netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

52 odpowiedzi10 332 wyświetleniazałożony przez Rozpacz, 16.02.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 53 ]

1 Ostatnio edytowany przez yvette (2010-02-16 14:32:04)

Temat: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

Nie wiem od czego zaczac... przypadkiem tu trafilem... poniewaz moja zazdrosc jest obsesyjna...

Bylem w zwiazku z dziewczyna przez 5 lat bylem zazdrosny ale zdrowo.. po 5 latch zaczelo sie cos wypalac, nie bylo juz to samo. Poznalem inna dziewczyna... piekna, niesamowita... kazda mezczyzna sie za nia odwracal... gdy ja poznawalem.. nie podobalo mi sie to ze odwzajemnia spojrzenia mezczyzn i na nich patrzy po kilka razy, ubierala sie hmm "odwaznie" np. obcisle leginsy krotka kurteczka i buty jak by lateksowe.. ok... , pochodzi z porzadnej rodziny... pewnego razu bylismy na imprezie, podszedlem do barku a ona tanczyla z jakim facetem, a on ja za tylek lapal... sad(((((((( plakalem bardzo ale jakos przebolalem.. pozniej innego razu znow sie wybralismy gdzies... to 2/3 dyskoteki patrzyla na ochroniarzy.. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!a oni na niaaa ! ;( boze czulem jak sie kretyn... ona dlugie blond wlosy, mocny makijaz.. co soba reprezentuje?... Jakos trwal nasz ten burzliwy zwiazek.. ale po 6 miesiacach "wpadlismy" niestety, od poczatku zwiazku bylem ponizany... biegalem za nia jak pies.. mimo ze koncze studia to nie potrafie pisac pracy mgr.. nie umiem, ciagle sie doluje.. jak ma gdzies wyjsc itp to mysle ze bedzie gapila sie na innych... !! sad mnie to boli bo ja taki nie jestemm. Duzo ososb mi mowi ze jestem przystojnym facetem, wyksztalconym, ustawionym, dobry samoichod ale co z tego jak nie jestem spelniony?? nie czuje sie dowartosciowany.. czesto mnie uderza.,.. pluje mi w buzie wyzywa.. na poczatku stosowalem podjescie pedagogiczne zwiazane z moim kierunkiem, czyli spokojnie probowalem rozmawiac.. tlumacyzlem.. nie docieralo.. tyle razy dostalem za nic.. za to ze np. jechalem samochodem i skrecajac patrzylem czy samochod jakis jedzie a okazalo sie ze tam szla jakas dziewczyan odrazu w buzie z otwartej.... raz zdarzylo mi sie oddac... nie moglem tego zniesc... ale nadal jest to samo.. jak chce mnie duerzyc to ja lapie i mowie SPOKOJNIE SPOKOJNie jakos sie uspokaja ale i tak jest tragicznie... sad, moja zona ma bzika na punkcie PORNO..... znazla w moim kompuetrze z przed 4 lat jakies 2 filmy i awantura hohoh dzien w dzien pytania.. dziennie.. a jestesmy razem od 1.5 roku.. sad meczy mnie od rana pytaniami znosze to, ale jak ja ja prosze o slabszy makijaz to juz ciezej jest to dla mnie zrobic, roznimy sie tym ze ja jak kocham to oddaje sie calym sercem jestem skoripionem zona wodniczka..:( ogien i woda... , zamieszkalismy razem z moja matka w domu... posiadam mieszkanie tzn mama posiada ale mowi ze nie mozemy sie tak klocic jak chcemy isc na swoje bo sie pozabijamy...  ona ucieka do rodzicow juz 3 razy tak zrobila.. klocilismy sie.. odczas klotni wiele razy slyszalem ze mnie nie chce, ze jestem beznadziejny itp to pow. to sobie idz do rodzicow Sabina... jak tak Ci zle.., wszystlko dla niej robilem.. mam dosc bycia ponizanym... trakytowanym jak chlopak na posylki.... wczoraj bylem u rodzicvow 1 raz jasno postawilem sprawe.. m9in. ze mam tego dosc , aby tesciowa przekazala ze ma sie zastnowic co wybiera.. .. bo ja sobie tego dluzej tak nie wyobrazam, BOZE JA JEJ JUZ TERAZ W OGOLE NIE ZAUFAM NIGDY !!! jest w ciazy .. sad nie chce jej zostawiac ale ja nie chce sie meczyc !!! jak ona wroci to ja bede ograniczal... albo sie zabije bo nie wytrzymam... zakochalem sie na zaboj... obsesyjnie jestem zazdrosny, nie mam na czym zbudowac zaufania... wyzej przedstawilem dlaczego... tyle razy slyszalem o rozwodzie...ze jestem brzydki itp.. sad nie rozumie, znajomi widza ze nie jestem soba... sad, nie ma kontaktu z zadna inna kobuieta mam tylko ja.. jej sie posiwecilem i oddalem.. czy bylo warto? sad az sie boje ze dzis wrocipo 4 dniach i znow bedzie awantura sad ja juz nie potrafie, boje sie bo nie wytrzymam z zazdrosci, obsesji sad. PS. nie nadaje sie na zone na prawde.. sad co mam robic, moze Panie zrozumiaja moja zone?, moze moze mi ktos poradzic?


Dodam ze zona potrafi klamac w zywe oczy... sad

2

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

Nie, nie rozumiem twojej żony. Rozumiem, ze jest w ciąży, ale to nie znaczy że może tobą pomiatać! Dlaczego wogóle się z nią związałeś, skoro wiedziałeś jaka jest (jak się zachowuje w obecności innych facetów)? Za wszelką cenę próbuje zwrócić na siebie czyjąś uwagę. Może po urodzeniu dziecka zmieni swoje zachowanie... Jeśli nie, to poważnie zastanawiałabym się nad tym związkiem.

