netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

77 odpowiedzi12 460 wyświetleńzałożony przez katiek, 14.06.2017

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 78 ]

1

Temat: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

Cześć,

spotykam się z chłopakiem ok 1,5 roku. Znamy się jakieś 4 lata, mieszkamy razem od roku, jednakże planów na przyszłość typu ślub, dzieci itp na razie nie snujemy.
Sprawa dotyczy jego najbliższej rodziny. Mianowicie mają bardzo ciężką sytuację finansową. Ojciec jest alkoholikiem, ma mnóstwo kredytów, jeden z nich wzięty jest na mojego faceta z umową, że ojciec będzie go spłacał, czego jak możecie się domyślać często nie robi, w związku z czym nachodzą nas komornicy. Rodzice nie mają pracy, dorabiają dorywczo. Ojciec zaszywa się co jakiś czas, niestety parę dni temu skończyła mu się wszywka - próbował popełnić samobójstwo ze względu na sytuację finansową, wziął kilkadziesiąt tabletek nasennych i popil to alkoholem. Teraz leży w szpitalu w śpiączce, nie wiadomo czy w ogóle się obudzi. W związku z tym mama została sama z całym tym "bagażem" długów. Jest po operacji, ma kłopoty z chodzeniem, nie ma pracy. Wszyscy z najbliższej rodziny mojego faceta mają pobrane jakieś kredyty, więc nikt nie da im więcej. I tutaj zaczynam wyczuwać delikatne aluzje w moją stronę...Jako że mam czyste konto, jestem jedyną osobą, która mogłaby pożyczyć pieniądze. Oczywiście bardzo nie chcę tego robić, ponieważ uważam, że nie bierze się kredytu dla kogoś. Z drugiej strony nie wiem jak mogłabym im pomóc, również ledwo ciągnę od pierwszego do pierwszego. Znajdują się w bardzo trudnej sytuacji, z perspektywą sprzedaży mieszkania i samochodu (jeszcze nie spłaconych), co jednak nie rozwiąże problemu, ponieważ ojciec nabrał duże sumy pieniędzy, których nie był w stanie spłacać. Istnieje również możliwość, że umrze, a wtedy długi spadną między innymi na mojego faceta. Co byście zrobiły w mojej sytuacji? Męczy mnie to, mimo że sprawa nie dotyczy mnie, to jednak poprzez mój związek odbija się również na mnie.

2

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

Najwyraźniej w tej rodzinie branie kredytów to jakiś zwyczaj. Jeśli więc chcesz wejść do niej to musisz podtrzymać tradycję.

Pomaganie im przez pożyczanie pieniędzy to głupota. To jak polewanie do kieliszka alkoholikowi. Ktoś tam zdaje się nie umie się gospodarować, więc musi ponieść tego konsekwencje. Ślubu jeszcze z gościem nie masz, więc tak naprawdę to dla Ciebie są obcy ludzie. To są dorośli ludzie i muszą się z tym uporać sami. Możesz im pomagać materialnie, ale nie dając pieniądze na długi.

3

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

Nie rób tego.
Po 1 - nigdy nie odzyskasz.
Po 2 - jak napisał przedmówca są dorośli i niech sobie sami radzą ze swoimi problemami.
Po 3 - taki mają najwyraźniej styl życia: pożyczać i nie oddawać. Muszą ciągnąć tą sytuację od lat skoro długi są tak wielkie.
Po 4 - matka twojego faceta rozumiem że nie jest ubezwłasnowolniona? W każdym momencie mogła odejść od męża pijaka i złodzieja?
Po 5 -

4

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

Dzięki za odpowiedzi.
Mój facet od jakiegoś czasu jest przez to nie do życia, widzę, że ciągle się zastanawia skąd wziąć pieniądze, żeby im pomóc. Moje zdanie jest takie, że należałoby się w miarę możliwości odciąć od delikatnie mówiąc niegospodarnych rodziców, ale boję się dać mu taką radę, bo jest dosyć hmm drastyczna. Nie wiem jak ja bym się zachowała będąc w takiej sytuacji, ale moi rodzice żyją w szczęśliwym związku, dobrej sytuacji finansowej itd. Widzę, że mój facet jest o to trochę zazdrosny.

5

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

Miało być jeszcze po piąte.
Rozumiem że oboje rozkminiacie problem kredytu a żadne z was nie zainteresowało się prawem spadkowym i czy twój chłopak faktycznie dziedziczy długi....
Właściwie to znaleźli byście odpowiedź w 5 minut Gdyby wam się chciało.
Najwyraźniej twój facet przejął pasożytniczy tryb życia swojej rodziny skoro w ogóle ma czelność sugerować ci jakiś kredyt. U mnie po czymś takim mógłby liczyć na plaskacza i wyjazd z domu.
Rozumiem że on sam wziął kredyt żeby sponsorować chlanie swojego ojca.

6

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

Nie nie, to trochę nie tak. Wiem oczywiście, że należy się zrzec spadku itd żeby nie musieć spłacać czyichś długów, ale mieszkanie rodziców jest zadłużone na kilkaset tysięcy, więc prawdopodobnie mama nie da rady go spłacać. Chłopak wziął kredyt na samochód dla ojca, w czasie kiedy był zaszyty i nie pil. Dla mnie to i tak niepojęte, jednak taką decyzję podjął po naciskach i wtedy jeszcze się nie znaliśmy.
Nie sugeruje mi brania kredytu, jednak uczestniczę w rozmowach co teraz zrobić i wymienia osoby, które nie mogą już pomóc w kupnie mamie nowego, mniejszego mieszkania i wyczuwam, że widzi we mnie szansę na poprawę sytuacji, ale taka prośba nie padła.
Rodzina nie jest patologią, są to wykształcone osoby, które kiedyś zajmowały wysokie stanowiska, jednak na skutek jakichś tam wydarzeń sytuacja się pogorszyła.

7

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

Rozumiem że te jakieś wydarzenia o których piszesz to picie ojca?
A matka co robiła w czasie jak on się zadluzal?

8 Ostatnio edytowany przez katiek (2017-06-14 10:22:50)

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

Częściowo picie, częściowo likwidacja firm, w których pracowali i przyzwyczajenie do dość wysokiego standardu życia i próba kontynuowania mimo braku kasy. Matka o części kredytów wcale nie wiedziała, obawiam się, że niedługo wyjdzie na jaw, że to jeszcze nie wszystko.
Dla mnie to taki trochę dylemat moralny, mogłabym powiedzieć że to nie moja sprawa i mnie to nie obchodzi, jednak widzę dramatyczną sytuację tych ludzi i myślę, co mogłabym zrobić.
Dodatkowo dochodzi myślenie, czy nie popsuję sobie życia relacją z tym facetem, ale wtedy odzywa się głos, że każdy może mieć problemy i co by było gdyby mnie to spotkało? Mam szczęście, że mam taką a nie inną rodzinę, ale niestety nie mamy wpływu na to, z jakiej rodziny pochodzimy.

