netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Szczere wyznawanie uczuć

9 odpowiedzi1 942 wyświetleniazałożony przez m.wrns1998, 18.03.2018

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Szczere wyznawanie uczuć

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Szczere wyznawanie uczuć

Z moim kumplem z roku znam się od 1,5 roku. Na początku naszej znajomości był po prostu kolegą, ot jednym z wielu. Ostatnio dołączył do naszej paczki, zaczęliśmy się wszyscy częściej widywać, wychodzić gdzieś razem, lepiej poznawać. Od jakiegoś miesiąca widzę w nim kogoś więcej niż kolegę. Na początku myślałam, że mi się wydaje, że po prostu lepiej się poznaliśmy, bardziej go polubiłam i tyle(w znaczeniu że zaraz mi przejdzie i znowu będę go postrzegać jako kumpla). Tak się nie stało, a z każdym dniem czuję się coraz gorzej. Udaję, że nic się nie zmieniło, ale czuję, że go (i przede wszystkim siebie) oszukuję. Coraz trudniej jest mi się z nim przyjaźnić, duszę się w takiej relacji. Tu pojawia się moje pytanie i liczę na Waszą radę. Czy według Was lepiej mówić szczerze o swoich uczuciach czy przeboleć to w ciszy i po prostu powoli urywać znajomość. Nie chciałabym wyskakiwać od razu z jakimiś deklaracjami, wyznaniami, nie wiadomo czym. Niemniej jeśli miałoby nic z tego nie wyjść to wolałabym chyba po prostu odsunąć się na bok, przeboleć to i zacząć życie od nowa. Może byliście kiedyś w podobnej sytuacji, jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Z góry dziękuję za każdą odpowiedź.

2

Odp: Szczere wyznawanie uczuć
m.wrns1998 napisał/a:

Udaję, że nic się nie zmieniło, ale czuję, że go (i przede wszystkim siebie) oszukuję.

Na czym, Twoim zdaniem, polega to oszustwo? Bo moim zdaniem nieodkrywanie się ze swoimi uczuciami, oszustwem nie jest.

m.wrns1998 napisał/a:

Tu pojawia się moje pytanie i liczę na Waszą radę. Czy według Was lepiej mówić szczerze o swoich uczuciach czy przeboleć to w ciszy i po prostu powoli urywać znajomość.

Dlaczego widzisz tylko dwa rozwiązania, czyli albo szczere wyznanie albo całkowite zerwanie relacji i - jak rozumiem - równoczesne odsunięcie się od całej paczki?

m.wrns1998 napisał/a:

Niemniej jeśli miałoby nic z tego nie wyjść to wolałabym chyba po prostu odsunąć się na bok, przeboleć to i zacząć życie od nowa.

Aż tak? Chyba trochę jednak dramatyzujesz.

Pytasz czy byliśmy kiedyś w podobnej sytuacji - może nie do końca, ale zdarzało mi się (żeby nie było - zanim wyszłam za mąż wink), że ktoś wzbudzał większe emocje niż zwykły kolega i wtedy starałam się na swój sposób dać mu do zrozumienia, że jestem nim zainteresowana. Przecież to nie muszą być żadne wielkie deklaracje czy wyznania, ale nawet subtelne sygnały wysyłane w umiejętny sposób powinny zwrócić jego uwagę. Jeśli to zainteresowanie odwzajemni, to podejmie jakieś stosowne kroki, jeśli nie, to przynajmniej będziesz wiedzieć na czym stoisz. 

Z drugiej strony dziś, z całą moją życiową wiedzą i doświadczeniem, nie miałabym chyba specjalnych oporów, aby mężczyźnie, z którym i tak jestem blisko, powiedzieć co czuję. Oczywiście pod warunkiem, że oboje bylibyśmy wolni. Życie jest krótkie, a przy tym wystarczająco trudne, aby je sobie na własne życzenie dodatkowo komplikować wink.

3

Odp: Szczere wyznawanie uczuć

Na pewno nie polecam ,,przebolenia" w ciszy nie polecam. Nigdy nie wiesz, czy nic fajnego z tego by nie wyszło. A jak nie wyjdzie- też nic się nie stanie, bo wiesz, że próbowałaś wink

4

Odp: Szczere wyznawanie uczuć

może spróbuj go po prostu poderwać? zaproś na kawę, spacer, pobądźcie chwile sami. daj mu kilka sygnałów, zobacz jak zareaguje.

