Postaram się jak najkrocej: jesteśmy ze sobą prawie dwa lata ja 22 on 30. Nie mam na co wiele na niego narzekac, jest dobrym i wiernym facetem, pomocny itd.
Mieszkaliśmy razem, ja się wyprowadziła niedawno, warunki mieszkalne były okropne poza tym z jego rodzina która była bardzo brudna i dom mega zaniedbany.
Problem w tym ze na początku związku za dużo opowiadał mi o swojej bylej. Za dużo szczegolow, na fb miał z nią kontakt no i siła rzeczy wiedziałam która to, za dużo prywatnych szczegółów znalam, okazało się ze z moim szefem go zdradzał potem szefa wybrała itd itd wielki dramat geberalnie, z szefem ostatnio zerwali ale widzę ze komentują na fb coś tam wiec możliwe ze nadal się pieprza bo on męska dziwka a ona tylko do ruchami się nadaje bo mózgu nie ma. Jest typową głupia dziewczyna.
No i po tych prawie 2 latach nadal mi ten cały fakt jej istnienia przezzkadza. Nadal przeglądam ja na instagramie itd. Nie wiem po co. Bez sensu to wszytko. Nie wiem też w sumie czego cjce. Chce być szczęśliwa i kochana tym bardziej ze jestem w tym kraju sama (imigrantka) ale nie chce być z kimś tylko po to ze mi wygodnie.
Nie wiem jak zerwac, czy może lrzesadzam? Czuję czasami ze mnie on ogranicza, często jest zazdrosny i niby na żarty wypocin mi przyjaciół których i tak wiele nie mam. Wiem ze jak zerwie to się zalamie. Ciężka sprawa...
Podobne tematy
Pisałaś już o tym problemie - kontynuuj więc swój poprzedni wątek. Poza tym proszę o dopasowanie słownictwa do poziomu forum - opis tej dziewczyny w Twoim wykonaniu jest poniżej jakiegokolwiek poziomu, nie tylko forum