Jak podnieść swoją samoocenę? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Jak podnieść swoją samoocenę?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 32 ]

1

Temat: Jak podnieść swoją samoocenę?

Cześć. Macie jakieś sposoby na to jak podnieść swoją samoocenę ? Jestem osobą skrytą, nieśmiałą, mam mało znajomych...Jest mi z tym źle...

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak podnieść swoją samoocenę?

Napisz coś więcej, skąd się bierze ta niska samoocena?

3

Odp: Jak podnieść swoją samoocenę?

Skończyłam studia,po których nie pracuje w zawodzie....mam  mało znajomych, jestem nieśmiała, nie lubię za bardzo wychodzić do ludzi...Jeszcze troche tych rzeczy by się uzbierało sad

Reklama

4

Odp: Jak podnieść swoją samoocenę?

A co lubisz? Co sprawia Ci przyjemność? Masz ulubiony kolor? Co Cię uspokaja? Co w sobie lubisz (coś jest na pewno, ale nie mam na myśli wyglądu)?

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

5

Odp: Jak podnieść swoją samoocenę?
Katia7 napisał/a:

Skończyłam studia,po których nie pracuje w zawodzie....

I co w związku z tym? Większość kierunków jest ogólna tylko część naprawdę specjalistyczna. Do tego studia to nie zawodówka, czy technikum - ma to swoje plusy i minusy. Może po prostu nie lubisz swojej pracy?

Katia7 napisał/a:

mam  mało znajomych, jestem nieśmiała, nie lubię za bardzo wychodzić do ludzi...Jeszcze troche tych rzeczy by się uzbierało sad

Nie lubisz wychodzić do ludzi to dlaczego szukasz towarzystwa? Skąd się to wzięło?

Reklama

6

Odp: Jak podnieść swoją samoocenę?

Przede wszystkim akceptacja tego, co masz obecnie w życiu. Twoi znajomi, twoja twarz, sylwetka, zarobki, wiedza - zaakceptuj to wszystko, zamiast narzekać, że jest źle. Jak już zaakceptujesz - zacznij działać, żeby to zmienić. Chodzi oto, aby zacząć to stopniowo zmieniać, ale bez dręczących myśli, które masz teraz(biorą się one z braku akceptacji obecnego stanu rzeczy)

Prowadzę darmowe konsultacje w zakresie relacji damsko - męskich, głównie budowania związków i zdobycia osoby, która Ci się podoba. Po prostu napisz mi maila z czym masz problem, a ja postaram Ci się pomóc wink

7

Odp: Jak podnieść swoją samoocenę?

Dokładnie, trzeba doceniać to co się ma i się cieszyć z tego...Może powoduje to zazdrość, że inni mają lepiej...Bardzo możliwe.

8

Odp: Jak podnieść swoją samoocenę?
Katia7 napisał/a:

(...) Macie jakieś sposoby na to jak podnieść swoją samoocenę ? (...)

1. zmienić kierunek swej uwagi: z siebie na innych
2. przestać porównywać siebie z kimkolwiek innym
3. sporządzić uczciwą listę swych zalet
4. przestać grać rolę nieudacznika życiowego
5. polubić siebie.

Dokładnie, trzeba doceniać to co się ma i się cieszyć z tego... (...)

Nie. Nie trzeba. Można. Wbrew pozorom to bardzo istotna różnica.

(...) Może powoduje to zazdrość, że inni mają lepiej...Bardzo możliwe.

Jeśli ktoś naprawdę jest zadowolony ze swego życia, wówczas nie zazdrości innym ich sukcesów.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

9

Odp: Jak podnieść swoją samoocenę?

Polecam 31 dniowy program Podnoszenia Własnej Wartości zamieszczony w książce Nathaniela Brandena 6 filarów poczucia własnej wartości. Można go znaleźć w Google. 10 minut dziennie w zupełności wystarczy.