9

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

@Autorko
Antywindyk wpisz w Google nawiążcie kontakt.
Chociaż sam nie mam takich problemów, to naprawdę fajnie się czyta, jak się rozprawiają z komornikami czy bankami, tak trochę jak taki thiller bzinesowy.
Naprawdę dają radę. A już samo czytanie podnosi na duchu, daje jakąs nadzieję.
Powodzenia
Pozdrawiam

10

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

Branie tego kredytu na siebie to jest najglupsza rzecz jaką mogłabyś zrobić. A jak nie będziecie razem, to jestem pewna że to Ty będziesz ten kredyt spłacać a nie oni bo nie będą mieli z czego. Bała bym się wejść w taką rodzinę, tym bardziej ze widać ze twój chłopak dziedziczy po nich brania kredytu. Ja na twoim miejscu bym się w to nie mieszla, niech znajdą inny sposób ma to żeby wyjść z tego jakoś cało a nie ze sugerują ze Ty masz wziąć kredyt. Albo niech twój chłopak weźmie mamę do siebie i nie będzie trzeba brać żadnego kredytu na małe mieszkanko. Wiem ze mieszkanie z jego matka to może niezbyt dobry pomysł ale jeden z najrozsadniejszych

11 Ostatnio edytowany przez Amethis (2017-06-14 13:49:42)

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

warto by może było z dystansu spoglądnąć na ta sytuacje, jesteś w środku, uwikłana w zależności
częściowo nie zdrowe

popatrz na drogę "nitki do kłębka"

takie sytuacje rozwiązuję się tak zwanym "ostrym cięciem"

realna odpowiedzialność, a chore poczucie potrzeby brania odpowiedzialności za kogoś, to dwie różne sprawy

Twój chłopak już jest myślami poza związkiem zastanawiając się, jak łatać dziury po nie umiejętności jego rodziców w przewidywaniu konsekwencji WŁASNYCH DECYZJI

domena wielu polak-ów, zastaw się a postaw się

sugerowałbym się pozbyć jak najprędzej poczucia winy, jak i chęci pomocy, to niczego dobrego oprócz "guza" Ci nie przyniesie

zawsze możesz iść droższą drogą, droga wykorzystania w zamian za relacje

kwestia czy ktoś lubi takie ekstremalne zabawy, i jeszcze za nie płacić

Czy Twój chłopak nie drąży po cichu nieświadomie Waszych wspólnych "zobowiązań" przesuwając granicę odpowiedzialności na Twoje "barki"??
dobrze mieć jasność, potem są pretensje, żale, bez sensu sytuacje

12

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

Też sądzę, że jak weźmiesz kredyt - to sama będziesz go spłacać. A jak napisałaś, nie masz więcej niż sama potrzebujesz. To Ty będziesz chodzić głodna albo z długami, bo obciążenie Cię przerośnie. Rozumiem sytuacje, kiedy czasem w rodzinie albo wśród innych najbliższych ktoś bierze kredyt dla kogoś, ale wyłącznie wtedy, kiedy ta osoba jest w stanie go spłacać i na drodze stoi jej jedynie np. znikoma historia kredytowa, więc i zbyt mała zdolność. To absolutnie nie jest taka sytuacja i Ty o tym wiesz.
Co do mieszkania - kilkaset tysięcy to na spokojnie cena nowego, więc naprawdę potężny dług i nie widzę żadnej możliwości, aby rodzice chłopaka sobie z tym poradzili. Niestety, czasem trzeba pogodzić się z tym, że nie da się rady mieszkać na swoim i trzeba postawić na tani wynajem. Jak się nie ma na podstawy, to się nie wybrzydza, że mieszkanie małe czy cudze.
Ich rodziny w zasadzie nie rozumiem. Pobrali dla nich kredyty, a nikt nie próbuje uruchomić wszelkich znajomości, by znaleźć im stałe prace? Rozumiem, że mają problemy i będzie ciężej znaleźć pracę możliwą do wykonania, ale sama widziałam, jak moi znajomi poprzez innych znajdowali odpowiednie dla siebie zatrudnienia. Tu ktoś podpyta, tam ktoś przekaże, gdzieś ktoś coś "szepnie". To byłaby dobra pomoc, bo obecnie to inni zwyczajnie robią im niedźwiedzie przysługi pomagając topić się w długach.

13

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka
Amethis napisał/a:

......

Czy Twój chłopak nie drąży po cichu nieświadomie Waszych wspólnych "zobowiązań" przesuwając granicę odpowiedzialności na Twoje "barki"??
dobrze mieć jasność, potem są pretensje, żale, bez sensu sytuacje


Tak Amethis, czasem mam takie wrażenie, że coraz więcej rzeczy "z założenia" kupuję ja.

Dziękuję Wam bardzo za wypowiedzi, utwierdziło mnie to w przekonaniu, że nie jestem nieczułą zimną suką, obojętną na los innych;) I niestety czas zastanowić się nad konsekwencjami wiązania się z taką osobą...

14

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka
katiek napisał/a:
Amethis napisał/a:

......

Czy Twój chłopak nie drąży po cichu nieświadomie Waszych wspólnych "zobowiązań" przesuwając granicę odpowiedzialności na Twoje "barki"??
dobrze mieć jasność, potem są pretensje, żale, bez sensu sytuacje


Tak Amethis, czasem mam takie wrażenie, że coraz więcej rzeczy "z założenia" kupuję ja.

Dziękuję Wam bardzo za wypowiedzi, utwierdziło mnie to w przekonaniu, że nie jestem nieczułą zimną suką, obojętną na los innych;) I niestety czas zastanowić się nad konsekwencjami wiązania się z taką osobą...

weee

w skrajności w skrajność?? big_smile

15

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka
Amethis napisał/a:
katiek napisał/a:
Amethis napisał/a:

......

Czy Twój chłopak nie drąży po cichu nieświadomie Waszych wspólnych "zobowiązań" przesuwając granicę odpowiedzialności na Twoje "barki"??
dobrze mieć jasność, potem są pretensje, żale, bez sensu sytuacje


Tak Amethis, czasem mam takie wrażenie, że coraz więcej rzeczy "z założenia" kupuję ja.

Dziękuję Wam bardzo za wypowiedzi, utwierdziło mnie to w przekonaniu, że nie jestem nieczułą zimną suką, obojętną na los innych;) I niestety czas zastanowić się nad konsekwencjami wiązania się z taką osobą...

weee

w skrajności w skrajność?? big_smile

Tu dziewczyna ma rację.
Ja na przykład miałam przez kilka lat bardzo trudną sytuację finansową ale robiłam wszystko żeby się nie zadłużać. Długi które mam uczciwie spłacam i nie jest to już dla mnie problem.
Mam natomiast członka rodziny który absolutnie nie miał problemów finansowych ale dla własnego widzimisię zadłużył się w ciągu zaledwie kilku lat na olbrzymie pieniądze. Takie których nie będzie w stanie spłacać. A zadluzal się bo nie zna wartości pieniądza bo nigdy nie musiał ciężko pracować.
Mimo że jest to bardzo bliski członek rodziny to mu nie pomogę.
To naprawdę co innego jest zaliczyć plajtę po czym pójść po rozum do głowy i pospłacać swoje zobowiązania a co innego żyć pasożytniczo przez wiele wiele lat. Czasem interes się nie uda i nie ma co rwać włosy z głowy do końca życia. Ale żyć ponad stan wiele wiele lat to już jest czysta głupota.
Tacy ludzie się nie zmieniają tylko szukają gdzie jeszcze mogliby pożyczyć.
Autorko czy twój facet w ogóle pracuje?

16

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka
katiek napisał/a:

Nie sugeruje mi brania kredytu, jednak uczestniczę w rozmowach co teraz zrobić i wymienia osoby, które nie mogą już pomóc w kupnie mamie nowego, mniejszego mieszkania i wyczuwam, że widzi we mnie szansę na poprawę sytuacji, ale taka prośba nie padła.

Może tylko odnosisz takie wrażenie, bo czujesz się (niesłusznie) zobligowana do pomocy swojemu chłopakowi?
Porzuć takie myślenie, kłopoty finansowe jego rodziców, nijak się mają do Ciebie, nie masz żadnego obowiązku, ani moralnego, ani żadnego innego, brać na swoje barki efektów ich bezmyślności.
Gdyby jednak on taką propzycję wyartykułował wprost, Ty po prostu mówisz - NIE, bez żadnych skrupułów. Nie musisz ich mieć.
Ty co najwyżej możesz mu wspólczuć i ewentualnie cokolwiek doradzić, jak np. Antywindyk, o którym wspomina zabpth, lub inne rozwiązania nie związane z poszukiwaniem pieniędzy.
Piszesz, że Twój chlopak poszukuje sposobów skąd wziąć pieniądze? Czyli wygląda na to, że przejął myślenie swoich rodziców. Pieniądze najlepiej "wziąć" z własnej pracy, a nie szukać kolejnych kredytów, czy naiwnych, których można byłoby wydoić, jak np. rodzinę. Z jakiej racji wszyscy dookoła, starzy rodzice, rodzeństwo i ich rodziny, mają teraz ponosić koszty beztroskiego życia, czy zwykłej głupoty jego rodziców, zwłaszcza, że długi idą w setki tysięcy zlotych?
Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy, wyprzedać co się da, spłacić ile można, a potem martwić się co dalej, jak np. oddzielić zadłużenie ojca, od zadłużenia matki.
Nie dziwię Ci się, że straciłaś nadzieję i chęci na trwanie w tym związku.
Był tutaj niedawno podobny wątek, gdzie samotna kobieta związała się z zadłużonym rozwodnikiem. W efekcie podziekowała mu za zwiazek, bo pan nawet nie ukrywał, że liczy na wikt i opierunek. Tak też będzie z Tobą, kłopoty finansowe jego rodziny, a co za tym idzie, jego także, będą przez kolejne lata  odbijać się czkawką na Waszym związku i Waszych, a także Twoich finansach.