5

Odp: Szczere wyznawanie uczuć
m.wrns1998 napisał/a:

Z moim kumplem z roku znam się od 1,5 roku. Na początku naszej znajomości był po prostu kolegą, ot jednym z wielu. Ostatnio dołączył do naszej paczki, zaczęliśmy się wszyscy częściej widywać, wychodzić gdzieś razem, lepiej poznawać. Od jakiegoś miesiąca widzę w nim kogoś więcej niż kolegę. Na początku myślałam, że mi się wydaje, że po prostu lepiej się poznaliśmy, bardziej go polubiłam i tyle(w znaczeniu że zaraz mi przejdzie i znowu będę go postrzegać jako kumpla). Tak się nie stało, a z każdym dniem czuję się coraz gorzej. Udaję, że nic się nie zmieniło, ale czuję, że go (i przede wszystkim siebie) oszukuję. Coraz trudniej jest mi się z nim przyjaźnić, duszę się w takiej relacji. Tu pojawia się moje pytanie i liczę na Waszą radę. Czy według Was lepiej mówić szczerze o swoich uczuciach czy przeboleć to w ciszy i po prostu powoli urywać znajomość. Nie chciałabym wyskakiwać od razu z jakimiś deklaracjami, wyznaniami, nie wiadomo czym. Niemniej jeśli miałoby nic z tego nie wyjść to wolałabym chyba po prostu odsunąć się na bok, przeboleć to i zacząć życie od nowa. Może byliście kiedyś w podobnej sytuacji, jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Z góry dziękuję za każdą odpowiedź.

Spróbuj go poderwać... Może on o Tobie też tak myśli, ale boi się wykonać pierwszy krok.

6

Odp: Szczere wyznawanie uczuć

Dziękuję Wam za wszystkie odpowiedzi:)

Olinka napisał/a:

Aż tak? Chyba trochę jednak dramatyzujesz.

Faktycznie to może brzmieć jakbym dramatyzowała, ale już wyjaśniam. Otóż kiedyś miałam podobną sytuację, byłam co prawda nastolatką, ale zależało mi wtedy na jednym chłopaku. Jemu chyba też, ale ja byłam tak bardzo nieśmiała, że nigdy nie odważyłam się mu powiedzieć ile dla mnie znaczy. To takie nasze "przyjaźnienie się" trwało kilka miesięcy, stopniowo on jakby tracił zainteresowanie, po czym któregoś dnia poinformował mnie, że znalazł sobie dziewczynę. Bardzo mocno to przeżyłam, ciężko mi się było po wszystkim pozbierać(jestem bardzo wrażliwą osobą). Z biegiem lat stwierdziłam, że gdybym się wcześniej odsunęła, już wtedy jak zaczęłam wyczuwać ochłodzenie relacji, może skutki były by mniej opłakane. Mam wrażenie że tamta historia do tej pory wpływa na moje życie, nie chciałabym tego drugi raz po prostu przeżywać. Teraz jestem starsza, nie miałabym problemu z powiedzeniem tego co czuję, ale po prostu chciałam poznać opinię innych, którzy byli w podobnej sytuacji. Poza tym drugą rzeczą która wzbudza we mnie niepewność jest fakt, że jestem dziewczyną. Jak chłopak wyznaje swoje uczucia, to jest to "naturalne", słyszałam że dziewczynie nie wypada, że to desperacja i takie tam. Czy Wy też się z tym zgadzacie?

7

Odp: Szczere wyznawanie uczuć
m.wrns1998 napisał/a:

Czy Wy też się z tym zgadzacie?

Ja się nie zgadzam. Przecież generalnie równouprawnienie mamy. Tym, że Ci korona z głowy spadnie, to nie zrobisz nikomu krzywdy. A sama masz na to ochotę... Macie ochotę, ale tego nie pokazujecie albo specjalnie ukrywacie. I mimo tego faceci muszą się domyślać. Co najwyżej jakieś dłuższe znaczące spojrzenia dostają. I jeszcze wiąże się niedomyślenie z byciem mało samczo męskim. Jakby w naturze też chętne samice ukrywały swoją chęć z powodu norm społecznych. A prawda jest taka, że nie ukrywają. Znaczy też oczekują żeby samiec się starał, ale po tym jak dadzą sygnał, że tego chcą. Nie mają norm, które zniechęcają do zalecania się.
Byłoby fajniej jakby sam wyszedł z tym, ale przecież i tak go chcesz mimo tego że nie wyszedł. Mówisz, że lepiej rozgoryczoną żyć? Na początku to w ogóle brzmiało jakbyś po prostu nie chciała żadnego związku. W sumie takie współczesne.

8

Odp: Szczere wyznawanie uczuć
hehheh napisał/a:

Mówisz, że lepiej rozgoryczoną żyć? Na początku to w ogóle brzmiało jakbyś po prostu nie chciała żadnego związku.

A skądże znowu. Chodzi mi o to, że jeśli miałabym siedzieć cicho a sprawy nie miałyby nabierać jakiegoś konkretnego toru to wolałabym się odsunąć niż przeżywać kiedyś jeszcze raz to co przeżywałam będąc nastolatką. Chcę tego rozgoryczenia właśnie uniknąć. Ja osobiście nie mam problemu z tym, że to dziewczyna wychodzi z inicjatywą, jestem po prostu ciekawa Waszego zdania.

9

Odp: Szczere wyznawanie uczuć

Ale wtedy też siedziałaś cicho. Teraz to kontynuujesz jedynie starając się lepiej z tym rozgoryczniem walczyć.

10

Odp: Szczere wyznawanie uczuć

Siedzę cicho bo się waham, stąd też mój post i prośba o radę;)

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Szczere wyznawanie uczuć

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026