O co mu chodzi? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 175 ]

Temat: O co mu chodzi?

Poznałam jakiś czas temu faceta. Poznaliśmy sie, bo bywał w mojej poprzedniej pracy. Ja do niego napisałam pierwsza. bo pytał znajomego o mój numer znajomego. Miedzy nami jest 13 lat różnicy, jest rozwiedziony, ma dziecko. Bardzo często miał jakieś ale, że jestem młoda i zostawię go dla innego, sztywna, że mogę mieć lepszego, mimo to się odzywał, a gdy nie odpisywałam prez 15 min był zły i uważał, że mi nie zależy, miał pretensje, że się nie angażuję, gdy pytałam czy się spotkamy, odpisywał, że nie wie, na spotkaniach było bardzo fajnie, gdy chciałam dać sobie spokój, stwierdził, że szybko się poddaję, bo o znajomość trzeba walczyć, a on musi czuć, że kobiecie zależy. Po którymś jego, że nie wie, woli być sam odpuściłam, mimo to on do mnie pisze, wysyła zdjęcia dziecka, pisze co u niego, pyta czy się z kimś spotyka, zaproponował spotkanie, ale wtedy nie mogłam, bo miałam urodziny koleżanki, uznał, że mi nie zalezy. On mi się podoba, ale jak rozumieć jego zachowanie i czy da  się coś stworzyć z tej znajomości? Lepiej się nie odzywać i czekać na jego ewentualny ruch czy może się odzywać, zeby wiedział, że mi na nim zalezy?

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: O co mu chodzi?
olga2018 napisał/a:

Poznałam jakiś czas temu faceta. Poznaliśmy sie, bo bywał w mojej poprzedniej pracy. Ja do niego napisałam pierwsza. bo pytał znajomego o mój numer znajomego. Miedzy nami jest 13 lat różnicy, jest rozwiedziony, ma dziecko. Bardzo często miał jakieś ale, że jestem młoda i zostawię go dla innego, sztywna, że mogę mieć lepszego, mimo to się odzywał, a gdy nie odpisywałam prez 15 min był zły i uważał, że mi nie zależy, miał pretensje, że się nie angażuję, gdy pytałam czy się spotkamy, odpisywał, że nie wie, na spotkaniach było bardzo fajnie, gdy chciałam dać sobie spokój, stwierdził, że szybko się poddaję, bo o znajomość trzeba walczyć, a on musi czuć, że kobiecie zależy. Po którymś jego, że nie wie, woli być sam odpuściłam, mimo to on do mnie pisze, wysyła zdjęcia dziecka, pisze co u niego, pyta czy się z kimś spotyka, zaproponował spotkanie, ale wtedy nie mogłam, bo miałam urodziny koleżanki, uznał, że mi nie zalezy. On mi się podoba, ale jak rozumieć jego zachowanie i czy da  się coś stworzyć z tej znajomości? Lepiej się nie odzywać i czekać na jego ewentualny ruch czy może się odzywać, zeby wiedział, że mi na nim zalezy?

Jego zachowanie to nic innego, jak irytująca, pozbawiona jakiejkolwiek finezji manipulacja.
Typowy toksyczny frustrat.

Zastanawiam się, co takiego on dawał Ci w Waszej relacji, że Ci na nim zależy ?

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

3 Ostatnio edytowany przez olga2018 (2018-04-11 14:30:15)

Odp: O co mu chodzi?
IsaBella77 napisał/a:

Zastanawiam się, co takiego on dawał Ci w Waszej relacji, że Ci na nim zależy ?

mogę powiedzieć, ze jestem nim bardzo zauroczona

a jaki jest cel takiej manipulacji? zabawa czy chce żebym robiła to co on chce? czyli nie zależy mu w ogóle na mnie?

Reklama

4

Odp: O co mu chodzi?

Tak jak pisała IsaBella - nie odzywać się. I dać sobie z nim spokój. On Ci każe o siebie zabiegać a sam gra rozwydrzonego księciunia. Kopa w zad i na księżyc z nim. Nic nie będzie z tej znajomości, chyba że chcesz tylko cierpieć. Niektóre kobiety lubią cierpieć, pytanie czy Ty też ? smile

5

Odp: O co mu chodzi?

