Zerwanie przez emocje - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Zerwanie przez emocje

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: Zerwanie przez emocje

Nie wiem od czego zacząć, ale muszę się komuś wyżalić bo ile moge przyjaciółce gadać o tym. A więc parę dni temu pod wpływem emocji zerwałam z chłopakiem. Miał być miły wieczór(koncert i te sprawy) a On nagle obraził sie na mnie, kompletnie nie wiedziałam za co. Usiedlismy, na spokojnie zaczęliśmy rozmawiać, a on nagle do mnie, że po co ja go oszukuje, ale ja sie spotykam z byłym, że zabawiam się z nim w łóżku i że go nadal kocham, a jego traktuje jak zabawke. Co wgl nie jest prawdą, ale nawet nie chciał mnie słuchać, uwieżył jakimś plotkom na mój temat, gdzie bardzo mnie to zabolało, wróciłam do domu i płakałam całą noc. Mówił mi zawsze jak on mnie kocha, że chce sie oświadczyć, a jak co do czego to poczułam się jak ostatnia szmata, która sypia z każdym (odchodząć powiedział, że teraz mogę iść się piep**yć z każdym). Zabolało cholernie. Nie wiedziałam co mam powiedzieć. W złości, smutku, powiedziałam, że to koniec. Nie miałam co dyskutować, bo nic nie zrobiłam złego, zawsze byłam wierna i nie spotykałam się z nikim. Na drugi dzień pisał, że cieszy sie z tego powodu, że już sie z kimś widział, że nie jest taka głupia jak ja, co zabolało podwójnie. Kocham go strasznie mocno, a on do mnie z taką...obojętnością. Bywały kłótnie,ale nie tak mocne. Zablokował mnie tam gdzie mógł i nie odzywa się nic a nic. A ja już jestem na szczycie wytrzymałości. Dać mu czas na przemyślenia czy odezwać się od razu? Czy dać sobie z nim spokój. Dodam, że moja Mama nie akceptowała i nie akceptuje go, przez co też bywało różnie. Ale naprawdę i ja i on czujemy, a przynajmniej czuliśmy, że to jest to. Nie wiem co robić. Jestem załamana. Żeby o tym nie myśleć, zajmuję się sprzątaniem pokoju, zbieram dokumenty do szkoły itd. byle nie myśleć tyle, ale nie da sie tak. Nie śpię, nie jem i nie moge przestać mysleć.  Wiem, że w złości nie powinno się zrywać, ale puściły mi nerwy i ze łzami w oczach z bolącym sercem to powiedziałam. Jego słowa nie były przyjemne, bo wierzy plotkom a nie własnej dziewczynie i nie ufa, co zabolało najgorzej.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zerwanie przez emocje

Twoja mama ma rację.
Tak, jak zachował się Twój chłopak, dojrzały i odpowiedzialny człowiek się NIE zachowuje.

Daj sobie spokój. Po CO ci facet, który Ci nie ufa, robi awantury o nic i zwraca się do Ciebie w wulgarny sposób...

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

3

Odp: Zerwanie przez emocje

Rozstanie pod wpływem emocji nie jest tak naprawdę rozstaniem, ale sposób, w jaki się odzywa do Ciebie, jest niewybaczalny. Ja bym odeszła i nie zwracała absolutnie uwagi na niego. Gdybyś wróciła do niego, robiłby maślane oczka, kupiłby Ci sto róż, to za kilka lat będziesz bardzo nieszczęśliwa i zrozumiesz błąd.

Reklama

4

Odp: Zerwanie przez emocje

A czy wzielas to pod uwage, ze byc moze on cie celowo sprowokowal, zebys WLASNIE TAK emocjonalnie zareagowala.

Zerwalas, bo cie zranil. Jesli  chcesz dopuscic, zeby cie jeszcze czesciej ranil, to wroc do niego.

5

Odp: Zerwanie przez emocje
pinkpiwonia napisał/a:

A czy wzielas to pod uwage, ze byc moze on cie celowo sprowokowal, zebys WLASNIE TAK emocjonalnie zareagowala.

Niemal od razu przyszło mi na myśl coś podobnego - że z określonego powodu sam podjął decyzję o rozstaniu, ale że nie miał na tyle odwagi, aby to zrobić, to Ciebie do tego sprowokował. Głupie i niedojrzałe, jednak biorąc pod uwagę to wszystko, co napisałaś, wydaje się całkiem prawdopodobne.

