Jak postąpić wobec dziwnej sąsiadki? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Jak postąpić wobec dziwnej sąsiadki?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1 Ostatnio edytowany przez Ezer (2010-02-26 22:08:42)

Temat: Jak postąpić wobec dziwnej sąsiadki?

Piszę ten wątek w dziale "relacje z przyjaciółmi, rodziną" ponieważ nie ma akuratniejszego miejsca. Sprawa wszakże dotyczy mojej sąsiadki.
W czym problem?
Trudno opisać to w kilku słowach, cała rzecz odnosi się do jej zachowania względem mnie.
Opiszę mniej więcej w jaki sposób ta Pani mnie traktuje, dlaczego mam z nią kontakt, Wy natomiast napiszcie proszę co sądzicie o tej osobie, całej tej sytuacji. Chętnie wysłucham mądrych uwag jak się zachować wobec tej kobiety.
Przede wszystkim należy zacząć od tego, że "sąsiadeczka" jest dobrą znajomą mojej matki, z którą  mieszkam.
Matka często zaprasza ja na kawkę, nawet na obiad i równie często jest gościem w domu sąsiadki. Ja nie chodzę na te wizyty ponieważ partner sąsiadki odkąd zaszłam w ciążę (było to 2 lata temu) zaczął robić mi jakieś dziwne i nieprzyjemne uwagi. Być może powodem jego negatywnego stosunku do mojej osoby jest fakt, że moje dziecko nie ma "ślubnych" rodziców, a ponieważ mieszkam w małej dziurze, takie wiadomości są z reguły postrzegane niekorzystnie.
Niemniej jednak nigdy nie zachowałam się w stosunku do niego, jak również do sąsiadki w sposób nieuprzejmy.
W chwili obecnej sama wychowuję dziecko, ponieważ mój partner pracuje w delegacjach. Ja nie pracuję - cały czas spędzam na opiece nad moim szkrabem. Moja matka pracuje więc niemal cały czas sama spędzam z małym. Czasem jednak trzeba załatwić jakieś sprawy, choćby urzędowe, zakupy itp.
Ponieważ moja sąsiadka, jak zaobserwowałam, ma podejście do dzieci poprosiłam ją raz czy dwa, czy nie zostałaby i nie zajęła się małym na kilka godzin. Zgodziła się bardzo chętnie, ponieważ ona nieustannie zachwyca się moim synkiem.
Po dwóch takich "grzecznościowych" opiekach postanowiłam jej to jakoś wynagrodzić i kupiłam drobny prezent, który ona sama sobie wypatrzyła.  Stwierdziłam jednak, że sąsiedzka grzeczność ma swoje granice, a więc następnym razem, kiedy miała się zająć dzieckiem wprost zaproponowałam jej odpowiednią (bardzo korzystną) stawkę za godzinę.
Ona skwapliwie na to przystała.
Od tego momentu opiekowała się moim maluchem odpłatnie 2-3 razy, jednak zauważyłam, że zgadza się przyjść z jakimś oporem i pomimo, że jej płacę ona daje mi odczuć, że robi mi "wielką łaskę".
W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że osoba ta jest na emeryturze i całymi dniami siedzi w domu oglądając seriale lub szpiegując okolicę.
Kiedy sąsiadka przychodzi aby zaopiekować się synkiem, jej zachowanie jest cokolwiek dziwne.
Zauważyłam, że traktuje mnie niemal jak powietrze zwracając się tylko do małego. nawet ostatnio, kiedy wchodziła przywitała się tylko z nim. Wtedy delikatnie pomachałam jej ręką przed twarzą i powiedziałam: "Hej, ja też tu jestem".
Uśmiechnęła się tylko, jakgdyby nigdy nic.
Poza tym zauważyłam, że kiedy do niej mówię, unika mojego wzroku, czasem udaje, że mnie nie słyszy. Uwielbia natomiast rzucać rady na temat wychowywania małego.
Suma summarum, kiedy przychodzi do mojego domu jestem cała zestresowana i nie wiem zupełnie jak się zachować.
Warto dodać, że kiedy ją zostawiam z małym, zawsze mówię, aby skorzystała z herbaty, kawy, etc. Ona jednak kategorycznie odmawia i mówi, że dopiero jak przyjdzie moja matka, wtedy ona wypije herbatę, bo "ona się nie lubi rządzić".
Parokrotnie proponowałam jej kawę, gdyż sama w tym momencie ją piłam a dziś nawet chciałam ją poczęstować obiadem ona jednak z jakichś dziwnych powodów nie chce o tym słyszeć. Co innego jak przyjeżdża matka. Wtedy goszczą się na całego.
Niestety nie stać mnie na opiekunkę, która dojeżdżałaby do mnie z miasta więc chcąc nie chcąc, korzystam z "usług" sąsiadki.
Czuję się jednak ignorowana. Staram się być do niej miła i tak na prawdę lubię tę kobietę ale czuję, że ona krytycznie mnie ocenia.
Jak Wy to widzicie? Gdzie tkwi błąd i co zrobić z tą sytuacją?