Rozumiem.
Jednak na samym zauroczeniu trudno jest zbudować satysfakcjonującą relację.
Zwłaszcza, jeśli to zauroczenie jest w większym stopniu jednostronne.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.
Reklama

6 Ostatnio edytowany przez Makigigi (2018-04-11 14:39:15)

Odp: O co mu chodzi?
olga2018 napisał/a:
IsaBella77 napisał/a:

Zastanawiam się, co takiego on dawał Ci w Waszej relacji, że Ci na nim zależy ?

mogę powiedzieć, ze jestem nim bardzo zauroczona

a jaki jest cel takiej manipulacji? zabawa czy chce żebym robiła to co on chce? czyli nie zależy mu w ogóle na mnie?

Jemu zależy, żebyś była zaangażowana w tą relację, żebyś dużo emocji w nią wkładała, bo wtedy on będzie Cię miał pod całkowitą kontrolą. To na czym mu zależy to mieć władzę nad Tobą. Jesteś środkiem do celu a nie celem. Pasuje Ci to?
ps. Oczywiście on pilnuje, żeby się nie angażować, żebyś przypadkiem nie przejęła ani krzty kontroli nad sytuacją.

7

Odp: O co mu chodzi?
Makigigi napisał/a:
olga2018 napisał/a:
IsaBella77 napisał/a:

Zastanawiam się, co takiego on dawał Ci w Waszej relacji, że Ci na nim zależy ?

mogę powiedzieć, ze jestem nim bardzo zauroczona

a jaki jest cel takiej manipulacji? zabawa czy chce żebym robiła to co on chce? czyli nie zależy mu w ogóle na mnie?

Jemu zależy, żebyś była zaangażowana w tą relację, żebyś dużo emocji w nią wkładała, bo wtedy on będzie Cię miał pod całkowitą kontrolą. To na czym mu zależy to mieć władzę nad Tobą. Jesteś środkiem do celu a nie celem. Pasuje Ci to?
ps. Oczywiście on pilnuje, żeby się nie angażować, żebyś przypadkiem nie przejęła ani krzty kontroli nad sytuacją.

ale od 2 miesięcy nie proponuje żadnych spotkań, więc sądzę, że nie jest zainteresowany, gdyby chciał mną manipulować, to jednak powinien się chcieć spotkać żebym mogła się angażować.
Środkiem do jakiego celu jestem?

8 Ostatnio edytowany przez olga2018 (2018-04-11 14:54:09)

Odp: O co mu chodzi?
IsaBella77 napisał/a:

Rozumiem.
Jednak na samym zauroczeniu trudno jest zbudować satysfakcjonującą relację.
Zwłaszcza, jeśli to zauroczenie jest w większym stopniu jednostronne.

czyli uważasz, że on w ogóle nie jest zainteresowany? Miałam myśl, że może robi to celowo żeby mnie przetestować, urobić, ale z drugiej strony trwa to zbyt długo. Pisał mi, ze boi się zaufać, bo go zostawiła dziewczyna dla innego i zdradzała. Uważacie, że jeśli nie będę się odzywać, to on i tak będzie się odzywał?

9

Odp: O co mu chodzi?
olga2018 napisał/a:

ale od 2 miesięcy nie proponuje żadnych spotkań, więc sądzę, że nie jest zainteresowany, gdyby chciał mną manipulować, to jednak powinien się chcieć spotkać żebym mogła się angażować.
Środkiem do jakiego celu jestem?

Nieeee, coś Ty.
To tak nie działa.
Z takimi typami chodzi o to, żeby CAŁKOWITA inicjatywa wychodziła od potencjalnej ofiary.
Oni to robią podświadomie, ale jednak w późniejszych perypetiach chcą używać takiego zachowania jako argumentu -"przecież sama chciałaś", "przecież inicjatywa wyszła w całości od ciebie" ...

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

10 Ostatnio edytowany przez olga2018 (2018-04-11 15:01:59)

Odp: O co mu chodzi?

poprzednie spotkania proponował on, na początku znajomości to głownie on pisał pierwszy

11

Odp: O co mu chodzi?
olga2018 napisał/a:

poprzednie spotkania proponował on

I co z tego ?
Nic konkretnego za tym nie poszło, oprócz głupich wymówek, jego fochów durnowatych, niepoważnych zarzutów i pretensji z jego strony.
Raz jeszcze Ci powtarzam ... toksyczny manipulant, żadna kobieta nie stworzy z kimś takim satysfakcjonującego związku.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

12

Odp: O co mu chodzi?
IsaBella77 napisał/a:
olga2018 napisał/a:

poprzednie spotkania proponował on

I co z tego ?
Nic konkretnego za tym nie poszło, oprócz głupich wymówek, jego fochów durnowatych, niepoważnych zarzutów i pretensji z jego strony.
Raz jeszcze Ci powtarzam ... toksyczny manipulant, żadna kobieta nie stworzy z kimś takim satysfakcjonującego związku.

