Byliśmy para 1,5 roku. Było wszystko dobrze i nagle usłyszałam ze on potrzebuje samotności, że chyba nie potrafi się zaangażować po tym co przeszedł (bardzo nieudane, toksyczne małżeństwo).Zaproponowal mi przyjaźń. Długo by opowiadać wiec skroce i przedstawię sedno. Proszę o radę jak mam znieść prace z nim. Musze się z nim widywać codziennie. Propozycja przyjaźni była dla mnie jak policzek. Parę słów i sytuacji sprawiło ze z jednej strony nadal go kocham a z drugiej Nie cierpię jego towarzystwa. Musze z nim pracować do października, nie mogę odejść wcześniej.
Podobne tematy
Odpuść. Jeśli ma kogoś to chyba ale będzie do niej wracał. Ciężko myśleć racjonalnie jak się jest zakochanym ale po co ci facet z którym nie chcesz tak na prawdę przyszłości ?
Upsss, troll sam sie zdekonspirował ![]()
To miało być do innego tematu. Sorki, pomyliłam się
Tia... ![]()