pory jeśli widzę,  że facet nie dąży do kontaktu i nie posuwa znajomości na przód,  to znaczy mu nie zależy i nie ma co do tego dopisywać historii, bo to niepotrzebna strata czasu. I mam rację,  bo zwykle po jakimś czasie mężczyzna rzeczywiście wykonuje pewne kroki,  popycha znajomość na przód. ....Ale z inną kobietą big_smile  I cała "niesmialosc" wtedy ulatuje.

Conajmniej 90% kobiet, którymi byłem zainteresowany nie dostawało ode mnie żadnych sygnałów lub znikome albo nawet ja oczekiwałem,że one dadzą znać,że są otwarte np na znajomość. Tu chodzi także o umiejętne przekierowanie energii. Nie można angażować się w 100% w każdej sytuacji tylko czasami poszukuje się impulsu do wejścia w relację. Czasami zaangażowanie początkowe może być na 10% ale potem zaczyna wzrastać przy częstszych kontaktach. Niech ona by zapytała go czy nie chciałby się z nią przespać. Jestem pewien,że po chwili zawahania odpowiedziałby, że tak. Jak w takiej sytuacji oceniłabyś jego zainteresowanie?

Ocenilabym, że chce się z nią przespać.

Tak,ale łatwo ocenić zainteresowanie jeśli sygnały są zdecydowane natomiast w tej sytuacji jest to dosyć trudne i wymaga sprawdzenia w typowej męsko-damskiej interakcji a nie podczas niezobowiązujących rozmów w taksówce.

33

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać
uleshe napisał/a:
rossanka napisał/a:

Pisałam z perspektywy 40 lat. Z moich obserwacji wynika, że nawet jak mężczyzna jest nieśmiały,  to jeśli mu zależy na kobiecie, jeśli ona naprawdę wpadnie mu w oko, to on zaczyna działać.  Może nie będzie to podryw na całego z fajerwerkami , ale wykona on pewne kroki. Jak tego nie robi, to albo ma już kobietę,  albo jest sam, ale ma na oku inny obiekt, albo jest sam, ale dana kobieta go nie interesuje jako potencjalna partnerka.

W przeszłości też wpadłam wiele razy w tą pułapkę,  tłumacząc,  że mężczyzna był nieśmiały,  albo miał zły okres, albo że to ja nie dawałam mu zachęcających sygnałów,  po czym okazywalo się,  że on wcale nie był mną zainteresowany. Niepotrzebnie tracilam tylko tygodnie albo i miesiące na tłumaczenie wszystkiego nieśmiałością lub znajdowałam inne wymówki.
Od tej pory jeśli widzę,  że facet nie dąży do kontaktu i nie posuwa znajomości na przód,  to znaczy mu nie zależy i nie ma co do tego dopisywać historii, bo to niepotrzebna strata czasu. I mam rację,  bo zwykle po jakimś czasie mężczyzna rzeczywiście wykonuje pewne kroki,  popycha znajomość na przód. ....Ale z inną kobietą big_smile  I cała "niesmialosc" wtedy ulatuje.

Moim zdaniem to jest dużo bardziej skomplikowane. Niektóre kobiety mają taki sposób bycia że po prostu onieśmielają. Ten sam facet przy jednej może być nieśmiały a przy drugiej czuć się wyluzowany i na tyle pewnie że sam wyjdzie z inicjatywą. Czasem spotykam kobietę co wydaje się atrakcyjna ale ma taką minę że mogła by zabić spojrzeniem. Gdy taka werbalnie nie da sygnałów to po prostu odpuszczam.

Zamiast tłumaczyć brak jego ruchów nieśmiałością nie lepiej po prostu samemu spróbować zadziałać? Nawet jak Cie odrzuci to oszczędzasz sobie tych tygodni straconych na tłumaczenie sobie czemu nie wykonał ruchu.

Panowie są tak samo wrażliwi na odrzucenie co kobiety i tyle samo ryzykują wychodząc z inicjatywą. Jak taki zostanie odrzucony to też często potem trzeba wyraźniejszych zachęt aby spróbował kolejnym razem.

Zadzialac a  zadziałać to różnica.
Uśmiech,  podtrzymywanie rozmowy,  radość z przypadkowego spotkania-to chyba wystarczająca zachęta.
Co jeszcze ma kobieta zrobić?  Przecież nie będzie proponowana kawy czy przysłała kwiatów?

