Masoneria - o co w niej chodzi ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Masoneria - o co w niej chodzi ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Masoneria - o co w niej chodzi ?

Historia masonerii pełna jest legend, mitów i sekretów. Książka Dana Browna "Zaginiony symbol" ożywiła ponownie zainteresowanie mediów tematyką masonerii. W Polsce największym autorytetem w sprawach masonerii cieszy się Wojciech Giełżyński, który w swojej książce " Wschód  Wielkiego Wschodu" zawarł nawet we wstępie krótki kurs historii masoństwa.

O co chodzi w masonerii ?  Masoneria to swoisty ponadnarodowy, częściowo tajny nurt wyznający pewne przekonania metafizyczne oraz dążący do zmiany człowieka oraz społeczeństwa wg. zasad uznawanych przez masonów za ważne. Masoni dążą do w skrócie do naprawy świata oraz moralnego , intelektualnego i społecznego doskonalenia ludzkości.  Fundamentalne są w masonerii takie zasady jak : tolerancja, wzajemne poszanowanie, absolutna wolność myślenia. Większość wolnomularzy wierzy w istnienie Wielkiego Budowniczego,. Cała metafizyka zostaje odrzucona przez to uosobienie  ?Architekta", który dzierży kompas, poziomicę, ekierkę, młot, wszystkie te narzędzia pracy i przyrządy pomiarowe. W porządku moralnym jest on sprawiedliwością.

Słynna maksyma masońska brzmi " wszyscy wolni ludzie są braćmi", które jest spadkobierca ideałów Wielkiej Rewolucji Francuskiej i hasła Wolność-Równość-Braterstwo.

Dzieje masonerii pełne są tajemniczej symboliki i dziwnych rytuałów.  Warto jednak podkreślić ,że to wolność świadomej jednostki zawsze była w centrum zainteresowania tej grupy. Częściowo więc ideały masonerii zostały zrealizowane : mamy wolny rynek, mamy Unię Europejską, prawa człowieka są coraz rzadziej łamane itd.

Jakie są Wsze odczucia związane z tematem masonerii ? Czy nie jest tak, że jakaś taka panika związana z tym ruchem jest tylko efektem nagonki medialnej i pojawiających się co chwila książek w stylu pozycji Dana Browna ? Czy masoneria może być jeszcze w jakikolwiek sposób groźna dla naszego kraju czy innych państw ? Czy jest o tylko Waszym zdaniem zarośnięty legendami i symbolami niegroźny zupełnie i nic nie znaczący ruch hobbystów wink?

To co, inni robią, myślą, czują i piszą, jest bezcennym przewodnikiem w zrozumieniu tego kim jesteśmy i dokąd zmierzamy...
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Masoneria - o co w niej chodzi ?