Nobody Is Born Gay - GOD

10

Odp: Jak podnieść swoją samoocenę?
Leonard napisał/a:

Przede wszystkim akceptacja tego, co masz obecnie w życiu. Twoi znajomi, twoja twarz, sylwetka, zarobki, wiedza - zaakceptuj to wszystko, zamiast narzekać, że jest źle. Jak już zaakceptujesz - zacznij działać, żeby to zmienić. Chodzi oto, aby zacząć to stopniowo zmieniać, ale bez dręczących myśli, które masz teraz(biorą się one z braku akceptacji obecnego stanu rzeczy)

Chętnie posłucham rad bo znam pewną osobę w takiej sytuacji jak  można jej pomóc.Lub jak na nią wpłynąć by spróbowała  walczyć.

11

Odp: Jak podnieść swoją samoocenę?
barbara452 napisał/a:
Leonard napisał/a:

Przede wszystkim akceptacja tego, co masz obecnie w życiu. Twoi znajomi, twoja twarz, sylwetka, zarobki, wiedza - zaakceptuj to wszystko, zamiast narzekać, że jest źle. Jak już zaakceptujesz - zacznij działać, żeby to zmienić. Chodzi oto, aby zacząć to stopniowo zmieniać, ale bez dręczących myśli, które masz teraz(biorą się one z braku akceptacji obecnego stanu rzeczy)

Chętnie posłucham rad bo znam pewną osobę w takiej sytuacji jak  można jej pomóc.Lub jak na nią wpłynąć by spróbowała  walczyć.

Rady masz w zacytowanym fragmencie. Nie nakłonisz tej osoby, jeśli sama tego nie rozumie. Pokazuj własnym postępowaniem, podawaj przykłady na każdym kroku.
Zaproponuj założenie zeszytu i wpisywanie w nim każdego drobiazgu miłego jaki nam przyjdzie do głowy. Niech to będzie nawet coś takiego, ze korki były dziś mniejsze, ze szybko dodzwoniłam się do przychodni, ze ekspedientka zwykle naburmuszona- dziś była miła, że spałam dobrze itp. Jest za co dziękować, tylko trzeba wysilić mózg, by to zobaczyć. A skupiając się na wyłapywaniu tych miłych drobiazgów, odwraca się uwagę od złych myśli.

Zaznaczam jednak, ze jeśli ktoś jest już chronicznym pesymistą to żadne argumenty nie przemówią sad .

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

12

Odp: Jak podnieść swoją samoocenę?
tajemnicza75 napisał/a:
barbara452 napisał/a:
Leonard napisał/a:

Przede wszystkim akceptacja tego, co masz obecnie w życiu. Twoi znajomi, twoja twarz, sylwetka, zarobki, wiedza - zaakceptuj to wszystko, zamiast narzekać, że jest źle. Jak już zaakceptujesz - zacznij działać, żeby to zmienić. Chodzi oto, aby zacząć to stopniowo zmieniać, ale bez dręczących myśli, które masz teraz(biorą się one z braku akceptacji obecnego stanu rzeczy)

Chętnie posłucham rad bo znam pewną osobę w takiej sytuacji jak  można jej pomóc.Lub jak na nią wpłynąć by spróbowała  walczyć.

Rady masz w zacytowanym fragmencie. Nie nakłonisz tej osoby, jeśli sama tego nie rozumie. Pokazuj własnym postępowaniem, podawaj przykłady na każdym kroku.
Zaproponuj założenie zeszytu i wpisywanie w nim każdego drobiazgu miłego jaki nam przyjdzie do głowy. Niech to będzie nawet coś takiego, ze korki były dziś mniejsze, ze szybko dodzwoniłam się do przychodni, ze ekspedientka zwykle naburmuszona- dziś była miła, że spałam dobrze itp. Jest za co dziękować, tylko trzeba wysilić mózg, by to zobaczyć. A skupiając się na wyłapywaniu tych miłych drobiazgów, odwraca się uwagę od złych myśli.

Zaznaczam jednak, ze jeśli ktoś jest już chronicznym pesymistą to żadne argumenty nie przemówią sad .