17

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

Cześć, sprawa powróciła. Sytuacja rodziców nie zmieniła się. Mama próbuje założyć własną firmę, stara się o dofinansowanie. Chłopak poprosił mnie o wzięcie zaświadczenia o zarobkach, ponieważ miało być potrzebne do "wystawienia referencji dla firmy mamy". Zaczęłam się zastanawiać po co potrzebne zarobki z 3 miesięcy do takiej sprawy i drążyłam. Znalazłam informacje, ze w takiej sytuacji zaświadczenie potrzebne jest do poręczenia pożyczki, którą dostaje na rozkręcenie działalności. Zapytałam po raz kolejny, chłopak powiedział, że coś źle zrozumiał i ze faktycznie chodzi o żyrowanie. Nie jestem pewna czy nie chciał mnie oszukać (???!!!!). Stanowczo odmówiłam poręczenia, tłumacząc, że nie chcę wchodzić w spiralę długów, mam czyste konto i chcę, aby takie pozostało itd. Zapewnił, że w razie problemów on będzie mógł zaciągnąć taki jakby kredyt w pracy i to spłacić. Prawnie oczywiście ja byłabym za to odpowiedzialna. Pokłóciliśmy się, ponieważ powiedział ze mu nie ufam i przez to, że nie chcę się zgodzić, interes może nie wypalić i wszystko przepadnie. Mam wyrzuty sumienia. Co myślicie o tej sytuacji?

18

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka
katiek napisał/a:

Cześć, sprawa powróciła. Sytuacja rodziców nie zmieniła się. Mama próbuje założyć własną firmę, stara się o dofinansowanie. Chłopak poprosił mnie o wzięcie zaświadczenia o zarobkach, ponieważ miało być potrzebne do "wystawienia referencji dla firmy mamy". Zaczęłam się zastanawiać po co potrzebne zarobki z 3 miesięcy do takiej sprawy i drążyłam. Znalazłam informacje, ze w takiej sytuacji zaświadczenie potrzebne jest do poręczenia pożyczki, którą dostaje na rozkręcenie działalności. Zapytałam po raz kolejny, chłopak powiedział, że coś źle zrozumiał i ze faktycznie chodzi o żyrowanie. Nie jestem pewna czy nie chciał mnie oszukać (???!!!!). Stanowczo odmówiłam poręczenia, tłumacząc, że nie chcę wchodzić w spiralę długów, mam czyste konto i chcę, aby takie pozostało itd. Zapewnił, że w razie problemów on będzie mógł zaciągnąć taki jakby kredyt w pracy i to spłacić. Prawnie oczywiście ja byłabym za to odpowiedzialna. Pokłóciliśmy się, ponieważ powiedział ze mu nie ufam i przez to, że nie chcę się zgodzić, interes może nie wypalić i wszystko przepadnie. Mam wyrzuty sumienia. Co myślicie o tej sytuacji?

Nic nie żyruj i nie poręczaj.
W razie problemów następny kredyt? Jaki to ma sens?

19

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

Chciał Cie perfidnie oszukać... wykorzystać Twoje zaufanie. W potem manipulacjami wzbudza poczucie winy. Postąpiłaś słusznie. Postąpisz jeszcze lepiej jak niestety zerwiesz z nim... bo ja bym nie zaufała ze cos takiego się nie powtórzy... w końcu kiedyś wyciągnie Ci dowód osobisty z portfela i weźmie kredyt nie wiadomo na ile.

20

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

Bardzo się zdenerwował jak powiedzialam, ze mam wrazenie ze chciał mnie oszukać. Powiedział, że coś zle zrozumiał i jak się dopytał mamy, to sam się zdziwił, ze nie chodzi o refenercje, a o żyrowanie. Jednocześnie dalej naciskał.

21

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka
katiek napisał/a:

Jednocześnie dalej naciskał.

I to go moim zdaniem dyskwalifikuje.

22

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

Stawiał dobro swoje oraz swojej rodziny nad Twoim i to w sposób perfidny. Manipuluje... a jesteś dla jego mamy obcą osobą. Nie daj sobie wmówić że to przez Ciebie ma nie wyjsc ten biznes.

23

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

Współczuję sytuacji.
Ale po 1 normalni rodzice zrobią wszystko by dzieci nie dotknęły skutki ich błedów.w rodzinie chlopaka nie dosc ze tego nie ma to jeszcze jest na niego nacisk.
Firma wlasna to ryzyko, więc prawdipodobnie stracone srodki.i na dodatek wszystko poza Twoją kontrolą.Mam doroslego syna i nigdy bym go na to nie narażała, nie mówiąc o jego dziewczynie.
A moze matka wcale o to nie prosila, a to tylko inicjatywa twojego chlopaka i traktuje cię on przedmiotowo?

24

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

Zdecydowanie matka prosiła, dzisiaj dalej naciskają twierdząc, że przez to że nie chcę cała sprawa legnie. Ze mną ani razu o tym nie rozmawiała, wszystko jest załatwiane przez chłopaka.
Chłopak zapewnia, że w razie konieczności on wszystko spłaci, a mi nie ubędzie ani grosza.
Ja jestem świadoma, że to tylko słowa i wiem w jakiej sytuacji jest jego rodzina. Ostatnio do naszego mieszkania dobijał się komornik - za długi brata, matki albo ojca. Twierdzą, że ta działalność jest ostatnią deską ratunku i do piątku jest czas, żeby zgłosić żyranta. Czy ja przesadzam ? Już się gubię.

25 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-09-13 14:32:53)

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

Nie przesadzasz. Nie daj się naciągnąć. Nie daj się wciągnąć w długi przez praktycznie obce dla Ciebie osoby.
Jeśli matka ma długi, to i tak zaraz na (wątpliwych zresztą) przychodach z tej działalności siądzie komornik. Tak samo jak i na sprzętach i towarach zakupionych z tej pożyczki czy dotacji. Cienko to widzę, a Ty zostaniesz bez kasy... niech chłopak matce poręczy, skoro ma tak dobrą pracę, że i kredyty w niej dają. I od kiedy świeżo rozpoczęta działalność przynosi aż takie kokosy, że jest w stanie wyratować rodzinę z tak wielkich długów? Cudów nie ma.

26

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

Chłopak poręcza, ale potrzeba dwóch osób.
Dziękuję za odpowiedź santapietruszka, bo już zaczęłam powątpiewać. Wsiedli na mnie.

27 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-09-13 14:51:54)

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

Jeżeli jedyny ich pomysł to wyciąganie pieniędzy od dziewczyny syna, to żadni z nich biznesmeni.
Po prostu powinni ogłosić bankructwo i zacząć od nowa. Udać się po pomoc prawną .
Przecież nie chodzi o operację ratującą  życie, tylko ochronę ich dotychczasowego stylu życia.
Nie każdy musi mieć mieszkanie własnościowe. stracą go trudno.
To ich sprawa jak to rozegrać.
Jak chcesz się przekonać na własnej skórze i stać Cię na wzięcie kredytu dla nich, to zrób to, licząc się z tym że cała spłata na Ciebie- czyli oficjalny Twój kredyt + umowa zabezpieczenie z chłopakiem- formalna. Nie dawaj żadnych zaświadczeń bo jak użyją tego bezprawnie odpowiesz z KK.
A dlaczego chłopak już teraz nie zaciąga tego kredytu w pracy? odpowiedz sobie..

