netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Co sądzicie o takim typie chłopaków?

14 odpowiedzi1 606 wyświetleńzałożony przez advokatova, 16.03.2018

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co sądzicie o takim typie chłopaków?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: Co sądzicie o takim typie chłopaków?

Przepraszam, że tak dużo, ale potrzebuję obiektywnej opinii, dlatego muszę opisać dokładnie


Ostatnio zauważyłam, że spodobałam się pewnemu chłopakowi. Nie powiedział mi tego wprost, ale to niestety bardzo widzę gestami, słowami...
W pierwszym semestrze nasze grupy potrafiły mieć łączone zajęcia, więc z zajęć znam go dobrze jeśli chodzi o relacje z innymi ludźmi. W pierwszym semestrze nawet się w nim podkochiwałam, bo był w moim typie- chłopak bardzo spokojny, opanowany, jeden ze spokojniejszych osób na roku. Nie ukrywam, że podobało mi się to, pomimo że jest ode mnie rok młodszy to sprawiał wrażenie bardzo dojrzałej osoby. Jednak wtedy nie był mną zainteresowany, nawet nie gadaliśmy za dużo, byliśmy tylko na "cześć". Nie byliśmy blisko, nie mieliśmy nawet za bardzo jak, bo nasza grupa liczyła 15 osób i zawsze ktoś przeszkadzał. Ale pogodziłam się z tym i "włożyłam" go do koszyka "znajomi" i nie robiłam sobie nadziei
Zaraz na początku 2 semestru musieliśmy zrobić pewien projekt, więc zebrałam grupkę osób mieszkających najbliżej mnie i zrobiliśmy to razem. Przy tym oczywiście gadaliśmy, żartowaliśmy a ja z tym chłopakiem (nazywa się Adam) poznaliśmy się bliżej. Poszliśmy po zrobionym projekcie całą grupą na imprezę, do klubu plus doszło do nas z 5 osób z roku i tak się bawiliśmy. 
Na początku jeszcze było ok, ale po dosyć sporej ilości alkoholu 3 naszym kolegom zaczęło odbijać, no wiecie, zaczęli gadać głupoty itp. Wcześniej wspomniany Adam niestety też był w tej grupie: zaczął tańczyć na parkiecie w taki sposób, że wyglądał za przeproszeniem jak palant, strasznie żałosny ten taniec był. Chodził co chwila do baru prosić o jakieś drinki a ci mu próbowali wytłumaczyć, że nie mają takich w ofercie a ten jakby nie rozumiał i chodził marudzić co chwila o te drinki czy jakąś inną rzecz. To był mega obciach. Ja rozumiem się bawić, ale to wyglądało po prostu źle, tym bardziej, że chłopak ma już 20 lat. Pytałam nawet jego kolegów, którzy siedzieli z boku i widzieli co Adam wyprawia i opowiadali, że ten nie ma kompletnie tolerancji na alkohol i opisali kilka sytuacji, jak musieli go na pewnej imprezie wyprowadzać z pokoju bo wymiotował, albo jak po innej imprezie odprowadzili go na autobus, ten wsiadł w pierwszy lepszy i pojechał w zupełnie przeciwną stronę, bo był tak opity, że nie wiedział, gdzie wsiada. I taka sytuacja z autobusem była ze 2 razy (a przynajmniej o tym mi powiedzieli). Myślałam, że coś kłamią, ale Adam sam to potwierdził kilka dni później traktując jako żart
No ale od tamtej imprezy zbliżyliśmy się trochę, wymieniliśmy się numerami telefonów, mieszkamy niedaleko (bo przeprowadziłam się w dzielnicę, gdzie on mieszka) i razem chodzimy na wykłady, na wykładach też razem gadamy. Zaczęłam zauważać, że podobam mu się. Co prawda nikt mi o tym nie powiedział, ale serio to widać.
Tylko o ile podobał mi się on w poprzednim semestrze to ja nie mogę się pozbyć tego złego wrażenia po wcześniej opisanej imprezie. Na prawdę, o ile miałam go za spokojnego i poukładanego chłopaka to po tej imprezie mam tylko ten jego żałosny taniec przed oczami. Próbowałam to wytłumaczyć tym, że każdy próbuje i sprawdza swoje granice, sama tak miałam, ale to byłaby jednorazowa sytuacja i na drugi raz by wiedział, ile pić, a z tego wynika, że on tak zawsze. A ja wyjątkowo nie lubię ludzi, którzy zachowują się jak takie głupki właśnie po alkoholu. Zawsze myślałam, że różnica wieku nie gra roli, nawet jeśli to dziewczyna jest starsza, że to tylko rok różnicy, ale o ile on jest spokojny i słodki na co dzień to nie mogę się pozbyć tego złego wrażenia z imprezy.
Ja nie mam pewności 100%, że podobam mu się, ale tak mi się wydaje, więc jakby ewentualnie on chciał czegoś więcej- co zrobić? Niby fajny spokojny chłopak, podobał mi się, jest dobrym studentem, nawet lepszym niż ja (większość kolokwiów zdał od razu, po sesji żadnej poprawki, gdzie ja miałam 2), ale nie mogę z głowy wybić tamtej imprezy
Co sądzicie?