Wolnomularstwo... Ciekawy temat wink
Nie jestem ani znawczynia, ani pasjonatka tematu. Po raz pierwszy zetknelam sie i z pojeciem i niejakim opisem tej organizacji (pozwole sobie tak okreslac masonerie) w trakcie lektury Wojny i pokoju. Co prawda potraktowalam to z usmiechem, bo mimo calej sympatii do Pierra Biezuchowa, on sam jako zakonspirowany mason wydawal mi sie nieco groteskowy. Ale to tak na boku wink
W literaturze angielskiej chyba najczesciej jest poruszany ten temat, zwlaszcza nawiazanie do rozokrzyzowcow. W literaturze innych krajow raczej nie wspominalo sie o nich, teraz rzeczywiscie pisarze typu D. Browna w poszukiwaniu sensacji nawiazuja do tajnych i niezrozumialych dla ogolu organizacji, Szczerze mowiac przeczytalam tylko Anioly i demony jego autorstwa ale naczytalam sie mase wypowiedzi i opinii na temat pozostalych. Raczej nie interesuje mnie sensacja literacka przeniesiona na grunt dnia codziennego.
Przedstawilas pokrotce zasady... faktycznie pokrotce. Z tego co sama sie zdolalam doczytac to te zasady, ktorymi oficjalnie sie kieruja, nie sa zasadami, w takim znaczeniu w jakim my je rozumiemy. Czyli rownosc, wolnosc i braterstwo - te slowa nabieraja innego znaczenia jesli wezmie sie pod uwage gnoze, jako podstawe masonerii. Trudno mowic o rownosci, wolnosci i braterstwie, jesli cialo traktowane jest jako wiezienie dla duszy - chyba ze, mowimy tylko o duszy. Ale nawet wtedy zastanawialabym sie nad tymi zasadami, bo przeciez wg gnostykow dusza duszy tez nie rowna. Podziwiam ich za to skupienie sie na rozwoju duchowym czlowieka, na nieustannym samodoskonaleniu. I tu sprzeczalabym sie z Toba, bo im nie chodzi o zmiane czlowieka, dla nich znaczenie ma dusza ale dusza pojmowana jako samoswiadomosc, intelekt, jako byt zwiazany z niedoskonalym i niegodnym uwagi cialem.
Czy Unia Europejska, ochrona praw czlowieka jest efektem dzialalnosci Masonow? Nie wiem i nie wnikam - mam i za mala wiedze (wrecz zerowa) i nie ma to dla mnie szczegolnego znaczenia.
Po za tym sama ta organizacja - tak scisle tajna, wymagajaca pokonania tylu stopni wtajemniczenia. Te enigmatyczne obrzedy, ceremonie. To wszystko budzilo, budzi i bedzie budzic podejrzenia, zmuszac do snucia teorii spiskowych. Zazwyczaj to, co jawne, przejrzyste, nie budzi podejrzen - nie musi zachwycac ani budzic zaufania ale wlasnie przez swoja jawnosc jest bardziej zrozumiale i przyswajalne dla przecietnych ludzi.
Inna sprawa to wzajemny stosunek Kosciola jako Instytucji i Masonow. Nigdy nie uwierze, ze Kosciol odstapi od potepiania Masonerii. Przeciez oni odrzucaja prawdy objawione, czyli m.in. Boga. Sami wierza w Sile Tworcza - Wielkiego Architekta, ale nie traktuja go jako Boga w religijnym tego slowa znaczeniu. To jednak temat rzeka smile
Pytasz czy to medialna nagonka wzbudza panike i niechec do Masonow. Wedlug mnie nie. Polska rzeczywistosc ma katolicki charakter i na tej podstawie odrzuca wszelkie proby zrozumienia tego poteznego przeciez nurtu. Te sensacyjne w swojej tresci ksiazki ozywiaja tylko cos co juz istnieje - Polska jest krajem katolickim i mason ma znaczenie pejoratywne. Sama spotkalam sie z uzyciem slowa mason, jako obelgi.
Chetnie bym jeszcze podyskutowala na ten temat - wiem, ze uzylam wielu slow a czy rownie tyle w nich tresci? Ale to wynika raczej z mojej niewiedzy i niepewnosci.
Mysle, ze jesli zechcesz kontynuowac to moze wspolnie dojdziemy do konkretniejszych wnioskow? A moze do niczego? Ale przynajmniej porozmawiamy smile
Pozdrawiam

3

Odp: Masoneria - o co w niej chodzi ?

Masoneria to temat dość fascynujący , dlatego chętnie porozmawiam. Aczkolwiek moja wiedza, także nie jest duża smile Co do tego ,że ich celem "jest dusza" zabrzmiało to ciut niepokojąco wink Ja spotkałam się raczej z opracowaniami na temat masonerii w których chodzi dość wyraźnie o życie doczesne jednostki i rozwój ruchu masońskiego tu na ziemi. Wracając do duszy nasuwa mi się tylko i wyłącznie skojarzenie z tzw. braterskim ?przekazywaniem ognia" i w tym kontekście słowa które czytamy na stronach tego ruchu :
"Podobnie jak my żyjemy myślami osób, z którymi rozmawiamy i których dzieła czytamy, tak nasi uczniowie i czytelnicy żyją ogniem naszych dzieł. Nasz związek z innymi ludźmi sprawia, że śmierć nie jest kresem naszego istnienia. ?Jak początkowo istniałeś tylko w świadomości innych, tak i na koniec znów istniejesz tylko w ich świadomości"" wydają się wpisywać w to o czym piszesz, że ma dla nich znaczenie świadomość / dusza przejawiająca się w tym co zostaje " Najszczęśliwszy los wyciągnął autor, który, w starości, powiedzieć może, że wszystko, co było w nim z życiotwórczych, umacniających, budujących, oświecających myśli i uczuć, żyje dalej w jego pismach  i że on sam jest tylko szarym popiołem, podczas gdy ogień ocalony został i poniesiony dalej " Czy o tym kontekście właśnie myślałaś ?

To co, inni robią, myślą, czują i piszą, jest bezcennym przewodnikiem w zrozumieniu tego kim jesteśmy i dokąd zmierzamy...

4

Odp: Masoneria - o co w niej chodzi ?

