netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jak zacząć? - Pierwszy krok, chęć wybadania sytuacji.

10 odpowiedzi4 069 wyświetleńzałożony przez johnybravo, 20.02.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak zacząć? - Pierwszy krok, chęć wybadania sytuacji.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Jak zacząć? - Pierwszy krok, chęć wybadania sytuacji.

Znam pewną dziewczynę juz ponad rok (poznałem ją dzięki koledze - jego koleżanka z uczelni). Zawsze mi się podobała. Zawsze jak się widzimy, miło nam się rozmawia. Nie czuć jakiegoś przyciągania, ale jest przyjemnie. Problem w tym że widzimy się rzadko, raz na średnio 1-2 miesiące na jakieś imprezie zorganizowanej przez kumpla.

Ostatnio pod wpływem % dałem do zrozumienia jej koleżance, że ona mi się podoba, i poprosiłem o taki mały wywiad, czy jest sens, i czy mam jakiekolwiek sznase.

Ostatnio jej koleżanka napisała mi że nie miała okazji z nią porozmawiać, i przemyślała sprawę, i nie chce się mieszać, w sensie nie jest zwolenniczka wchodzenia osób 3. Tak samo również w razie w nie chce przynosić złych informacji. W sumie trochę racji ma.

Zaproponowała żebym się z nią umówił, i sam wybadał sytuacje. W tym momencie pojawia sie problem. Stopień mojej nieśmiałości jest porażający (tzn pierwszy krok, potem już jest dobrze i nie mam z tym problemów).

Z racji tego ze nie spędzamy na codzien ze sobą czasu, propozycja spotkania odrazu wyda moje intenecje, a nawet gdyby musiałbym podać jej jakiś powód spotkania.

Druga mysl która mi nachodzi, to sytuacja w której jej koleżanka z nią rozmawiała, i wyszła sytuacja niekorzystna dla mnie. I nie chce mi tego mówić. Zdaje sobie sprawę z tego ze umówienie się z nią i bezpośrednie okazanie uczuć to takie wejście za wszystko. Jak sie uda to super, a jak nie to już relacje się kompletnie posypia, przynajmniej ja jakoś inaczej będę na nią patrzył, tak coś czuje.

Doradzie, czy może dalej poprosić jej koleżankę o obadanie sytuacji, osobiste umówienie się z nią (proszę o podanie powodu spotkania- naprawdę nie mam pomysłu), czy jeszcze poczekać (już czekam trochę) i liczyć na dogodniejsza okazje?

2

Odp: Jak zacząć? - Pierwszy krok, chęć wybadania sytuacji.

johnybravo to Ty raczej nie jesteś wink ale bez uszczypliwości... co do powodu spotkania to np

1.wpleć w jedną z rozmów pytanie typu "czy masz jakieś plany na/ co robi w przyszły czwartek?" jeżeli ma już plany - trudno, jeżeli nie ma planów - postaraj się by je miała.
2. gdy wiesz, że jest w mieście np jakiś koncert zapytaj czy lubi tę kapelę, gdy powie, że tak, to powiedz, że Ty się zamierzasz wybrać i jeżeli ma ochotę to możecie iść wspólnie - razem raźniej.

ciężko coświęcej wymyślić, bo nie znam jej zainteresowań. Bądź miły, kulturalny, uprzejmy, nie narzucaj się - gdy nie będzie chciała nic nie poradzisz. Dla odwagi powiem Ci, że lepiej żałować, że się spróbowało niż żałować, że odwagi zabrakło. Odmówi - nie masz czego się wstydzić, trochę więcej wiary w siebie!!!

Pozdrawiam i życzę powodzenia
C.

3

Odp: Jak zacząć? - Pierwszy krok, chęć wybadania sytuacji.

hehe, faktycznie johnybravo ze mnie żaden:)

Ad1 Problem w tym ze tak jak pisałem nie widuje się z nią na codzien, i nie mam okazji tak spytać mimochodem o plany na kiedyś tam. Jak wystartuje to juz będzie wiadomo o co chodzi.
ad2. Całkiem dobra propozycja. Ale, koncert odpada, bo Ona słucha czegoś innego, i ja czegoś innego. Tak czy siak ktoś byłby tam na sile, mogę się poświecić, ale gorzej będzie jak zauważy ze jestem tam na sile.

Mi nasunęły się jeszcze 2 możliwości:
+ Zaprosić ja jako osobę towarzyszącą na imprezę związaną z polowa studiowania. Tylko problem ze to dopiero jakoś w kwietniu jest planowane:/
+ Tu już plan trochę absurdalny. Po prostu podjadę kiedyś pod akademik, poproszę żeby zeszła na dół, i na spokojnie powiem co i jak, nie będę się odkrywał całkowicie, ale powiem ze mi się podoba, i jak Ona się na to zapatruje. Dam jej czas, powiem ze jak podejmie jakakolwiek decyzje to niech da znać. Sa 2 wady tej opcji:
_ Odrazu odkryje się z moimi uczuciami, bez żadnych zalotów, zagrywek, a z tego co sie orientuje dziewczyny lubią właśnie takie podchody
_ Im bym później zrobił jakiś krok tym więcej czasu, na przekonanie jej do siebie. A jak wyskoczę tak odrazu to nie jest dobre rozwiązanie.

Cały czas liczę na jej koleżankę, bo tak to wszystko wykonuje w ciemno, a gdybym wiedział ze Cokolwiek do mnie czuje, to odrazu byłoby mi lepiej. Totalnie boje się odtrącenia, i sytuacji, w której nic się nie uda.

