netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Bardzo poważny problem w związku

11 odpowiedzi1 711 wyświetleńzałożony przez dandan, 21.03.2018

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Bardzo poważny problem w związku

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Bardzo poważny problem w związku

Cześć.

Nie wiem co skłoniło mnie, żeby rejestrować się na forum dla kobiet, ale może tutaj znajdę odpowiedź na moje pytanie.
Jestem z moją dziewczyną w związku od 2 lat, na początku wszystko było super ładnie i kolorowo to wiadomo, nie będę się rozpisywał. Niestety od jakiegoś czasu jest ŹLE. Żeby nie przedłużać od razu napiszę o co mi chodzi.
Moja dziewczyna jest bardzo zimna, co mi najbardziej przeszkadza to to, że nie interesuje się mną, moim życiem. Kiedy coś ważnego dzieje się w moim życiu nawet nie potrafi spytać o efekty ani nawet wspomnieć o temacie. Nie odbiera telefonów, nie odpisuje, niestety miłej wiadomości na dzień dobry nie widziałem chyba ani razu. Ona to wszystko uważa za normalne bo "nie ma zasięgu" albo ma "rozładowany telefon". W ogóle nie czuję od niej żadnych uczuć, ani zainteresowania moją osobą. Ja staram się pisać miłe wiadomości, dzwonię po kilkadziesiąt razy, staram się, ale gdy to wszystko na nic po prostu nie mam ochoty nic więcej robić kiedy ona nie odwzajemnia żadnej z tych rzeczy... wtedy zaczynają się zarzuty jaki to ja nie jestem zły. Kiedy ona tak naprawdę nie zauważa moich starań ani wszystkiego co robię. Za każdy razem musi mieć rację, ale to nie tak jak typowa kobieta, po prostu ja jej daję realne argumenty, a ona potrafi odpowiedzieć jakąś głupotą i nagle stwierdzić, że coś jest moją winą. Kiedy ja jej coś zarzucam jest "postaraj się to wtedy ja się postaram" no i ja znowu kombinuję tydzień, dwa, a tu nic... Jest bardzo dumna z własnej osoby, nie wydaje mi się, żeby była taka zawsze. W sumie z jednej strony jest skromna, a z drugiej próbuje udawać TWARDĄ KOBIETĘ co mnie śmieszy i irytuje w jednym. Mam dość tego, że wszystkie kłótnie kierowane są przeciwko mnie. Kłócimy się cały czas... Czasami wydaje mi się, że jest po prostu niedojrzała, nie potrafię sobie tego inaczej wytłumaczyć. Nie mam już ochoty na kontynuowanie tego związku, ale bardzo ją kocham. Czuję w sobie pustkę i niemoc, to okropne uczucie nawet nie wiem jak to mam opisać. Jak do niej dotrzeć? Ona nie dopuszcza do siebie żadnych sugestii, nic. Kiedy przedstawiam jej fakty o tym jak się zachowuje, zmienia tok rozmowy na to jaki to ja nie jestem zły i czego ja nie robię... Co mam na to poradzić... Proszę o szybkie odpowiedzi bo nie mam już sił.
Pozdrawiam..

2

Odp: Bardzo poważny problem w związku
dandan napisał/a:

Nie mam już ochoty na kontynuowanie tego związku, ale bardzo ją kocham. Czuję w sobie pustkę i niemoc, to okropne uczucie nawet nie wiem jak to mam opisać.


Sam sobie odpowiedziałeś. Zakończ to, a w przyszłym związku nie biegaj jak pies za kobietą. Zawsze dawaj tyle, ile sam otrzymujesz.

3

Odp: Bardzo poważny problem w związku

Rzuciło mi się w oczy to:

dandan napisał/a:

Ja staram się pisać miłe wiadomości, dzwonię po kilkadziesiąt razy, staram się, ale gdy to wszystko na nic po prostu nie mam ochoty nic więcej robić kiedy ona nie odwzajemnia żadnej z tych rzeczy....

Gdyby mój facet, dzwonił do mnie "po kilkadziesiąt razy" chyba bym go udusiła. Nie uważasz, że to za dużo? Ona nie ma kiedy za Tobą zatęsknić, kiedy Ty jesteś dosłownie wszędzie,w sms, na telefonie itp.  Daj jej przestrzeń, bo może ona czuje się osaczona? Wystarczy napisać rano "dzień dobry" i po południu jak mija dzień. 
Niestety istnieją mało wylewne osoby i może ona taka jest. Nie piszesz czy Ty, oprócz ciągłego dzwonienia, interesujesz się jej sprawami. Może po prostu, jak śpiewa "Klasyk", "chcesz więcej, niż dziś może Tobie dać".
Tak czasem bywa.