28

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

Trzymaj się, bądź twarda bo widać że mocno naciskają...

29

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

Ja pierniczę, co za rodzinka w ogóle.
Zakończ to dziewczyno, bo zniszczą ci młodość. Widać że urabiają cię jak tylko mogą, a najgorsze jest to, że ty masz jeszcze jakieś wyrzuty sumienia...

Powodzenia

30

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka
katiek napisał/a:

Cześć, sprawa powróciła. Sytuacja rodziców nie zmieniła się. Mama próbuje założyć własną firmę, stara się o dofinansowanie. Chłopak poprosił mnie o wzięcie zaświadczenia o zarobkach, ponieważ miało być potrzebne do "wystawienia referencji dla firmy mamy". Zaczęłam się zastanawiać po co potrzebne zarobki z 3 miesięcy do takiej sprawy i drążyłam. Znalazłam informacje, ze w takiej sytuacji zaświadczenie potrzebne jest do poręczenia pożyczki, którą dostaje na rozkręcenie działalności. Zapytałam po raz kolejny, chłopak powiedział, że coś źle zrozumiał i ze faktycznie chodzi o żyrowanie. Nie jestem pewna czy nie chciał mnie oszukać (???!!!!). Stanowczo odmówiłam poręczenia, tłumacząc, że nie chcę wchodzić w spiralę długów, mam czyste konto i chcę, aby takie pozostało itd. Zapewnił, że w razie problemów on będzie mógł zaciągnąć taki jakby kredyt w pracy i to spłacić. Prawnie oczywiście ja byłabym za to odpowiedzialna. Pokłóciliśmy się, ponieważ powiedział ze mu nie ufam i przez to, że nie chcę się zgodzić, interes może nie wypalić i wszystko przepadnie. Mam wyrzuty sumienia. Co myślicie o tej sytuacji?

Kochana to, że jego rodzice mają zła sytuacje finansowa to jedno.  ALE TO, ŻE CHCIAŁ CIĘ OSZUKAĆ JEST NIE DO ZAAKCEPTOWANIA! On doskonale wiedzial co robi. Nie miej żadnych wyrzutów.

31 Ostatnio edytowany przez katiek (2018-09-14 09:14:12)

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

Bardzo się oburzył, jak zapytałam dlaczego chciał to zrobić bez mojej wiedzy, do czego potrzebne są dokumenty. Zapierał się, że coś źle zrozumiał, że mama mówiła o jakimś poleceniu i od razu jak wyraziłam wątpliwości dopytał się. POwiedział, że mu przykro, że mogę myśleć że chciał mnie oszukać w sprawie pieniędzy. Szczerze mówiąc mam wątpliwości czy mu wierzyć. Chyba staram się nie dopuścić do siebie, że mógł chcieć w ten sposób nadużyć mojego zaufania. Do tej pory nie było takich sytuacji i nie mogę go oskarżyć bezpodstawnie. Ale nutka niepewności pozostaje. Obawiam się, że ta sytuacja będzie wpływać na nas długo, stałam się podejrzliwa. Dziękuję wam za rady.

32 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-09-14 09:23:54)

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka
katiek napisał/a:

Bardzo się oburzył, jak zapytałam dlaczego chciał to zrobić bez mojej wiedzy, do czego potrzebne są dokumenty. Zapierał się, że coś źle zrozumiał, że mama mówiła o jakimś poleceniu i od razu jak wyraziłam wątpliwości dopytał się. POwiedział, że mu przykro, że mogę myśleć że chciał mnie oszukać w sprawie pieniędzy. Szczerze mówiąc mam wątpliwości czy mu wierzyć.

Wybacz, Autorko, ale skoro on też ma poręczyć, to znaczy, że doskonale wiedział, o co chodzi. Chyba że jest aż tak bidoczek naiwny, że podpisałby matce coś zupełnie w ciemno... W obu przypadkach uważam, że nie powinnaś planować z nim przyszłości.

33

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

Dziewczyno weźże Ty w końcu zamaszysty zamach prawą nogą i kopnij to całe towarzystwo w rzyć, z tym pożal się Boże chlopakiem na pierwszym miejscu.

34

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

Oszukuje Cie to jedna sprawa. Nie ma mowy o pomylce. Druga to kwestia rodzinki. Raz ze to patologia. Miała kiedyś pieniądze ale dalej patologia. Dwa. Firma przynosić zyski będzie po 2- 3 latach. Nie wcześniej. Wcześniej komornik zabierze wszystko.
Jedynym rozwiazaniem   jest zmiana stylu życia. Sprzedać dom i samochód. Spłacić za to dlugi    watykańskie mozliwe. Mamusia może wynajmować coś. Długie ojca nie musicie mieć na sibie. Po jego smierci  nieprzyjmujecie spadki i po wszystkim.

Lepiej szybko zmień chłopa. Wpierw jednak porozmawiaj z nim o tym wszystkim

35

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

eeeeeeee, twój facet chciał cie okaraść a ty masz wątpliwości? Daj mu dowód niech weźmie pożyczki w vivusie i wonga...

36 Ostatnio edytowany przez Ferreus somnus (2018-09-15 14:20:12)

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

Gnida a nie partner. Po takiej akcji dowolna osoba byłaby u mnie skreślona natychmiast i na zawsze. No i te szantaże emocjonalne dla smaczku...

37 Ostatnio edytowany przez CatLady (2018-09-15 17:20:49)

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka
katiek napisał/a:

.Jako że mam czyste konto, jestem jedyną osobą, która mogłaby pożyczyć pieniądze. Oczywiście bardzo nie chcę tego robić, ponieważ uważam, że nie bierze się kredytu dla kogoś. Z drugiej strony nie wiem jak mogłabym im pomóc, również ledwo ciągnę od pierwszego do pierwszego. Znajdują się w bardzo trudnej sytuacji, z perspektywą sprzedaży mieszkania i samochodu (jeszcze nie spłaconych), co jednak nie rozwiąże problemu, ponieważ ojciec nabrał duże sumy pieniędzy, których nie był w stanie spłacać.

Znajdują się w takiej sytuacji poprzez własne decyzje, sami się wpakowali. Nie masz żadnych zobowiązań wobec nich a oni nie mają prawa od Ciebie żadać czy wymagać pożyczenia pieniędzy. Mimo to, gdyby Cię jednak kusiło im pożyczyć, to wiedz, że wcale ich to nie uratuje. Po prostu stworzy się kolejny dług, którego nie spłacą.

Gdyby Cię poprosili wprost, to kategorycznie odmów! Nie pakuj się w to. Życie masz przed sobą, nie bierz na siebie cudzych długów.

A co do ślubu i dziedziczenia długów - można się zrzec spadu, ale o szczegóły lepiej popytać prawnika. Albo - dla pewnosci podpiszcie intercyzę.

EDIT: doczytałam resztę wątku. Twój chłopak to oszust. Chciał Cię oszukać na pieniądze. Dobrze, że trzeźwo pomyślałaś i zaczęłaś drążyć. Dla mnie to by był koniec. Po co Ci związek z oszustem i kombinatorem? yikes

38

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

A tak z ciekawości, skoro masz żyrować .....to pytałaś się jak wielka to jest pożyczka, co to za biznes, czy realny........czy może kasa na przetrwanie i spłatę poprzednich kredytów.

39

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

Ta rodzina to jest jakaś patologia uciekaj z tamtąd zanim Cię wykończą.

40

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka
katiek napisał/a:

Zdecydowanie matka prosiła, dzisiaj dalej naciskają twierdząc, że przez to że nie chcę cała sprawa legnie. Ze mną ani razu o tym nie rozmawiała, wszystko jest załatwiane przez chłopaka.
Chłopak zapewnia, że w razie konieczności on wszystko spłaci, a mi nie ubędzie ani grosza.
Ja jestem świadoma, że to tylko słowa i wiem w jakiej sytuacji jest jego rodzina. Ostatnio do naszego mieszkania dobijał się komornik - za długi brata, matki albo ojca. Twierdzą, że ta działalność jest ostatnią deską ratunku i do piątku jest czas, żeby zgłosić żyranta. Czy ja przesadzam ? Już się gubię.