3

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

traktuje Cię jak smiecia skoro pluje Ci w twarz, i tylko dlatego niechciałabym takiej osoby jako żony, baa nawet dziewczyny bym takiej niechciała.
jeżeli chodzi o twoją zazdrość, to może przesadzasz, nie wiem, ciężko jest tu coś mądrego odpowiedzieć- czy zrobiła kiedykolwiek coś, oprócz tych spojrzeń co mogłoby spowodować, że nie masz do niej zaufania? bo może faktycznie trochę przesadzasz i to jest głownym powodem Waszych kłotni. Gdyby nie ciąża to bym Ci napisała żebys ją zostawił i to szybko, a tak...  Ale dziecko to nie jest powód, żebyś był traktowany jak szmata

4

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

Nie wiem nawet, jak można by było zrozumieć kogoś, kto tak poniża drugą osobę, z którą na dodatek jest. Najbardziej już zdziwiło mnie plucie w twarz! Przecież to niewyobrażalne! Kompletny brak szacunku do drugiego człowieka!
Skoro dzisiaj będziecie się widzieć, to pogadaj z nią szczerze i spokojnie. Powiedz jej to, co i nam powiedziałeś, jak Ty postrzegasz całą sytuacje. Musisz postawić jej kilka warunków. Nie może przecież traktować Cię jak śmiecia. I niech ona sama również na spokojnie zadecyduje, czy chce z Tobą być. Jeżeli się jakoś dogadacie, to ok, możecie spróbować, może się wam uda, ale dziewczyna musi chcieć się zmienić. Jeżeli nie, to jak dla mnie, powinieneś odejść. Chyba nie chcesz, żeby tak wyglądało Twoje całe życie? Będziecie mieli razem dziecko, będziesz jej pomagał, to na pewno. Ale nie musisz od razu z nią razem żyć... a raczej "pod" nią. To chore.

5

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

Współczuję Ci z całego mojego rozdartego serca.Mój problem jest podobny.Wiem jak ciężko żyć z Taką osobą.

6

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

Witam cie!! Ja mysle ze ona potrzebuje wstrzasowej terapii,wie jak zareagujesz na jej fochy ,wiec robi co chce ,a to plucie to juz szczyt,nawet to niepasuje do kobiety,postaw sprawe jasno i definitywnie,bo w koncu ci na glowe wejdzie.Ty jestes calkiem normalnym facetem, i wartosciowym czlowiekiem ,poprostu masz taka a nie inna nature,to z nia jest cos nie tak,a zachowanie jej swiadczy tylko o niej,oj oj ,moze Cie doceni jak Cie straci......Zycze naj,naj....

7 Ostatnio edytowany przez Rozpacz (2010-02-16 15:06:35)

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

Dziekuje za odpowiedz, ja uwazam ze gdybym byl inaczej traktowany, to nie byl bym zazdrosny, czul bym sie doceiony, zobaczymy czy dzis wroci w ogole, bo jej mama powiedziala ze sie nia nie interesuje ale jak sie interesowac kims kto ciagle cie "kopie po tylku"... sama poszla to sama wroci jesli nie to droga wolna... . Nigdy nie bylem tak zazdrosny na poczatku wychodizlismy, bawilismy sie, pozniej te wszystkie sytuacje ... i zostalem "pokonany" , a kilka ososb mi odradzalo.. sad, za wszelka cene chce zwrocic swoja uwage jak ktos napisal, dokladnie tak jest bawi sie dlugimi wlosami etc. Przykre, ona i zazdrosc mnie juz b wykonczyly, lepiej niech moze nie wraca....., ja nie chce jej wszystkim obwiniac., przewaznie wina jest po obydwoch ososb... teraz tak jak ona tak i ja... jej..


Zapatrzony bylem w jej urode i wdziek.. kiedys chcialem zakonczyc ten zwiazek to uslyszalem " nie teraz jak Cie ustawial" wiem.. glupi bylem ze nie zakonczylem wtedy... ktos wyzej napisal aby jej udowdnic, tzn pokazac ze juz mi nie zalerzy, ja rowniez uwazam to za dobry sposob, bo ciagle to ja biegalem... nawet wczoraj jej mamie to powiedzialem, ze mi juz przestaje zalezec, i mam ja pelna... ( nie dokonczylem ).

Ktos wspomnial o plucu... brak szacunku dokladnie ale i do siebie.. brak wstydu.. przy ludziach, pod blokiem wstyd ehh.. nie zna wstydu dlatego moze ma takie proste zachowanie...ona nie wie jacy faceci sa swinscy.. i jak odbieraja jej zachowanie..


Ona jest zazdrosna to specjlanie usunalem gadu gadu, naszej klasy nigdy nie mialem, nie smsuje z zadna dziewczyna... oddalem sie jej caly... NIE WARTO !! wczesniejsza dziewczyna nie byla piekna.. ale charakter super.. ktos powiedzial " nikt Cie nie bedzie kochal jak ona" a ja ja skrzywidzilem..chcoiaz nie chcial bym do niej wrocic.. .

8

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

Jesteś cudownym facetem, wiesz? Takiego ze świecą szukać! Kobieta traktuje Cię jak śmiecia, a Ty jeszcze doszukujesz się winy po swojej stronie? Ty nie jesteś niczemu winien! To ona zachowuje się gorzej niż świnia (przepraszam za określenie, ale nie znaduje lepszego). Miejmy nadzieje, że ciąża ją zmieni, że wróci na ziemię i zacznie zachowywać się jak przystoi kobiecie i matce. I właśnie w takich sytuacjach wychodzi, że nie "opakowanie" człowieka jest ważne. Bardziej powinniśmy się kierować wnętrzem. Życzę Ci dużo szczęścia, na które zasługujesz smile

9 Ostatnio edytowany przez Rozpacz (2010-02-16 17:03:21)

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

Bardzo dziekuje, ale wydaje mi sie ze przesadzasz smile, szczerze to nawet nie chce aby wracala, przestaje o niej myslec i juz sie nie mecze, nie mam chorych mysli co robi, zaczyna mi byc obojetne, moze to i dobrze, super mam tesciow bardzo sympatyczni i wyrozumiali, po niczyjej sa stronie, uwazaja ze oboje jestesmy za mlodzi ja 25 zona 23.. nie wiem, czas pokaze, na pewno nie doroslismy. sad.