Zresztą sama spójrz, jak to wygląda - on Cię wyraźnie nie szanuje, w perfidny sposób gra na Twoich emocjach, funduje poczucie bezradności, usiłuje wbijać w poczucie winy, kiedy tak naprawdę zupełnie nie ma ku temu podstaw, moim zdaniem również manipuluje faktami. Naprawdę chcesz być z kimś takim?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 
Dobry zwyczaj mówi: wypowiadając się w nowym wątku jako pierwsza/y, zacytuj cały post opisujący problem.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."
Reklama

6

Odp: Zerwanie przez emocje

Dobrze zrozumiałam: Twój ex usłyszał od kogoś, że go zdradziłaś, stwierdził, że się puszczasz, nie słuchał Twoich tłumaczeń, wyszedł, na następny dzień Ci napisał, że już kogoś poznał, zablokował Cię gdzie się tylko da, a Ty pytasz się nas czy dobrze zrobiłaś, że pierwsza wypowiedziałaś słowa o rozstaniu i tego żałujesz???

Widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.

7

Odp: Zerwanie przez emocje

Jeśli on nie jest w stanie Ci zaufać tylko wierzy w jakieś brednie no to sory ale ten związek nie ma większego sensu..

8

Odp: Zerwanie przez emocje
Evelajnaaa napisał/a:

Nie wiem od czego zacząć, ale muszę się komuś wyżalić bo ile moge przyjaciółce gadać o tym. A więc parę dni temu pod wpływem emocji zerwałam z chłopakiem. Miał być miły wieczór(koncert i te sprawy) a On nagle obraził sie na mnie, kompletnie nie wiedziałam za co. Usiedlismy, na spokojnie zaczęliśmy rozmawiać, a on nagle do mnie, że po co ja go oszukuje, ale ja sie spotykam z byłym, że zabawiam się z nim w łóżku i że go nadal kocham, a jego traktuje jak zabawke. Co wgl nie jest prawdą, ale nawet nie chciał mnie słuchać, uwieżył jakimś plotkom na mój temat, gdzie bardzo mnie to zabolało, wróciłam do domu i płakałam całą noc. Mówił mi zawsze jak on mnie kocha, że chce sie oświadczyć, a jak co do czego to poczułam się jak ostatnia szmata, która sypia z każdym (odchodząć powiedział, że teraz mogę iść się piep**yć z każdym). Zabolało cholernie. Nie wiedziałam co mam powiedzieć. W złości, smutku, powiedziałam, że to koniec. Nie miałam co dyskutować, bo nic nie zrobiłam złego, zawsze byłam wierna i nie spotykałam się z nikim. Na drugi dzień pisał, że cieszy sie z tego powodu, że już sie z kimś widział, że nie jest taka głupia jak ja, co zabolało podwójnie. Kocham go strasznie mocno, a on do mnie z taką...obojętnością. Bywały kłótnie,ale nie tak mocne. Zablokował mnie tam gdzie mógł i nie odzywa się nic a nic. A ja już jestem na szczycie wytrzymałości. Dać mu czas na przemyślenia czy odezwać się od razu? Czy dać sobie z nim spokój. Dodam, że moja Mama nie akceptowała i nie akceptuje go, przez co też bywało różnie. Ale naprawdę i ja i on czujemy, a przynajmniej czuliśmy, że to jest to. Nie wiem co robić. Jestem załamana. Żeby o tym nie myśleć, zajmuję się sprzątaniem pokoju, zbieram dokumenty do szkoły itd. byle nie myśleć tyle, ale nie da sie tak. Nie śpię, nie jem i nie moge przestać mysleć.  Wiem, że w złości nie powinno się zrywać, ale puściły mi nerwy i ze łzami w oczach z bolącym sercem to powiedziałam. Jego słowa nie były przyjemne, bo wierzy plotkom a nie własnej dziewczynie i nie ufa, co zabolało najgorzej.


I Ty go jeszcze kochasz? daj spokój, posłuchaj rad swojej mamy,jak widać ona miała rację,że go nie akceptowała.A on widocznie chciał dawno z Tobą zerwać i dlatego wymyślił takie bzdury, w dodatku powiedział  Ci ,że już widział się z kimś i jeszcze dalej Ciebie obrażał.Zapomnij o nim,on nie jest wart Twoich łez,znajdziesz sobie kogoś kto będzie Ciebie i kochał i szanował.:)

Nawet mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje
- Ezop -

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Zerwanie przez emocje

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018