4 Ostatnio edytowany przez dandan (2018-03-22 09:45:25)

Odp: Bardzo poważny problem w związku

Niestety to wygląda tak, że dzwonię co godzine i są 2 warianty: nie odbiera, poczta. Później wieczorem po całym dniu jest że miała rozładowany telefon, albo jeszcze wyrzuty do mnie, że ja nie dzwonię do niej (??!!) a sam mówię, że nie potrafi np. pierwsza napisać czegoś miłego. Tak samo jest z wiadomościami... od rana do wieczora niedostępna. To nie tak że dzwonię co chwile i rozmawiamy, tylko raczej próbuje się dodzwonić.

Co do interesowania sprawami zawsze kiedy rozmawiamy już przez ten tel to o tym jak minął jej dzień, a później muszę kończyć papa..

5

Odp: Bardzo poważny problem w związku
dandan napisał/a:

Niestety to wygląda tak, że dzwonię co godzine i są 2 warianty: nie odbiera, poczta. Później wieczorem po całym dniu jest że miała rozładowany telefon, albo jeszcze wyrzuty do mnie, że ja nie dzwonię do niej (??!!) a sam mówię, że nie potrafi np. pierwsza napisać czegoś miłego. Tak samo jest z wiadomościami... od rana do wieczora niedostępna. To nie tak że dzwonię co chwile i rozmawiamy, tylko raczej próbuje się dodzwonić.

To przestań do niej dzwonić. Pokaż, że potrafisz bez niej żyć. Kota też można zagłaskać na śmierć. Związek to nie są tylko czule słówka.
Kiedy przestaniesz dzwonić, pierwszego dnia nawet tego nie zauważy, drugiego coś zacznie ją zastanawiać, a kolejnego zobaczy, że od trzech dni się z nią nie kontaktujesz. Wtedy masz murowaną awanturę z tego tytułu, że się nią nie interesujesz, że się nie odzywasz, więc bądź gotowy. Nie daj się w to wkręcać. Wysłuchaj spokojnie i nie komentuj, najwyżej się rozłącz. Ona się wkurzy, ale po czasie ochłonie i jest jakieś prawdopodobieństwo, że zauważy swoje wredne zachowanie. Jeśli jednak nie dojdzie do żadnych wniosków, to odpuść ją sobie. Nie zmieni się dla Ciebie.

6

Odp: Bardzo poważny problem w związku

Po pierwsze przestań za nią latać, daj jej się wykazać, nie wydzwaniaj tak do niej. Laska wie że ma Ciebie w garści, dlatego tak sie zachowuje. Lataniem za nią zabijasz jej zainteresowanie Tobą.
Po drugie ona Tobą manipuluje. Jeśli zaczynasz rozmowę z drugą osobą na temat jej błędów/ jej niewłaściwych zachowań, a ona szybko przeskakuje z tego tematu i zaczyna atakować Ciebie, to to jest manipulacja.

Odnoszę wrażenie że brakuje Ci trochę doświadczenia w relacjach damsko-męskich, i stąd te Twoje podstawowe błędy.

7

Odp: Bardzo poważny problem w związku

Ale Wy się w ogóle spotykacie czasem czy Ty tylko do niej dzwonisz z pretensjami, że nie odbiera?

8

Odp: Bardzo poważny problem w związku

Miałam przelotne taka znajomość. Facet non stop domagał się kontaktu i spowiedzi z tego co i gdzie robię. Fochy bo wiadomosc za krótka. Fochy bo nie odpisałam po 5 minutach.

Nie. Tak się nie da zyc.

9 Ostatnio edytowany przez dandan (2018-03-22 10:39:11)

Odp: Bardzo poważny problem w związku
Esthere napisał/a:

Miałam przelotne taka znajomość. Facet non stop domagał się kontaktu i spowiedzi z tego co i gdzie robię. Fochy bo wiadomosc za krótka. Fochy bo nie odpisałam po 5 minutach.

Nie. Tak się nie da zyc.

Ja wiem ja rozumiem. Tylko sprawa wygląda tak że to ona robi problem że się nią nie interesuje i nie dzwonię do niej. I ja dzwonię ale brak odpowiedzi z jej strony, tylko dlatego tak często dzwonię żeby potem nie powiedziała mi że nie dzwoniłem. Tylko ona nadal że tak nie jest. Wysłałem jej screeny z historii połączeń. Zmieniła temat na to czego znowu nie robię źle.