Niech legnie. Generalnie to najlepsze rozwiązanie, bo chyba nikt nie ma wątpliwości, że ten biznes nie wypali. Ludzie którzy nie potrafili sensownie zarządzić własnym budżetem domowym, poradzą sobie z prowadzeniem działalności ? Może niech ktoś z nich zacznie pisać powieści fantasy...
Twój chłopak jest tak zdesperowany, że obieca Tobie wszystko... byle osiągnąć swój cel. Oznacza to, że on niewiele różni się od pozostałych członków tej rodziny. Odpowiedzialny i kochający chłopak trzymałby Cię z dala od tego rodzinnego syfu, a nie próbował wciągnąć w bagno.

41

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

To oszust i pasożyt.

Nie zostałabym 5 minut w tym związku. Jego rodzina i ich długi to nie jest Twoja odpowiedzialność, a on chce Cię po prostu psychologicznie zmusić by żyrować ich pożyczki.

Wiej.

42

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka
zwyczajny gość napisał/a:

A tak z ciekawości, skoro masz żyrować .....to pytałaś się jak wielka to jest pożyczka, co to za biznes, czy realny........czy może kasa na przetrwanie i spłatę poprzednich kredytów.

Tak, oczywiście. Blisko 40 tys. zl. Wg mnie biznes niezbyt realny, m.in. biorąc pod uwagę nieporadność życiową prowadzących firmę.

43

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka
CatLady napisał/a:
katiek napisał/a:

.Jako że mam czyste konto, jestem jedyną osobą, która mogłaby pożyczyć pieniądze. Oczywiście bardzo nie chcę tego robić, ponieważ uważam, że nie bierze się kredytu dla kogoś. Z drugiej strony nie wiem jak mogłabym im pomóc, również ledwo ciągnę od pierwszego do pierwszego. Znajdują się w bardzo trudnej sytuacji, z perspektywą sprzedaży mieszkania i samochodu (jeszcze nie spłaconych), co jednak nie rozwiąże problemu, ponieważ ojciec nabrał duże sumy pieniędzy, których nie był w stanie spłacać.

Znajdują się w takiej sytuacji poprzez własne decyzje, sami się wpakowali. Nie masz żadnych zobowiązań wobec nich a oni nie mają prawa od Ciebie żadać czy wymagać pożyczenia pieniędzy. Mimo to, gdyby Cię jednak kusiło im pożyczyć, to wiedz, że wcale ich to nie uratuje. Po prostu stworzy się kolejny dług, którego nie spłacą.

Gdyby Cię poprosili wprost, to kategorycznie odmów! Nie pakuj się w to. Życie masz przed sobą, nie bierz na siebie cudzych długów.

A co do ślubu i dziedziczenia długów - można się zrzec spadu, ale o szczegóły lepiej popytać prawnika. Albo - dla pewnosci podpiszcie intercyzę.

EDIT: doczytałam resztę wątku. Twój chłopak to oszust. Chciał Cię oszukać na pieniądze. Dobrze, że trzeźwo pomyślałaś i zaczęłaś drążyć. Dla mnie to by był koniec. Po co Ci związek z oszustem i kombinatorem? yikes

Nie wiem czy świadomie chciał mnie oszukać. Bronił się, że matka gadała gadała i gadała, on niezbyt słuchał i musiał coś pomylić. Nie wiem co mam o tym myśleć. Cały czas mam z tyłu głowy, że mógł chcieć oszukać mnie świadomie. Kiedy to powiedziałam, odbił piłeczkę, że mu bardzo przykro, że mogłam tak pomyśleć. Nie dowiem się jaka była prawda. Wydaje mi się, że pozostaje mi obserwacja.

44

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

40 tyś. Na rozpoczęcie? A weź dokładnie się zorientuj. Z tego co wiem na rozpoczecie  się 25 tyś. To pieniądze z PUP. 40 tyś  to pewnie dofinansowanie z UE ale tu chyba tylko na już istniejace, na rozwoj. Nie jestem w 100% pewien ale ostatnio szukałem sam.

45

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka
ja86 napisał/a:

40 tyś. Na rozpoczęcie? A weź dokładnie się zorientuj. Z tego co wiem na rozpoczecie  się 25 tyś. To pieniądze z PUP. 40 tyś  to pewnie dofinansowanie z UE ale tu chyba tylko na już istniejace, na rozwoj. Nie jestem w 100% pewien ale ostatnio szukałem sam.

Kwotę podałam w przybliżeniu. Dofinansowanie jest właśnie na ok 25 tys, ale przy poręczeniu doliczają jeszcze pewną kwotę na zabezpieczenie. W sumie wychodzi prawie 40 tys.

46

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

Autorko juz pomijajac fakt czy chlopak chcial Cie wciagnac na mine czy nie z tym nieswiadomym zyrowaniem kredytu to nawet jesli nie mial zlych intencji i nie chcial Cie oszukac to i tak dla mnie jest spalony. Przeciez cala jego rodzina siedzi po uszy w tych dlugach i jakos zaden z tych zaciagnietych kredytow nie uratowal sytuacji tylko pociagnal bardziej wszystkich na dno. Jasnym jest wiec ze i Twoj kredyt nie uratuje niczego tylko jeszcze Ciebie dodatkowo wciagnie w to bagno dlugow. Kochajacy chlopak chcialby Cie od tego wszystkiego chronic a nie dodatkowo ciagnac za soba na dno. Pomyslalas o tym? On teraz mysli tylko o tym zeby odwlec na chwile wyroki wiszacy nad rodzina i robi to Twoim kosztem. Jak sie i ta "inwestycja" posypie (a posypie sie na 90%)to nie wierze ze bedzie lamal sobie glowe jak cie splacic tylko uzna ze Ty se jakos poradzisz i splacisz kredycik a on co? A on nie ma z czego i matce pomoc przeciez musi bo zaraz na bruku wyladuje bidula. Rozstaniecie sie z wielkim hukiem a na pamiatke zostanie Ci do splaty pokazny kredyt.
Warto?? Ja wiem ze milosc kaze skakas w ogien itp ale bez przesady. Ty chcesz skakac nawet nie dla niego tylko dla jego rodzinki ktora sama sobie taki los na glowe sprowadzila. Oni nie zapadli nagle wszyscy na ciezkie choroby ktore im uniemozliwily pracowanie i zarabianie tylko nie umieli sie dostosowac do nowych nizszych standartow finansowych i dodatkowo frustracje topili w alko.
Twoj chlopak zreszta tez nie rokuje bo zamiast wyciagnac wnioski ze zaciaganie nowych kredytow nic nie ratuje tylko pogarsza sytuacje to jak jakis wspoluzalezniony kontynuuje ten marsz samozaglady i jeszcze Ciebie ciagnie w gufno. Slubu nie macie, dzieci nie macie a Ty idziesz jak owca na rzez w imie milosci. To naprawde ta milosc zycia ze warto sobie na starcie zycie spieprzyc??

