Chciałam opowiedzieć o dziwnej reakcji mojego męża.Otóż witałam się ze swoim szwagrem całując się z nim w usta.W taki sam sposób witał się kiedyś mój mąż z moimi siostrami.Było to wtedy dla mnie dziwne ale nic nie mówiłam.A teraz słysze że pewnie gdybym była z nim sama tj ze szwagrem to bym mu dała bo jak twierdz mąż jak suka nie da to pies nie bierze.
Podobne tematy
Głupek...
daria1968 to Ci powiedział. Ja bym go zgnoiła i obraziła się.
A może któraś z moich sióstr mu dała albo szwagierka.Przypomniała mi się sytuacja jak kiedyś jako młode małżeństwo umówiliśmy się na piwo z jego bratem i żoną.Siedzimy sobie przy stoliku i widzę jak moja szwagierka zdejmuje z nogi buta kładzie swoją stopę między nogi mojego męża tj na genitaliach dokładnie.Ze strony męża nie było żadnej reakcji ,no chyba że była między nogami...A,a kiedyś ta a sama szwagierka po sylwestrowej nocy spała z nami w jednym łóżku -pomiędzy nami...Dziwne ,no nie?Wiecie co czuję gniew,jestem tak cholernie zła gdy to pisze.
5 2010-03-04 14:20:51 Ostatnio edytowany przez jadzia80 (2010-03-04 14:28:42)
daria1968 facetowi nalezy moim zdaniem juz na poczatku związku postawić granice których nie może przekraczać, których Ty nie zaakceptujesz. I jeśli się nie dostosuje to niech spada za przeproszeniem. Wiem ze to trudne.
Jesli tego nie zrobiłas na poczatku związku to potem już będzie trudno coś zmienić. A po latach w malzenstwie tym bardziej trudno. Widzę że on się bardzo rozbestwił.
Wiesz, myślę ze to trochę jest delikatnie mówiac chamskie skoro ona takie bezpodstawne oskarzenia Tobie mówi.
mój były facet całował się tak na powitanie ze swoją koleżanką (przy mnie też) i po tym otwarcie powiedzialam mu, że mi się to nie podoba.Podziałało;D
7 2010-03-05 20:43:01 Ostatnio edytowany przez olimpia (2010-03-05 20:45:00)
daria1968 facetowi nalezy moim zdaniem juz na poczatku związku postawić granice których nie może przekraczać, których Ty nie zaakceptujesz. I jeśli się nie dostosuje to niech spada za przeproszeniem. Wiem ze to trudne.
Jesli tego nie zrobiłas na poczatku związku to potem już będzie trudno coś zmienić. A po latach w malzenstwie tym bardziej trudno. Widzę że on się bardzo rozbestwił.
Wiesz, myślę ze to trochę jest delikatnie mówiac chamskie skoro ona takie bezpodstawne oskarzenia Tobie mówi.
Dokładnie tak, zgadzam się w 100%. I rzeczywiście należałoby się bliżej przyjrzeć tej szwagierce. Mąż przecież skądś wziął taką teorię. I powiem Ci jeszcze, że ten co zdradza u innych łatwo doszukuje się zdrady. Tak jakoś jest to poukładane, że jak człowiek jest uczciwy to innym też bardziej ufa.
Ile lat jesteście po ślubie? I jak dawno ta opisana sytuacja ze szwagierką miała miejsce? Swoją drogą to ma baba tupet, ja bym jej tego nie puściła. I jemu zresztą też.
Otóż witałam się ze swoim szwagrem całując się z nim w usta.W taki sam sposób witał się kiedyś mój mąż z moimi siostrami.
Nie chce oceniać, ale co to za powitania?
Siedzimy sobie przy stoliku i widzę jak moja szwagierka zdejmuje z nogi buta kładzie swoją stopę między nogi mojego męża tj na genitaliach dokładnie.Ze strony męża nie było żadnej reakcji ,no chyba że była między nogami...
Boże, widzisz i nie grzmisz...To samo można powiedzieć do Ciebie. Dlaczego nie zareagowałaś? Czekałaś na co..,
Kochana...tak to faktycznie Twój mąż mógł badać granice, na ile mu pozwolisz...
A,a kiedyś ta a sama szwagierka po sylwestrowej nocy spała z nami w jednym łóżku -pomiędzy nami...Dziwne ,no nie?
NO RACZEJ!!!! Co szwagierka robi w waszym łóżku i to w dodatku pomiędzy wami...No aż ręce opadają...
Kochana, nie możesz tak na wszystko pozwalać...nim się obejrzysz to Twój mężulek przyprowadzi ci lale do domu i co, wtedy też nie zareagujesz?
ja nie wyobrażam sobie takich sytuacji bo zawsze bronie tego co moje! nie pozwoliłabym na taką sytuacje a jeśli by sie to już przytrafiło to po takim incydencie poważnie bym z partnerem porozmawiała. Jeśli sytuacja zmusiła do tego żeby szwagierka spała z Wami w jednym łożku to ok ale NIE POMIĘDZY WAMI!!! Jak mogłaś na to pozwolić!?
trudno mi w to wszystko uwierzyć
to wszystko jest irracjonalne...
Z tego co piszesz to wydaje mi się że twój mąż wielkimi krokami zmierza do stworzenia w waszym domu "trójkącika". Brak zdcydowanej reakcji może doprowadzić do tego że zrealizuje ten cel. Oczywiście jest to tylko moje zdanie, ale niestety tak to widzę!
Ja po prostu nie ufam sobie,swoim uczuciom.Myślałam''przesadzasz ,przecież to nie możliwe ... ''Tylko kiedy mąz robił mi sceny zazdrość o kuzynów i szwagrów to zaczęłam się zastanawiać skąd mu takie pomysły do głowy przychodzą.Teraz wiem że mierzył mnie swoją miarą.Tak on lubił kobiety ,sam się kiedyś chwalił że miał każdą jak on to mówił ''ma wysokim podwoziu i niskim podwoziu''.A on był moim pierwszym mężczyzną...
!!!!!!!!!!!!
Przepraszam ale krew się we mnie zagotowała! Na sam początek - facet po tekście "jak suka nie da to pies nie bierze" to musiałby się nieźle nachodzić, żebym w ogóle jeszcze zechciała na niego spojrzeć. Po drugie - stopa szwagierki na genitaliach - no do jasnej cholery! Po trzecie - obca baba w waszym łóżku POMIĘDZY WAMI??? Wybacz ale nie wierzę, że do tej pory jeszcze jesteś z tym facetem i na dodatek doszukujesz się winy w sobie.
Ręce i szczęka mi opadły...
nie chce nikogo obrazac, ale naprawde aż pękałam ze śmiechu czytajac to wszystko. Co innego gdyby to pisala jakas 16-latka, ale dorosła kobieta która ma męza? Wybaczcie, ale to chyba jakas ściema. Nie wiem czy to ja jestem nienormalna czy to co tu przeczytalam, ale to jakas patologia normalnie, trojkącik w łóżku, stopy między nogami... szok! nawet nie chce mi sie tego komentowac....