Mam prawie 30 lat. Przeżyłam długi, wspaniały związek, który bardzo źle się skończył. Od tamtej pory nie umiem sobie nikogo znaleźć, a samotność bardzo mi dokucza.
Jakiś czas temu spotkałam mężczyznę idealnego dla mnie. Niestety okazje, w których miałabym szansę jakkolwiek go sobą zainteresować skończyły się i teraz już go nie widuję. Czuję, że jest poza zasięgiem. Nie wiem nawet czy pamięta o moim istnieniu. Wiem, to brzmi jak wypowiedź licealistki, ale jestem dość nieśmiała,a bardzo chciałabym spróbować.
Czy ktoś z was ma jakiś pomysł jak zwrócić jego uwagę, aby przekonać się czy to mogłoby zagrać?
Nie potrafię do niego po prostu napisać czy się ze mną umówi. Chciałabym go do tego jakoś sprowokować jednocześnie nie wychodząc na desperatkę. Nie jestem nią, ale długo już czekam i nie jest mi z tym dobrze.
Jeśli ktoś ma jakieś rady lub doświadczenie w takiej kwestii chętnie poczytam.
Podobne tematy
wyobraź sobie że on tylko czeka na wyraźny znak od Ciebie, pewnie nieśmiały jest
Nie możesz tak po prostu napisać do niego celem odświeżenia znajomości? Wiesz, "dawno się nie widzieliśmy, co u Ciebie", coś w tym stylu...
Czego się boisz? Ewentualnego odrzucenia?