2

Odp: Co sądzicie o takim typie chłopaków?

Advokatova, ja trochę problem widzę u Ciebie. Patrząc na Twoje tematy, połowa z nich jest na zasadzie: "Co sądzicie o (wstaw coś z Twojego życia)". Naprawdę uważasz, że do szczęścia potrzebujesz opinii anonimowych internautów? Nie masz swojego zdania, swojej opinii?

Jak facet nie potrafi pić to niech nie pije. To dzieciak jeszcze.

3

Odp: Co sądzicie o takim typie chłopaków?
Lady Loka napisał/a:

Advokatova, ja trochę problem widzę u Ciebie. Patrząc na Twoje tematy, połowa z nich jest na zasadzie: "Co sądzicie o (wstaw coś z Twojego życia)". Naprawdę uważasz, że do szczęścia potrzebujesz opinii anonimowych internautów? Nie masz swojego zdania, swojej opinii?

Jak facet nie potrafi pić to niech nie pije. To dzieciak jeszcze.

Lady Loka ja wiem, że to źle pytać się o takie opinie, ale z drugiej strony ty jesteś bezstronna, więc będziesz sprawiedliwa. Mogłabym o to spytać znajomych, ale oni go znają, w większości lubią, więc nie powiedzą niczego obiektywnego a Ty? Napisałaś:"Jak facet nie potrafi pić to niech nie pije. To dzieciak jeszcze" i to dla mnie bardzo cenna opinia, bo ja sama- jak wspomniałam wyżej- miałam go za dojrzałą osobę, ale to co piszesz jest prawdą
Czasami człowiek po prostu potrzebuje trochę wsparcia (przynajmniej ja) a łatwiej jest ocenić nie znając żadnej ze stron
Także proszę o wyrozumiałość

4

Odp: Co sądzicie o takim typie chłopaków?

No dobra, ale sama nie widzisz, że on się spija w trupa po prostu?
To jest dojrzała postawa i ktoś z zewnątrz musi Ci powiedzieć, że nie jest? Po co pytać kolegów o to, co jest oczywiste? Dla mnie on jest na etapie zabawy i nie ma co sobie nim głowy zawracać, bo nic z tego dobrego nie będzie. Myślisz, że przy Tobie się zmieni? Nie zmieni się, będzie taki sam. Będzie chodził na imprezy, upijał się, a Ty będziesz się zastanawiać, czy wróci w całości do domu.

Trzeba wykształcać w sobie choć trochę własnych poglądów.

A i nie powinno być coś takiego jak sprawdzanie tolerancji drugiej osoby. To strasznie szczeniackie, robią tak niedojrzali ludzie.

5

Odp: Co sądzicie o takim typie chłopaków?
Lady Loka napisał/a:

No dobra, ale sama nie widzisz, że on się spija w trupa po prostu?
To jest dojrzała postawa i ktoś z zewnątrz musi Ci powiedzieć, że nie jest? Po co pytać kolegów o to, co jest oczywiste? Dla mnie on jest na etapie zabawy i nie ma co sobie nim głowy zawracać, bo nic z tego dobrego nie będzie. Myślisz, że przy Tobie się zmieni? Nie zmieni się, będzie taki sam. Będzie chodził na imprezy, upijał się, a Ty będziesz się zastanawiać, czy wróci w całości do domu.

Trzeba wykształcać w sobie choć trochę własnych poglądów.

A i nie powinno być coś takiego jak sprawdzanie tolerancji drugiej osoby. To strasznie szczeniackie, robią tak niedojrzali ludzie.

