[Ten dział jest chyba najodpowiedniejszy]
Witam. Proszę Panie i Panowie o Wasze opinie, jakiekolwiek by nie były. Tak więc...
Mam 20 lat. Tak około od 2 miesięcy w drodze do pracy (na pieszym odcinku wąskiej drogi półutwardzanej ; na dalekich obrzeżach miasta) regularnie mijam pewną dziewczynę (na oko ma 19 lat i chodzi do technikum) i sobie teraz pomyślałem: a co ! Spróbuję.
Kiedy zawsze ją mijam (zawsze z naprzeciwka) to tak jakby odwraca wzrok na bok, ignorując mnie (coś w tym rodzaju, tak myślę). To może być dobry, ale też zły znak. Kątem oka cały czas patrzę na nią. Dlatego widzę jak się zachowuje.
Mieszka naprzeciwko miejsca mojej pracy dodam.
A że zaraz święta to okazja lepsza. Mianowicie kiedy będę ją mijał powiem "Wesołych świąt". I ciekawe jak zareaguje. Sam słysząc takie coś, pomyślałbym że coś jest nie tak z tą osobą. Ale może się mylę.
Tylko jedna rzecz mnie przed tym blokuje. Jeśli jej reakcja będzie negatywna, to niesmak pozostanie. I to byłoby nic, gdyby już jej więcej nie widział/nie mijał. A tak będę musiał ją z takim niesmakiem mijać.
Poproszę o Wasze opinie. Czy coś takiego ma rację bytu ? Bardzo jestem ciekaw jej reakcji. Nie daje mi to spokoju. Tylko że odwrotu już nie będzie po fakcie. Pozdrawiam.