Podobnie jak koleżanka wyżej pisze(oprócz ostatniego, bo nie wierzę w chroniczny pesymizm na zawsze) wink

Można założyć tzw. Dziennik wdzięczności i zapisuj sobie tam wszystkiego dobre chwile(a później pokaz taki zeszyt kolezance). Chodzi oto, żeby cieszyć się z banałów, bo często banały najmocniej oddziałowują na nasze szczęście

Ja o godzinie 6:45 mam zawsze nastawiony alarm pt. "Za co jesteś dzisiaj wdzięczny?"
Wyświetla mi się to podczas biegania. Dam Ci 3 kwestie, z których możesz być szczęśliwa, reszty poszukaj sama:

1. Jesteś zdrowa. Każdy uważa, że błahostka, do czasu aż zachoruje. Wtedy często przeklinamy i mówimy sobie, że "Od jutra będę bardziej o siebie dbać"
2.  Nie martwisz się oto, czy będziesz miała co jeść. Jeśli masz internet, wnioskuję, że masz w domu elektryczność, jedzenie, wygodne łóżko czy właśnie różnego rodzaju media. Nie wszyscy mają tyle szczęścia/samozaparcia by takie coś osiągnąć
3. Masz rodzinę. Chyba nie muszę wyjaśniać, dlaczego to jest powód do szczęścia



A najważniejsze|: Zarażaj koleżankę swoim szczęściem. Jeżeli ona nie jest szczęśliwa, to dalej nie będzie, jeśli nie pokażesz jej na własnym przykładzie jak to się robi.

Prowadzę darmowe konsultacje w zakresie relacji damsko - męskich, głównie budowania związków i zdobycia osoby, która Ci się podoba. Po prostu napisz mi maila z czym masz problem, a ja postaram Ci się pomóc wink

13

Odp: Jak podnieść swoją samoocenę?
Leonard napisał/a:

Podobnie jak koleżanka wyżej pisze(oprócz ostatniego, bo nie wierzę w chroniczny pesymizm na zawsze) wink

Bo takiego nie spotkałeś. Ja mam taka matkę. Odkąd pamiętam była pesymistką i z wiekiem jest coraz gorzej. Sama przyznała, że nie ma już dla niej ratunku, że się nie zmieni i nawet nie ma zamiaru.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

14

Odp: Jak podnieść swoją samoocenę?
Wielokropek napisał/a:

5. polubić siebie.

Ja uważam, że trzeba mieć za co siebie lubić, w bezwarunkową sympatię /również do siebie samego/ nie wierzę za bardzo. Ja kiedy miałam czas bycia leniwą bułą, która nic nie robiła całymi dniami to nie lubiłam siebie. Kiedy zaprzepaszczałam fajne rzeczy z lenistwa to też traciłam do siebie sympatię i szacunek, źle mi było ze sobą, w sobie. Wydaje mi się, że lubić siebie to lubić to jak się myśli, żyje, postępuje. Warto nad tym pracować, bo "ja" to jedyna osoba, której nie mogę się pozbyć ze swojego życia, od każdego innego mogę odejść.

15

Odp: Jak podnieść swoją samoocenę?
Nya napisał/a:
Wielokropek napisał/a:

5. polubić siebie.

Ja uważam, że trzeba mieć za co siebie lubić, w bezwarunkową sympatię /również do siebie samego/ nie wierzę za bardzo. Ja kiedy miałam czas bycia leniwą bułą, która nic nie robiła całymi dniami to nie lubiłam siebie. Kiedy zaprzepaszczałam fajne rzeczy z lenistwa to też traciłam do siebie sympatię i szacunek, źle mi było ze sobą, w sobie. Wydaje mi się, żelubić siebie to lubić to jak się myśli, żyje, postępuje. Warto nad tym pracować, bo "ja" to jedyna osoba, której nie mogę się pozbyć ze swojego życia, od każdego innego mogę odejść.

Zawsze jest za co siebie lubić. Ja nie wierzę, że nie ma ani jednej rzeczy, za którą możemy się naprawdę bardzo lubić. Pomijając fakt, że nie kochamy za coś konkretnego, tylko za całokształt... jak słusznie zauważyłaś za to jak się myśli, żyje, postępuje. Czy dziecko kochamy za coś? Otóż nieeee, kochamy, że jest po prostu.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

16

Odp: Jak podnieść swoją samoocenę?