10 Ostatnio edytowany przez youngwind (2010-02-16 17:27:13)

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

Rozpacz, ja z kolei walnę prosto z mostu- wiążąc się z tą kobietą podpisałeś na siebie wyrok. Na Twoim miejscu dałabym sobie spokój z tą relacją i to już po karygodnym numerze z obmacywaniem się z obcym mężczyzną na imprezie (nigdy w życiu nie pozwoliłabym się dotknąć przypadkowemu facetowi w dyskotece, a już z pewnością wybiłabym zęby każdemu, kto spróbowałby dotknąć mojej pupy).

Popełniłeś błąd przymykając na to oko- już ta sytuacja powinna była zapalić nad Twoją głową ostrzegawczą czerwoną lampkę. Zazwyczaj po takich numerach co do charakteru kobiety nie trudno dojść do prawidłowych wniosków- takie dziołchy, wybacz, są niezbyt skomplikowane; Gdy widzą, że mają uległego, cierpliwego i dobrego faceta, robią co chcą w ogóle nie ponosząc konsekwencji swojego zachowania. 

Napisałeś, że już w momencie, gdy się poznawaliście, nie podobało Ci się to, iż z chęcią odwzajemnia męskie spojrzenia. Właśnie wtedy powinieneś był zareagować, powiedzieć sobie ładne dziewczę, ale szkoda, że takie głupie, odwrócić się na pięcie i au revoir. Skoro jesteś wykształconym (ale skąd u Ciebie tyle błędów ortograficznych w takim razie? wink ) i na dodatek przystojnym mężczyzną, powinieneś stawiać sobie większe wymagania. Z Twojego opisu wynika, że Twoja żona to przeciętne dyskotekowe dziewczę, które jeszcze się nie wyszumiało i potrzebuje wolnej ręki (pardon za szczerość, ale taka rola forum). I nie wyobrażam sobie, szczerze pisząc, jaką matką zostanie dziewczyna, która nie ma szacunku nie tylko do siebie, ale także do osoby, z którą się związała.

Teraz po prostu musisz pokazać, że masz swoją godność- Ty także popełniłeś błąd, ale pokaż, że jesteś w stanie go naprawić. Pokaż, że jesteś w stanie sprzeciwić się temu, co robi żona i po prostu nie pozwalać na to. Im bardziej pobłażliwy wobec niej będziesz, tym gorzej się to skończy. Rozumiem, że masz dobre serce, ale zrozum, w tym wypadku terapia szokowa zadziała najlepiej.

Pozdrawiam.

11

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?
youngwind napisał/a:

Właśnie wtedy powinieneś był zareagować, powiedzieć sobie ładne dziewczę, ale szkoda, że takie głupie, odwrócić się na pięcie i ore voir.

au revoir smile

12

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?
pennylane napisał/a:
youngwind napisał/a:

Właśnie wtedy powinieneś był zareagować, powiedzieć sobie ładne dziewczę, ale szkoda, że takie głupie, odwrócić się na pięcie i ore voir.

au revoir smile

Dziękuję za trzymanie pieczy nad moją pisownią wink.

13 Ostatnio edytowany przez Rozpacz (2010-02-17 09:43:19)

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

Wlasnie to typ dziewczyny ktora nie chodzila po dyskotekach.... . i za to jestem pewny... , niestety bledy wynikaja z dysgrafi ;/ i zdaje sobie z nich sprawe.., fakt faktem moglem wtedy zaregowac inaczej.. ale ja zawsze tlumaczylem ze tak nie powinna robic, ze nie podoba mi sie to, czy mogla by etc.. , nie pomagalo, ale jak wspominalem, wczoraj miala sie odezwac no i tak tez sie stalo... od smsa z lekkim dystansem doszlo do smsow w ktorych tresc byla bardzo przekonujaca i otwarta, typu ze zaluje, ze chciala by bym byl znow taki jak bylem kiedys gdy mnie nie doceniala etc, w sumie postanowilem znow sporbowac zaufac, chociaz wiem ze nie bedzie latwo, jedno jest pewne, bede sie staral nie oddawac i angazowac jak wczesniej by znow nie cierpiec, czas pokaze... chyba ze to bedzie chwilowa metamorfoza ze strony mojej malzonki, wtedy jedynie pozostanie nam przestac mieszkac razem.

Dziekuje za zainteresowanie moim tematem.. za kilka milych slow i uwag ktory na pewno w jakims stopiu pomogly mi sie ustosunkowac do wlasnej osoby jak i zony.

14

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

Powodzenia smile

15 Ostatnio edytowany przez Rozpacz (2010-02-17 13:41:18)

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

dzis  rano sie dowiedzialem od zony ze dzis ma zajecia.. i odrazu sie denerwuje............. lepiej bylo przez te 4 dni kiedy jej nie bylo, nie myslalem o niej , nie martwilem sie... a teraz znow sie zameczam.. ehh

16

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?
Rozpacz napisał/a:

Wlasnie to typ dziewczyny ktora nie chodzila po dyskotekach.... . i za to jestem pewny... , niestety bledy wynikaja z dysgrafi ;/ i zdaje sobie z nich sprawe.., fakt faktem moglem wtedy zaregowac inaczej.. ale ja zawsze tlumaczylem ze tak nie powinna robic, ze nie podoba mi sie to, czy mogla by etc.. , nie pomagalo, ale jak wspominalem, wczoraj miala sie odezwac no i tak tez sie stalo... od smsa z lekkim dystansem doszlo do smsow w ktorych tresc byla bardzo przekonujaca i otwarta, typu ze zaluje, ze chciala by bym byl znow taki jak bylem kiedys gdy mnie nie doceniala etc, w sumie postanowilem znow sporbowac zaufac, chociaz wiem ze nie bedzie latwo, jedno jest pewne, bede sie staral nie oddawac i angazowac jak wczesniej by znow nie cierpiec, czas pokaze... chyba ze to bedzie chwilowa metamorfoza ze strony mojej malzonki, wtedy jedynie pozostanie nam przestac mieszkac razem.