Wyzwól mnie z egoizmu i pychy. Naucz mnie kochać bezgranicznie

Niewinność jest bezcenna choć depcze się po niej tak łatwo
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak postąpić wobec dziwnej sąsiadki?

Szczerze powiedziawszy wydaje mi się, że to po prostu starsza osoba, która ma jakieś swoje poglądy czy przyzwyczajenia, i jak to na starość, ludzie podobno jeszcze bardziej dziecinnieją. Być może unika Twojego wzroku czy bagatelizuje Twoją osobę  bo sądzi, że jest starsza i nie chce dać Ci w żaden sposób odczuć, że np. cokolwiek Ci zawdzięcza (choćby trochę kasy i "zabicie czasu"). Albo demonstruje, że robi to dla Twojego dziecka nie dla Ciebie... Trudno powiedzieć. To jest dziwne zachowanie, ale zdaje się, że to właśnie taki... bzik na starość. Tak mi się wydaje.

Nazbyt układne kobiety, rzadko znaczą historię...

3

Odp: Jak postąpić wobec dziwnej sąsiadki?

Wiesz,nie osadzaj jej zle,jezeli chetnie sie opiekuje twoim dzieckiem ,i jestes zadowolona to wszystko jest ok,byc moze ona sie cieszy ze jest komus potrzebna,ale nie umie tego okazac,a po drugie jest starsza osoba i moze to faktycznie bzik...ale poki co to badz dla niej mila;)

Naucz sie zachowywac obojetnosc wobec fałszywych sadow o Tobie...
Bez takiej obojetnosci człowiek nie moze byc wolny;)

4

Odp: Jak postąpić wobec dziwnej sąsiadki?

Już zauważyłam kilka razy, że starsze kobiety dystansują się w stosunku do młodych kobiet. My myślimy, że okazują swoją wyższość, większe doświadczenie, a co za tym idzie, ze są mądrzejsze od nas. Jednak tu chodzi o to, że zazdroszczą nam naszej młodości, tego, że one są świadkiem, a nie mogą przeżyć  tego drugi raz. To  one są trochę zazdrosne i przez to złe na nas, że my mamy szansę zmieniać nasze życie, bo żyjemy w innych, bardziej otwartych czasach.

Tydzień temu byłam u rodziny mojego chłopaka i u jego babci była sąsiadka, która za wszelką cenę (choc mnie w ogóle nie zna) chciała udowodnić babci, że młode dziewczyny są głupie i puste, bo tylko narkotyki i seks im w głowie. Babcia oczywiście ją wyśmiała, ja ani trochę sie nie przejęłam, bo wiem, ze ona nie ma swojego życia i chce ustawiać życie innym. Poza tym mam 21 lat, studiuję, i nie pamiętam nawet kiedy ostatni raz byłam na dyskotece, nigdy nie miałam do czynienia z dragami. A baba sobie pogadała i może lepiej jej sie zrobiło.
Dlatego nie próbuj utrzymywać dobrych relacji na siłę. przychodzi taki wiek, i my też pewnie będziemy przez to przechodzić, gdy juz nic nie da się człowiekowi wytłumaczyć, bo kieruje się utartymi schematami, a szczególnie na wsi .
Pozdrawiam smile

Przyjaciel nie zawsze jest w stanie Cię podnieść, ale za to nie pozwoli Ci upaść...