To prawda, ale chciałam wyjaśnić, może było też tak celowo, żebym się zaangażowała.
Ja nie chce proponować spotkań, bo nie jeżdżę samochodem

13

Odp: O co mu chodzi?

Autorko, dlaczego go tłumaczysz? To, że jakaś go zostawiła, czy zdradziła, nie upoważnia go do takich gierek i manipulacji.
Odnoszę wrażenie, że gdzieś już podobny (bardzo podobny) temat był.

Na tym właśnie polega problem z rajem. Nic tak nie przyciąga złego.
,,Na końcu tęczy''

14

Odp: O co mu chodzi?
evalougo napisał/a:

Autorko, dlaczego go tłumaczysz? To, że jakaś go zostawiła, czy zdradziła, nie upoważnia go do takich gierek i manipulacji.
Odnoszę wrażenie, że gdzieś już podobny (bardzo podobny) temat był.

nie tłumaczę jego tylko wyjaśniam sytuację, żeby ktoś kto ocenia wiedział jak najwięcej. Nie twierdzę, że daje mu to prawo czy coś, chciałam tylko poznac ocene innych, najbardziej facetów

15

Odp: O co mu chodzi?
olga2018 napisał/a:

nie tłumaczę jego tylko wyjaśniam sytuację, żeby ktoś kto ocenia wiedział jak najwięcej. Nie twierdzę, że daje mu to prawo czy coś, chciałam tylko poznac ocene innych, najbardziej facetów

Z tym akurat może być różnie na forum dla kobiet ...
Ale na pewno poznasz oceny innych dziewczyn / kobiet - które mają za sobą relacje z podobnymi partnerami.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

16

Odp: O co mu chodzi?
IsaBella77 napisał/a:
olga2018 napisał/a:

nie tłumaczę jego tylko wyjaśniam sytuację, żeby ktoś kto ocenia wiedział jak najwięcej. Nie twierdzę, że daje mu to prawo czy coś, chciałam tylko poznac ocene innych, najbardziej facetów

Z tym akurat może być różnie na forum dla kobiet ...
Ale na pewno poznasz oceny innych dziewczyn / kobiet - które mają za sobą relacje z podobnymi partnerami.

Taki punkt widzenia również mnie interesuje

17

Odp: O co mu chodzi?
olga2018 napisał/a:

stwierdził, że szybko się poddaję, bo o znajomość trzeba walczyć, a on musi czuć, że kobiecie zależy.

Tzn, że Ty powinnaś walczyć o niego? Nieźle się ustawil, przynajmniej próbował.
Śmieszą mnie takie teksty, bo moim zdaniem "walczyć" można o długoletni związek, gdy następuje kryzys, a obydwoje partnerzy chcą ratować, właśnie walczyć o to, żeby naprawić to, co sie zepsuło.
W przypadku nowych znajomości, powinno być pięknie, gdy ludzie poznają się, podobają się sobie, chcą spotykać się z sobą, bo dostrzegają nawzajem cechy, które im imponują, czują się z sobą dobrze, tęsknią za sobą itd. O co więc walczyć w tych okolicznościach?
Dziewczyny mają rację pisząc, że facet odgrywa rolę rozkapryszonego księciunia i stawia się w nadrzędnej roli zdobywanego obiektu. Zgadzam się z opinią, że próbuje Cię ustawiać, po prostu manipuluje Tobą. To nie jest zdrawa relacja, nie możesz płacić za jego złe doświadczenia z poprzednich związków.
Może tez zniechęciłaś go nie wykazując większej inicjatywy (brak samochodu nie powinien być przeszkodą), to jednak te wszystkie jego teksty, krytyka pod Twoim adresem, przyciąganie i odpychanie, nie rokują dobrze.

18 Ostatnio edytowany przez Makigigi (2018-04-11 16:54:50)

Odp: O co mu chodzi?

IsaBella i josz mają rację, podpisuję się pod ich postami. Niezależnie od motywów postępowania tego faceta, to nie może być tak, że Ty masz się starać, a on łaskawie pozwoli się zdobywać, o ile będzie miał taki kaprys. Uważaj, bo zaczynasz wchodzić w niebezpieczną narrację: on taki biedniutki, zraniony, rzuciła go kobieta, trzeba go zrozumieć i obchodzić się jak z jajem. To jest element manipulacji, a może jesteś na to podatna. To nie Twój problem, że on jest biedniutki/boi się zranienia/ma nawalone w głowie. Liczy się tylko to, czy on jest fair wobec Ciebie. A nie jest. Zakochanie nie pomaga w racjonalnej ocenie sytuacji, ale skoro tu pytasz o niego, to znaczy, że czujesz, że coś jest nie tak. Zaufaj temu.