Dziekuje za zainteresowanie moim tematem.. za kilka milych slow i uwag ktory na pewno w jakims stopiu pomogly mi sie ustosunkowac do wlasnej osoby jak i zony.

Nie rozumiem dlaczego to ona chce, abyś się zmienił. Przecież to ona pluje Ci w twarz, to ona znęca się nad Tobą i traktuje jak przedmiot. Nie, to nie Ty się masz zmienić- to właśnie Twoja żona powinna dokładnie zastanowić się nad tym, czego chce od życia. Ty powinieneś tylko przestać być wobec niej tak pobłażliwy i walczyć o swoją godność i honor. Nie oznacza to oczywiście, że brak pobłażliwości to brak zaangażowania; małżeństwo to przecież świadomy związek dwojga ludzi, często na całe życie (rzadko się zdarza, ale zdarza)- nie powinieneś pokazywać jej, że Ci nie zależy (to nonsens), ale pokazać jej, że ten związek jest dla Ciebie ważny i że chciałbyś, by wszytko wróciło do normy- bardziej konsekwentnie i dojrzale.

Pozdrawiam.

17

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

Hmm powiem tyle, że gdyby nie ciąża byłby to wszystko o wiele łatwiejsze, bo przecież sama nie chciałabym być zostawiona... a co mówić zostawiona w ciąży...  I to Twoje dziecko... Ale gdziesz ku***pluć chłopakowi w twarz!? :/Jak można poniżać kogoś!?:/ Bezsensu... Sorry, że tak powiem ale dziewczyna ma : pstro w głowie.  mad
To jest moje zdanie.   Chłopie nie daj sie tak traktować!!
Pamiętaj : Chłopaki nie płaczą ;D:lol:

18

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

Jeeeej, chłopaku, masz cierpliwość. Inny to by pognał taką dziewuchę w cholerę od razu. Chciałabym Cię pocieszyć, ale nie potrafię. Wydaje mi się, że szczesliwy to Ty przy niej nie bedziesz...

19

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

A mi sie wydaje,ze to wszystko przez to:

Rozpacz napisał/a:

Zapatrzony bylem w jej urode i wdziek..

Z mniej atrakcyjna dziewczyna pewnie w zyciu bys tyle nie wytrzymal. Ech.

Rozpacz napisał/a:

wczesniejsza dziewczyna nie byla piekna.. ale charakter super.. ktos powiedzial " nikt Cie nie bedzie kochal jak ona" a ja ja skrzywidzilem..chcoiaz nie chcial bym do niej wrocic.. .

Moze dla kogos bedzie piekna. Oby na takiego trafila.

20

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

Popieram to co pisze youngwind... jak ona może powiedzieć Ci ,że chce żebyś był taki jak kiedyś ?? To jakieś chore jest... ona pluje Ci w twarz , poniża Cię i co ?? chce abyś biagał za nią jak pies za kiełbasą ?? Uciekaj od niej jak najprędzej.. jest w ciąży ok rozumiem.. można spróbowac itp.. ale wydaje mi się ,że jak dojdzie jeszzcze do tego dziecko to wszystko zwali na Ciebie. Ona będzie musiała sie pomalować a Ty opiekować Waszym dzieciątkiem całe dnie.. oby nie przełożyła wyżej siebie tylko Wasze dziecko bo jeśli tak będzie to.. bierz dziecko i uciekaj bo takiej mamy dziecku nie życzę.. lepiej żeby miało kochającego ojca i odpowiedzialnego niż prostacką i zadufaną w sobie mamusię... życzę Ci , aby zmieniła się po porodzie i aby doszło do niej wreszcie jak się zachowuje.

21

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

nie mam juz sil .

22

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?
youngwind napisał/a:
pennylane napisał/a:
youngwind napisał/a:

Właśnie wtedy powinieneś był zareagować, powiedzieć sobie ładne dziewczę, ale szkoda, że takie głupie, odwrócić się na pięcie i ore voir.

au revoir smile

Dziękuję za trzymanie pieczy nad moją pisownią wink.

To tylko takie zboczenie lingwistyczno-pedagogiczne wink Wybacz smile

23

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

i jak sytuacja ?? zmieniło się coś ?  oby cos ale na lepsze !

24

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

Szczerze to nie.. nawet jest gorzej...  nic nie napisze bo na prawde nie mam juz na to sil..

25

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?
Rozpacz napisał/a:

Szczerze to nie.. nawet jest gorzej...  nic nie napisze bo na prawde nie mam juz na to sil..

Czytałem to co napisałeś w lutym i nie widząc jeszcze Twojego powyższego postu myślałem: "ona Go kompletnie trzyma w garści, karmiąc go nadziejami tylko dlatego, że egoistycznie myśli tylko o sobie. Pewnie źle się to skończy..."

