Mój kolega z którym często pracuje wypytuje o każdego kolegę z którym rozmawiam skąd ich znam. Czy on się we mnie zakochał i jest zazdrosny?
Podobne tematy
to zbyt mało, zeby okreslić, czy jest Toba zainteresowany w ten konkretny sposób. Robi coś więcej? Równie dobrze, moze byc człowiekiem, który lubi wszystko wiedziec, lubi duż gadac i pyta od tak. Miałam podobną sytuację w pracy i on pytał se od tak, zeby pytać
3 2018-03-11 19:22:19 Ostatnio edytowany przez Pogubiona24 (2018-03-11 19:24:21)
to zbyt mało, zeby okreslić, czy jest Toba zainteresowany w ten konkretny sposób. Robi coś więcej? Równie dobrze, moze byc człowiekiem, który lubi wszystko wiedziec, lubi duż gadac i pyta od tak. Miałam podobną sytuację w pracy i on pytał se od tak, zeby pytać
Kiedyś mówił sam z siebie że dobrze się mu ze mną pracuje itd. lubimy się też pośmiać ale to że pyta o każdego kolegę to mnie trochę zdziwiło że tak powiem. O jednym mówił same wady a jak o nim wspomniałam to już się burzył.
Kiedyś mówił sam z siebie że dobrze się mu ze mną pracuje itd. lubimy się też pośmiać ale to że pyta o każdego kolegę to mnie trochę zdziwiło że tak powiem. O jednym mówił same wady a jak o nim wspomniałam to już się burzył.
No to może i darzy Cię sympatią, natomiast tutaj nikt Ci na to nie odpowie. Znając siebie, pewnie zapytałabym w żartach, czy jest taki zazdrosny, że wypytuje i bacznie reakcję bym obserwowała.
Pogubiona24 napisał/a:Kiedyś mówił sam z siebie że dobrze się mu ze mną pracuje itd. lubimy się też pośmiać ale to że pyta o każdego kolegę to mnie trochę zdziwiło że tak powiem. O jednym mówił same wady a jak o nim wspomniałam to już się burzył.
No to może i darzy Cię sympatią, natomiast tutaj nikt Ci na to nie odpowie. Znając siebie, pewnie zapytałabym w żartach, czy jest taki zazdrosny, że wypytuje i bacznie reakcję bym obserwowała.
Też tak myślałam nad tym ale nie chciałam jakiejś głupiej sytuacji potem która mogłaby się zdarzyć.
Też tak myślałam nad tym ale nie chciałam jakiejś głupiej sytuacji potem która mogłaby się zdarzyć.
Jak długo trwa ta sytuacja ?
I co istotne, jakim człowiekiem jest z natury ?
Chodzi mi o to, czy potrafiłby wyjść z inicjatywą, gdyby było coś na rzeczy
7 2018-03-11 20:11:47 Ostatnio edytowany przez Pogubiona24 (2018-03-11 20:14:34)
On jest spokojny,uprzejmy taki jak ja. Ta sytuacja trwa z miesiąc może więcej. Wkurza mnie ta sytuacja bo nie wiem o co mu chodzi. Nie wiem czy ma kogoś bo nie mam odwagi zapytać bo wychodzę z założenia że to facet powinien pierwszy wyjść z inicjatywą.
Nie musisz od razu wypalac z tekstem, czy ma kogos. Mogłoby zrobić się zbyt poważnie. Raczej luźne pytania, które można potraktować jako żart. Typu właśnie, czy jest zazdrosny, albo czemu pyta - zwykle pytania, a jednak mogą rozjaśnić wiele.
I to, że facet musi wyciągnąć pierwszy rękę, zrobić krok, bzdura. O ile człowiek się zbytnio nie narzuca. ;-)
9 2018-03-11 20:33:45 Ostatnio edytowany przez Pogubiona24 (2018-03-11 20:38:25)
Nie musisz od razu wypalac z tekstem, czy ma kogos. Mogłoby zrobić się zbyt poważnie. Raczej luźne pytania, które można potraktować jako żart. Typu właśnie, czy jest zazdrosny, albo czemu pyta - zwykle pytania, a jednak mogą rozjaśnić wiele.
I to, że facet musi wyciągnąć pierwszy rękę, zrobić krok, bzdura. O ile człowiek się zbytnio nie narzuca. ;-)
Kiedyś zapytał jak ma na imię facet z którym robiłam i ile robi ale to chyba nic takiego sama nie wiem.Raz tak jakby mnie popchnął i nazwał to szturchaniem Kurcze tylko że ja nie chce bo może to wyjść zbyt nachalnie i nie wiem jak mam to zrobić delikatnie.