19

Odp: O co mu chodzi?
olga2018 napisał/a:
evalougo napisał/a:

Autorko, dlaczego go tłumaczysz? To, że jakaś go zostawiła, czy zdradziła, nie upoważnia go do takich gierek i manipulacji.
Odnoszę wrażenie, że gdzieś już podobny (bardzo podobny) temat był.

nie tłumaczę jego tylko wyjaśniam sytuację, żeby ktoś kto ocenia wiedział jak najwięcej. Nie twierdzę, że daje mu to prawo czy coś, chciałam tylko poznac ocene innych, najbardziej facetów

Jesteś młoda. Nie szkoda ci życia na dupka?
Może ja jestem stary, ale za mojej młodości to mężczyzna zabiegał o kobietę. Wprawdzie kobieta nie była całkiem bezwolną w tym wszystkim, ale jak słyszę że po kilku spotkaniach, to ty masz za nim latać, myślę jak bardzo jeszcze kobieta może dać się poniżyć? Po cholerę ci ta znajomość? Po to żebyś za pajacem latała i na kolanach go prosiła o chwilę uwagi? Znajdź kogoś kto będzie o ciebie zabiegał, albo przynajmniej zaoferuje równorzędne partnerstwo. Uwierz mi- niewolnictwo jest przereklamowane. Szczególnie z punktu widzenia niewolnika.

20 Ostatnio edytowany przez olga2018 (2018-04-12 09:26:54)

Odp: O co mu chodzi?
josz napisał/a:
olga2018 napisał/a:

stwierdził, że szybko się poddaję, bo o znajomość trzeba walczyć, a on musi czuć, że kobiecie zależy.

Tzn, że Ty powinnaś walczyć o niego? Nieźle się ustawil, przynajmniej próbował.
Śmieszą mnie takie teksty, bo moim zdaniem "walczyć" można o długoletni związek, gdy następuje kryzys, a obydwoje partnerzy chcą ratować, właśnie walczyć o to, żeby naprawić to, co sie zepsuło.
W przypadku nowych znajomości, powinno być pięknie, gdy ludzie poznają się, podobają się sobie, chcą spotykać się z sobą, bo dostrzegają nawzajem cechy, które im imponują, czują się z sobą dobrze, tęsknią za sobą itd. O co więc walczyć w tych okolicznościach?
Dziewczyny mają rację pisząc, że facet odgrywa rolę rozkapryszonego księciunia i stawia się w nadrzędnej roli zdobywanego obiektu. Zgadzam się z opinią, że próbuje Cię ustawiać, po prostu manipuluje Tobą. To nie jest zdrawa relacja, nie możesz płacić za jego złe doświadczenia z poprzednich związków.
Może tez zniechęciłaś go nie wykazując większej inicjatywy (brak samochodu nie powinien być przeszkodą), to jednak te wszystkie jego teksty, krytyka pod Twoim adresem, przyciąganie i odpychanie, nie rokują dobrze.

To ja pierwsza do niego napisałam, pytałam czy chciałby się spotkać, gdy się widzieliśmy to on płacił i mnie zabierał, w ramach podziękowania wysłałam mu prezent. Sądziłam, że to świadczy, że jestem zainteresowana, zresztą powiedziałam, że podoba mi się. W jaki sposób miałabym bardziej pokazac? Jemu chodziło o zabieganie z mojej strony, że jesli on powie nie to mam nadal okazywac zainteresowanie, nawet to robiłam, żeby pokazać, że mi zależy, ale mimo to zawsze było za mało.

21

Odp: O co mu chodzi?
olga2018 napisał/a:
josz napisał/a:
olga2018 napisał/a:

stwierdził, że szybko się poddaję, bo o znajomość trzeba walczyć, a on musi czuć, że kobiecie zależy.