34

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać
canarios napisał/a:
rossanka napisał/a:
canarios napisał/a:

Conajmniej 90% kobiet, którymi byłem zainteresowany nie dostawało ode mnie żadnych sygnałów lub znikome albo nawet ja oczekiwałem,że one dadzą znać,że są otwarte np na znajomość. Tu chodzi także o umiejętne przekierowanie energii. Nie można angażować się w 100% w każdej sytuacji tylko czasami poszukuje się impulsu do wejścia w relację. Czasami zaangażowanie początkowe może być na 10% ale potem zaczyna wzrastać przy częstszych kontaktach. Niech ona by zapytała go czy nie chciałby się z nią przespać. Jestem pewien,że po chwili zawahania odpowiedziałby, że tak. Jak w takiej sytuacji oceniłabyś jego zainteresowanie?

Ocenilabym, że chce się z nią przespać.

Tak,ale łatwo ocenić zainteresowanie jeśli sygnały są zdecydowane natomiast w tej sytuacji jest to dosyć trudne i wymaga sprawdzenia w typowej męsko-damskiej interakcji a nie podczas niezobowiązujących rozmów w taksówce.

Czyli jak proponuję seks to jest zainteresowana, a jak tylko rozmawia i się uśmiecha,  to nie jest zainteresowana?

35

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać
rossanka napisał/a:
canarios napisał/a:
rossanka napisał/a:

Ocenilabym, że chce się z nią przespać.

Tak,ale łatwo ocenić zainteresowanie jeśli sygnały są zdecydowane natomiast w tej sytuacji jest to dosyć trudne i wymaga sprawdzenia w typowej męsko-damskiej interakcji a nie podczas niezobowiązujących rozmów w taksówce.

Czyli jak proponuję seks to jest zainteresowana, a jak tylko rozmawia i się uśmiecha,  to nie jest zainteresowana?

Zainteresowana-tak,ale czym? Być może tylko seksem. Jeśli rozmawia i uśmiecha się to może być tylko zainteresowana rozmową. Jak rozumiem jej zależy na ocenieniu czy to zainteresowanie wykracza poza zdawkowe i czy jest nadzieja na coś trwałego i ewentualnie na co.

36

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać
canarios napisał/a:
rossanka napisał/a:
canarios napisał/a:

Tak,ale łatwo ocenić zainteresowanie jeśli sygnały są zdecydowane natomiast w tej sytuacji jest to dosyć trudne i wymaga sprawdzenia w typowej męsko-damskiej interakcji a nie podczas niezobowiązujących rozmów w taksówce.

Czyli jak proponuję seks to jest zainteresowana, a jak tylko rozmawia i się uśmiecha,  to nie jest zainteresowana?

Zainteresowana-tak,ale czym? Być może tylko seksem. Jeśli rozmawia i uśmiecha się to może być tylko zainteresowana rozmową. Jak rozumiem jej zależy na ocenieniu czy to zainteresowanie wykracza poza zdawkowe i czy jest nadzieja na coś trwałego i ewentualnie na co.

Czyli jak to sprawdzasz, czy jest Tobą zainteresowana?

37

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać
rossanka napisał/a:
canarios napisał/a:
rossanka napisał/a:

Czyli jak proponuję seks to jest zainteresowana, a jak tylko rozmawia i się uśmiecha,  to nie jest zainteresowana?

Zainteresowana-tak,ale czym? Być może tylko seksem. Jeśli rozmawia i uśmiecha się to może być tylko zainteresowana rozmową. Jak rozumiem jej zależy na ocenieniu czy to zainteresowanie wykracza poza zdawkowe i czy jest nadzieja na coś trwałego i ewentualnie na co.

Czyli jak to sprawdzasz, czy jest Tobą zainteresowana?

Zaraz Ci powiem. Ty jesteś już zainteresowana moją osobą ale na jakieś 5% i być może chcesz tylko pogadać.

