Gdyby znalazła się duszyczka, która wysłuchałaby mnie, byłabym wdzięczna. Przechodzę w życiu kryzys życiowy. Rzuciłam studia, stancje i mam złamane serce. Podłamałam się i trochę zagubiłam. Chodzi mi bardziej o prive.
Przepraszam, jeżeli pytanie jest niewłaściwe