47

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka
feniks35 napisał/a:

Autorko juz pomijajac fakt czy chlopak chcial Cie wciagnac na mine czy nie z tym nieswiadomym zyrowaniem kredytu to nawet jesli nie mial zlych intencji i nie chcial Cie oszukac to i tak dla mnie jest spalony. Przeciez cala jego rodzina siedzi po uszy w tych dlugach i jakos zaden z tych zaciagnietych kredytow nie uratowal sytuacji tylko pociagnal bardziej wszystkich na dno. Jasnym jest wiec ze i Twoj kredyt nie uratuje niczego tylko jeszcze Ciebie dodatkowo wciagnie w to bagno dlugow. Kochajacy chlopak chcialby Cie od tego wszystkiego chronic a nie dodatkowo ciagnac za soba na dno. Pomyslalas o tym? On teraz mysli tylko o tym zeby odwlec na chwile wyroki wiszacy nad rodzina i robi to Twoim kosztem. Jak sie i ta "inwestycja" posypie (a posypie sie na 90%)to nie wierze ze bedzie lamal sobie glowe jak cie splacic tylko uzna ze Ty se jakos poradzisz i splacisz kredycik a on co? A on nie ma z czego i matce pomoc przeciez musi bo zaraz na bruku wyladuje bidula. Rozstaniecie sie z wielkim hukiem a na pamiatke zostanie Ci do splaty pokazny kredyt.
Warto?? Ja wiem ze milosc kaze skakas w ogien itp ale bez przesady. Ty chcesz skakac nawet nie dla niego tylko dla jego rodzinki ktora sama sobie taki los na glowe sprowadzila. Oni nie zapadli nagle wszyscy na ciezkie choroby ktore im uniemozliwily pracowanie i zarabianie tylko nie umieli sie dostosowac do nowych nizszych standartow finansowych i dodatkowo frustracje topili w alko.
Twoj chlopak zreszta tez nie rokuje bo zamiast wyciagnac wnioski ze zaciaganie nowych kredytow nic nie ratuje tylko pogarsza sytuacje to jak jakis wspoluzalezniony kontynuuje ten marsz samozaglady i jeszcze Ciebie ciagnie w gufno. Slubu nie macie, dzieci nie macie a Ty idziesz jak owca na rzez w imie milosci. To naprawde ta milosc zycia ze warto sobie na starcie zycie spieprzyc??

Tak, pomijając dziwny sposób załatwiania żyranta, ja jak najbardziej zdaję sobie sprawę, ze wszystkiego co napisałaś. On podobno też, próbował tłumaczyć rodzicom jak dzieciom, że kolejne kredyty nie załatwią sprawy.
Jednak tutaj twierdzi, że to inna sytuacja, ponieważ tyczy się rozkręcenia firmy mamy, dofinansowanie jest na zakup sprzętu niezbędnego do prowadzenia działalności, a za matką pójdzie w ogień. Matka jest dla niego najważniejsza. To ojciec wpadł w spiralę długów, ale ja myślę ze mama miała w tym współudział. Teraz uważa, że sprawa jest super istotna, ponieważ ma na celu pomoc mamie.
Ja już podjęłam decyzję, chyba zostało przyjęte do wiadomości że nie zamierzam w tym uczestniczyć, ponieważ już nie ma tematu. Powiedzial, że skoro nie chcę pomóc, to mam się nie wtrącać, więc nie wiem jak to się dalej potoczyło.

48 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2018-09-17 10:58:14)

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka
katiek napisał/a:
feniks35 napisał/a:

Autorko juz pomijajac fakt czy chlopak chcial Cie wciagnac na mine czy nie z tym nieswiadomym zyrowaniem kredytu to nawet jesli nie mial zlych intencji i nie chcial Cie oszukac to i tak dla mnie jest spalony. Przeciez cala jego rodzina siedzi po uszy w tych dlugach i jakos zaden z tych zaciagnietych kredytow nie uratowal sytuacji tylko pociagnal bardziej wszystkich na dno. Jasnym jest wiec ze i Twoj kredyt nie uratuje niczego tylko jeszcze Ciebie dodatkowo wciagnie w to bagno dlugow. Kochajacy chlopak chcialby Cie od tego wszystkiego chronic a nie dodatkowo ciagnac za soba na dno. Pomyslalas o tym? On teraz mysli tylko o tym zeby odwlec na chwile wyroki wiszacy nad rodzina i robi to Twoim kosztem. Jak sie i ta "inwestycja" posypie (a posypie sie na 90%)to nie wierze ze bedzie lamal sobie glowe jak cie splacic tylko uzna ze Ty se jakos poradzisz i splacisz kredycik a on co? A on nie ma z czego i matce pomoc przeciez musi bo zaraz na bruku wyladuje bidula. Rozstaniecie sie z wielkim hukiem a na pamiatke zostanie Ci do splaty pokazny kredyt.
Warto?? Ja wiem ze milosc kaze skakas w ogien itp ale bez przesady. Ty chcesz skakac nawet nie dla niego tylko dla jego rodzinki ktora sama sobie taki los na glowe sprowadzila. Oni nie zapadli nagle wszyscy na ciezkie choroby ktore im uniemozliwily pracowanie i zarabianie tylko nie umieli sie dostosowac do nowych nizszych standartow finansowych i dodatkowo frustracje topili w alko.
Twoj chlopak zreszta tez nie rokuje bo zamiast wyciagnac wnioski ze zaciaganie nowych kredytow nic nie ratuje tylko pogarsza sytuacje to jak jakis wspoluzalezniony kontynuuje ten marsz samozaglady i jeszcze Ciebie ciagnie w gufno. Slubu nie macie, dzieci nie macie a Ty idziesz jak owca na rzez w imie milosci. To naprawde ta milosc zycia ze warto sobie na starcie zycie spieprzyc??

Tak, pomijając dziwny sposób załatwiania żyranta, ja jak najbardziej zdaję sobie sprawę, ze wszystkiego co napisałaś. On podobno też, próbował tłumaczyć rodzicom jak dzieciom, że kolejne kredyty nie załatwią sprawy.
Jednak tutaj twierdzi, że to inna sytuacja, ponieważ tyczy się rozkręcenia firmy mamy, dofinansowanie jest na zakup sprzętu niezbędnego do prowadzenia działalności, a za matką pójdzie w ogień. Matka jest dla niego najważniejsza. To ojciec wpadł w spiralę długów, ale ja myślę ze mama miała w tym współudział. Teraz uważa, że sprawa jest super istotna, ponieważ ma na celu pomoc mamie.
Ja już podjęłam decyzję, chyba zostało przyjęte do wiadomości że nie zamierzam w tym uczestniczyć, ponieważ już nie ma tematu. Powiedzial, że skoro nie chcę pomóc, to mam się nie wtrącać, więc nie wiem jak to się dalej potoczyło.

No i dobrze ze sie nie zgodzilas. Zastanow sie tylko jeszcze czy usmiecha Ci sie zwiazek z chlopakiem ktory najpewniej wniesie w Wasze ewentualne wspolne zycie pokazny dlug i to nie swoj (zwiazany ze swoimi inwestycjami itp tylko z ratowaniem tylka rodzinie). Moze sie bowiem okazac ze Ty jako Ty moze i kredytu formalnie miec nie bedziesz ale realnie jego skutki Cie dosiegna tak samo gdyz albo bedziesz musiala utrzymywac caly dom bo luby bedzie splacac dlug albo i w tej splacie bedziesz musiala partycypowac dla dobra  zwiazku.
No i nie daj sie wbic teraz w jakiekolwiek wyrzuty sumienia. Twoja decyzja to zadne samolubne podejscie tylko niechec do bycia frajerka.

49

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

Wiem, myślę o tym cały czas.
Skutki tych decyzji odbiją się na nas.
Daliście mi wiele do myślenia.

Dziękuję za odpowiedzi.

50

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka
katiek napisał/a:

Wiem, myślę o tym cały czas.
Skutki tych decyzji odbiją się na nas.
Daliście mi wiele do myślenia.

Dziękuję za odpowiedzi.

Z takimi dofinansowaniami jest problem, bo na wszystko trzeba mieć faktury, faktycznie stale prowadzić działalność (ZUS, podatki) a do tego pod koniec okresu przychodzą sprawdzić czy zakupiony sprzęt nadal jest w firmie. Po rozliczeniu dopiero zwalniają żyranta. Przy niezgodności mogą ściągnąć całą kwotę plus odsetki. I może być, że od jednego żyranta, tego z którego łatwiej ściągnąć. I te pieniądze są wyłącznie na sprzęt......trzeba mieć jeszcze swoją kasę na działalność.
Wiesz czym ryzykujesz....

51 Ostatnio edytowany przez katiek (2018-09-17 14:31:40)

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka
zwyczajny gość napisał/a:
katiek napisał/a:

Wiem, myślę o tym cały czas.
Skutki tych decyzji odbiją się na nas.
Daliście mi wiele do myślenia.

Dziękuję za odpowiedzi.

