Witam.
Chciałabym wyrzucić z siebie nurtujący mnie problem, który nie daje mi żyć.
Mianowicie w klasie mamy koleżankę, ba, nawet w ławce, która jest chora ambicjonalnie. Na początku siedziała obok mnie, ale kiedy udowodniła sobie, że może być lepsza ode mnie w niektórych przedmiotach (wychodzę z założenia, że raz jedne rzeczy wychodzą lepiej, inne gorzej - nie jestem debilką, ani nie reprezentuje niskiego poziomu... ), siadła obok innej mającej wyższy poziom w jednej z dziedzin biologii i tutaj było wszystko widoczne, że właściwie w nas upatruje sobie ofiary, dzięki którym może się dowartościować, a nas - zgnębić. Bardzo mi to przeszkadza, jednak rozmowa z nią nie daje żadnych efektów, ponieważ z góry uważa nas za głupie i z siebie robi ofiarę.. Ostatnio unikam jej towarzystwa, ale... Jestem chora nerwowo (niech żyje matura!) i taka sytuacja bardzo się na mnie odbija. Tracę jakikolwiek zapał bo mam wpojoną porażkę. Nie umiem sobie z tym poradzić. Nawet nie wiem co mam myśleć, błagam, pomóżcie mi wyjść z tego obłędu
Potrzebna jest mi motywacja, a nawet nie wiem, gdzie mam szukać... ![]()
Może z jednej strony zawracam głowę, ale z drugiej chciałabym zasięgnąć opinii osób spoza tego najbliższego grona, poznać ewentualne wasze doświadczenia czy sugestie.
Podobne tematy
Ja gdy się uczyłam miałam podobny problem. Takie osoby niestety istnieją. Musisz wiedzieć, że nikt nie ma prawa udawać , że jest lepszy od Ciebie. Ja gdy miałam ten sam problem, starałam się jej uświadomić,że nie tylko ona jest idealna.
Pozdrawiam ![]()
też kiedyś miałam podobny problem, uczyłam się i pokazałam jej że często jestem nawet lepsza od niej
twoja "koleżanka" ma niestety zaniżona samoocenę, wyniklo to z niewystarczającej milości rodzicow do dziecka jest to znacznie bardziej skomplikowane niż tylko "uciążliwy charakterek"
odtrącenie może nie poświęcanie uwagi lub nawet częste krytykowanie przez rodziców za starania dziecka prowadzą do takiego zaburzenia. dziecko pragnie miłości rodziców i bedzie staralo się zrobić wszytko aby "zasłużyć" na milość/pochwaly nawet jeżeli ma to być jeżdżenie po kolezankach z klasy.
jeżeli chcesz jej pomóc to po prostu ja pochwal(bez ironni czy zawiści) jezeli uda się jej coś zrobić dobrze lub gdy dostanie bardzo dobra ocenę. wiem że może to dla ciebie być dziwne jestes w końcu dość młoda ale zrób to na poczet dobrego uczynku. ta koleżanka wcale nie musi byc zla/zepsuta może ma po prostu problem który wykańcza ja od środka.
na koniec ogromna prośba do wszytkich rodziców: przytulajcie swoje dzieci, nagradajcie buziakiem, uściskiem, uśmiechem, dobrym słowem swoje dzieci za małe i duże sukcesy, miłość i czulość jest praktycznie nie możliwa do ptrzedawkowania a niedobór prowadzi do poważnych konsekwencji.