...
1 2010-02-22 01:07:08 Ostatnio edytowany przez Cytrynowa (2011-01-16 01:40:19)
Podobne tematy
Miałam podobną sytuacje z moim ex, napisał że kocha że zyć nie potrafi, wyłączył telefon po 4 dniach gdzie nie mogłam się z nim w żaden sposób skontaktować zerwał bo jego hobby było ważniejsze odemnie byliśmy 3 lata ze sobą. Załamałam się ale wiesz kupiłam w sklepie wódkę przyszłam do domu włączyłam se dołującą muzykę do tego przeszło mi następnego dnia myślałam o nim, ale postanowiłam być twarda i nie pokazywać że mi go brakuję. Paliłam jego listy kwiaty i wszystko co tylko od niego dostałam. Od tego dnia mineły dwa lata dalej coś jest jakieś uczucie, ale nie kontaktujemy się.I wtedy zrozumiałam że jak nie ten to inny. Nie ma co się załamywać uwież. Lepiej jest podnieść głowę i iść dalej ...
No u mnie niestety jest taki problem, że nawet upić się nie mogę bo na psychotropach lecę. A uwierz chciałabym się tak raz porządnie upić żeby chociaż na chwilę zapomnieć, skupić się na czymś innym ![]()
No to upicie się nie jest dobrym pomysłem masz rację, ale zawsze idzie to zastąpić czymś innym. Wypady ze znajomymi na imprezy i szczere rozmowy z kimś komu ufasz komu będziesz mogła się wypłakać w ramię nie chodzi tutaj o pocieszanie, ale zrozumiesz że raz drugi trzeci będzie go mniej. Staraj się nie przejmować, wiem ze sobie pomyślisz że tak nie idzie, ale ja sobie powtarzałam w głowię że nie był wart to jest idiota i z czasem pomogło. Jakbyś pokazała mu że go kochasz mógł by Cie odtrącić, a To by zabolało jeszcze bardziej. Związek z litości nie ma sensu bo prędzej czy później coś się zepsuję, nie ułoży, nie będzie po twojej myśli. Radze wypłakać się w ramie może to pomoże, albo więcej czasu żeby przyzwyczaić się do tego bólu.
Jak na dzień dzisiejszy jestem pozytywnie nastawiona bo czuje, że mi się dziś coś uda
Być może napisze - coś czuję, że tak ^^ Ale nawet jeżeli tak się nie stanie to postaram się czymś innym zająć i nie myśleć o nim...o nas kiedyś....
Przede wszystkim Twój były chłopak to dzieciak, skoro nie umial z Tobą zerwać patrząc Ci w oczy. Co to za zrywanie przez naszą klasę? Dziecinada i tyle. Moim zdaniem on nie dorósł do poważnych związków i ja myślę, ze z jednej strony może i dobrze się stało. Jeśli jego siostra zachowywała się jak dziecko i nagadała mu jakichś głupot na Twój temat a on jej uwierzył to widać, ze nie jest jeszcze na tyle dojrzały, zeby z kimś się spotykać. Moim zdaniem nie powinnaś pisać do niego, pokaż że jesteś poważną, dorosłą kobietą. Piszesz, ze się leczysz, więc może powiedz lekarzowi o tej całej sytuacji. On Ciebie zna i pewnie on najlepiej Ci pomoże. A Ty po prostu zajmij czymś myśli, znajdź sobie jakieś hobby, spotkaj się z kolezankami i staraj się nie myśleć o nim. Nie będzie Ci łatwo na początku, ale uwierz mi, ze z dnia na dzień będzie coraz lepiej. Trzymaj się ciepło.
7 2010-02-23 00:14:40 Ostatnio edytowany przez Cytrynowa (2010-02-23 00:15:22)
Właśnie się dowiedziałam, że mój były założył sobie konto na sympatii. Dopiero co tydzień temu ze mną zerwał a już szuka nowej ehh teraz rozumiem, że tak na prawdę nic do mnie nie czuł i już nie czuje ;( To tak boli...
Cytrynowa przykro mi.
Mysle ze lepiej bedzie dla Ciebie jak nie bedziesz go "szukała".