Tzn, że Ty powinnaś walczyć o niego? Nieźle się ustawil, przynajmniej próbował.
Śmieszą mnie takie teksty, bo moim zdaniem "walczyć" można o długoletni związek, gdy następuje kryzys, a obydwoje partnerzy chcą ratować, właśnie walczyć o to, żeby naprawić to, co sie zepsuło.
W przypadku nowych znajomości, powinno być pięknie, gdy ludzie poznają się, podobają się sobie, chcą spotykać się z sobą, bo dostrzegają nawzajem cechy, które im imponują, czują się z sobą dobrze, tęsknią za sobą itd. O co więc walczyć w tych okolicznościach?
Dziewczyny mają rację pisząc, że facet odgrywa rolę rozkapryszonego księciunia i stawia się w nadrzędnej roli zdobywanego obiektu. Zgadzam się z opinią, że próbuje Cię ustawiać, po prostu manipuluje Tobą. To nie jest zdrawa relacja, nie możesz płacić za jego złe doświadczenia z poprzednich związków.
Może tez zniechęciłaś go nie wykazując większej inicjatywy (brak samochodu nie powinien być przeszkodą), to jednak te wszystkie jego teksty, krytyka pod Twoim adresem, przyciąganie i odpychanie, nie rokują dobrze.

To ja pierwsza do niego napisałam, pytałam czy chciałby się spotkać, gdy się widzieliśmy to on płacił i mnie zabierał, w ramach podziękowania wysłałam mu prezent. Sądziłam, że to świadczy, że jestem zainteresowana, zresztą powiedziałam, że podoba mi się. W jaki sposób miałabym bardziej pokazac?

Mam wrażenie, że Ty chcesz o niego (tfu!) "walczyć". To znaczy, że chcesz na własnej skórze doświadczyć, jak bolesny będzie to związek hmm

22

Odp: O co mu chodzi?
Makigigi napisał/a:

Mam wrażenie, że Ty chcesz o niego (tfu!) "walczyć". To znaczy, że chcesz na własnej skórze doświadczyć, jak bolesny będzie to związek hmm

Mój kolega powiedział, że idę w to jak zaślepiony koń i to prawda, mówiąc szczerze zrobiłabym wszystko co chciałby żeby tylko był zadowolony. Nigdy czegoś takiego nie miałam

23

Odp: O co mu chodzi?
Makigigi napisał/a:
olga2018 napisał/a:
josz napisał/a:

Tzn, że Ty powinnaś walczyć o niego? Nieźle się ustawil, przynajmniej próbował.
Śmieszą mnie takie teksty, bo moim zdaniem "walczyć" można o długoletni związek, gdy następuje kryzys, a obydwoje partnerzy chcą ratować, właśnie walczyć o to, żeby naprawić to, co sie zepsuło.
W przypadku nowych znajomości, powinno być pięknie, gdy ludzie poznają się, podobają się sobie, chcą spotykać się z sobą, bo dostrzegają nawzajem cechy, które im imponują, czują się z sobą dobrze, tęsknią za sobą itd. O co więc walczyć w tych okolicznościach?
Dziewczyny mają rację pisząc, że facet odgrywa rolę rozkapryszonego księciunia i stawia się w nadrzędnej roli zdobywanego obiektu. Zgadzam się z opinią, że próbuje Cię ustawiać, po prostu manipuluje Tobą. To nie jest zdrawa relacja, nie możesz płacić za jego złe doświadczenia z poprzednich związków.
Może tez zniechęciłaś go nie wykazując większej inicjatywy (brak samochodu nie powinien być przeszkodą), to jednak te wszystkie jego teksty, krytyka pod Twoim adresem, przyciąganie i odpychanie, nie rokują dobrze.

To ja pierwsza do niego napisałam, pytałam czy chciałby się spotkać, gdy się widzieliśmy to on płacił i mnie zabierał, w ramach podziękowania wysłałam mu prezent. Sądziłam, że to świadczy, że jestem zainteresowana, zresztą powiedziałam, że podoba mi się. W jaki sposób miałabym bardziej pokazac?

Mam wrażenie, że Ty chcesz o niego (tfu!) "walczyć". To znaczy, że chcesz na własnej skórze doświadczyć, jak bolesny będzie to związek hmm

Najgorsze, że autorka chyba nie wie o tym, że „walka” , przejawiająca się znoszenie fochów tego faceta i przepraszanie za nie naręczami kwiatów, spowoduje, źe nie będzie on miał do niej żadnego szacunku.

24

Odp: O co mu chodzi?
summerka88 napisał/a:
Makigigi napisał/a:
olga2018 napisał/a:

To ja pierwsza do niego napisałam, pytałam czy chciałby się spotkać, gdy się widzieliśmy to on płacił i mnie zabierał, w ramach podziękowania wysłałam mu prezent. Sądziłam, że to świadczy, że jestem zainteresowana, zresztą powiedziałam, że podoba mi się. W jaki sposób miałabym bardziej pokazac?