Z takimi dofinansowaniami jest problem, bo na wszystko trzeba mieć faktury, faktycznie stale prowadzić działalność (ZUS, podatki) a do tego pod koniec okresu przychodzą sprawdzić czy zakupiony sprzęt nadal jest w firmie. Po rozliczeniu dopiero zwalniają żyranta. Przy niezgodności mogą ściągnąć całą kwotę plus odsetki. I może być, że od jednego żyranta, tego z którego łatwiej ściągnąć. I te pieniądze są wyłącznie na sprzęt......trzeba mieć jeszcze swoją kasę na działalność.
Wiesz czym ryzykujesz....

Owszem. Mama przy robieniu listy sprzętu pytała czy czegoś potrzebujemy. Z tego co się orientuję, każdy z rodziny coś sobie wybrał, połowę rzeczy odrzucili ze względu na to, że komisja uznała, że niektóre z rzeczy są na wyrost (mam na mysli zbyt wypasione) lub nie są niezbędne. Na tej podstawie sądzę, że coś tu nie gra...

52

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

WIEJ CO SIL W NOGACH !!!

Przepraszam za duże litery ale tu trzeba krzyczeć. Uciekaj jak najszybciej. To jedna wielka patologia, mali ludzie, kombinatorzy, zwykli złodzieje.

25 tyś które dostaje się z PUP  na dofinansowanie rozpoczecia firmy to pieniądze przeznaczone tylko i wylacznie  na firme
Na zakup sprzetow, wizytowek , reklamy itp. Komisja na to zwraca uwage.
Chodzi po rodzinie i pyta co kto potrzebuje ? To jakiś żart ?
Pół życia lecą na kredytach bez pomyslu  teraz nagle znalezli zloty środek ? Który już teraz ich uratuje ? Buhahahahaha nie wspominając ze nie dostaną dofinansowania przy takim postepowanou.

Kolejna kwestia. Tekst Twojegobchlopaka. To jest Twoja sprawa. Już za rękę. Ze masz się nie wtrącać powinien dostać z liscia. On. Będzie zadluzać siebie i cCi nic do tego ?
Uciekaj

53

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka
katiek napisał/a:

Owszem. Mama przy robieniu listy sprzętu pytała czy czegoś potrzebujemy. Z tego co się orientuję, każdy z rodziny coś sobie wybrał, połowę rzeczy odrzucili ze względu na to, że komisja uznała, że niektóre z rzeczy są na wyrost (mam na mysli zbyt wypasione) lub nie są niezbędne. Na tej podstawie sądzę, że coś tu nie gra...

Acha, to Ty masz płacić za ich wypasienie. Bo se zażyczyli. Śmiech na sali big_smile

Strasznie ten facet musi kochać Twój portfel... o pardon, Ciebie.

54

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka
katiek napisał/a:

Mama przy robieniu listy sprzętu pytała czy czegoś potrzebujemy. Z tego co się orientuję, każdy z rodziny coś sobie wybrał

I niby ta mamusia jest ofiarą nieodpowiedzialnych decyzji męża ? Nie sądzę. Ci z rodziny, którzy wpisali się na" listę prezentów " również stracili kontakt z rzeczywistością. Oszustom i naciągaczom wszelkiej maści niestety nie współczuję.

55 Ostatnio edytowany przez Naprędce (2018-09-18 19:32:58)

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka
katiek napisał/a:

Owszem. Mama przy robieniu listy sprzętu pytała czy czegoś potrzebujemy. Z tego co się orientuję, każdy z rodziny coś sobie wybrał, połowę rzeczy odrzucili ze względu na to, że komisja uznała, że niektóre z rzeczy są na wyrost (mam na mysli zbyt wypasione) lub nie są niezbędne. Na tej podstawie sądzę, że coś tu nie gra...

Wygląda na to, że ona chce założyć firmę tylko po to, by za rok sprzedać sprzęt który zakupi z dotacji (tzn. ten sprzęt którego do tej pory nie rozda).
Swego czasu była to istna plaga. Jednak jakby nie było i jak tego nie oceniać- jest to jakis pomysł na kasę. Chyba najambitniejszy na jaki ją stać...
Pytanie skąd będzie miała pieniądze na zus i podatki? Czy aby nie planuje ich ciągnąć od syna, któremu jako żyrantowi będzie najbardzie zależało na pomyślnym zakończeniu tego de facto legalnego przekrętu?

Co do żyrowania. Z tego co pamiętam, żyrant musi zjawić się osobiście zjawić w UP i podpisać stosowne dokumenty, z których raczej jasno wynika dlaczego został tam wezwany. Zapewne czeka go też stosowne pouczenie przez urzędnika.
Z tego względu powątpiewam, że Twój chłopak chciał Cię naciągnąć-  jeśli planował to zrobić a nie jest zupełnym matołem,  to zapewne wiedział o tej procedurze i o tym, że prędzej czy później dowiesz się o co tak naprawdę chodzi.
Zgaduję, że gdyby tak rżnął głupa to ryzykowałby, że oburzona rzuciłabyś go? Czyli ryzykowałby bardzo dużo, dla pieniedzy które i tak nie rozwiązałyby problemu mając minimalne szanse że mu ujdzie na sucho (że się nie zorientujesz) i że jego matka dostanie te pieniądze.
Na pewno nie radzi sobie kompletnie z tą sytuacją i jest zdesperowany.

Ale czy aż tak zdesperowany, by wyłączyło mu się zupełnie myślenie?
Sama oceń.

56

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

On.za mamą w ogień a mama? W zyciu bym nie pozwolila sobie tak chwiać związkiem syna.

57

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

Kobieto wiej i pamiętaj, żeby mieć zawsze dowód osobisty blisko 4liter, jeśli razem mieszkacie. Nie będę opisywać swojej sytuacji rodzinnej, ale chcę Ci powiedzieć, że razem z mężem zostaliśmy wciągnięci dzięki najbliższej rodzinie w kilku milionowe długi. Też miało to pomoc, bo jak nie, to oni nie mają szans na wyjście z długów. Ta sama śpiewka. Teraz zostaliśmy zostawieni sami sobie z długami  i trójka dzieci do wychowania. Tracimy właśnie drugie, ostatnie mieszkanie. Jesteśmy w trakcie upadłości konsumenckiej. Nic nie podpisuj i UCIEKAJ!!!!

58

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka
katiek napisał/a:
CatLady napisał/a:

Znajdują się w takiej sytuacji poprzez własne decyzje, sami się wpakowali. Nie masz żadnych zobowiązań wobec nich a oni nie mają prawa od Ciebie żadać czy wymagać pożyczenia pieniędzy. Mimo to, gdyby Cię jednak kusiło im pożyczyć, to wiedz, że wcale ich to nie uratuje. Po prostu stworzy się kolejny dług, którego nie spłacą.

Gdyby Cię poprosili wprost, to kategorycznie odmów! Nie pakuj się w to. Życie masz przed sobą, nie bierz na siebie cudzych długów.

A co do ślubu i dziedziczenia długów - można się zrzec spadu, ale o szczegóły lepiej popytać prawnika. Albo - dla pewnosci podpiszcie intercyzę.

EDIT: doczytałam resztę wątku. Twój chłopak to oszust. Chciał Cię oszukać na pieniądze. Dobrze, że trzeźwo pomyślałaś i zaczęłaś drążyć. Dla mnie to by był koniec. Po co Ci związek z oszustem i kombinatorem? yikes

Nie wiem czy świadomie chciał mnie oszukać. Bronił się, że matka gadała gadała i gadała, on niezbyt słuchał i musiał coś pomylić. Nie wiem co mam o tym myśleć. Cały czas mam z tyłu głowy, że mógł chcieć oszukać mnie świadomie. Kiedy to powiedziałam, odbił piłeczkę, że mu bardzo przykro, że mogłam tak pomyśleć. Nie dowiem się jaka była prawda. Wydaje mi się, że pozostaje mi obserwacja.

Z całej wypowiedzi wyłowiłaś tylko słowa, że chciał Cię oszukać i jeszcze go bronisz. Cała reszta Ci umknęła.

