netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy nadal warto z nim żyć?

7 odpowiedzi2 717 wyświetleńzałożony przez ToJa, 22.02.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy nadal warto z nim żyć?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Czy nadal warto z nim żyć?

Witam
To nie moje pierwsze forum, ale pierwsze w takiej tematyce Może zacznę od tego, że się przedstawię
Mam 25 lat i cudownego synka. Mężatka jestem od 3 lat. Od ok 1,5 roku w moim małżeństwie nie układa się najlepiej . Od dłuższego czasu zastanawiam się dlaczego ja nadal tkwię w tym związku? jestem DDA, moja rodzina nie należała do normalnych, choć mama starała się z całych sił, aby taka była. Związałam się również z DDA z taka różnica, iż ja jestem po terapii a On nie. nasze małżeństwo wynikło tzw "wpadki" czego oczywiście nie żałuje :-) ponieważ mam najcudowniejsza iskierkę pod słońcem. ale miedzy nami nie jest już tak jak miało być. mieszkamy z moja mama, On pracuje a ja pracuje  w dwóch miejscach, ale dorywczo. Staram się jak mogę, aby zapewnić nam jakiś byt, a wciąż słyszę pretensje, że powinnam znaleźć sobie "normalna" prace. ale nie potrafi zdefiniować jaka to jest " normalna" praca. dochodzi miedzy nami do wielu kłótni w kwestii finansów, w kwestii mieszkania z moja mamą, o wychowanie naszego syna. coraz częściej padają przykre słowa, coraz częściej wulgarne. zawsze mnie przeprasza, obiecuje poprawę, ale nie na długo. mija kilka dni, godzin, minut i wszystko wraca. zarzuca mi, że jestem "oziębła", że nie spełniam swojego obowiązku małżeńskiego A jaki do chol... jest obowiązek małżeński? dlaczego mam uprawiać seks z kimś kto kilka godzin wcześniej strasznie mnie zranił słowami? a najbardziej wkurza mnie to, że nie docierają do niego żadne słowa. nie raz próbowałam z nim rozmawiam, tłumaczyłam, że nie umiem mu o 8 rano powiedzieć czy wieczorem będę miała ochotę uprawiać seks. on tego nie rozumie. prosiłam, straszyłam odejściem. rozstaniem Nic nie pomaga On nie chce się zmienić a Ja nie mam już siły nie umiem już tego ciągnąc :-(  A z drugiej strony nie mam dość siły aby się rozstać. nigdy nie miałam ojca Dla niego zawsze ważniejszy był alkohol niż rodzina Nie chce odbierać dla mojego syna taty. ale tez zawsze powtarzałam sobie, że lepiej jest kiedy rodzice się rozejdą i dziecko ma spokojny dom, matkę która o niego dba i jest dla niego, ojca który może nie mieszka z nimi ale jest czuły i opiekuńczy,a nie rodziców skupionych na kłótni. zresztą denerwuje mnie również zachowanie mojego męża  w stosunku do naszego dziecka Zaczyna używać  słów w stosunku do naszego syna których nawet nie chce przytaczać. nie chce się zajmować dzieckiem kiedy ja jestem w domu Ja muszę małego  nakarmić, umyć, ubrać , uspać. zresztą synek przyzwyczaił się, ze zawsze wszystko robi mama i nawet nie chce, żeby  tata coś przy nim robił.
Ogólnie rzecz biorąc mam bardzo duży problem, z którym pomału przestaje sobie radzić. Miałam być silna i ze wszystkim sobie poradzić a tak nie jest :-(
P.S. Przepraszam za brak składu i ładu, ale musiałam wyrzucić z siebie te emocje

2

Odp: Czy nadal warto z nim żyć?

hmm wiesz cooo cięzko jest mi radzić Ci w tej sprawie gdyż sama nie jestem mężatką, ale mogę powiedzieć z perspektywy Twego dziecka że im jest mniejsze tym nie rozumie jeszcze tego i tym łatwiej Ci będzie odejść od męża, bo każda kobieta zasługuje na szacunek i miłość, a przede wszystkim na pomoc przy wspólnym życiu, bo tak naprawdę po co się żenić jak potem się robie i tak wszystko samemu smile tak wiec uważam że dziecko jest małe, a z biegiem czasu wytłumaczysz mu czemu tatuś mieszka oddzielnie i nie będzie narażone na Wasze kłótnie, gdzie sama z własnej perspektywy patrząc dziecko rośnie w nerwicy i stresie, gdzie ja mam 25 lat i uważam że pod tym względem mam "zryty łeb" niestety.... tak więc wiem że powiedzieć --> odejdź jest łatwo, a gorzej to zrobić... ale zobacz świetnie sobie radzisz sobie teraz jak i tak męża jakbyś nie miała, to po odejściu będziesz miała jedną jeszcze cenną rzecz jak zdrowie, a że młoda jesteś to poukładasz sobie życie na nowo smile

3 Ostatnio edytowany przez ToJa (2010-02-23 00:47:53)

Odp: Czy nadal warto z nim żyć?