Mam wrażenie, że Ty chcesz o niego (tfu!) "walczyć". To znaczy, że chcesz na własnej skórze doświadczyć, jak bolesny będzie to związek hmm

Najgorsze, że autorka chyba nie wie o tym, że „walka” , przejawiająca się znoszenie fochów tego faceta i przepraszanie za nie naręczami kwiatów, spowoduje, źe nie będzie on miał do niej żadnego szacunku.

gdy kiedyś coś napisałąm, zaraz było, że go nie rozumiem, a on po prostu tak ma i szuka u kobiety zrozumienia. ja go nie przepraszam, staram się tak postępować, żeby nie zrobic czegoś co mogłoby mu się nie spodobac. Wiem jestem głupia

25 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2018-04-12 10:28:48)

Odp: O co mu chodzi?
olga2018 napisał/a:
summerka88 napisał/a:
Makigigi napisał/a:

Mam wrażenie, że Ty chcesz o niego (tfu!) "walczyć". To znaczy, że chcesz na własnej skórze doświadczyć, jak bolesny będzie to związek hmm

Najgorsze, że autorka chyba nie wie o tym, że „walka” , przejawiająca się znoszenie fochów tego faceta i przepraszanie za nie naręczami kwiatów, spowoduje, źe nie będzie on miał do niej żadnego szacunku.

gdy kiedyś coś napisałąm, zaraz było, że go nie rozumiem, a on po prostu tak ma i szuka u kobiety zrozumienia. ja go nie przepraszam, staram się tak postępować, żeby nie zrobic czegoś co mogłoby mu się nie spodobac. Wiem jestem głupia

W mojej opinii nie jesteś głupia, ale głupio postępujesz w tej sprawie. Bo facet chyba szuka mamusi, która poświęci się dla dobra „dziecka”, aby ono czuło jej bezgraniczną miłość i pełne zrozumienie. Gdzie w tej relacji jest miejsce na ciebie i to, co dla ciebie ważne, skoro wymaga się od ciebie, abyś skupiała się na nim, zabiegała i myslała tylko o nim?

26

Odp: O co mu chodzi?

wczoraj mnie zaskoczył, bo napisał mi, że bardzo często jestem na fb, dziwne, że to w ogóle zauważył

27

Odp: O co mu chodzi?
summerka88 napisał/a:
olga2018 napisał/a:
summerka88 napisał/a:

Najgorsze, że autorka chyba nie wie o tym, że „walka” , przejawiająca się znoszenie fochów tego faceta i przepraszanie za nie naręczami kwiatów, spowoduje, źe nie będzie on miał do niej żadnego szacunku.

gdy kiedyś coś napisałąm, zaraz było, że go nie rozumiem, a on po prostu tak ma i szuka u kobiety zrozumienia. ja go nie przepraszam, staram się tak postępować, żeby nie zrobic czegoś co mogłoby mu się nie spodobac. Wiem jestem głupia

W mojej opinii nie jesteś głupia, ale głupio postępujesz w tej sprawie. Bo facet chyba szuka mamusi, która poświęci się dla dobra „dziecka”, aby ono czuło jej bezgraniczną miłość i pełne zrozumienie. Gdzie w tej relacji jest miejsce na ciebie i to, co dla ciebie ważne, skoro wymaga się od ciebie, abyś skupiała się na nim, zabiegała i myslała tylko o nim?

Wiem, że głupio, ale wystarczy, że on napisze zwłaszcza coś miłego, a ja już szczęsliwa, tylko gdy on miło napisze. Tak było wczoraj napisał o spotkaniu żebysmy mogli pogadać, wieczorem skomentyował, ze często widzi, że jestem online (zrozumiałam to tak, że go interesuje co robie, bo ja zwracam tez uwagę kiedy on jest dostępny), ma fb od 2 tygodni, napisałam dzisiaj rano żeby skończyć rozmowe z wczoraj, krótko odpisał i życzył mi miłego czwartku czyli nie chce już dzisiaj pisać

28 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2018-04-12 10:46:20)

Odp: O co mu chodzi?
olga2018 napisał/a:
summerka88 napisał/a:
olga2018 napisał/a:

gdy kiedyś coś napisałąm, zaraz było, że go nie rozumiem, a on po prostu tak ma i szuka u kobiety zrozumienia. ja go nie przepraszam, staram się tak postępować, żeby nie zrobic czegoś co mogłoby mu się nie spodobac. Wiem jestem głupia

W mojej opinii nie jesteś głupia, ale głupio postępujesz w tej sprawie. Bo facet chyba szuka mamusi, która poświęci się dla dobra „dziecka”, aby ono czuło jej bezgraniczną miłość i pełne zrozumienie. Gdzie w tej relacji jest miejsce na ciebie i to, co dla ciebie ważne, skoro wymaga się od ciebie, abyś skupiała się na nim, zabiegała i myslała tylko o nim?