Nie no ja wiem, że to oczywiste. Co więcej zawsze głośno mówiłam, że nie rozumiem, jak dziewczyny mogą wychodzić za mąż za alkoholików i myśleć, że się zmienią.
Tylko- no właśnie- znalazłam na pewnym forum (nie jestem pewna, czy to nie wizaz.pl) prawie identyczną sytuację, opisaną przez dziewczynę sprzed kilku lat i ktoś napisał, że warto dać szansę, tylko gość będzie potrzebował takiego aniołka, który będzie nad nim czuwał. No ale to chyba nie na tym polega związek, co innego kogoś wspierać w trudnych chwilach a co innego pilnować jak małe dziecko, żeby nie przesadził z alkoholem
Ja zadałam pytanie tu, bo on mi się podobał i nie patrzę obiektywnie. On na prawdę wydawał się sympatyczny, uroczy i spokojny chłopak (ja bardzo takich lubię) dlatego ta impreza to był dla mnie lekki szok
Wiele osób w innym wątku pisało mi, że powinno się dawać szansę miłości itp, i dlatego zgłupiałam

6

Odp: Co sądzicie o takim typie chłopaków?

Ale Ty za młoda jesteś na to, żeby być czyimś aniołkiem. On się po prostu nie wyszalał jeszcze. Szukaj innego.
To jeszcze nie jest miłość, nawet nie zauroczenie. Nie ma po co wchodzić w relację, w której już teraz są sygnały ostrzegawcze. Gdyby kobiety nie dawały głupio szans, byłoby mniej przemocy domowej.

7

Odp: Co sądzicie o takim typie chłopaków?
advokatova napisał/a:

Wiele osób w innym wątku pisało mi, że powinno się dawać szansę miłości itp, i dlatego zgłupiałam

Ale jakiej miłości, jak Ty tylko "czujesz, że mu się podobasz"???

8 Ostatnio edytowany przez balin (2018-03-16 20:27:03)

Odp: Co sądzicie o takim typie chłopaków?

Ostatnio byłem na imprezie było tam małżeństwo, ludzie dobrze mi znani. Nawet się ucieszyłem, że są bo impreza początkowo była sztywna. Miałem z kim pogadać, aż impreza się rozrusza. Później się rozwinęło i wiadomo poleciało. Gdzieś tak po północy okazało się, że kolega zaliczył tzw. zgon. Kompletnie go zmogło. Jego żona podeszła do sprawy ze zrozumieniem, no cóż facet tyra w robocie, siadł przy takich co sporo piją i poszło. Też wracaliśmy autobusem i kolega wracał nieprzytomny. Jeszcze w autobusie jego żona mówiła, co zrobić czasem tak bywa. Nikt nie zaprzeczył. Tak to czasem bywa.

9

Odp: Co sądzicie o takim typie chłopaków?
Lady Loka napisał/a:

Ale Ty za młoda jesteś na to, żeby być czyimś aniołkiem. On się po prostu nie wyszalał jeszcze. Szukaj innego.
To jeszcze nie jest miłość, nawet nie zauroczenie. Nie ma po co wchodzić w relację, w której już teraz są sygnały ostrzegawcze. Gdyby kobiety nie dawały głupio szans, byłoby mniej przemocy domowej.

Wiem jestem jeszcze młoda i głupia, dlatego właśnie pytam ludzi mądrzejszych, bo wiem, że jest tu dużo dojrzałych kobiet, od których uzyskam najlepsze opinie
Przemoce domowe? Myślisz, że o to chodzi? Bo na co dzień to jest na prawdę spokojny i nieśmiały chłopak, z dziewczynami za dużo nawet nie rozmawia, głównie z chłopakami trzyma. Dlatego nie wiem, co się z nim dzieje na tych imprezach, ale to prawda- musi się wyszaleć
Tylko zadałam to samo pytanie na innym forum i tam zaś piszą, żeby dać szansę, ale chyba nie warto
Wiesz, ja też patrzę na to inaczej, bo przez takie właśnie wybrzydzanie mam 21 lat i nie mam chłopaka, dlatego się waham

10

Odp: Co sądzicie o takim typie chłopaków?
santapietruszka napisał/a:
advokatova napisał/a:

Wiele osób w innym wątku pisało mi, że powinno się dawać szansę miłości itp, i dlatego zgłupiałam

Ale jakiej miłości, jak Ty tylko "czujesz, że mu się podobasz"???

No wiem wiem, miłości mi nie wyznał, ale widzę, że mu się podobam i czekam, co zrobi dalej, ale widzę, że chce być jak najbliżej

11

Odp: Co sądzicie o takim typie chłopaków?

Nie myślę. To był przykład. Dużo mniej nieszczęścia by było, gdyby kobiety nie słuchały głupich porad o dawaniu szansy miłości (której nie ma).