Czesc rowniez jestem skryta i niesmiala. Mam malo znajomych wlasciwie z nikim sie nie spotykam. Mieszkam z partnerem i z nas dwojga to on mnie bardziej lubi niz ja sama siebie. Czasem sie wogole dziwie co on ze mna robi. Przedemna mial ladna zgrabna dziewczyne i teraz tez moglby sobie taka znalezc to wybral mnie i do tego chce sie ze mna ozenic. Chcialabym polubic siebie tak jak on mnie lubi taka jaka jestem.

17 Ostatnio edytowany przez nirvana5 (2018-01-16 17:15:54)

Odp: Jak podnieść swoją samoocenę?
Lowiczanka napisał/a:

Czesc rowniez jestem skryta i niesmiala. Mam malo znajomych wlasciwie z nikim sie nie spotykam. Mieszkam z partnerem i z nas dwojga to on mnie bardziej lubi niz ja sama siebie. Czasem sie wogole dziwie co on ze mna robi. Przedemna mial ladna zgrabna dziewczyne i teraz tez moglby sobie taka znalezc to wybral mnie i do tego chce sie ze mna ozenic. Chcialabym polubic siebie tak jak on mnie lubi taka jaka jestem.

Trzeba to docenić, że masz partnera . On Cię kocha skoro chce się z Tobą ożenić. Widzisz On kocha , a miłość to nie kalkulacje coś za coś tylko świadoma decyzja zainspirowana wcześniejszą tzw " chemią" lub czymś co sprawiło , że wybrał akurat Ciebie(np wspólne wartości ). A skoro wybrał Ciebie to znaczy , że jesteś wyjątkowa , wyjątkowa dla Niego . A Ty się użalasz i martwisz, że nie lubisz siebie . To nie jest Miłość , Miłość to niekiedy rezygnacja z siebie na rzecz drugiej osoby . Koncentrujesz się na sobie zamiast na Nim na Was . Doceń to . Kluczem tutaj jest przestać koncentrować się tylko na sobie bo was jest dwójka . A ilość znajomych wcale nie określa człowieka . Tylko to jaka jesteś dla ludzi choćby dla rodziny , czy sąsiada . I w tedy gdy sama coś z siebie dasz to w tedy będziesz szczęśliwa . A takie wyliczanie : nie lubię siebie bo nie mam znajomych bo jestem nieatrakcyjna itp to jest tylko marnotrawienie życia. Możecie się nie zgadzać ale sam się przejechałem na takim myśleniu i straciłem Miłość a uwierzcie to gorsze niż nielubienie siebie smile

18

Odp: Jak podnieść swoją samoocenę?
Katia7 napisał/a:

Skończyłam studia,po których nie pracuje w zawodzie....mam  mało znajomych, jestem nieśmiała, nie lubię za bardzo wychodzić do ludzi...Jeszcze troche tych rzeczy by się uzbierało sad


Jeśli chcesz podnieść samoocenę to na twoim miejscu skupiłbym się na pracy a dokładnie na jej zmianie. Pasja czy hobby są kluczowe bo to nas napędza i motywuje do rozwoju. Musisz sobie odpowiedzieć co lubisz robić a czego nie lubisz. Z czego jesteś mocna a z czego nie. Potraktuj to jako proces. Nic na siłę.

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

19 Ostatnio edytowany przez Nya (2018-01-20 10:39:09)

Odp: Jak podnieść swoją samoocenę?
tajemnicza75 napisał/a:
Nya napisał/a:
Wielokropek napisał/a:

5. polubić siebie.

Ja uważam, że trzeba mieć za co siebie lubić, w bezwarunkową sympatię /również do siebie samego/ nie wierzę za bardzo. Ja kiedy miałam czas bycia leniwą bułą, która nic nie robiła całymi dniami to nie lubiłam siebie. Kiedy zaprzepaszczałam fajne rzeczy z lenistwa to też traciłam do siebie sympatię i szacunek, źle mi było ze sobą, w sobie. Wydaje mi się, żelubić siebie to lubić to jak się myśli, żyje, postępuje. Warto nad tym pracować, bo "ja" to jedyna osoba, której nie mogę się pozbyć ze swojego życia, od każdego innego mogę odejść.