Wiem, że głupio, ale wystarczy, że on napisze zwłaszcza coś miłego, a ja już szczęsliwa, tylko gdy on miło napisze. Tak było wczoraj napisał o spotkaniu żebysmy mogli pogadać, wieczorem skomentyował, ze często widzi, że jestem online (zrozumiałam to tak, że go interesuje co robie, bo ja zwracam tez uwagę kiedy on jest dostępny), ma fb od 2 tygodni, napisałam dzisiaj rano żeby skończyć rozmowe z wczoraj, krótko odpisał i życzył mi miłego czwartku czyli nie chce już dzisiaj pisać

Jedno, co mi przychodzi w tej sytuacji do głowy to, że LUBISZ sytuacje, w których twoje samopoczucie zależy o tego, jak inni ciebie traktują. Taki rodzaj tresury. Od czasu do czasu ktoś ci rzuci odrobinę ciepła a tobie to wystarcza. Skoro tak jest, to problem masz ty a nie on. On tylko wybrał dziewczynę, która dobrze czuje się w podległej zależności.

29

Odp: O co mu chodzi?
summerka88 napisał/a:
olga2018 napisał/a:
summerka88 napisał/a:

W mojej opinii nie jesteś głupia, ale głupio postępujesz w tej sprawie. Bo facet chyba szuka mamusi, która poświęci się dla dobra „dziecka”, aby ono czuło jej bezgraniczną miłość i pełne zrozumienie. Gdzie w tej relacji jest miejsce na ciebie i to, co dla ciebie ważne, skoro wymaga się od ciebie, abyś skupiała się na nim, zabiegała i myslała tylko o nim?

Wiem, że głupio, ale wystarczy, że on napisze zwłaszcza coś miłego, a ja już szczęsliwa, tylko gdy on miło napisze. Tak było wczoraj napisał o spotkaniu żebysmy mogli pogadać, wieczorem skomentyował, ze często widzi, że jestem online (zrozumiałam to tak, że go interesuje co robie, bo ja zwracam tez uwagę kiedy on jest dostępny), ma fb od 2 tygodni, napisałam dzisiaj rano żeby skończyć rozmowe z wczoraj, krótko odpisał i życzył mi miłego czwartku czyli nie chce już dzisiaj pisać

Jedno, co mi przychodzi w tej sytuacji do głowy to, że LUBISZ sytuacje, w których twoje samopoczucie zależy o tego, jak inni ciebie traktują. Taki rodzaj tresury. Od czasu do czasu ktoś ci rzuci odrobinę ciepła a tobie to wystarcza. Skoro tak jest, to problem masz ty a nie on. On tylko wybrał dziewczynę, która dobrze czuje się w podległej zależności.

sama nie wiem czy to lubię czy to chodzi o niego, że jestem tak zauroczona, ale nie wiem do  czego to prowadzi w naszej relacji

30

Odp: O co mu chodzi?

Jak to do czego to prowadzi w Waszej relacji ?
Do całkowitego podporządkowania Ciebie jego fochom, humorom i pretensjom.
Tresura ma doprowadzić do tego, że on będzie bezapelacyjnym panem, a Ty bezapelacyjnym psem.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

31

Odp: O co mu chodzi?
IsaBella77 napisał/a:

Jak to do czego to prowadzi w Waszej relacji ?
Do całkowitego podporządkowania Ciebie jego fochom, humorom i pretensjom.
Tresura ma doprowadzić do tego, że on będzie bezapelacyjnym panem, a Ty bezapelacyjnym psem.

trochę to niepotrzebne, ja mam taki nawyk z domu żeby ustępować innym i robić to co innych zadowoli, nawet własnym kosztem, więc ta jego tresura jest zbędna, gdy jestem z kimś na kim mi zależy ( a na nikim mi nie zalezało tak jak na nim) to robię wszystko, aby ta osoba była zadowolona

32

Odp: O co mu chodzi?