5 Ostatnio edytowany przez Pola34 (2010-02-27 23:48:36)

Odp: Jak postąpić wobec dziwnej sąsiadki?

Kochana Ezer, analizuję sobie Twojego posta i gdzieś wspomniałaś, że Twoje dziecko "nie ma "ślubnych" rodziców". Jeżeli dobrze zrozumiałam twoją wypowiedz ( jeżeli nie proszę o naprostowanie mnie smile nie macie ślubu z partnerem.  No więc co chce powiedzieć, jeśli ta sąsiadka  jest religijna , być może swoim zachowaniem chce dać Ci odczuć, że np. jej się sposób w jaki żyjesz nie podoba czy coś takiego. Psychologicznie ma ciężko - bo jest w jakiś sposób od ciebie zależna ( finanse ) i na pewno jest tego świadoma, a z drugiej strony ją to może właśnie gryżć ... dlatego Cię unika itd.   Nie wiem , ale znam wiele starszych osób które są głęboko religijne i na pewno zwróciły by na coś takiego uwagę u innych. A ona z jednej strony niem oże ( bo może ważne są dla niej te pieniążki, może lubi twoja mamę i dziecko ) a z drugiej czuje się np. nie fair wobec wiary bo nie zwraca ci uwagi itd. , dodatkowo twoja mama to jej przyjaciółka itd No ty wiesz najlepiej jak tam u niej z religią, ale to taka moja mała sugestia, że może o to chodzi ... ?

6

Odp: Jak postąpić wobec dziwnej sąsiadki?

Pola 34, wiesz co? Akurat temat religii to chyba nie to, chociaż, kto wie?
Ona nie jest osobą "święto....bliwą", że tak powiem. Sama zresztą żyje na kocią łapę, etc. Mój partner jest ode mnie jednek spooooro starszy i chyba z tego powodu straciłam w oczach akurat tych sąsiadów. Wydaje mi się, że tutaj bardziej chodzi o względy finansowe, że ona siedzi jakby poniekąd "w mojej kieszeni" i tutaj się całkowicie z Tobą zgadzam.
Jednak chciałabym zwrócić wątek w kierunku, o który mi chodzi.
Mnie nurtuje jedna kwestia: czy utrzymywać kontakty z nią, skoro wyraźnie daje mi odczuć, że mnie nie szanuje, nie lubi, czy kto tam wie.
Chodzi o to, czy nadal być miłym i uprzejmym względem osób, które niejednokrotnie dały mi poznać, że nie darzą mnie szacunkiem i nie traktują poważnie? Z mojej strony nie ma żadnych resentymentów. Generalnie jestem już taka, że w każdej osobie dostrzegam zalety i osobowość i, jak już pisałam lubię tę kobietę. Niemniej jednak jej zachowanie świadczy o tym, że ona "coś do mnie ma".
Kiedyś, przy jakiejś tam innej okazji spytałam ją wprost o jej stosunek do mnie (już nie pamiętam o co wtedy chodziło) jednak ona wycofała się rakiem i czułam, że ciągnę ją za język. Cóż, są ludzie, z którymi nie da się szczerze pogadać aby uniknąć niesnasek.
Pozostaje pytanie: gdzie leży granica serdeczności względem takich osób i czy przypadkiem nie zachowuję się zbyt tolerancyjnie?

Wyzwól mnie z egoizmu i pychy. Naucz mnie kochać bezgranicznie

Niewinność jest bezcenna choć depcze się po niej tak łatwo

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Jak postąpić wobec dziwnej sąsiadki?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018