To właśnie ona domaga się tego kontaktu. Co nie zmienia faktu że mnie irytuje brak odpowiedzi w jakikolwiek sposób. Wyboraz sobie że piszesz komuś rano wiadomość typu "hej wyspalas sie?" Cisza. Dzwonisz o 11, 15, 17, wystarczyło by raz ale później dowiesz się że nie dzwonisz. Cisza. Potem o 21 dostajesz wiadomość albo telefon, no miałam rozładowany/wyciszony. Naprawdę ciężko znaleźć z rana 5 min by odpisać albo SAMEMU napisać coś miłego? Czy cokolwiek?

To wygląda tak, że czego bym nie zrobił to jestem zły.

10

Odp: Bardzo poważny problem w związku
dandan napisał/a:
Esthere napisał/a:

Miałam przelotne taka znajomość. Facet non stop domagał się kontaktu i spowiedzi z tego co i gdzie robię. Fochy bo wiadomosc za krótka. Fochy bo nie odpisałam po 5 minutach.

Nie. Tak się nie da zyc.

Ja wiem ja rozumiem. Tylko sprawa wygląda tak że to ona robi problem że się nią nie interesuje i nie dzwonię do niej. I ja dzwonię ale brak odpowiedzi z jej strony, tylko dlatego tak często dzwonię żeby potem nie powiedziała mi że nie dzwoniłem. Tylko ona nadal że tak nie jest. Wysłałem jej screeny z historii połączeń. Zmieniła temat na to czego znowu nie robię źle.

To właśnie ona domaga się tego kontaktu. Co nie zmienia faktu że mnie irytuje brak odpowiedzi w jakikolwiek sposób. Wyboraz sobie że piszesz komuś rano wiadomość typu "hej wyspalas sie?" Cisza. Dzwonisz o 11, 15, 17, wystarczyło by raz ale później dowiesz się że nie dzwonisz. Cisza. Potem o 21 dostajesz wiadomość albo telefon, no miałam rozładowany/wyciszony. Naprawdę ciężko znaleźć z rana 5 min by odpisać albo SAMEMU napisać coś miłego? Czy cokolwiek?

To wygląda tak, że czego bym nie zrobił to jestem zły.

To daj sobie spokój. Widocznie każde z Was ma inne potrzeby, nie pasujecie do siebie. Ty potrzebujesz czułości, częstego kontaktu, widocznego zaangażowania, a ona nie. Jej jest dobrze tak jak jest i się nie zmieni. Nie czuje potrzeby starania się w taki sposób, jakiego Ty oczekujesz.

11

Odp: Bardzo poważny problem w związku

bez sensu taki związek..jakieś gierki.. ja bym sie wycofała..

12

Odp: Bardzo poważny problem w związku

"Moja dziewczyna jest bardzo zimna, co mi najbardziej przeszkadza to to, że nie interesuje się mną, moim życiem. Kiedy coś ważnego dzieje się w moim życiu nawet nie potrafi spytać o efekty ani nawet wspomnieć o temacie. Nie odbiera telefonów, nie odpisuje, niestety miłej wiadomości na dzień dobry nie widziałem chyba ani razu. Ona to wszystko uważa za normalne bo "nie ma zasięgu" albo ma "rozładowany telefon". W ogóle nie czuję od niej żadnych uczuć, ani zainteresowania moją osobą. Ja staram się pisać miłe wiadomości, dzwonię po kilkadziesiąt razy, staram się, ale gdy to wszystko na nic po prostu nie mam ochoty nic więcej robić kiedy ona nie odwzajemnia żadnej z tych rzeczy... wtedy zaczynają się zarzuty jaki to ja nie jestem zły."

Przyznam szczerze, że wygląda to na "kochanie za bardzo" tylko w wydaniu męskim - robisz wszystko, żeby zasłużyć na jej uwagę/uczucie/zainteresowanie, a to NIGDY nie następuje niezależnie od tego co robisz. I muszę Ci powiedzieć prawdę: to nigdy nie nastąpi. Dzwonisz i piszesz do niej co kilka godzin, coraz bardziej skupiasz na niej swoją całą uwagę, bo boisz się jej negatywnej reakcji. Robisz wszystko, żeby w jakiś sposób zasłużyć na jej zadowolenie...I tak bez końca.
Jeśli to rzeczywiście tak wygląda to musisz zrozumieć kilka gorzkich prawd, które pozwolą Ci zachować normalność:

