Witam...
Jestem tu "nowa" ale liczę na szczerą pomoc z waszej strony, drogi kobitki ![]()
Mam problem....hmmm od czego by tu zaczac? Może po prostu przejdę do rzeczy. Jakiś miesiąc temu poznałam faceta (33 lata, ja mam 25). Jest przystojny, pociaga mnie. On również twierdzi, żę mu się podobam, zresztą to on sam zabiegał o spotkanie. Podczas pierwszego spotkania nie doszło do zbliżenia ale podczas pieszczot widziałam, że nie miał problemów z erekcja ale przy nastepnym spotkaniu.... ups... coś poszło nie tak. Ale pomyślałam, że może się stresowal i przymknęłam na to oko. No i doszło do trzeciego spotkania i dopóki piesciłam go to wszystko grało ale gdy miało dojśc do najważniejszego to po prostu opadł... jakbym z balonika sposciła powietrze...:( Najgorsze jest to, że niigdy mi sie nic takiego nie przytrafiło.Nie jestem garcbata, ani zezowata - wydaje mi sie ze wszystko ze mna ok. Nigdy żaden facet nie narzekał a tu taki psikus.... Czy ze mna cos jest nie tak? Czy jest mozliwe ze po prostu nie dopasowalismy sie w lozku? Czy mozna zrobic cos zeby zmieniac ta sytuacje?
Proszę piszcie czy miałyscie podobne sytuacje? Jakies pomysły na rozwiazanie ?
z gory dziekuje
papapa ![]()
Podobne tematy
A w ogóle rozmawiałaś z nim? Pytałaś się go, czy denerwuje się? Może boi się, że nie zaspokoi młodej (młodszej od niego) kobiety?
Ja miałam dwa razy taką sytuację, ale mój chłopak miał po prostu gorsze dni, był zmęczony. Przede wszystkim nie powinnaś dac mu odczuc, że Cię to w jakiś sposób irytuje. Dla faceta jego "predyspozycje" (że tak to ujme) są ważne.To ma świadczyc o ich męskości. Takie sytuacje się zdarzają i może to wynika z tego, że chce przed Tobą dobrze wypaśc i się zwyczajnie stresuje. Porozmawiaj z nim delikatnie, powiedz mu, że bardzo go pociągasz i te incydenty nie mają wpływu na to co się między Wami rozwija. Życzę powodzenia:)
Przede wszystkim nie szukaj winy w sobie, to bardzo ważne. Po drugie absolutnie nie możesz facetowi dać odczuć, że się przejmujesz. Jeśli zdarzyło się to już nie po raz pierwszy to przypuszczalnie u niego stres będzie coraz większy i może być jeszcze gorzej. On może popaść w tak niską samoocenę, że z lęku przed kolejnym takim niewypałem zupełnie się zablokuje. Przeważnie to siedzi gdzieś w głowie, czasem jednak przyczyna jest głębsza, może być objawem choroby (cukrzyca, niewydolność krążenia). Mężczyźni lekarza w tych kwestiach boją się jak ognia, ale czasem taka wizyta okazuje się zbawienna. Jeśli nic się nie zmieni może powinnaś delikatnie zasugerować mu takie rozwiązanie.