. Kurcze tylko że ja nie chce bo może to wyjść zbyt nachalnie i nie wiem jak mam to zrobić delikatnie.
Widać, że Ci zależy na tej relacji, więc nie dziwię się, że nie chcesz niczego popsuć. Ale spokojnie. No są dwie opcje. Możesz czekać i się dalej zastanawiac.
Albo druga opcja, czyli troszkę zaryzykować i przy kolejnym jego wypytywaniu zapytać wprost, skąd te pytania. Myślę, że to będzie bardzo OK pytanie. ;-) nie sądzę żeby cokolwiek zepsuło.
11 2018-03-11 20:42:28 Ostatnio edytowany przez Pogubiona24 (2018-03-11 20:44:21)
[/quote=marley1]
Widać, że Ci zależy na tej relacji, więc nie dziwię się, że nie chcesz niczego popsuć..
Właśnie nie chce bo mi się dobrze też z nim pracuje i bardzo go lubię ale jego szturchnięcie niby ostatnio i to dopytywanie to nie wiem czy to normalne jeśli chodzi o kolege. Nie chcę mieć potem niezręcznej sytuacji.
jeżeli nie jest przewrazliwiony, powienien odpowiedzieć i po bolu. Tylko co do samej odpowiedzi, to juz wszystko mozesz usłyszeć. Rownie dobrze, moze zbyć krótkim zdaniem. Ale cóż, wtedy niech się dzieje co chce, skoro sama nie chcesz wykonać jakieś kroku, to pozostanie Ci czekać i albo się coś stanie, albo nie. Ale to jedno pytanie na pewno bym zadałą.
Mówiono mi bym go zaprosiła gdzieś ale to chyba głupie bo to narzucanie się.
Mówiono mi bym go zaprosiła gdzieś ale to chyba głupie bo to narzucanie się.
Nie, nie jest to narzucanie się. Odpowiedz sobie, czy czułabyś, że ktoś Ci się narzuca przez samą propozycję? Jakbyś zrobiła to trzeci, czwarty raz bez odzewu, ok. Ale luzna propozyjca piwka, kawy czy czego tam jeszcze po pracy, barrrdzo ok. Przeciez to jeszcze nic nie oznacza. Moze traktujesz to zbyt powaznie. W stylu " ojej, on pomysli, ze chce czegoś, ze jestem jakas nienormalna" a przeciez znajomi po pracy też spotkać mogą się od tak, czyż nie? ;-) moze na innym gruncie rozmowa zmierzy w oczekiwanym przez Ciebie kierunku bardziej niż w pracy .
Zobaczę jak to się dalej potoczy niestety po pracy nie mamy zabardzo możliwości gdzieś wyjść jedynie musiałby specjalnie przyjechać do mnie.
Zobaczę jak to się dalej potoczy niestety po pracy nie mamy zabardzo możliwości gdzieś wyjść jedynie musiałby specjalnie przyjechać do mnie.
Nie widzę w tym problemu ;-) zaryzkuj. Do odwaznych swiat nalezy. Napisz mi tu, jak zareagował, bo aż ciekawa jestem.
Pogubiona24 napisał/a:Zobaczę jak to się dalej potoczy niestety po pracy nie mamy zabardzo możliwości gdzieś wyjść jedynie musiałby specjalnie przyjechać do mnie.
Nie widzę w tym problemu ;-) zaryzkuj. Do odwaznych swiat nalezy. Napisz mi tu, jak zareagował, bo aż ciekawa jestem.
O nie tego mu nie zaproponuje za odważne.
Może ktoś coś jeszcze?
Jejku ile jeszcze wątków o tym samym. Zakochany facet potrafi zawalczyć o kobiete, wierz mi. A Ty po prostu widzisz to co chcesz widziec. I od razu dopowiadasz sobie Bóg wiec co.
Wg mnie może i mu wpadłaś w oko, może najzwyczajniej w świecie Ciebie lubi...
Ja bym inicjowała rozmowy, a jak już spotkanie to w większym pracowym gronie. Na zasadzie rzucasz w pracy pomysł pójścia na piwo
Czekaj dalej. Jeśli to ten sam gość, co w poprzednich wątkach... Czekaj.
A tak poważnie: albo wykaż odrobinę inicjatywy, albo go olej i po kłopocie.