38

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać

drodzy forumowicze, witam ponownie smile

był styczeń, jest maj. były śniegi, kwitną bzy. u "nas"sytuacja bez zmian, czyli nadal jeździmy, rozmawiamy, uśmiechamy się w lusterkach i nadal nie byliśmy na kawie. nadal się oficjalnie nie zapoznaliśmy, nadal nie wymieniliśmy swoich telefonów. i nadal o nim śnię.
wiem już, jak ma na imię (dowiedziałam się przypadkowo), wiem mniej więcej - gdzie mieszka, wiem, że kiedyś był żonaty (ale nie wiem, czy nadal jest w związku), wiem, jakie ma poglądy polityczne, religijne etc. natomiast w dalszym ciągu nie posiadam informacji, która pozwoliłaby mi na podjęcie jakichś kroków. nie umiem sobie go odpuścić, ponieważ nie pamiętam już, kiedy ostatnio poczułam takie bicie serca, jak w momencie, gdy go widzę.
i prawdopodobnie to jest jednak stan obopólny, a przynajmniej na to wygląda.
mężczyzna, którym jestem zainteresowana, w momencie, gdy już mówię do słuchawki , zamawiając taxi, traci logikę wypowiedzi, zmienia głos. dzwoniłam tam setki razy i gdy tylko mnie usłyszy, zaczyna się jąkać. gdy wsiadam do taksówki, lusterko już jest jest przekręcone. a on ma rumieńce, jest spięty, zaczyna coś do mnie mówić, nawiązuje rozmowę. jak już wspomniałam, to nie są w ogóle rozmowy klient- kierowca, to są rozmowy, które powinny być realizowane w zupełnie innym miejscu. na kawie w restauracji właśnie... w taksówce wygląda to na pogawędkę znajomych, począwszy od pytania "jak mija pani dzień? co słychać?". później lecą monologi, co się działo, o życiu, pracy, wydarzeniach i pytania dotyczące charakteru (mojego), wygląda to na poznawanie osoby, a nie na nic nie znaczącą pogawędkę na trasie. oczywiście, co rusz jego oczy i cudowny, rozpływający się uśmiech, widzę w lusterku. przy wydawaniu reszty za przejazd, patrzy mi głęboko w oczy. i musi to wyglądać naprawdę idiotycznie, ponieważ ja mam taką samą reakcję na niego, jak on na mnie.
niedawno kilka razy jechałam z nim z koleżanką. wszystko wyglądało identycznie, tak jakbyśmy tylko my byli w tym aucie. później zapytałam mojej koleżanki, jak ona to ocenia, jako osoba trzecia. stwierdziła, że mu się ewidentnie podobam. w zasadzie jestem tego pewna. i tak, wiem, że onieśmielam. nic nie mogę z tym zrobić.
podczas ostatniego naszego "spotkania" (jakże to brzmi!), nawiązaliśmy konwersację o gotowaniu. pochwaliłam się, że jestem tragiczna w tej materii, na co on odpowiedział, że on gotuje sobie sam. że wszystko sobie musi sam przygotować, kupić i zrobić. przez myśl mi przemknęło, że może chodziło o to, że mieszka sam (vide - jednak nie jest w związku). zapaliła się zatem nadzieja, że może to właśnie oznacza, iż chciał przez to powiedzieć, że jest sam.
a może ja znowu coś projektuję? co myślicie?

39

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać

tak, projektujesz.
gdyby chciał to by się z tobą umówił, end of story.

40

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać
BasiaBasia01 napisał/a:

nieśmiałość wywnioskowałam z plączącego się języka, podczas telefonicznych mini rozmów, a także zdenerwowania, które w pełnej krasie mogę obserwować, gdy mnie gdzieś wiezie.

Hmm może być, że mu się podobasz i zapomina języka w gębie i jest onieśmielony wink

41

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać
BasiaBasia01 napisał/a:

był styczeń, jest maj. były śniegi, kwitną bzy. u "nas"sytuacja bez zmian, czyli nadal jeździmy, rozmawiamy, uśmiechamy się w lusterkach i nadal nie byliśmy na kawie. nadal się oficjalnie nie zapoznaliśmy, nadal nie wymieniliśmy swoich telefonów. i nadal o nim śnię.

Naprawdę trudno mi uwierzyć, że dwoje dojrzałych, zainteresowanych sobą ludzi, przez tyle miesięcy nie potrafi wyjść poza schemat taksówkarz-klientka i umówić się na zwykły spacer czy kawę. Moim zdaniem albo oboje macie jakieś wyjątkowe blokady, albo istotnie widzisz więcej niż jest. Swoją drogą zaproszenie na kawę to naprawdę nie jest żadna ujma na honorze, a przynajmniej pójdziesz krok do przodu, bo nawet jeśli spotkasz się z mętnymi wykrętami, a tym bardziej wyrażoną wprost odmową, to będziesz wiedziała czy ten mężczyzna widzi w Tobie kogoś więcej niż klientkę, z którą miło się rozmawia.

P.S.
Nie przyszło Ci do głowy, że on może się tylko doskonale bawić sprawdzając jak działa na kobiety? Nie zakładam, że tak jest, ale na Twoim miejscu wzięłabym pod uwagę również taki scenariusz.

42

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać

ech ta kobieca logika, zamiast 1 konkretnego pytania i sytuacja jasna w 3 sekundy, 4 miesiace "udawania" i 1000 pytan pobocznych

43

Odp: jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać

a on wie, że jesteś wolna?

Posty [ 43 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » jak nie wyjść w oczach faceta na idiotkę, chcąc go bliżej poznać

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026