I chyba się nie pomyliłem. Nie chcę Cię dobijać ale bierz tyłek w troki jeśli jeszcze masz siły. Zresztą znajdź je bo zostanie z Ciebie wrak. To jest typ zaborczej kobiety-zdobywcy. Musi być adorowana, rozpieszczana i jak tylko coś nie pójdzie po jej myśli to wpada w agresję. Jak jej jest dobrze to ok, ale jak chwilowo zatęskni to przeprasza, błaga itd. Po prostu wie, że ma dobre lądowisko w Twoich spragnionych jej ciepła ramionach. Pozbawię Cię złudzeń - jeśli teraz "ośmielisz" się odejść ona nie pozostawi na Tobie suchej nitki - zresztą kiedy pozostawiała? Przebiegła i wredna kobieta. Owinęła sobie Ciebie wokół palca i zadrwiła z Twojej wrażliwości i jak mniemam kompleksów, bo chyba lęk, że nie będziesz umiał z kimś być pchnął Cię w ramiona laski, którą nie Ty wybrałeś ale która zdobyła Ciebie (być może nawet bez większego wysiłku...)

Reasumując, bierz się w garść i pokaż swoją niezależność. Tylko to Ci pozostaje by wrócić do formy. Niech ona poczuje, że oto nie jesteś chłoptasiem na posyłki i popychadłem żebrzącym o jej uczucia. Szkoda na to Twojego honoru. Miłości tu chyba nigdy nie było a jeśli nawet to co to za uczucie?

Ale nie ma się co litować nad sobą i ja nad Tobą tego też nie zrobię. Podnieś się i nie daj jej więcej satysfakcji.

26

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

Nie polecam normalnie, ale ja na miejscu faceta przysunęłabym ździrze w pysk...:P
Postaw się, pokaż że tak robić nie wolno, bo ten związek nie wygląda na taki co może trwać całe życie...

27

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

Obecnie sie do siebie nie odzywamy mimo tego ze mieszkamy razem, tragicznie. Na dodatek nadal z zazdroscia mnie podpuszcza !!! nie wiem juz dlaczego nadal jestem zazdrosny, obsesja jakas

28

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

Od kilku dni sie do siebie nie odzywalismy, wczoraj wrocilem z pracy nie przywitalem sie po wszystkich slowach w moim kierunku od kilku dni i glupim dogadywaniu... ale zauwazylem ze moja zona gdzies byla pewnie u mamy, wystrojona, mocno umalowana.... ja mam obsesje pod wzgledem zazdrosci... nazwalem ja blachara po czym to ona sie obrazila ( dziwne ze ona moze ciagle mnie obrazac i mowic slowa typu "wypier.." ) po 30 min przyjechala po nia siostra... wieczorem dostalem smsa ze jak nie przeprosze to nie wroce, na co odpisalem ze oboje powinnismy sie przeprosic... moja zazdrosc wynika z podpuszczania mnie.... !! na poczatku zwiazku nie bylem zazdrosny tzn . bylem ale zdrowo a teraz obsesja... bywaly dni ze nie bylem, gdy sie wszystko ukladalo... ale po takich awanturach nie mam w ogole zaufania...

29

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

Hej. Wiesz co, Twoje wypowiedzi odczytuję tak, jakby w pewnym sensie dla Ciebie normalnym było trwanie w takim galimatiasie. Tak jakbyś nawet nie rozważał tego, że być może trzeba t po prostu zakończyć. Przecież to nie chodzi tylko o fochy, obrażanie się czy Twoją zazdrość. Chodzi o jej charakter i to, że nie szanuje Cię w zupełności. Jak można swojemu partnerowi napluć w twarz tego nie pojmę. Nie zrozumiem też tego, jak możesz chcieć szukać porozumienia? Skoro rzeczy się powtarzają, to znaczy, że dla niej to normalne i nie widzi w tym nic złego. "Wpadka" była niestety najgorszą rzeczą jaka mogła Wam się przytrafić, ale  litości, nie ciągnij tego. To jest destrukcyjne dla Ciebie, i będzie też dla dziecka. Wasz "związek" jest po prostu toksyczny.

30

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

Krótka piłka - jeżeli nie czujesz się winny to nie przepraszaj. Jeżeli ona nie czuje się winna to też nie przeprosi. Jeżeli się nie przeprosicie to prawdopodobnie prędzej czy później się rozstaniecie i każde znajdzie sobie partnera, który będzie go akceptował takim, jakim jest. Nie widzę tu innej możliwości tym bardziej, że ewidentnie każde z was jest uparte.

31

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

Moi zdaniem z Tobą jest coś nie tak. Twoja małżonka zachowuje się zgodnie z ludzkimi instynktami. Dostała palec, bierze całą rękę. Łatwiej jest kimś pomiatać, niż kogoś szanować. Dodatkowo chce się podobać mężczyznom, bo w domu nie ma mężczyzny. Nie zachowujesz się jak facet. Jeśli nie postawisz granic to ją stracisz. A ona tylko testuje Twoją wytrzymałość. Sprawdza jak daleko może się posunąć. Kilka prostych rad: 1) Niech ona pierwsza dzwoni, niech ona pierwsza zaczyna rozmowę. 2) Nie pytaj gdzie idzie, ani za ile wróci, 3) Nie rezygnuj z życia osobistego i prywatności - załóż GG, dzwoń do znajomych, 4) Nie pozwól się bić! Jak tylko podniesie rękę natychmiast za nią łap i usuwaj się z pola widzenia. Jak tylko próbuje Cię uderzyć wychodź z domu. Zobaczy, że nie może z Tobą pogrywać. Kobiety to manipulantki i potrzebują granic. Wtedy szaleją za facetem. NIE BÓJ SIĘ! Przecież może być tylko lepiej.