Najciężej jest zrobić pierwszy krok
Popełniłam błąd kiedy po którejś tam kłótni spakował rzeczy a ja nie pozwoliłam mu odejść Zawsze mnie uczono aby postępować konsekwentnie, w tym przypadku nie byłam. Pokazałam mu,  że jestem słaba, ze bez niego będzie mi ciężko. że rozpaczliwie potrzebowałam jego bliskości.
Nasze dziecko już nauczyło się pewnych schematów. kiedy kłócę się z mężem przychodzi do mnie prosi, abym wzięła go na ręce i prowadzi do taty, żebyśmy dali sobie buziaka, w ten sposób rozładowuje napięcie. nastaje wyczekiwana dla niego cisza. zresztą moje dziecko już nauczyło się krzykiem wymuszać pewne rzeczy, skoro ma takie wzorce to i on tak postępuje
Zauważyłam, ze kiedy o tym wszystkim piszę, to sprawa wydaje się klarowniejsza. Widzę to co sama przed sobą staram się ukryć, kamuflować. A to boli kiedy Ten "jedyny" okazuje się nim nie być.

4

Odp: Czy nadal warto z nim żyć?

wiem że to łatwe nie jest i najważniejszy jest ten pierwszy krok wink ale zobacz jak dziecko tak reaguje to już dużo rozumie i nie chce żebyście się kłócili, tylko żyli w zgodzie, a jeśli już tak jest i Ty zastanawiasz się czy od niego nie odejść to już lepiej nie bedzie tylko gorzej... a sam fakt jak piszesz że chciał się wyprowadzić to nie świadczy dobrze, wręcz przeciwnie. Może Wy nie dorośliście do życia razem, zabrakło tej miłości na początku, bo to róznie bywa z tymi małżeństwami z wpadki... długo byliscie razem przed ślubem ??

5

Odp: Czy nadal warto z nim żyć?

ToJa
sama udzieliłaś sobie odpowiedzi na kilka pytań. I na najważniejsze, które zawarłaś w temacie. Ja też jestem DDA, pracuje nad sobą, Ty też jak czytam podchodzisz do tej sprawy bardzo normalnie. Czy mając spaprane dzieciństwo- wyobrażałaś sobie jak ma wyglądać twoje małżeństwo? Czy to jest to co chciałaś- napewno nie. A twój mąż dużo rzeczy nie rozumie i napewno nie zrozumie tak sam z siebie. Ja na Twoim miejscu wybrałabym wolność, i spokojne życie z synkiem, bo inaczej będziesz wrakiem człowieka. Zostaw go, jeżeli on nic nie zrobi by naprawić wasze stosunki- nie warto z nim żyć.

6

Odp: Czy nadal warto z nim żyć?

Witam
blondiane co do Twojego pytania to odpowiedz brzmi 2 lata Tyle byliśmy ze sobą przed ślubem
Dużo to czy mało? Nie wiem. Wydawało mi się, że wystarczająco aby poznać drugiego człowieka
Zastanawiam się, czy aby znów nie zacząć terapii Może w tym wszystkim to ja się zagalopowałam i to ja jestem winna po części temu co się dzieje Trudne jest życie dorosłego człowieka, Milo byłoby cofnąć się w czasie o te kilkanaście lat :-) I mieć tylko takie zmartwienia jak wtedy

7

Odp: Czy nadal warto z nim żyć?

hmmm czy to dużo czy mało to ja tez nie jestem w stanie powiedzieć bo ja z chłopakiem chodziłam 4,5 roku i wszystko się rozwiało, tak wiec przykładem najlepszym nie jestem ... ale wydaje mi się że nie możesz teraz zadręczać się że to przez Ciebie i że to Twoja wina, nie tędy droga, jak zawsze wina leży po obu stronach... musisz po prostu ale się z tym pogodzić i trwać w tym dalej albo to przerwać, niestety ale nikt za Ciebie tej decyzji nie podejmie...

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy nadal warto z nim żyć?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026