- po pierwsze: nie zwariowałeś
- jeśli wpadłeś w pętlę gdzie: dajesz z siebie bardzo - ona domniemanie nie widzi Twoich wysiłków - Ty strasz się bardziej - ona nadal nie widzi - Ty wypruwasz flaki - ona:zero reakcji - Ty: czujesz się pusty i zdesperowany to zrozum...naprawdę dajesz z siebie dużo ALE ona nie potrafi tego przyjąć - i to jest prawdziwy powód jej niezadowolenia.
- nie potrafi tego przyjąć ponieważ jest emocjonalnie niedostępna czyli innymi słowy taka jak ją opisujesz: "zimna" i "niezainteresowana" - zrozum więc kolejna rzecz: to nie jest Twoja wina ani Twoich wysiłków
- takim osobom odpowiada układ w którym ktoś się nad wyraz stara o ich uczucia, bo dopóki Twoja dziewczyna może obarczać Cię za "zbyt małe wysiłki" a Ty w kolejnym akcie desperacji starasz się jeszcze bardziej to całkowicie odciąga to Twoją i jej uwagę od prawdziwego problemu czyli jej oziębłości
- co prawda widzisz tą oziębłość i czujesz, ale jeśli skonfrontujesz swoją dziewczynę z tym faktem, czyli powiesz jej wprost, że problem leży po stronie jej oziębłości ona najpewniej odwróci kota ogonem, zmieni temat - innymi słowy zrobi znowu wszystko aby odwrócić uwagę od prawdziwego problemu
- sposób w jaki przyjmujesz winę na siebie nie jest dosłowny - czyli być może nie mówisz jej wprost "tak, to moja wina", ale przez to, że jej się notorycznie tłumaczysz i robisz dokładnie to, czego wymaga, podwajasz wysiłki, dzwonisz notorycznie to pokazujesz, że w istocie czujesz się winny a to wystarczy aby ona mogła uniknąć konfrontacji z faktem, że jest niedostępna
- w takich układach (niestety) osoba (czyli Ty), która pozwala być w taki sposób wmanipulowana w grę gdzie stara się rozwiązać nierozwiązywalny problem niestety musi popracować nad poczuciem własnej wartości

- w takiej sytuacji jedynym wyjściem jest ...skupienie się na sobie, na tym co chcesz, a czego nie chcesz (np. zadaj sobie pytanie czy naprawdę czujesz zadowolenie i satysfakcję z tego ze wydzwaniasz do kogoś kto nie odbiera i Cię olewa. Nie? a więc przestań to robić - rób tylko to, co pozostawia w Tobie uczucie, że dbasz o swoje dobre samopoczucie. NIE JEJ! SWOJE!)
- przestań: dzwonić, pisać, podwająć wysiłki, prosić o uwagę życzliwość i zainteresowanie (zadaj sobie pytanie: czy czujesz się dobrze żebrząc o czyjąś uwagę? czy może czujesz się odrzucany i nieszanowany?jeśli tak to wycofaj się tego działania i zajmij się czymś budującym dla siebie - zrozum, że jeśli będzie chciała kontaktu to włączy telefon, naładuje go, zadzwoni...ma takie same szanse na kontakt jak i Ty)
- przestań się tłumaczyć z tego co zrobiłeś i z tego czego nie zrobiłeś - jeśli żyjesz w zgodzie z własnym trybem czyli nie wydzwaniasz jak na dyżurce co kilka godzin to zaczniesz czuć się pewniejszy siebie i przestaniesz czuc potrzebę tłumaczenia się jakbyś był winny. Nawet gdy nie zadzwonisz cały dzień to masz do tego święte prawo!
- przestań udowadniać, że dzwoniłeś milion razy - jeśli usłyszysz zarzut ze nie zadzwoniłeś tyle ile chciała to przyznaj ze w istocie tak było i skończ temat.
- ucinaj wszelkie dyskusje na temat dzwonienia/niedzwonienia, pisania/nie pisania. Twoje odpowiedzi powinny brzmieć "Tak rzeczywiście nie dzwoniłem. Jak Ci mijał dzień przez ten czas?" i zmieniasz temat
- jeśli ona będzie chciała wciągnąć Cię w kłótnię o to samo powiedz, że "może porozmawiacie innym razem" i pożegaj się. Pamiętaj nie daj się wciągnąć w nic co pozostawia Cię z niezasłużonym poczuciem winy i brakiem godności
- postępuj w ten sposób aż odzyskasz kontrolę nad własnym zachowaniem u uwolnisz się od ROBIENIA TEGO CO NIBY MA JĄ ZADOWOLIĆ. TAK NIE WYGLĄDAJĄ NORMALNE RELACJE,, ZE SIĘ NASKAKUJE DRUGIEJ OSOBIE.
rób to, co chcesz i nie rób tego czego, nie chcesz - jeśli robisz cokolwiek by na nią wpłynąć lub zmienić jej zachowanie to dajesz się manipulować i jesteś manipulowany.



Post przydługawy, ale mam nadzieję: pomocny.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Bardzo poważny problem w związku

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026