Witam. Jesteśmy razem juz sporo czasu, ale dużo sie kłucimy nie obyło się bez zrywania prosiłam żeby wrócił ale twierdził że nie możemy sie dogadać a on już nie chce żebym przez niego płakała.Ja mu zarzucałam ze juz nie jest za mną jak kiedys i brakuje mi czułości a on ze go przytłaczam. teraz gdy wrócil powiedział że nie jest tak że mnie nie kocha ale po tych kłutniach nie potrafi powiedzieć mi że mnie kocha i potrzebuje czasu. Mnie boli to że zwątpił ze juz tak za mną nie jest co mam robić ciężko mi z tym
Podobne tematy
Czas, czas, dajcie sobie czas, to najlepsze lekarstwo, on leczy rany, uspokaja, emocje słabną, i jest wtedy szansa żeby się uspokoić i zobczyc czy tak naprawdę wam na sobie zależy, jeśli jesteście sobie pisani i macie być razem to kilka dni rozłąki braku rozmów, sprawi że wrócicie do siebie pełni radości i pozytywnej energii...
Ale to Twoje życie Twój wybór... pomyśl, być może moja rada też sie przyda ![]()
3 2010-03-20 15:37:58 Ostatnio edytowany przez Rybaba0 (2010-03-20 15:40:41)
dziekuje za odpowiedz tez mysle ze czas jest tu wazny ale czy mozna byc szczesliwym z kims kto po paru latach nie potrafi powiedziec ze Cie kocha... nie wiem moze jestem inna i mimo tego ze juz mnie wiele razy zranil dalej go kocham a jednak cos go chamuje zeby mi to powiedziec. Kiedys mialam to samo co on z innym facetem tez nie potrafilam wyznac mu milosci chociaz go wczesniej kochalam... a czemu nie potrafilam? bo przestalam go kochac przestalo mi juz tak zalezec a moze w ogole go nie kochalam boje sie ze moj obecny partner czuje to samo ale mysli ze moze uczucia jeszcze wroca.
Wrócił, a więc chce z tobą być, daj wam trochę czasu, poczekaj aż on zrobi pierwszy krok, może jeszcze nie jest gotowy na pełne pojednanie, być może powiedziałaś w trakcie kłótni coś co go bardzo zraniło i teraz musi ochłonąć, przetrawić to.
Jedni krzykiem wyrzucają z siebie złe emocje a inni duszą je w sobie i potrzebują więcej czasu żeby sobie z nimi poradzić.
blabla
Bycie z kimś(partnerstwo,małżeństwo) to ciągły kompromis.Z czasem bycia razem nie zawsze potrafią mężczyźni być tacy uczuciowi jak by kobiety pragnęły.Co wcale nie oznacza,że nie kocha.O wszystkim należy rozmawiać o oczekiwaniach.Większość panów nie wie czego partnerka od niego oczekuje,myśli jak mężczyzna i w jego przekonaniu jest,to prawidłowe.Dlatego należy rozmawiać,z tym,że spokojnie bez kłótni bez wypominania(to zaraz powoduje emocje i już po rozmowie a następna kłótnia już w drodze)Należy mówić o oczekiwaniach w związku i tak z jednej strony jak i z drugiej.
blabla
Bycie z kimś(partnerstwo,małżeństwo) to ciągły kompromis.Z czasem bycia razem nie zawsze potrafią mężczyźni być tacy uczuciowi jak by kobiety pragnęły.Co wcale nie oznacza,że nie kocha.O wszystkim należy rozmawiać o oczekiwaniach.Większość panów nie wie czego partnerka od niego oczekuje,myśli jak mężczyzna i w jego przekonaniu jest,to prawidłowe.Dlatego należy rozmawiać,z tym,że spokojnie bez kłótni bez wypominania(to zaraz powoduje emocje i już po rozmowie a następna kłótnia już w drodze)Należy mówić o oczekiwaniach w związku i tak z jednej strony jak i z drugiej.
podpisuję się pod tym ![]()
mam to samo często kłócimy się o to samo, potem jest spokój pare miesięcy i znów kłócimy się o to samo.
o co ? a o to że nagle wpada w wir wychodzenia do kolegów znajomych itp itd ........ przez to czuje się pominięta a nasz związek łatwy nie jest bo żyjemy na odległość. powoli tracę do tego siły i już mi się walczyć nie chce.
Rybko, o co sie tak kłócicie? może czas poznać przyczynę konfliktów?
a co jeśli zna się przyczynę kłótni ?? co jeśli ja chcę o tym rozmawiać a on nie ?? co jeśli ja chcę to jakoś poukładać idąc na kompromis a on nie wychodzi z inicjatywą tylko udaje że wszystko jest tak jak powinno być ??