Słowa Agatki wez sobie do serca- on jest dzieckiem. Daje soba manipulowac.
Pomysl sobie tak- 1koty za płoty. Staraj sie mieć jak najwiecej zajec zeby nie wspominac, z czasem przestanie Ci zależec a tym samym bolec.
Trzymaj się ciepło ![]()
Tak ja to wszystko wiem, ale mimo t to nadal tak strasznie boli
Jak narazie w planach mam schudnąć, chce mu pokazać jak dużo stracił, że mógł mieć kogoś takiego już na zawsze...
I macie rację daje mu święty spokój niech sobie robi co chce. Jedyne co mnie cieszy to to, że ani razu się do niego nie odezwałam dzięki czemu nie pokazałam mu jak bardzo cierpię.
Dziękuje za wszystkie odpowiedzi :*
Brawo Cytrynowa!
Tylko jak coś bedziesz zmieniać w sobie lub swoim otoczeniu rób to dla SIEBIE a nie zeby ktos tam widział.
Życze wytrwałości i sukcesów ![]()
Mój były napisał mi życzenia na dzień kobiet. Ale czemu? Najpierw mnie zostawił i to w taki sposób a teraz składa mi życzenia. Jak myślicie o co mu chodzi? Szuka kontaktu czy chce pokazać jaki to on wychowany ? Chce o nim zapomnieć ale nie mogę bo znów mi o sobie przypomniał
Jestem mega wkurzona ![]()
Witam serdecznie jestem tutaj nowa... Ja również miałam taka sytuację że wczoraj mówi jak kocha a od dzisiaj niestety musiał mnie zostawić bo pojawiła sie inna kobieta a on tak nie potrafi... nie wiem co myśleć najpierw zwracał sie do mnie "moja miłości" kochanie Aniołku ... a w piątek stwierdził ze on mnie kocha "na swój sposób" ale tamta go kręci... Jestem osobą która nie pokazuje cierpienia... płacze sama tęsknie jak wariatka... i szlag mnie trafia jak pomyśle ze się z nią kocha i mówi do niej to samo co niedawno do mnie...:( z drugiej strony jestem przy nim "twardzielka", nie chce go widzieć... to za trudne.. w piątek stwierdził ze jestem wyjątkowa... WRRR sama nie wiem czy to ja jestem chora...i kocham kogoś kto na to nie zasługuje i z dnia na dzień zmienia zdanie ??? czy on jest niedojrzały??? Pomóżcie mi dojść do jakiś wniosków bo oszaleje..
Ehh dziewczyny, jakbym czytała siebie... ![]()
Cytrynowa- mój eks też zapewniał mnie o ogromnej miłości, 2 lata czułam się jak w bajce, a w marcu nagle coś mu odbiło i stał sie zimnym draniem. Chciał zerwać ze mną przez smsa
zmusiłam go do rozmowy na gg, jakoś się tak potoczyła, ze postanowiliśmy zostać przyjaciółmi, potem znów miał 4 dni kochania, potem że jednak nie, a w piątek napisał mi że w ogóle koleżeństwo między nami sensu nie ma. To był cios. Napisał w nocy potem, czy na tym świecie nie ma dziewczyny takiej jak on, odpisałam mu, że niech da sobie czas, i że swojego klona to on raczej nie znajdzie (jego wymarzona to lubiące fantasty, gry rpg?czy jakoś tak, do tego słuchająca metalu, czarna żeby miała czym oddychać i oczywiście żeby nie suszyła mu głowy kiedy on całymi dniami gra). Dziś mi napisał, że jak on ma spotkać jakaś nową dziewczynę kiedy on z domu nie wychodzi... Masakra. Tydzień temu zapewniał mnie że jednak mnie kocha, a dziś marudzi że długo będzie sam. Ale ja czuję sie tak jakbym patrzyła na to wszystko z boku. Wszystkie głębsze uczucia gdzieś uleciały. Nie wiem- czy ja jestem tak zimna, czy po prostu on tak skutecznie zabił we mnie całą miłość jaką dla niego miałam.