32 Ostatnio edytowany przez zakochana__85 (2010-03-26 15:12:00)

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

W zupełności zgadzam się z miumiu30  , jednak wydaje mi się, że Rozpacz  i tak nie zastosuje się do tych rad. Jest miękki, miły, całkowicie jej oddany i myśli, że w ten sposób zdobędzie jej miłość... Nic bardziej mylnego. Szczerze to ja bym nie chciała takiego faceta, który pozwoliłby na to bym go tak traktowała. Dla mnie to takie nie męskie, a my kobiety potrzebujemy przy sobie mężczyzny, który podejmuje decyzje, jest twardy, uparty i zawzięty i wbrew pozorom za takimi szalejemy. Jesteś sam sobie winien, bo pozwoliłes na to by ona tak Ciebie traktowała, bo musisz pamiętać o tym, że LUDZIE TRAKTUJĄ NAS TAK JAK SOBIE NA TO POZWALAMY...  Weź się chłopie w garść, bo to wstyd, żeby dorosły 25-letni meżczyzna dał się tak poniżać...

33

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

Weź sobie słowa miumiu30 do serca, bo lepiej tego ująć nie mozna było.

34

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

Wiesz co ja uważam że najlepszy i dla was oboje i dla dziecka byłby rozwód. Bo jaki to dziecko będzie miało przykład. Już nie mówię że najlepiej to by było jakby dziecko pozostało z Tobą ale z tym już mógłby być problem. Ale warto walczyć bo ta dziewczyna niczego sobą nie reprezentuje. Wiesz co przypominasz mi mojego chłopaka on jest tak samo kochany tyle że ja zawszę będę doceniała to że on taki jest bo cudowniejszego na pewno nie spotkam i spotkać nie chcę. A Tobie życzę abyś też spotkał taką dziewczynę która to doceni wink

35

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

Jak można żyć w tak chorym układzie...Że Ty jej jeszcze nie zostawiłeś to jakiś cud.. Nie wiem, ja bym chyba się rozwiodła z taką osobą... zwłaszcza że pisałeś że było dobrze dopóki nie wróciła.

36

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

Szok... nie obraź sie, ale sam jesteś sobie winny. Muszę się zgodzić z miumiu i zakochaną, my kobiety potrzebujemy takie faceta, na którym bedziemy mogły się oprzeć i takiego, ktory sprawi, że przy nim bedziemy czuły się jak kobiety. Nie mówie tu ,of course, o macho czy damskich bokserach. Liczy się stanowczość- w umiarze i w odpowiednich sytuacjach. Facet powinien szanować kobietę i liczyć się z jej zdaniem, ale jednocześnie nie pozwalać wejść sobie na głowę. A to , że przyzwalałeś na bicie, to już wogóle...przesada hmm Inna sprawa, że masz doczynienia ze zwykłą wieśniareczką( której przydała by się porządna olewka z Twojej strony)...Wyglądasz mi na porządnego faceta, więc zasługujesz na podobną do siebie kobietę. Zrób coś z tym, bo ta ekhem dziewczyna zaczyna pozbawiać Cie męskości tongue zaś siebie dowartościowywać.

37 Ostatnio edytowany przez Rozpacz (2010-06-16 11:48:01)

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

Nie wiem czy kogos jeszcze interesuje moj temat, w kazdym badz razie sytuacja wyglada nastepujaco, w sobote zrobilem grilla i w koncu udalo mi sie tesciow zaprosic na grilla, mamy juz nasza coreczke, na zmiane do niej wstawalismy w nocy, wszystko bylo w miare w pozadku, mimo to moja zona uznala ze w ogole jej nie pomagam, co prawda powiedzialem w ironi ze mam tak cudowna zone ze przed slubem mialem gorzej teraz mam raj... co oczywiscie jest nie prawda... , kolejnego dnia zona uznala ze daje mi 2 miesiace abym sie zmienil, albo ona albo komputer fakt fatk siedzialem troszke na komputerze, ale bez przesady moze 1-2h dziennie... wtedy jej odpralem... chcesz to mozesz teraz wyjsc... odrazu zadzwonila po siostrzyczke, spakowala sie wziala dziecko i pojechali, nie bylo to zbyt mile, chcialem jej jakos pomoc to glupio mi dogadywala, powiedzialem jej, to juz 3 albo 4 raz jak odchodzisz teraz powrotu nie bedzie... ale pojechala, podjela pochopnie decyzje... po 2 dniach zaczalem dostawac SMS z zalem do mnie jakim to jestem mezem... po czym dostalem sms ze mamy zaczac wszystko od nowa... ale ja nie chce bo sobie tego nie wyo9brazam.. nie dosc ze jej juz nie zaufam... to na prawde w domu na jakakolwiek pomoc nie moge liczyc, typowa lalka barbi.. sad interesuje mnie teraz tylko dziecko i watpie abysmy zamieszkali osobno. Rano wyslalem smsa kiedy moge sie zobaczyc z nasza mala Martynka.. jak narazie nie odpisala..;/ . Teraz dochodzi do mnie jaki blad popelnilem w zyciu i ile krzywdy zrobilem naszej corce..



Wiem ze nigdy jej nie zalezalo... chodzilo tylko o wygody.... pomylila sie troszke bo nie dam sobie wiecej pozwalac na takie traktowanie, pomimo ze czesto mnie uderzyla.. nikt jej nie oddal, jedynie zlapalem za reke albo lekko odepchalem... bardzo mnie wypalil zwiazek z ta kobieta... gdyby nie nasza corka juz dawno nie utrzymywal bym z nia kontaktu.. to kobieta barbi dla jakiegos biznesmena na pokaz tylko.. a w glowie niestety nie za duzo wiedzy..;/ zachowanie mi od niej tez nie odpowiada wstyd.. slownictwo jak z ulicy... ahhh co bede pisal.. nie da sie tego wyobrazic. Fakt faktem to moja wina ze od poczatku pozwalalem jej na tyle i biegalem jak piesek.. mam nauczke.