Zawsze jest za co siebie lubić. Ja nie wierzę, że nie ma ani jednej rzeczy, za którą możemy się naprawdę bardzo lubić. Pomijając fakt, że nie kochamy za coś konkretnego, tylko za całokształt... jak słusznie zauważyłaś za to jak się myśli, żyje, postępuje. Czy dziecko kochamy za coś? Otóż nieeee, kochamy, że jest po prostu.

Można się lubić za jakieś cechy, ale jednocześnie być ogólnie niezadowolonym ze swojego życia - z tego jakie życie się wiedzie, i to się bardzo przekłada na samoakceptację i sympatię do siebie. Wydaje mi się, że to przychodzi automatycznie - wiodę w moim odczuciu nudne, nieciekawe życie, z którego jestem niezadowolona, więc postrzegam siebie jako nudną i nieinteresującą osobę.

Ja jeszcze polecam sport. Ale taki, który sprawia autentyczną przyjemność, a nie coś do czego się trzeba zmuszać.

20

Odp: Jak podnieść swoją samoocenę?

ja mam mega niską samoocenę i jest to spowodowane głównie poprzednim związkiem. Mam dobrą pracę, partnera, ale mimo wszystko moja samoocena leży i nie jestem w stanie z tym sobie poradzić, myślałam nad wizytą u specjalisty

21

Odp: Jak podnieść swoją samoocenę?

Jeśli czujesz, ze nie jesteś w stanie sama sobie poradzić, to wizyta u specjalisty jest najlepszym rozwiązaniem.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

22

Odp: Jak podnieść swoją samoocenę?

wygadać się, przede wszystkim. najlepiej bliskiej osobie. wink

23

Odp: Jak podnieść swoją samoocenę?
Nya napisał/a:

Można się lubić za jakieś cechy, ale jednocześnie być ogólnie niezadowolonym ze swojego życia - z tego jakie życie się wiedzie, i to się bardzo przekłada na samoakceptację i sympatię do siebie. Wydaje mi się, że to przychodzi automatycznie - wiodę w moim odczuciu nudne, nieciekawe życie, z którego jestem niezadowolona, więc postrzegam siebie jako nudną i nieinteresującą osobę.

Mylisz podstawowe rzeczy. Jesteś niezadowolona ze swojego życia, bo niedostatecznie siebie lubisz i doceniasz. Nie odwrotnie!!!
Ja bym mogła na swoje życie tylko narzekać, bo nie mam własnego M, nie mam samochodu, dobrej i spokojnej pracy i średnie zdrowie. Ogólnie... nudy i kicha wink . Jakim cudem nie narzekam, hę? Dlatego, że mam pasję i nie zależy mi aby udowadniać, ze jestem w tym najlepsza. Dobrze się ze sobą czuję i nie muszę mieć innych osób, aby mi udowadniały, ze jestem fajna. Lubisz poszczególne cechy, ale to za mało. Polub swoje myśli, postępowanie i zachowanie, a nie za same cechy charakteru. Wtenczas będziesz bardziej zadowolona swojego życia - gwarantuję smile .

Anaibella> a jeśli nie masz się komu wygadać? Poza tym... ja jestem bardzo przeciwna takiego wygadywaniu się. Ma na celu żalenie, zrzędzenie a poprawy żadnej wink . W końcu ile można wysłuchiwać?

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

24 Ostatnio edytowany przez Leśny_owoc (2018-02-09 23:16:09)

Odp: Jak podnieść swoją samoocenę?
tajemnicza75 napisał/a:
Nya napisał/a:

Można się lubić za jakieś cechy, ale jednocześnie być ogólnie niezadowolonym ze swojego życia - z tego jakie życie się wiedzie, i to się bardzo przekłada na samoakceptację i sympatię do siebie. Wydaje mi się, że to przychodzi automatycznie - wiodę w moim odczuciu nudne, nieciekawe życie, z którego jestem niezadowolona, więc postrzegam siebie jako nudną i nieinteresującą osobę.