Wiesz po co to pisze? Nie rób tego błędu co ja- nie odnawiaj z nim kontaktu. Te życzenia mógł wysłać ot tak, dla niego to nic nie znaczy, a w tobie odżyła nowa nadzieja. Ja jestem za słaba, żeby definitywnie zerwać z nim kontakt- jeżeli nie będzie pisać to dobrze, ale nie będę długi czas zdolna żeby zignorować jego słowa. Wy nie macie całkiem kontaktu- i niech tak pozostanie, nie pozwól żeby ci namieszał w głowie. Moze faktycznie zatęskni, ale to chyba nie będzie kwestia tygodnia, dwóch. A jak zrozumie swój błąd to będzie starał się to naprawić porządnie- a nie przez dodanie cię do naszej klasy i domyśl się dziewucho co ja chciałem ci przez to powiedzieć.
czarna30- dokładnie to samo- jeżeli masz tyle siły w sobie to oderwij się od niego. Powiedz mu, żeby nie pisał do ciebie takich słów. Wiem co czujesz, to okropne uczucie, ale on gdyby cię kochał to nie mówiłby ci że tamta go kręci... Może chce zostawić sobie furteczkę w razie gdyby im nie wyszło.
Ehh to okropne jak ludzie umieją manipulować uczuciami innych. Coś się w nich wypaliło, a mimo to podtrzymują, wysyłają sygnały, że nie jestesmy im obojętni. ![]()
cześć dziewczyny. potrzebuje pomocy, jestem załamana. Dwa miesiące temu poznałam chłopaka, spodobał mi się bardzo, byłam taka szczęśliwa,że zwrócił na mnie swoją uwagę.Mieszkał 70 km ode mnie zaczęło mnie to trochę martwić ale przyjeżdzał w moje okolice pod domek wypoczynkowy, więc spotykaliśmy sie tam co 3 lub 4 dni. Jestem osobą , która bardzo szybko przywiązuje sie do osób i tak sie właśnie stało za bardzo sie przywiązałam;C. Po pewnym czasie wyjawił mi kilka ważnych tajemnic, które przede mną ukrył np że siedział we więzieniu, ma 2 dzieci, był po rozwodzie, byłam już tak zapatrzona w niego że nie mogłam mu powiedzieć że odchodzę, mimo to wiedziałam że nie ma miejsca w moim życiu dla kogoś z takimi przejściami lecz nie miałam siły mu tego powiedziec. Jeździłam do niego poznałam ludzi z jego otoczenia, myślałam że może sie zmieni. Tak mijał tydzień po tygodniu, dwa miesiące wydaje sie niczym w porównaniu np do 2 lat ale dla mnie wystarczyły by złamać mi serce na pół. Nadszedł dzień moich urodzin, dzwoniłam do niego rano i powiedział że później bedzie, byłam zadowolona bo myślałam że to będzie wspaniały dzień, lecz mocno sie pomyliłam... NIE PRZYJECHAŁ, NIE ZADZWONIŁ, NIE ODBIERAŁ;C potraktował mnie jakbym była nikim... niech mi ktoś pomoże, ja go naprawdę pokochałam nie mogę znaleźć sobie miejsca, nie chce mieć kontaktów z innymi chłopakami. Zadał mi taki ból...
monica tak naprawdę nikt Ci nie pomoże wpływ na to jak dalej bedziesz życ masz tylko Ty sama. Skoro facet tak postąpił po krótkiej znajomości nie Ty pierwsza i ostatnia oszukana, a on skacze sobie z kwiatuszka na kwiatek..........bardzo Ci współczuję i może teraz odbierzesz źle to co napisze, ale uwierz dobrze się stało, ze zranił Cie teraz zobaczysz w przyszłości moze bedziesz mu chciała za to podziękować..........
nie wiem co dalej ze mną bedzie, gdzieś tam jednak mam nadzieje ze poprostu zadzwoni i powie przepraszam,przykro mi ze sie tak stało. Najgorsze jest to ze było mi z nim dobrze, a wspomnienia nie chcą odejść. Myślicie,że mam jeszcze spróbować sie odezwać???:C
nie daj sobie spokoj nie odzywaj sie, jak kocha to sam sie odezwie a jak nie to nie byl wart