Witam
Jest taka sytuacja. Mój kolega powiedzmy Marcin 22 lata jest naprawdę fajnym chłopakiem. Od już kilka dobrych tyg zakręciła nim wokół siebie powiedzmy Julita, która dobrej opinii nie ma. Miała sporo chłopaków, 2 mężów o krótkim stażu i z każdym z nich dziecko.
Między nimi jest około 15 lat różnicy, razem chodzą na piwo, a nawet mają pojechać wspólnie na wakacje, non stop piszą do siebie nawet w pracy gdzie jemu nie wolno mieć przy sobie tel. Wszystkim znajomym co znają ją jest szkoda jego, nawet z jej rodziny.
Widzę że jak się uśmiecha nieszczery wymuszony od kąt między nimi coś jest Nawet powiedział, że wie nie będzie miał z nią czasu na swoje zainteresowania.
Wiem że to nie moja sprawa ale nie chcę żeby zmarnował sobie życie.
Gdyby nie to, że widzie jest tak naprawdę jest nieszczęśliwy dała bym spokój.
Jak mu otworzyć oczy?