Mylisz podstawowe rzeczy. Jesteś niezadowolona ze swojego życia, bo niedostatecznie siebie lubisz i doceniasz. Nie odwrotnie!!!
Ja bym mogła na swoje życie tylko narzekać, bo nie mam własnego M, nie mam samochodu, dobrej i spokojnej pracy i średnie zdrowie. Ogólnie... nudy i kicha wink . Jakim cudem nie narzekam, hę? Dlatego, że mam pasję i nie zależy mi aby udowadniać, ze jestem w tym najlepsza. Dobrze się ze sobą czuję i nie muszę mieć innych osób, aby mi udowadniały, ze jestem fajna. Lubisz poszczególne cechy, ale to za mało. Polub swoje myśli, postępowanie i zachowanie, a nie za same cechy charakteru. Wtenczas będziesz bardziej zadowolona swojego życia - gwarantuję smile .

Anaibella> a jeśli nie masz się komu wygadać? Poza tym... ja jestem bardzo przeciwna takiego wygadywaniu się. Ma na celu żalenie, zrzędzenie a poprawy żadnej wink . W końcu ile można wysłuchiwać?

Dokładnie ludziom, którzy w naszym mniemaniu są szczęśliwi przypisujemy same pozytywne sytuacje w życiu. Duży dom, stabilną i ciekawą pracę, prężną karierę, kochającą rodzinę, przyjaciół, zdrowie, czas na hobby, spore oszczędności... w życiu praktycznie nigdy te rzeczy się nie zazębiają. Jednakże można nauczyć się wdzięczności za życie i cieszyć się z tego co mamy wink. Ludzie teraz mają takie wymogi i to w wieku 30 lat, że głowa boli. Najlepiej gdyby mogli co 5 min. wstawiać o tym posty na portalach społecznościowych. Ludzie nie potrafią izolować się od problemów, bądź niektóre "głupoty" rosną do rangi końca świata.

25

Odp: Jak podnieść swoją samoocenę?
Leśny_owoc napisał/a:

Jednakże można nauczyć się wdzięczności za życie i cieszyć się z tego co mamy wink. Ludzie teraz mają takie wymogi i to w wieku 30 lat, że głowa boli.  Ludzie nie potrafią izolować się od problemów, bądź niektóre "głupoty" rosną do rangi końca świata.

Mozna się nauczyć, a nawet trzeba smile . Jest wtedy łatwiej żyć. Jeśli czuję, ze mam nudne życie, to nie narzekam na to, tylko robię coś, by nudne nie było.
Jeśli nie mam mnóstwa znajomych to świetnie... im mniej znajomych tym mniejsze problemy wink . Skupiam się na kilku lojalnych, szczerych i wartych uwagi. Tyle mi wystarczy, bo w sumie nie przeszkadza mi bycie samemu. Gdy jestem sama, zajmuje się swoją pasją, samodoskonaleniem i rozwojem duchowym. Jest mi z tym dobrze. Przede wszystkim skupiam się na pozytywach. Szukam ich w każdym zdarzeniu, bo uważam, ze wszystko co nas spotyka jest dla nas lekcją. Dopóki nie wyciągniemy wniosków z lekcji i nie poprawimy się, będzie nas stale spotykać nowa lekcja... czyli nowa przykrość. To jest tak logiczne, że czasem dziwię się jak można tego nie rozumieć wink .
Jeśli chodzi o wdzięczność, to każdego ranka wstając z łóżka, dziękuję za przespaną noc, za zdrowie, za to, że się obudziłam i mogę nadal być oparciem dla córki i matki. Tak niewiele, a tak poprawia nastrój smile .
Budowanie samooceny zaczyna się-jak każda budowa- od fundamentów. Fundament to my sami. Jeśli nie jesteśmy gotowi się zmienić, popracować nad sobą,  to nic nie zbudujemy.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

26

Odp: Jak podnieść swoją samoocenę?
tajemnicza75 napisał/a:

Jeśli chodzi o wdzięczność, to każdego ranka wstając z łóżka, dziękuję za przespaną noc, za zdrowie, za to, że się obudziłam i mogę nadal być oparciem dla córki i matki. Tak niewiele, a tak poprawia nastrój smile .
Budowanie samooceny zaczyna się-jak każda budowa- od fundamentów. Fundament to my sami. Jeśli nie jesteśmy gotowi się zmienić, popracować nad sobą,  to nic nie zbudujemy.

