Hej. Od jakiegoś czasu przeglądam to forum i w końcu sama postanowiłam tu napisać. Nie chce aby mój temat był długi wiec napisze to w wielkim skrócie
Na wstępie powiem ze sprawa jest dość specyficzna i nigdy nie miałam do czynienia z takim problemem. Jestem z moim facetem dopiero cztery miesiące, zapoznaliśmy się przez przypadek. Na początku widać było silne zainteresowanie mną, komplementy, mile słowa. Teraz zaczęło dziać się między nami coś bardzo dziwnego. Mój facet widzę ze wmawia mi dużo rzeczy, są kłótnie. Podam może przykład żeby było wiadomo o co chodzi:
- jest fajnie i idziemy sobie drogą, romantyczny nastrój, ja szczęśliwa
aż tu nagle mój facet zaczyna temat swojej koleżanki z miejscowości i zaczął bardzo chwalić jej zdjęcia na portalu społecznościowym. Ze jest bardzo ładna. Poczułam się jakby ktoś strzelił mi w mordę. Oburzyłam się lekko. Na drugi dzień stwierdził ze on nie wie czy ze mną wytrzyma bo ja strasznie wyolbrzymiam i nie wolno mu o żadnej dziewczynie mówić. Powiedział ze przy jego rodzicach mówiłam o jakimś chłopaku i on chciał się odgryźć. Powidzial ze (uwaga) oglądał w tamtym dniu porno teoche specjalnie aby odreagować ta sytuacje...
-rozmawiamy o czymś i on w oczy coś mi mówi. Kiedy ja dopytuje o ta rzecz twiedzi ze ja zle to zrozumiałam i tak było kilka razy.
Najczęściej problem dotyczy tego ze on coś mówi, co jest dla mnie akurat dziwne. Kiedy ja poruszam ten temat on twiedzi żebym nie brała tego do siebie bo było późno i był zmęczony i sam nie wiedział co mówi albo ze ja sie przesłyszałam. Kiedy się zdenerwuje na niego to mówi, ze bardzo wyolbrzymiam i za bardzo analizuje jego słowa. Jesteśmy dorośli, ja już myśle bardzo poważnie o życiu. Wydawało mi się ze on jest dojrzały, widzę ze mnie kocha, stara się jak może ale czy może ze mną jest coś nie tak? ![]()
Jeszcze dodam taka sytuacje ze byliśmy na mieście i spotkał swoich znajomych. Jedna koleżanka pocałowała go w policzek na przywitanie. Potem stwierdził ze mi się coś przewidziało bo on nie widział nic podobnego.