Nie wiem od czego zacząć,nie mam pojęcia co robić.Od.miesiąca mieszkam z.mężem w Niemczech, dołączyłam do Niego.Mieszkamy w Jego kwaterze pracowniczej ,poki co nic nie płacę.Szukam pracy z umową,bo teraz jedynie mam 3 klientki u których sprzatam na czarno 3 godzinki i to nie są duze pieniądze.Na początku była euforia że super że w.końcu z mężem,że za darmo,że jemu sporo pomoglam w urzędach bo znam jezyk w miare żeby sie dogadac a On prawie wcale.No i wierzyłam ze coś znajde i ze znajdziemy mieszkanie na wynajem,czar prysł po 2/tygldniach,z mieszkaniami masakra jak nie masz znajomosci to mozesz czekac,z praca cisza.Na mieszkaniu darcie japy przez chłopow,jakas laska tez jest z chłopakiem,niby nie sa zli ale nie umiem juz.mieszkac w tylu ludzi,wspolna łazienka,kuchnia to nie dla.mnie.Kolega meza z.pracy chce mu pomoc,alasnie wypelniam.wniosek do spoldzielni mieszkaniowej.Jesli do konca pazdziernika nic sie nie wyklaruje to wracam do Polski ,do rodzicow.a On będzie co 2/tygodnie.Kolejny minus fo jazdy trasa polska niemcy.Jezdzimy busem słuzbowyn super bo darmo ale zawsze nocami a ja nie moge spac.Z jednej str chce byc z mezem z drugiej masakra.Moge isc na produkcje ale tam nie dam rady bo dzwigac trzeba na maxa.Co ja mam robić?
Podobne tematy
Nie wiem od czego zacząć,nie mam pojęcia co robić.Od.miesiąca mieszkam z.mężem w Niemczech, dołączyłam do Niego.Mieszkamy w Jego kwaterze pracowniczej ,poki co nic nie płacę.Szukam pracy z umową,bo teraz jedynie mam 3 klientki u których sprzatam na czarno 3 godzinki i to nie są duze pieniądze.Na początku była euforia że super że w.końcu z mężem,że za darmo,że jemu sporo pomoglam w urzędach bo znam jezyk w miare żeby sie dogadac a On prawie wcale.No i wierzyłam ze coś znajde i ze znajdziemy mieszkanie na wynajem,czar prysł po 2/tygldniach,z mieszkaniami masakra jak nie masz znajomosci to mozesz czekac,z praca cisza.Na mieszkaniu darcie japy przez chłopow,jakas laska tez jest z chłopakiem,niby nie sa zli ale nie umiem juz.mieszkac w tylu ludzi,wspolna łazienka,kuchnia to nie dla.mnie.Kolega meza z.pracy chce mu pomoc,alasnie wypelniam.wniosek do spoldzielni mieszkaniowej.Jesli do konca pazdziernika nic sie nie wyklaruje to wracam do Polski ,do rodzicow.a On będzie co 2/tygodnie.Kolejny minus fo jazdy trasa polska niemcy.Jezdzimy busem słuzbowyn super bo darmo ale zawsze nocami a ja nie moge spac.Z jednej str chce byc z mezem z drugiej masakra.Moge isc na produkcje ale tam nie dam rady bo dzwigac trzeba na maxa.Co ja mam robić?
Uzbroić się w cierpliwość.
Początki funkcjonowania w obcym kraju nigdy nie są proste.
Daj sobie czas.
A skąd wiesz że trzeba dźwigać ? Przecież Niemcy bardziej przestrzegają przepisów, więc najpierw spróbuj. Poza tym zawsze możecie wynająć jakieś małe mieszkanko gdy oboje pracujecie. z tego co wiem to ok 500 euro a zarabiacie oboje minimum 2500.
Tak jak napisała Cyngli, początki są trudne, wytrzymaj.