No właśnie wielu ludzi zapomina, że są miliardy ludzi na świecie żyjący w gorszych warunkach, na co dzień spotykający się z problemami natury kulturowej/społecznej, bądź po prosty przewlekle/śmiertelnie chorzy. Jak to się mówi dopóki jesteś zdrowy i masz wszystkie kończyny to masz już wiele wink.

27

Odp: Jak podnieść swoją samoocenę?
Leśny_owoc napisał/a:
tajemnicza75 napisał/a:

Jeśli chodzi o wdzięczność, to każdego ranka wstając z łóżka, dziękuję za przespaną noc, za zdrowie, za to, że się obudziłam i mogę nadal być oparciem dla córki i matki. Tak niewiele, a tak poprawia nastrój smile .
Budowanie samooceny zaczyna się-jak każda budowa- od fundamentów. Fundament to my sami. Jeśli nie jesteśmy gotowi się zmienić, popracować nad sobą,  to nic nie zbudujemy.

No właśnie wielu ludzi zapomina, że są miliardy ludzi na świecie żyjący w gorszych warunkach, na co dzień spotykający się z problemami natury kulturowej/społecznej, bądź po prosty przewlekle/śmiertelnie chorzy. Jak to się mówi dopóki jesteś zdrowy i masz wszystkie kończyny to masz już wiele wink.

Dziękuję też za dobrego męża, jego dobrą pracę, za cudowną córkę... jest za co dziękować, tylko trzeba chcieć to dostrzec big_smile .

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

28

Odp: Jak podnieść swoją samoocenę?

Najlepszym sposobem jest przebywać wśród ludzi. Wtedy można zdać sobie sprawę jak wazną się jest dla kogoś osobą I jak dużo dla kogos znaczymy oraz, że jesteśmy potrzebni.

<a href="https://www.eactive.pl/">EACTIVE</a>

29

Odp: Jak podnieść swoją samoocenę?
Joanna471 napisał/a:

Najlepszym sposobem jest przebywać wśród ludzi. Wtedy można zdać sobie sprawę jak wazną się jest dla kogoś osobą I jak dużo dla kogos znaczymy oraz, że jesteśmy potrzebni.

To zależy wśród jakich ludzi wink .

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

30

Odp: Jak podnieść swoją samoocenę?

Może przeczytaj jakąś książkę, czasem można z innej strony spojrzec na ten problem. Może pomyśl nad zapisaniem się na jakieś zajęcia, zalezy co lubisz. Zajęcia fitness, jakies kursy gotowania, jakies DIY. Nawet jeśli sama nie jestes otwarta i ciezko ci poznac nowych ludzi z pewnoscia trafią się tam jacyś ludzie, którzy są otwarci i z tobą sami porozmawiaja. Jedyne co to musisz zadbac o usmiech na twarzy! Bo jak bedziesz smutna i posepna to nikt do ciebie nie podejdzie. Także głowa do góry! Od siedzenia w domu nie zmieni sie Twoja sytuacja, pamietaj tez ze nic na sile, proboj roznych rzeczy

31

Odp: Jak podnieść swoją samoocenę?

Przeczytać książkę pt: "Jak przestać się martwić i zacząć żyć" smile

32

Odp: Jak podnieść swoją samoocenę?

Też miałam problem z samooceną, czułam się nieatrakcyjna wizualnie. Korzystałam z porady psychologa. Wzięłam się za siebie, zaczęłam ćwiczyć, dużo schudłam. Dużo pomogła mi metamorfoza, kupiłam ją w salonie, do którego chodzę na farbę (IN HARMONY w Warszawie). Specjaliści doradzili mi jak powinnam się malować, ubierać itd. Musimy wziąć się w garść i mieć pozytywne nastawienie! Pozdrawiam !

Posty [ 32 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Jak podnieść swoją samoocenę?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018