38 Ostatnio edytowany przez Rozpacz (2010-09-06 11:23:44)

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

Po opisanym wyzej rozstaniu, zona znow wrocila do mnie, lecz troszkę czasu minęło i znow to samo, obecnie żona mieszka u rodziców od ponad miesiąca, w momencie gdy sie wyprowadzała powiedziała abym złożył sprawę w sądzie o widzenia z dzieckiem, dodała że nie chce mnie znać, że mam szukać innej etc. Po 2 tygodniach złożyłem wniosek do sądu, ponieważ nie widziałęm się z naszą 3miesięczną córką, a żona zmieniła telefon, z kolei rodzice mojej lubej odrzucali moje telefony. Pewnego piątkowego wieczoru wybrałem się z dobrym kolegą ( chociaż mam ich bardzo mało gdyż zawsze żona była najważniejsza i to z nią spędzałem czas). Kolega ten wrócił z zagranicy, był również na naszym weselu, wracając do tematu wybralismy się do małego PUBu z miejscem gdzie można również potańczyć, tak też się stało. Nie należe do osób które odrazu po rozstaniu chcą się pocieszać wieć potańczyliśmy z kolegą chwilę, po czym udałem się do domu. Następnego dnia moja matka dostała sms od teściowej że sie pocieszam na dyskotece... ( szok.. pierw zona mnie opuszcza, mowi ze mnie nie chce znac a pozniej sms jej matki ) troszke mnie to zdezorientowalo. Lecz nie mialem sobie nic do zarzucenia poniewaz nie szedlem tam w celu poznania kogos, lecz aby spotkac sie z kolega z ktorym dawno sie nie widzialem. Przez ponad miesiac widzialem corke 4 razy, z czego 2 razy moglem ja zabrac do siebie na kilka godzin. Chcialem sie pogodzic, nadal chce, chcialbym stworzyc rodzine, lecz niestety zona nie za bardzo jest za tym pomyslem. Ostatnio nawet zrobili chrzest o ktorym poinformowali mnie dzien przed uroczystoscia... Nie wiem co robic, czy dac jej troche czasu, czy znow zaczac pisac i sie starac, rozprawe mamy w pazdzierniku. Kolega powiedzial abym sobie kogos znazl wtedy latwiej zapomne, ale mi nie zalezy na nowej zajomosci czy przelotnym stosunku..Zona kazdej kolezance swojej, rodzicom swoim opowiadala wiele razy niestworzone rzeczy na moj temat, rozpad zwiazku oczywiscie jest zwiazany z naszymi bledami, nie chce tu tylko zony obwiniac, lecz nie rozumie jej decyzji, od zawsze bylismy dwoma innymi swiatami, zupelnie inne wartosci i zasady wynieslismy z domu.. Ona jest poddane matce i swojej siostrze ktora wydaje mi sie ze nia manipuluja. Juz sam nie wiem co robic, bardzo prosze o jakas rade, mysle ze grono zenskie bardziej zrozumie moja zona ode mnie i bedzie w stanie mi cos doradzic. sad

39

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

Jedyna kobieta z której nie powinieneś rezygnować to mała Martynka.... A teściowej powiedz,że to wyłącznie Twoja sprawa gzie wychodzisz i z kim skoro zona zabrała tyłek w troki i poszła.... Niestety Twój los pokazuje jak bardzo wygląd kobiety może świadczyć o jej charakterze(lalunia najczęściej nie potrafi znieść krytyki i zająć się domowym ogniskiem) i może stać się przestrogą dla innych zapatrzonych w strzelające oczkami na prawo i lewo superlaski....

40

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

Rozpacz weź się w garść chłopaku !!! Bo inaczej ześwirujesz......ja tez jestem uległa mężowi aż za bardzo i zaczęłam stawiać opory.Trzeba czasami pokazać że jesteśmy ludźmi,że mamy uczucia i nie dajmy się poniżać.Wnioskując z twych postów jesteś na pewno fajnym facetem ale popełniłeś już błąd na samym początku.....nie pokazałeś jej jak bardzo jesteś zirytowany jej zachowaniem i klepaniem jej tyłka na dyskotekach.Nie mówię tu o poważnych eskalacjach tylko wyrażeniu ze jest Ci z tym źle.Czytając Twoje posty widzę jak bardzo cierpisz z tego powodu i czuję to samo bo przeżyłam już nie jedno.Dlatego pokaż jej ,że ty tez masz uczucia i poszukaj wartości w sobie bo pewnie jesteś wartościowym człowiekiem skoro tak oddajesz się tej miłości mimo bólu i cierpienia na jakie się zgadzasz.Życze Ci szczęścia.......i miłości której coraz mniej na tym świecie:)

41

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

Dzięki za odpowiedź, lecz nie mam pojęcia w jaki sposób miałbym pokazać jej moje uczucia ponieważ praktycznie w ogóle nie utrzymujemy kontaktu, z córka uniemozliwia mi widzenia a tylko wtedy mam mozliwosc byc z nimi sam na sam,  na sms raz odpisze raz nie.. wiec uznałem że nie będę pokazywał teraz że mi zależy, pisałem jej że nie chce sam się starać, chce widzieć że jej też zależy by zbudować kochającą rodzinę, jak widać bez efektów.. więc postaram się to przetrzymać

42

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?
Rozpacz napisał/a:

... by zbudować kochającą rodzinę...

Wierzysz w coś co nigdy nie istniało i wybacz za szczerość, ale nigdy nie będzie . Tyle osób pisało żebyś zakończył ten związek dla swojego dobra, jej i waszego dziecka a ty jakbyś wogóle tych rad nie widział. Skoro ona nie chce to głową muru nie przebijesz. Po za tym chcesz takie całe życie- kłótnie, poniżanie, rozstania, powroty?