Nawet jeśli nie chciał oszukac Cię celowo - w co wątpię - to i tak jest to bez znaczenia. Młody zakochany chłopak powinien przede wszystkim myśleć o WAS, o tym by zabezpieczyć WASZĄ przyszłość, o tym, że może WY kiedyś chielibyście wziąć np kredyt na własne mieszkanie. A on co robi? Chce Was - Ciebie - wciągnąć w długi tak, byś potem miała problemy ze swoimi finansami w życiu. Za młoda na to jesteś.

To jest niekończąca się spirala. Ten kolejny kredyt w niczym im nie pomoże. A i Tobie zaszkodzi, zrujnuje Ci historie kredytową.

Matka jest dla niego najważniejsza.

To już jest sam w sobie powód by wiać od niego... A do tego dowód, że zapewne chciał Cię oszukać celowo, celowo wprowadzić w błąd.

Nie daj się jego szantażom emocjonalnym, to nie jest Twoja sprawa, twoj problem, nie masz obowiązku im pomagać.

Niech trochę obniżą standard życia i np auto sprzedadzą.

59

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

Być może wyjdę na przemądrzałego, ale spróbuję coś na ten temat powiedzieć, od dawna mam działalność równolegle z pracą etatową chociaż jako osoba zatrudniona nie mogłem starać się o dotację.

Po pierwsze, osobom zaczynającym często wydaje się że pomysł jest świetny, przychody będą duże, a wszystkie zobowiązania będą szybko spłacone. Wprawdzie nie znalazłem tu informacji na czym dokładnie miałaby polegać działalność, ale rzeczywistość często odbiega od wyobrażenia, początki na rynku nieraz są trudne, i wyzwaniem jest nawet pokrycie kosztów stałych, nie mówiąc już o spłacie kredytów, osiągnięciu zysków, czy możliwości dalszych inwestycji.

Po drugie widzę tu częsty błąd osób rozpoczynających - jeśli komisja odrzuciła połowę rzeczy jako zbędne, oznacza to że prowadzący działalność będą prawdopodobnie chcieli żyć na wysokim poziomie zbyt szybko, a tak się nie da. Oprócz niewielkiej części rzeczywiście wybitnych pomysłów, pierwszy rok działalności to oszczędzanie na wszystkim, utrzymywanie rezerw na nieprzewidziane wydatki lub okresy spadku przychodów, ciężka praca a nie życie w luksusie. Widzę że rodzina Twojego chłopaka ma nadzieję że początek prowadzenia firmy to będzie nagłe wybawienie i szybka poprawa sytuacji finansowej dla nich wszystkich, a tak zdarza się bardzo rzadko.

Po trzecie, tak jak ktoś już wspomniał, dotychczasowe doświadczenia finansowe świadczą o problemach w domowym budżecie rodziny Twojego chłopaka, i jest niewielkie prawdopodobieństwo że będą w stanie poradzić sobie z prowadzeniem działalności, gdzie warunki finansowe są mniej stabilne. Obowiązkowe składki i koszty stałe trzeba pokrywać zawsze i są one wysokie, dodatkowo są umowy na różne usługi niezbędne dla firmy (księgowość, lokal, telekomunikacja), a obawiam się że osoby prowadzące działalność będą miały tendencję do zbyt szybkiego zaciągania dużych i zbędnych zobowiązań - np. leasing na luksusowy samochód.

Oprócz możliwości jaką niektórzy dostrzegają, tzn. że jest to oszust, może być tak że Twój chłopak nie ma na uwadze wszystkich podanych argumentów, i naprawdę wierzy że Twoje poręczenie to potencjalny ratunek dla rodziny, jednakże przy podanych okolicznościach stwierdzam że prawdopodobieństwo takiej sytuacji jest niewielkie i odradzam Ci angażowanie się w taki układ, skutki mogą być złe dla Ciebie.

60

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

Post przeniesiony z kolejnego, czwartego już wątku Autorki:

katiek napisał/a:

Czesc, od kilku lat spotykam się z chłopakiem. Niestety od jakiegoś czasu zauwazylam, ze czasem zachowuje się podobnie do swojego ojca. Wiem, ze powielamy schematy wyniesione z domu rodzinnego i zaczęłam się obawiać, ze mój facet staje się podobny do swojego ojca. Ojciec jest alkoholikiem (tzw wysokofunkcjonujacym, obecnie zaszytym), zadłużonym po uszy, z matka maja zle stosunki, jednak dalej zyja razem. Mój facet lubi alkohol, wydaje mi się jednak ze zrobil postep, bo gdy zaczelismy się spotykać wypijal kilka piw dziennie, obecnie już tego nie robi, ale wiem ze ryzyko istnieje. Dodatkowo podczas wizyt u jego rodzicow zauwazylam, ze ojciec szybko się denerwuje, unosi, nie można z nim spokojnie porozmawiać. Gdy zwroce chłopakowi na cos uwagę, również zaraz się obrusza , a nawet obraza, źle znosi krytykę. Ma lekką rękę do wydawania pieniędzy, ciężką do oszczędzenia czegokolwiek. Kiedyś, co prawda w złości, powiedziałam, że przypomina mi swojego ojca, którego tak nienawidzi, bardzo się na mnie wtedy obraził i powiedział, że mam go do niego nie porównywać, więc więcej nie podejmowałam próby rozmowy na ten temat.
Bardzo się boję, że stanie się taki jak jego tata. Co prawda widzi i mówi o tym, że jego ojciec popełnił takie i takie błędy, ale jednocześnie wg mnie sam idzie w tym kierunku. Widzę to i mnie to przeraża.
Nie raz krytykował jego stosunek do matki, zawsze bardzo ubolewa nad jej losem i życiem z „mężem”, ale nie rozumie, że to decyzja jego mamy.
Czy uważacie, że powielanie takich rodzinnych schematów jest oczywiste i bez terapii się tego nie uniknie? Jaki wpływ na faceta może mieć wychowanie z nie potrafiącym zarządzać pieniędzmi ojcem alkoholikiem? Niestety mój chłopak nie chce słyszeć o terapii DDA.

61

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

A o co tak naprawdę chcesz zapytać ?

Nie, on pod wpływem Twojej miłości się nie zmieni
Nie, Ty, niezależnie od tego jak bardzo go kochasz go nie zmienisz
Nie, dziecko, jedno, drugie, trzecie, go nie zmieni


Jesteś od kilku lat z alkoholikiem, synem alkoholika, osoba która obarczona jest kredytami i długami, której rodzice obarczeni są jeszcze większymi kredytami i długami a przy tym jak piszesz strasznie rozrzutną. Dodatkowo nic do niego nie dociera i żadnej terapii nie będzie, a więc nie chce się zmienić. Czy też z terapią czy też bez niej.

62

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

Katiek,dostałaś juz rady.
Wszyscy doradzali Ci odcięcie się od chłopaka i jego rodziny.Jeśli ktos pije/pił kilka piw dziennie jest alkoholikiem. On nie chce się zmienić,niby jak miałabyś zmienić jego?

63

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

Co Ty się tak uparłaś, by człowieka, który żyje inaczej niż chcesz i którego rodziny nie aprobujesz, włożyć w stworzone przez siebie samą ramy?
Pasuje Ci taki, jakim jest? Bądź z nim.
Nie pasuje? Daj mu spokój.

64 Ostatnio edytowany przez ulle (2020-03-03 18:07:32)

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

A opcji, żeby raz na zawsze wyjść z bagna to raczej pod uwagę nie bierzesz?
Musisz strasznie go kochać ze szczególnym akcentem na STRASZNIE. Rzeczywiście ta miłość jest straszna. Skończysz tak jak jego matka.
Gdzie rodzą się takie kobiety jak ty?
No tak, muszą istnieć i takie, bo inaczej tacy faceci jak ten twój już dawno zdechliby z głodu, a tak za sprawą opatrzności zawsze trafiają na takie i spadają na cztery łapy.

65

Odp: Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

Twój chłopak nie stanie się taki, jaki jest jego tato.
On już taki jest.

Posty [ 1 do 65 z 78 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kłopoty finansowe rodziny chłopaka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026