chomej, też byłam w takiej sytuacji jak Ty. Tyle, że u mnie odrzucanie i bezskuteczne próby odwzajemnienia czyjegoś uczucia albo zatrzymania chwilowej chemii, którą potrafił we mnie wzbudzić nowy facet trwało 9 miesięcy. Chciałam się zakochać, ale nie umiałam poczuć tego czegoś, czego szukałam przy byłym. Potem ni stąd ni zowąd zakochałam się intensywnie i bez żadnych oporów - swoją drogą w mężczyźnie, który nie był tego warty...
Po innym związku (z w/w facetem), o wiele krótszym, mniej intymnym, bardziej przypominającym romans niż związek zabrało mi miesiąc, żeby zrozumieć, że wzięłam zauroczenie za miłość, a chłopca za mężczyznę - i na spokojnie, bez wielkiej burzy zakochałam się w mężczyźnie, z którym obecnie jestem. Nie przeżyłam trzęsienia ziemi, nie mam poczucia, że obcuję z ideałem i myślę, że ta idealizacja, którą bierzemy za odnalezienie ideału nie jest mi już potrzebna. Widzę za to, że jestem z mężczyzną, który jest naprawdę dojrzały i po raz pierwszy w życiu sądzę, że umiałabym z takim człowiekiem iść przez życie bez tłumaczenia, jak wyglądają związki. Czuję wewnętrzny spokój, którego wtedy w tamtej burzy (hormonów przecież!) nie miałam.
Tak więc pierwsza możliwość jest taka, że upłynęło jeszcze za mało czasu dla Ciebie. Wszystkie wspomnienia i uczucia wiążące Cię z byłym są jeszcze żywe.
Inna natomiast jest taka, że oczekujesz romantycznego trzęsienia ziemi odrobinę nie dopuszczając do siebie możliwości, że związki mogą być różne, nie tylko ogniste i oparte na ogromnym pożądaniu (bo tym jest "chemia"). I to wcale nie oznacza, że nie będzie w nich mowy o miłości, ba, uważa się, że związki skupione na innych obszarach niż namiętność (takie, które dają bliskość i intymność w większej mierze) mogą być trwalsze i na dłuższą metę bardziej satysfakcjonujące.
Jedna zaś prawda sprawdza się niezależnie od tego, co sprawia, że na tą chwilę nie umiesz odwzajemnić czyjegoś uczucia - nic na siłę. Jeżeli nie wychodzi, to bez względu na to, czy przyczyną jest obiekt uczuć, czy sama zdolność do ich odczuwania, nie jesteśmy telewizorem działającym na przyciski "Włącz/wyłącz"... 