Co do tego że ktos napisał że jestes sobie sam winien to sie z tym nie zgadzam- uważam że twoja żona zbyt dużo soba nie reprezentuje, ale to jak traktuje ciebie świadczy tylko i wyłącznie o niej i to niestety nie za dobrze (bo co za normalny człowiek bije drugą osobę, obściskuje się z innymi na oczach ukochanej osoby, pluje jej w twarz a na koniec wymaga by to ona sie zmieniła??).Masz łagodny i uległy charakter a ona to wykorzystuje, poprostu nie ma do ciebie szacunku i wątpie by kiedykolwiek jeszcze miała. A poza tym będąc w związku z innym facetem zapewne też by próbowała tak go traktować, taki typ blondynki.

A teściową bym się nie przjmowała, niech sobie gada. Tyle jej.

43

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

Masz rację zaciśnij zęby i czekaj.........może już do końca życia? Wiesz moim zdaniem walcz- ale nie o nią tylko o córeczkę.....skoro twierdzisz że twoja żona to tylko barbi na obcasach to niech taką zostanie jak chce.Ale powinieneś pokazać że zależy Ci na córeczce bo na pewno ja kochasz.Wydaje mi się,że powinieneś żyć swoim życiem- bo ktoś kiedyś powiedział że do tanga trzeba dwojga....więc żyj i ciesz się z każdego dnia.........:)))))))

44

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

ej masakra to jest chore to co ty opisujeszzz
jak dla mnie zona jest zdrowo walnięta, typowa pusta lalka!! któa cie wykorzystuje, i kopnęłmabym jąw dup..e

a ty powinienes isc do psychologa czy psychiatry, z objawami chorobliwej zazdrosci, bo fakty ty masz obsesje na jej punkcie!!! na punkcie takiego kogos kto traktuje cie jak psa

prosta rada, obydwoje jestescie siebie warci , bo jakbys miał troszkę oleju w głowie to byś nie pozwoli sobie takiej \" pustej lalce" tak si traktowac
szanujcie sie ludzie

45

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?
dantek napisał/a:
Rozpacz napisał/a:

... by zbudować kochającą rodzinę...

Wierzysz w coś co nigdy nie istniało i wybacz za szczerość, ale nigdy nie będzie . Tyle osób pisało żebyś zakończył ten związek dla swojego dobra, jej i waszego dziecka a ty jakbyś wogóle tych rad nie widział. Skoro ona nie chce to głową muru nie przebijesz. Po za tym chcesz takie całe życie- kłótnie, poniżanie, rozstania, powroty?

.

dlatego pisze, on jest wart jej samej, !! ma taką obsesje na jje punkcie ze on nic z tym nie zrobi, załoze sie ze dalej bedzie jak było albo i jescze gorzej!!! obudz sie człowieku !!! i nie marnuj życia,. !! dziecko da sie wychowywać , ale z tako idiotką nie warto sie meczyc!!!!!! i są na to rozwiązania

46

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

Rozpacz, jestes za bardzo zapatrzony w wyglad i stad wszystkie twoje problemy.. Twoja wybranka ma okropny charakter a ty nic sobie z tego nie robisz wink Bo jest ''piekna''. Bez sensu, ale masz co wybrales. Moze gdy przestaniesz taka wage przywiazywac do wygladu* przjedzie ci tez obsesja na jej punkcie.



*Skad te wnioski? W peirwzym poscie niemal bez przerwy zachwycal sie fizycznymi zaletami wybranki.

47

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

mowie są siebie warci hehhee

48

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

bardzo śmieszne, daruj sobie takie posty. pozdrawiam

49

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

ale z tych postów tylko takie cos wywnioskowałam
dlaczego nic z tym nie robisz? jestes mezczyzną czy nie ?

50

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

Obsesyjna zazdrość... wiem o czym mówisz. Ja przeżywam to każdego dnia, to rujnuje Ciebie i niszczy od środka, przez to Twoja samoocena spada nisko, bardzo nisko, ale wciąż trwasz w tym Toksycznym związku. Nie potrafisz/ nie możesz odejść. Nic tylko strzelić sobie w łeb. Ja doszłam do takiego toku myślenia... Sytuacja beznadziejna.

51 Ostatnio edytowany przez gazia (2010-12-08 20:15:17)

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

A to nie było tak ja u mnie, ze kiedy mąz mnie bil, dusil, lub wykręcał ręce, to ja sie bronilam krzykiem i splunięciem mu w gębe. Syczał gdy mnie dusił, pastwiac sie.
Ty ja biles? Czy ty anioł?
Mój mały wtedy syn obserwował jak ten mnie dusił i wykręcał rece.
Mam nadzieje, że mego aktualnego męza  sadystyczne nawyki ujawnia sie  w  jego  nasteonym związku. Na pewno.Ciekawe czy tamtej kobiecie bedzie tez wypominał narzeczonego, bo tej jego nowej miłosci , on opowiadał mi , ze narzeczony uciekł chyba do Ameryki..Wszystko przed nią. haha

52

Odp: Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

Witajcie
Siedze sobie tak i to wszystko czytam aż mi się słabo robi i bardzo podobną mam sytuacje w domu mam pdobnego męża do twojej żony ale żeby on był jakiś super przystojny to bym nie powiedziała. Może nie jest to aż takie jak u Ciebie ale dużymi krokami już się zbliża. Mam małą córeczkę 10 miesięcy, a z mężem już się znam 10 lat, wcześniej nigdy tak między nami nie było zawsze jakoś radziliśmy sobie z naszymi problemami w sumie częściej ustępowałam po jakimś czasie mi przechodził, ale już teraz nie mam siły za bardzo ulegałam za każdym razem. To  jak miałabym gdzie z nią póść to już bym to zrobiła ale jak narazie to nie mam wyjścia takie życie......... A ty to daj sobie spokój walcz jak możesz o dziecko to ONA jest teraz najważniejsza i jej szczęście. Jak wy się nie możecie dogadać od samego poczatku to lepiej nie będzie. Szkoda że niekiedy spotykamy ludzi całkiem nie dla siebe sad

Posty [ 53 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Obsesyjna zazdrość czy chora ukochana?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026