Z tego co opisujesz partner ma wzwód prawidłowy a więc problem tkwi w psychice partnera.Należy szczerze porozmawiać,ze zrozumieniem i spokojnie bez aluzji i uwag.Spróbuj kochać się z rana kiedy partner jest wypoczęty.Możecie też spróbować zastosować "wspomaganie"Są dostępne różne środki na i bez recepty(nie polecam z niewiadomego pochodzenia,z drugiej ręki)Czasem jest potrzeba złamania takiej bariery psychicznej kiedy partner uwierzy w siebie a wówczas nie będzie problemów.(Dostępne bez recepty:INTIM-X czy Libido Forte)
Miałam kiedyś taki problem z moim byłym. Dopóki trwała gra wstępna wydawał się gotowy, ale jak miało dojść co do czego, on nie mógł... Przyczyna jest raczej psychiczna, ale w każdym przypadku jest inaczej. Na pewno nie może odczuć, że Cię to stresuje, bo i on zacznie stresować się coraz bardziej. Ja poradziłam sobie podstępem - tłumaczyłam, że to na pewno z powodu zmęczenia, osłabienia organizmu etc i do śniadanka dawałam codziennie tabletkę na wzmocnienie, a tak naprawdę podawałam mu falumax, który faktycznie jest na odporność, ale też na potencję
Żeby nie miał żadnych "ale" sama też brałam tabletkę, tyle że witamin
Po kilkunastu dniach problemy zaczęły się zmniejszać ![]()
Musze przyznac, ze maz kiedys tez bral falumax. Na szczescie maz bardzo szybko sam zadzialal, wiec ja nie musialam w to interweniowac. Zaszkoczyl mnie wtedy bardzo pozytywnie, bo sam poszedl do apteki i kupil sobie ten preparat i z tego co pamietam, to mowi, ze sobie kupil witaminki na wzmocnienie odpornosci
Ale ja potrafie czytac i szybko znalazlam informacje, ze jest to rowniez srodek stosowany na poprawe sprawnosci seksulanej
Wazne,ze teraz juz nie mamy takich problemow ![]()
zgadzam się z dziewczynami, że problem na pewno leży w głowie. u mężczyzn często pojawia się takie błędne koło - raz zdarzy im się problem ze wzwodem, więc potem stresują się, że znowu się to stanie i, przez to stresowanie, rzeczywiście się dzieje. przede wszystkim - bądź wyrozumiała. jeśli coś takiego się zdarzy - przytul go, uśmiechnij się i postaraj się rozładować sytuację. on musi zobaczyć, że Ty masz do tego dystans i nie traktujesz tego jak jakiegoś upośledzenia, wtedy sam nabierze dystansu. a jeśli problem będzie się powtarzał - trudno - trzeba będzie iść do lekarza i tyle. wspieraj go, powiedz, że będziesz przy nim cały czas - ważne żeby czuł się bezpiecznie. a w nabraniu dystansu na pewno pomoże seria rysunków Marka Raczkowskiego - a propos problemów erekcyjnych
http://pokazywarka.pl/nkez1v/ http://pokazywarka.pl/fkapaw/ http://pokazywarka.pl/heur2k/
Troche mnie pocieszylyscie, bo i u nas zaczyna pojawiac się juz nie sporadycznie ten problem
Powiedzcie mi jak teraz przekonac go do wziecia leku? Fretka widzę, ze miala fajny pomysl, ciekawe tylko czy u mnie on zadziała. Faceci w tym temacie są delikatni
Witam...
Jestem tu "nowa" ale liczę na szczerą pomoc z waszej strony, drogi kobitki
Mam problem....hmmm od czego by tu zaczac? Może po prostu przejdę do rzeczy. Jakiś miesiąc temu poznałam faceta (33 lata, ja mam 25). Jest przystojny, pociaga mnie. On również twierdzi, żę mu się podobam, zresztą to on sam zabiegał o spotkanie. Podczas pierwszego spotkania nie doszło do zbliżenia ale podczas pieszczot widziałam, że nie miał problemów z erekcja ale przy nastepnym spotkaniu.... ups... coś poszło nie tak. Ale pomyślałam, że może się stresowal i przymknęłam na to oko. No i doszło do trzeciego spotkania i dopóki piesciłam go to wszystko grało ale gdy miało dojśc do najważniejszego to po prostu opadł... jakbym z balonika sposciła powietrze...:( Najgorsze jest to, że niigdy mi sie nic takiego nie przytrafiło.Nie jestem garcbata, ani zezowata - wydaje mi sie ze wszystko ze mna ok. Nigdy żaden facet nie narzekał a tu taki psikus.... Czy ze mna cos jest nie tak? Czy jest mozliwe ze po prostu nie dopasowalismy sie w lozku? Czy mozna zrobic cos zeby zmieniac ta sytuacje?
Proszę piszcie czy miałyscie podobne sytuacje? Jakies pomysły na rozwiazanie ?
z gory dziekuje
papapa
Zdecydowanie z toba jest wszystko w porzadku, mysle ze z nim tez...pieszczoty pieszczotami - sa przyjemne i tyle. seks to juz zobowiazanie, to tez ryzyko niechcianej ciazy, obawa ze sie nie sprawdzi jako kochanek, moze brakuje mu doswiadczenia. Erekcja to 95% mozg, a 5 % cialo...wiec nie przejmuj sie, gosc jest wrazliwy i tyle, to minie gdy sie przyzwyczai, gdy zrozumie, ze moze na tobie polegac, ze moze miec do ciebie zaufanie.
Jesli problem nie zniknie wowczas proponuje wybrac sie z nim do seksuologa, porozmawiajcie, wszystko sie wyjasni i problem zniknie. takie rzeczy sie zdarzaja ![]()
Są w aptece takie tabletki na erekcje które bierze się godzinę przed.