Hej smile
Nie obawiaj sie, nie mam najmniejszego zamiaru wciagac Cie w pseudointelektualne dyskusje o nie lub istnieniu duszy big_smile Uwazam, ze to kwestia wiary i indywidualnych zapatrywan - to nawet nie topik na ten temat. Zainteresowal mnie to (masoneria), bo niegdys poszukiwalam odpowiedzi na pytanie - jesli nie dusza w religijnym tego slowa znaczeniu, to CO? I w ten sposob otarlam sie m.in. o masonerie. Z tym, ze wiadomosci o masonach czerpalam raczej z literatury pieknej a nie religijnej czy filozoficznej. Tam wlasnie znalazlam nawiazanie do gnozy, rozokrzyzowcow, templariuszy, alchemikow. Zaznaczam, ze byla to lit. angielska (XVIII - XIX wiek) i byly to raczej watki literackie a nie naukowe. Z tym, ze pozniej staralam sie zweryfikowac te wiedze ze zrodlami naukowymi - czesciowo sie udalo ale potem dalam sobie spokoj, bo to bylo taaaaakie uczone, ze sie zniechecilam.
W kazdym razie moge sie zgodzic z tym co napisalas, bo nawet jesli celem ich poszukiwan bylo doskonalenie duszy, to odbywalo sie to i odbywa poprzez zglebianie wszelkiego rodzaju nauk. Mysle, ze moja wiedza o nich oparta jest raczej na poczatkowej fazie ich dzialalnosci - bardziej duchowej, a Twoja na pozniejszej, kiedy to opierajac sie na zdobytej przez kilka wiekow wiedzy, mogli powoli ja i rozpowszechniac i wprowadzac w zycie. Tak mi sie wydaje... Jesli plote, to wybacz i wyprowadz mnie z bledu.
Mysle, ze to temat rzeka - wieczna walka z Kosciolem Katolickim hamujacym, postep techniczny, naukowy... Nie uwazasz, ze Kosciol mial w pewnym stopniu racje? Czy postep techniczny nie jest szybszy od rozwoju intelektualnego, od zdolnosci pojmowania przecietnego szaraka? Czy nasza mentalnosc dorownuje wiedzy? Czesto nawet wyksztalceni ludzie w pewnych sytuacjach wykazuja mentalnosc jaskiniowca - tak jakby rzeczywistosc ich przerastala. Przeciez wystarczy rozejrzec sie uwaznie nawet w swoim otoczeniu. Dlaczego organizacje chroniace Prawa Czlowieka istnieja? Dlaczego maja jeszcze TYLE do zrobienia? Mysle, ze to wlasnie odpowiedz. Jestem okropna, wciaz pytam i pytam jak dziecko.
Jeszcze raz zapewniam, ze chcialabym luzno porozmawiac i wymienic sie bodaj czescia tego co wiemy (a ze niewiele... big_smile )
Czy znasz jakies ksiazki o tej tematyce? Ale napisane raczej popularnonauokwym jezykiem a nie z jakies fachowe opracowania naszpikowane tajemniczym zargonem. Chetnie poczytam.
I wroce jak bumerang do duszy wink
Nie masz w sobie odrobiny megalomanii i nie myslisz, ze jednak szkoda by bylo, gdybysmy tak omnias moriar? To co napisalas, o tym autorze to prawda - ogien ocalony zostal. Jego dokonania, mysli, zapal, wszystko to co w nim najlepsze mogl przekazac i przekazal potomnym. Ale mnie chodzi raczej o szerszy aspekt. O takie wlasnie przekazywanie wiedzy, przezyc, przemyslen, wrazen - poprzez jakas forme energii. Przeciez proces myslowy jest forma energii a efekt - mysl? czym jest?
I tu wlasnie tkwi moj problem - zamiast skupic sie na masonerii, rozgladam sie za innymi zagadnieniami.

5

Odp: Masoneria - o co w niej chodzi ?

W Warszawie jest kilka lóż masońskich, ale nigdzie nie znalazłem w internecie ich adresów.

    Gdzie one się dokładnie mieszczą?

    wlnp.pl/site/?page=polskie-loze

    Loża Matka „Kopernik”
    Loża nr 2 „Walerian Łukasiński” – Warszawa
    Loża nr 4 „La France” – Warszawa
    Loża nr 7 „Pod Szczęśliwą Gwiazdą” – Warszawa
    Loża nr 8 "Iwan Łuckiewicz" - Warszawa
    Loża nr 12 "PI" - Warszawa

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Masoneria - o co w niej chodzi ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018