To nie ma znaczenia, czy jest to potrzebne, czy nie.
Toksycy tak działają, jest to u nich podświadome i schematyczne.
To nie jest rozmyślne postępowanie. Nie łudź się, że on się zastanawia - bynajmniej nie. Jedzie na autopilocie.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

33 Ostatnio edytowany przez Makigigi (2018-04-12 11:29:54)

Odp: O co mu chodzi?
IsaBella77 napisał/a:

To nie ma znaczenia, czy jest to potrzebne, czy nie.
Toksycy tak działają, jest to u nich podświadome i schematyczne.
To nie jest rozmyślne postępowanie. Nie łudź się, że on się zastanawia - bynajmniej nie. Jedzie na autopilocie.

Dokładnie tak jest.
Tylko że Olga zalicza się do tych osób, które zakochane kompletnie wyłączają rozsądek.
Olga, życzę Ci, żeby czas stracony na tą relację liczył się w miesiącach a nie w latach. Bo to więcej niż pewne, że z tej mąki chleba nie będzie. Pytanie tylko, jak bardzo on będzie musiał Cię skrzywdzić, żebyś przejrzała na oczy.

34

Odp: O co mu chodzi?
olga2018 napisał/a:
summerka88 napisał/a:
olga2018 napisał/a:

Wiem, że głupio, ale wystarczy, że on napisze zwłaszcza coś miłego, a ja już szczęsliwa, tylko gdy on miło napisze. Tak było wczoraj napisał o spotkaniu żebysmy mogli pogadać, wieczorem skomentyował, ze często widzi, że jestem online (zrozumiałam to tak, że go interesuje co robie, bo ja zwracam tez uwagę kiedy on jest dostępny), ma fb od 2 tygodni, napisałam dzisiaj rano żeby skończyć rozmowe z wczoraj, krótko odpisał i życzył mi miłego czwartku czyli nie chce już dzisiaj pisać

Jedno, co mi przychodzi w tej sytuacji do głowy to, że LUBISZ sytuacje, w których twoje samopoczucie zależy o tego, jak inni ciebie traktują. Taki rodzaj tresury. Od czasu do czasu ktoś ci rzuci odrobinę ciepła a tobie to wystarcza. Skoro tak jest, to problem masz ty a nie on. On tylko wybrał dziewczynę, która dobrze czuje się w podległej zależności.

sama nie wiem czy to lubię czy to chodzi o niego, że jestem tak zauroczona, ale nie wiem do  czego to prowadzi w naszej relacji


Prowadzi do tego, żebyś stała się podnóżkiem, którego jedyne wymagania będą polegały na tym, żeby jaśnie pan zbyt brutalnie nie opierał swoich nóg.

Awww, jakie to smutne, że te wszystkie toksyczne relacje są tak do bólu schematyczne i oczywiste, ale nie da się tego wytłumaczyć w taki sposób, żeby kobieta przestała w to brnąć ;(

35

Odp: O co mu chodzi?
olga2018 napisał/a:

trochę to niepotrzebne, ja mam taki nawyk z domu żeby ustępować innym i robić to co innych zadowoli, nawet własnym kosztem, więc ta jego tresura jest zbędna, gdy jestem z kimś na kim mi zależy ( a na nikim mi nie zalezało tak jak na nim) to robię wszystko, aby ta osoba była zadowolona

To jakiej porady szukasz na forum? Jak go zadowolić?

36

Odp: O co mu chodzi?
Summerka napisał/a:
olga2018 napisał/a:

trochę to niepotrzebne, ja mam taki nawyk z domu żeby ustępować innym i robić to co innych zadowoli, nawet własnym kosztem, więc ta jego tresura jest zbędna, gdy jestem z kimś na kim mi zależy ( a na nikim mi nie zalezało tak jak na nim) to robię wszystko, aby ta osoba była zadowolona

To jakiej porady szukasz na forum? Jak go zadowolić?

W pierwszym poście opisałam sytuację, prosiłam o interpretację jego zachowania

37

Odp: O co mu chodzi?

Zastanawia mnie bardzo ten jego tekst o tym, że często widzi mnie dostępną, nie wiem czemu to zauważył

38

Odp: O co mu chodzi?
olga2018 napisał/a:

Zastanawia mnie bardzo ten jego tekst o tym, że często widzi mnie dostępną, nie wiem czemu to zauważył

Może obawia się, że z innymi piszesz, bo w jakiś pokręcony sposób mu na Tobie "zależy".
Takim zachowaniem on chce Ciebie od siebie uzależnić, pokazać, ze to on rozdaje karty, żeby uniknąć, że to Ty go zostawisz

Posty [ 1 do 38 z 175 ]

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018