Chcesz, to się z nim zwiąż (o ile będzie chciał). Tylko potem nie płacz tutaj, że Twój facet kolejny raz spił się do nieprzytomności i się nie odzywa, a Ty biedna nie wiesz, co się dzieje.

12

Odp: Co sądzicie o takim typie chłopaków?
balin napisał/a:

Ostatnio byłem na imprezie było tam małżeństwo, ludzie dobrze mi znani. Nawet się ucieszyłem, że są bo impreza początkowo była sztywna. Miałem z kim pogadać, aż impreza się rozrusza. Później się rozwinęło i wiadomo poleciało. Gdzieś tak po północy okazało się, że kolega zaliczył tzw. zgon. Kompletnie go zmogło. Jego żona podeszła do sprawy ze zrozumieniem, no cóż facet tyra w robocie, siadł przy takich co sporo piją i poszło. Też wracaliśmy autobusem i kolega wracał nieprzytomny. Jeszcze w autobusie jego żona mówiła, co zrobić czasem tak bywa. Nikt nie zaprzeczył. Tak to czasem bywa.

No ale ja nie neguję tego, że ktoś tyra w robocie, więc nie może się napić. Może, nawet trzeba się wyluzować, ale można to zrobić kulturalnie. Ja rozumiem początki picia w wieku lat 18-stu, gdzie ludzie nie znają swojego umiaru, ale to jest chyba zdecydowanie przesada. Ja też miałam w życiu różne problemy, ale nie nawalałam się w trupa, więc wiem, że się da, także tyranie w robocie to dla mnie kiepska wymówka

13

Odp: Co sądzicie o takim typie chłopaków?
Lady Loka napisał/a:

Nie myślę. To był przykład. Dużo mniej nieszczęścia by było, gdyby kobiety nie słuchały głupich porad o dawaniu szansy miłości (której nie ma).

Chcesz, to się z nim zwiąż (o ile będzie chciał). Tylko potem nie płacz tutaj, że Twój facet kolejny raz spił się do nieprzytomności i się nie odzywa, a Ty biedna nie wiesz, co się dzieje.

Nie no wiem właśnie
Masz w pełni rację
Ja nie mam faceta, więc nie wiem co jest normalne a co nie dlatego pytam
Bo serio nie chcę patrzeć przez pryzmat frustrata, że mam 21 lat to muszę mieć faceta, dlatego wolałam spytać obiektywną stronę

14

Odp: Co sądzicie o takim typie chłopaków?
advokatova napisał/a:

No ale ja nie neguję tego, że ktoś tyra w robocie, więc nie może się napić. Może, nawet trzeba się wyluzować, ale można to zrobić kulturalnie. Ja rozumiem początki picia w wieku lat 18-stu, gdzie ludzie nie znają swojego umiaru, ale to jest chyba zdecydowanie przesada. Ja też miałam w życiu różne problemy, ale nie nawalałam się w trupa, więc wiem, że się da, także tyranie w robocie to dla mnie kiepska wymówka

Nie wiem czy ten kolega ma jakieś problemy, wg mnie nie. Jakoś tego, że to się stało nikt nie rozumował tak jak Ty. Nie rozumiem czemu tą cięzką pracę traktujesz jako wymówkę, to mogła być jedna z przyczyn, że tak się stało.

15

Odp: Co sądzicie o takim typie chłopaków?
balin napisał/a:
advokatova napisał/a:

No ale ja nie neguję tego, że ktoś tyra w robocie, więc nie może się napić. Może, nawet trzeba się wyluzować, ale można to zrobić kulturalnie. Ja rozumiem początki picia w wieku lat 18-stu, gdzie ludzie nie znają swojego umiaru, ale to jest chyba zdecydowanie przesada. Ja też miałam w życiu różne problemy, ale nie nawalałam się w trupa, więc wiem, że się da, także tyranie w robocie to dla mnie kiepska wymówka

Nie wiem czy ten kolega ma jakieś problemy, wg mnie nie. Jakoś tego, że to się stało nikt nie rozumował tak jak Ty. Nie rozumiem czemu tą cięzką pracę traktujesz jako wymówkę, to mogła być jedna z przyczyn, że tak się stało.

Właśnie nie traktuję
Napisałam, że sama miałam problemy a nie przesadzałam z alkoholem
Dla mnie to żadna wymówka, dlatego tego nie rozumiem

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co sądzicie o takim typie chłopaków?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026