4 Ostatnio edytowany przez florencjacorkadiabla (2010-02-23 23:45:53)

Odp: Jak zacząć? - Pierwszy krok, chęć wybadania sytuacji.

Dlaczego tak bardzo boisz się, że ona domyśli się o co Ci chodzi. Przecież, bądźmy szczerzy tongue, chcesz z nią iśc na randkę więc nie ukrywaj tego, że jest to randka. Idź z nią na ten koncert - poświęć sie wink- przecież nie trzeba cały czas na koncertach zachwycać się muzyką można na przykład wypic piwo czy coś takiego i pogadać. Nie zadawaj sobie tysiąca pyta, bo nic nie zrobisz a i tak nie znajdziesz odpowiedzi dopóki nie spróbujesz. Umów się z nią, najlepiej zadzwoń do niej jutro a nie kiedyś tam - bądź facetem smile. i daj spokój jej koleżance, bo koleżanka nie pójdzie za Ciebie na randkę żeby opowiedziec Ci jak było. sam musisz przez to przejść, a dziewczyna jak sądzę jest tego warta. Ruszaj Johnny!

pozdrawiam smile

5

Odp: Jak zacząć? - Pierwszy krok, chęć wybadania sytuacji.

Po pierwsze dzięki wszystkim za pomoc.
Moim zdaniem na ten teraz koncert odpada, po 1 w najbliższym czasie nie ma nic ciekawego, po 2 nie jestem pewien w 100% Jej preferencji muzycznych.

Pozostaje mi opcja umówienia się "ot tak", albo co tez bylo dla mnie najodpowiedniejsze. Przyjechanie do niej, poproszenie o wyjście i otwarta rozmowa. CO myślicie o tym wszystkim?

6

Odp: Jak zacząć? - Pierwszy krok, chęć wybadania sytuacji.

pracuj nad swoja niesmialoscia bo predzej czy pozniej brak pewnosci siebie a co za tym idzie niesmialosc bedzie wielkim ciezarem. Wplynie na Twoje sukcesy zyciowe, prace itd...
badz szczery  nie pytaj nas jak sie do niej dobrac.
poporstu wyskocz z nia gdzies jak z kolezanka, troche inwencji... co z tego ze nas zapytasz jak ona pozniej i tak odkryje ze brak Ci pomyslow...
przede wszystkim nie traktuj jej jak bostwa jakiegos wink to normalna kobieta i jesli bedziesz sie przy niej szczegolnie stresowal to.... nie wyjdzie, podejdz do tego tak ze przeciez nie wiesz jaka ona jest w masie innych aspektow ktorych nie znasz i moze Ci sie nie spodziewac, no chyba ze lecisz na wyglad.... to nawet tego nei skomentuje

7

Odp: Jak zacząć? - Pierwszy krok, chęć wybadania sytuacji.

Super pomysł z tym niespodziewanym najazdem na akademik smile Ja bym była pod wrażeniem. Nie musisz od razu mówić jak ci się strasznie podoba, żyć bez niej nie możesz i że chcesz mieć z nią trójkę dzieci...
Ale jeśli ją wywabisz z akademika i powiesz, że wpadłeś specjalnie, żeby ją na poranną kawę zabrać to możesz kilka puntów zyskać na starcie. No i daje ci to duże pole manewru zależnie od jej reakcji i zachowania przy tej porannej kawie smile

Tylko najpierw sprawdź, o której danego dnia ma zajęcia wink

8

Odp: Jak zacząć? - Pierwszy krok, chęć wybadania sytuacji.

facet7, Chyba mnie nie zrozumiałeś, tak tragicznie nieśmiały to nie jestem. Chciałem tylko się doradzić jakie rozwiązanie będzie najlepsze, wiadomo szanse będę miał tylko jedna.

vinnga, o taka właśnie opowiedz mi chodziło. Czy poprostu nie będzie to dziwne jak tak wpadnę niespodziewanie. BTW skąd wiesz ze chodzi o akademik?

Właśnie, bo jak wpadnę a okaże się ze jej nie ma:/ Musze się jakoś dowiedzieć czy jest, najpierw.

9 Ostatnio edytowany przez vinnga (2010-02-26 13:41:56)

Odp: Jak zacząć? - Pierwszy krok, chęć wybadania sytuacji.
johnybravo napisał/a:

BTW skąd wiesz ze chodzi o akademik?

Ja wiem wszystko... Wróżka jestem...

A poważnie to sam napisałeś, że chodzi o akademik wink

Pól biedy jak wpadniesz jak jej nie będzie. Większa bieda jak wpadniesz a ona rozczochrana z łóżka wyjdzie... Nie będzie Cię wtedy lubić na pewno wink

10

Odp: Jak zacząć? - Pierwszy krok, chęć wybadania sytuacji.

Moim zdaniem nie ma na twoja sytuację i 1000 innych jakiegoś antidotum. Zawsze gdy ktoś ci w tej kwestii coś podpowie to pozostaną wątpliwości. Że może to , że może tamto, że co pomyśli, że się zbłaźnie itd.itp. Musisz zaryzykować i najzwyczajniej w świecie zaproponować coś ( kino, kawiarnia, spacer ) jak sie zgodzi to może swiadczyc o tym że jest toba zainteresowana i możesz snuć nadzieje, jak nie jest to odmówi czy wykręci się. Biorac pod uwage ze i tak rzadko sie widzicie to nie bedzie tragedii w twoim rozumieniu. Zreszta i tak nie bedzie i tak:)

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak zacząć? - Pierwszy krok, chęć wybadania sytuacji.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026